piątek, 31 lipca 2026

Spisek

TYTUŁ: Bestseller. Spisek

AUTOR: Katarzyna Michalak 

WYDAWNICTWO: Znak Jednym Słowem 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 355

Wystarczyło 5 miesięcy by w ręce czytelników trafiła bestsellerowa trylogia: tom 1 Skandal, tom 2 Szantaż i tom 3 Spisek.

W drugim tomie zabrakło mi wątku Holly. W 3 bohaterki dostały "czasu antenowego" mniej więcej po równo. Co ciekawe, każda z nich zdaje się funkcjonować w zupełnie innym świecie. Mamy porwanie przez mafię, groźby ☠️, arabskiego szejka w roli wybawcy i kobietę, która po dwudziestu latach niesłusznie spędzonych w więzieniu pragnie zemsty.

W recenzji pierwszego tomu pisałam, że najbardziej ciekawiły mnie kulisy świata wydawniczego. W końcu to środowisko, które autorka zna od podszewki po wielu latach pracy. Liczyłam, że czytelnik zostanie zaproszony za kulisy tej machiny i pozna realia branży. Niestety ten wątek nigdy nie został rozwinięty na tyle, by stać się mocnym elementem serii. W trzecim tomie schodzi już właściwie na dalszy plan. Zamiast historii o książce, która była marzeniem bohaterek, dostajemy przede wszystkim sensację: coraz mocniejszy szantaż, spisek, zemstę i grę o wielkie pieniądze.

Nie można jednak tej serii odmówić tempa. Akcja niemal nie zwalnia, dialogi dodają jej dynamiki, a kolejne rozdziały czyta się błyskawicznie. To książki, po które łatwo sięgnąć nawet wtedy, gdy na czytanie ma się niewiele czasu.

„Spisek” zamyka wszystkie najważniejsze wątki i prowadzi do satysfakcjonującego finału. Odpowiada również na pytanie, kto ostatecznie zasłuży na miano bestsellerowej pisarki.

Dla mnie czytanie tej serii to był swego rodzaju eksperyment, ciekawostka poznawcza. To lekkie, dynamiczne czytadła z nutą sensacji, które zapewniają rozrywkę i pozwalają oderwać się od codzienności. Nie były to złe książki, ale mam wrażenie, że nie zostaną mi w głowie na długo.

Na koniec muszę jeszcze pochwalić autorkę za decyzję, o której wspominała na Facebooku. Choć początkowo planowała rozbudować historię do czterech tomów, ostatecznie zakończyła ją na trzech częściach. Uważam, że to dobra decyzja, dzięki temu fabuła nie została niepotrzebnie rozciągnięta.

Poleciłabym tę serię osobom, które szukają lekkiej, dynamicznej rozrywki i lubią, gdy w książce dużo się dzieje. Jeśli nie przeszkadzają Wam filmowe zwroty akcji i sensacyjne rozwiązania, możecie spędzić z tą trylogią kilka naprawdę przyjemnych wieczorów.



czwartek, 30 lipca 2026

Atak żab ninja

 TYTUŁ: Smoczydech. Atak żab ninja 

AUTOR: Ursula Vernon (znana również jako To. Kingfisher)

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 208

Jeszcze więcej smoczych przygód! Tom drugi to prawie 50 stron akcji więcej, a i tak to za mało 🔥.

Tom 1 Smoczydech bardzo przypadł mi do gustu (dzieciakom w bibliotece też) - dla przypomnienia to powieść z elementami komiksu, której bohaterem jest Danni Smoczydech jedyne mityczne stworzenie w szkole dla płazów i gadów. 

W części drugiej pojawia się dziewczyna! Salamandra Suki to uczennica z wymiany zagranicznej, a przyjaciel Danniego, zielona iguana Wendell, od razu traci dla niej głowę. Suki pochodzi z Japonii, więc nie brakuje nawiązań do sztuk walki, którymi Danni jest ostatnio zafascynowany.

Suki musi zdecydować czy chce zostać weterynarką czy władczynią ninjów. Dla Danniego wybór jest prosty, ale to nie on tutaj decyduje. On ze swoją znajomością ruchów kung-fu (oglądało się filmy) i umiejętnością ziania ogniem (przynajmniej w teorii) musi ochronić dziewczynę przyjaciela. A Wendell? „To nie jest moja dziewczyna!” - będzie powtarzał więcej niż raz. 😂

To kolejna lekka i dynamiczna przygoda, w której nie brakuje zwrotów akcji i sympatycznych bohaterów. Podoba mi się, że autorka wplata w fabułę tematy bliskie dzieciom: przyjaźń, pierwsze zauroczenia, odwagę i szukanie własnej drogi.

Nadal jednak miałam ten sam niedosyt co po pierwszym tomie. Po opisie i całym tym zwariowanym pomyśle spodziewałam się znacznie większej dawki humoru. Owszem, zdarzały się zabawne momenty, ale dla mnie było ich po prostu za mało.

Mimo to bawiłam się dobrze i myślę, że seria ma w sobie coś, co przyciąga młodszych czytelników. Świadczy o tym choćby zainteresowanie dzieci w mojej bibliotece. Jeśli szukacie pełnej przygód książki z komiksowymi ilustracjami i wartką akcją, Smoczydech zdecydowanie jest wart uwagi 🔥

piątek, 24 lipca 2026

Czerwona królowa

 TYTUŁ: Zagadki dla wyjątkowych umysłów. Wyzwanie.

