piątek, 20 lutego 2026

Mój fikcyjny chłopak

TYTUŁ: Mój fikcyjny chłopak 

AUTOR: Agata Gładysz

WYDAWNICTWO: Odyseya 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 343

Biblioteka, fikcyjny chłopak i młodzieńcze emocje – YA romanse dla młodszych czytelników ❤️❤️❤️

Jako mama nastolatek i bibliotekarka staram się orientować w literaturze młodzieżowej. Najczęściej korzystam z poleceń mojej córki – tym razem jednak role się odwróciły i to ja podsunęłam jej tę książkę. 

Olivia, uczennica liceum, uwielbia czytać. Nie jest kujonką – po prostu rzadko rozstaje się z książką i woli fikcyjne światy od szkolnych imprez. Podczas odrabiania pracy domowej z najlepszym przyjacielem, Wesem, dochodzi do czegoś zupełnie nieoczekiwanego – zaburzają czasoprzestrzeń i sprowadzają do rzeczywistości bohatera powieści. Zeyna.

Zeyn to zawodowy model – pewny siebie, charyzmatyczny, wręcz „idealny materiał na chłopaka”. Problem w tym, że nie powinno go tu być.
Jak wytłumaczyć tacie obecność nieznajomego chłopaka w pokoju? Jak ukryć go w szkole pod czujnym okiem nauczycieli? I co zrobić, gdy najlepszy przyjaciel zaczyna czuć się odsunięty? 

To lekka, młodzieżowa historia o fascynacji, zauroczeniu i różnicy między wyobrażeniem a prawdziwymi emocjami. Czyta się szybko i bez większego wysiłku. Używając młodzieżowego określenia – momentami bywa trochę cringe 😂

Na plus zdecydowanie: brak wulgaryzmów, brak wątków erotycznych (pojawia się jedno zdanie dotyczące LGBT), więc pod tym względem to bezpieczna propozycja dla młodszych nastolatek.

Nie jest to literatura najwyższych lotów, zabrakło mi większych emocji i głębszego pokazania świata, z którego pochodzi Zeyn – właściwie nie do końca wiadomo, co sprawia, że Olivia miałaby aż tak za nim przepaść.

To romantyczna, dziewczęca historia, która może trafić do czytelniczek zaczynających swoją przygodę z YA.



3 komentarze:

  1. Bardzo trafne spostrzeżenie z tym rozróżnieniem między wyobrażeniem a rzeczywistością. Ciekawa jestem, czy Twojej córce ostatecznie spodobała się bardziej niż Tobie. W wolnej chwili wpadnij na mojego bloga, może znajdziesz tam kolejną wspólną inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że jednak zabrakło większych emocji. Ja raczej nie skuszę się na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie że książka dedykowana młodzieży pozbawiona jest wulgaryzmów i podtekstów seksualnych, teraz na prawdę trudno takie znaleźć

    OdpowiedzUsuń