wtorek, 12 maja 2026

Szantaż

 TYTUŁ: Bestseller. Szantaż 

AUTOR: Katarzyna Michalak 

WYDAWNICTWO: Znak Jednym Słowem 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 291

Wielkich pieniędzy, rodzinnych porachunków i bezwzględnej walki o sukces ciąg dalszy! Zapraszam na recenzję 2 tomu serii Bestseller Katarzyny Michalak.

Bardzo się cieszę że nie trzeba było na ten tom długo czekać, bo szczegóły dotyczące Skandalu <klik> nie zdążyły się zatrzeć w  mojej pamięci.

Presja by znaleźć się na szczycie listy bestsellerów nadal jest ogromna. Każda z bohaterek ma inną motywację by na ten szczyt dotrzeć. Ale łączy je jedno, osoba agenta Roberta McLarena. Reprezentuje on Amandę i Holly, ale ma świadomość że to Kayla będzie kurą znoszącą złote jajka. On też prowadzi swoją grę, a stawką są wielkie pieniądze. 

W tym tomie ponownie jest intensywnie, poznajemy tajemnice z przeszłości, ale nie wszystkie karty zostały jeszcze odkryte. Napięcie cały czas jest utrzymywane, a czytelnik ma poczucie że najważniejsze dopiero nadejdzie. 

Książkę czyta się szybko, głównie za sprawą krótkich, dynamicznych rozdziałów i dialogów pełnych emocji. Bohaterowie są sfrustrowani, impulsywni, często działają pod wpływem strachu albo ambicji i bardzo mocno czuć te emocje w ich rozmowach.

Wątek sensacyjny został rozbudowany. Wkraczamy na grząski grunt porachunków mafijnych. Rodzina przede wszystkim? Czy jednak ród Carrera wybierze pieniądze? 

Szantaż ma tutaj wiele twarzy. W świecie wielkich pieniędzy i wpływów manipulacja wydaje się czymś naturalnym. Ale są granice, których przekroczenie naprawdę robi wrażenie. Szczególnie wtedy, gdy kartą przetargową staje się dziecko.

"Brała udział w grze, w której posłuszeństwo wymusza się najprościej: w chwili gdy uwierzysz, że za każdy fałszywy ruch zapłaci ktoś tobie drogi, najdroższy, będziesz posłuszna. "

„Szantaż” jeszcze mocniej niż pierwszy tom pokazuje, że w tej serii sukces nigdy nie jest tylko sukcesem. Zawsze stoi za nim jakiś koszt: kłamstwa, manipulacje, utracone relacje albo decyzje, których nie da się cofnąć.

I choć momentami miałam wrażenie, że emocji oraz zwrotów akcji jest naprawdę bardzo dużo, to trudno odmówić tej historii jednego: wciąga. A zakończenie ponownie zostawia czytelnika z pytaniami i skutecznie zachęca, by sięgnąć po kolejne tomy  „Spisek” i „Sukces”.



1 komentarz:

  1. Lubię takie powieści, które zaskakują i trudno przewidzieć kolejny krok bohaterów.

    OdpowiedzUsuń