środa, 22 kwietnia 2026

Ciepłe dłonie

TYTUŁ: Ciepłe dłonie (Saga o Betty tom 2)

AUTOR: Katarina Widholm

WYDAWNICTWO: Luna

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 447

 Jak dobrze, że na kolejny tom serii nie trzeba było długo czekać :) Betty skradła moje serce, o czym możecie przeczytać tutaj: <klik> więc z wielką przyjemnością zabrałam się za lekturę Ciepłych dłoni. 

Betty jest żoną, matką, kobietą pracującą, dobrą córką i wspaniałą przyjaciółką. Ale czy szczęśliwą osobą? Jak na karty, którymi obdzielił ją los radzi sobie nieźle. Nie ma jednak szansy na dłuższą stabilizację, bo mąż też znika z jej życia. Samo to nie byłoby jeszcze najgorsze, gdyby Betty nie odkryła jego tajemnic. Tajemnic, które dotyczą bezpośrednio jej. Jedno wydarzenie, a jej życie mogło wyglądać zupełnie inaczej. Czy mimo upływu lat uda się zbudować szczęście?

Trochę tajemniczo Wam tutaj pisze, ale na prawdę nie chcę zdradzać szczegółów. Bo dla mnie odkrywanie kolejnych wydarzeń było bardzo emocjonujące (i tak, teraz też niemal krzyknęłam "nie rób tego dziewczyno!")

Choć Szwecja nie została bezpośrednio dotknięta wojną, jej skutki były wyraźnie odczuwalne: mężczyzn powoływano do wojska, żywność była racjonowana, obowiązywało zaciemnienie. Autorka skupiła się na opisach codzienność, na małych rodzinnych rytuałach, na potrawach, które wychodziły spod ręki Betty. To właśnie te detale budują niezwykle klimatyczną, wciągającą atmosferę. Akcji jest tutaj więcej niż w 1 tomie, przybyło też bohaterów i to nie koniecznie takich, których chcielibyśmy wpuścić do swojego życia. Ale to dodaje całej historii głębi i wielowymiarowości. 

"- Wiesz, dawniej, kiedy tyle mówiłaś o miłości, uważałam, że przesadzasz. Sądziłam, że w życiu najważniejsze są spokój i bezpieczeństwo. Ale teraz wiem, że to miłość pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile. Czułość, jaką okazuje ukochana osoba, daje taką siłę, że łatwiej wytrzymać szarą codzienność"

To opowieść o kobietach, tajemnicach, stracie i nadziei. O tym, że czasem jedno odkrycie potrafi przewrócić całe życie do góry nogami. I o tym, że nawet po największych burzach człowiek wciąż szuka ciepła, bliskości i miejsca, które będzie mógł nazwać domem. ❤️

Polecam. 

1 komentarz:

  1. Bardzo poruszający ten fragment o miłości, która pozwala przetrwać trudne chwile. Właśnie kupiłam pierwszy tom i niedługo zabieram się za lekturę, a Twoja opinia o dalszych losach Betty tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto.

    OdpowiedzUsuń