AUTOR: Juan Gómez-Jurado

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 142

Nie znam uniwersum Reina Roja, chociaż okładki kojarzę. Książka która trafiła w moje ręce jest wprowadzeniem do serii, wprowadzeniem wyjątkowym. "Czerwona królowa" zawiera wątki fabularne ale jest przede wszystkim książką, w której do rozwiązania jest ponad 100 zagadek. A czytelnik sam staje się uczestnikiem tajemniczego projektu.

Poziom zadań jest bardzo zróżnicowany, są zagadki matematyczne, logiczne, wykreślanki, krzyżówki, na spostrzegawczość. Co ważne do rozwiązania zadań nie trzeba znać książek z tej serii. Najbardziej podobał mi się ten typ zadań w których jedno rozwiązanie było początkiem kolejnego zadania. Dzięki temu miałam wrażenie, że uczestniczę w dobrze przemyślanej grze.

Powiem Wam, że to działa! Telefon został odłożony na bok, nie miałam potrzeby scrollowania, bo dopamina krążyła w moich żyłach szybciej po każdym dobrze rozwiązanym zadaniu. A każde poprawnie rozwiązane zadanie dawało satysfakcję i motywowało, by od razu przejść do następnego. Dawno żadna książka nie wciągnęła mnie w tak interaktywny sposób.

To świetna propozycja dla osób, które lubią łamigłówki, escape roomy i wszelkiego rodzaju logiczne wyzwania. Nawet jeśli – tak jak ja – nie znacie jeszcze świata Reina Roja, ta książka potrafi skutecznie rozbudzić ciekawość.


Polecam 🎲🃏📝




niedziela, 19 lipca 2026

Reszta jest historią

 TYTUŁ: Reszta jest historią 

AUTOR: Tom Holland i Dominic Sandbrook (autorzy najpopularniejszego podcastu historycznego na świecie Goalhanger podcast.

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 503 (Indeks 489-503)

Wiecie, że studiowałam historię? 

Dlatego tak bardzo podpisuję się pod cytatem, który znalazłam na początku tej książki "Rosnąca ekscytacja, która towarzyszy studiowaniu jakiegoś aspektu historii, naprawdę zalicza się do największych przyjemności życiowych."

Uwielbiam historię 😄 przede wszystkim obserwowanie, jak wielkie wydarzenia wpływały na życie zwykłych ludzi. Lubię odkrywać nowe fakty, poznawać mniej znane historie i przekonywać się, że przeszłość często jest znacznie bardziej skomplikowana, niż uczono nas w szkole.

Historia nie jest zbiorem niepodważalnych odpowiedzi. Są wydarzenia doskonale udokumentowane w źródłach pisanych, są takie, które przez lata zostały wygładzone przez tradycję, i takie, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego. Nawet te same fakty można interpretować na różne sposoby, wszystko zależy od źródeł, kontekstu i przyjętej perspektywy. 

Autorzy podcastu, który tutaj dostajemy w formie pisanej, nie ograniczają się do suchego przedstawiania faktów, ale pokazują, jak można o historii opowiadać w angażujący sposób. Znajdziemy tu rankingi, wywiady, listy, notatki prasowe czy wspomnienia. Dzięki temu czytelnik nie ma wrażenia, że czyta podręczniki, lecz z żywą opowieść opartą na źródłach. Myślę, że właśnie taka forma może zainteresować nawet osoby, które na co dzień nie sięgają po książki historyczne.

Nie wszystkie pomysły autorów do mnie trafiły. W większości przypadków forma była ciekawa, ale chyba nie do końca potrafię docenić brytyjski humor, a być może po prostu brakowało mi kulturowego kontekstu niektórych żartów.

Niestety podczas lektury wyłapałam też kilka literówek oraz błąd merytoryczny. W książce pojawia się informacja, że „29 września 1945 roku, gdy Rosjanie się zbliżali, Hitler wypróbował na Blondi cyjanek, by sprawdzić, czy działa”. Oczywiście powinien to być rok 1945, ale kwiecień. To niby drobiazg, ale w książce historycznej takie pomyłki nie powinny się zdarzać. Szkoda również, że redakcja i korekta nie wyeliminowały pozostałych literówek.

Jeśli chcecie przekonać się, że historia nie musi być nudna, warto dać tej książce szansę.



wtorek, 14 lipca 2026

Ghostwriterka

 TYTUŁ: Ghostwriterka 

AUTOR: Julie Clark 

WYDAWNICTWO: Otwarte 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 399

Okładka tej książki nie przestaje mnie zachwycać! I te barwione brzegi 😍 ale, uwaga‼️po za świetną obwolutą dostajemy też rewelacyjną historię.

Olivia Dumont jest znaną i cenioną ghostwriterką. A przynajmniej była jeszcze do niedawna. Kiedy odważyła się publicznie powiedzieć, co myśli o mizoginii w świecie wydawniczym, szybko stała się personą non grata. Zleceń brak, konto świeci pustkami, a długi tylko rosną. Wtedy otrzymuje propozycję od Vincenta Taylora - autora bestsellerowych horrorów i jednocześnie swojego ojca. Mężczyzna chce, aby Olivia pomogła mu napisać biografię. Problem w tym, że od pięćdziesięciu lat ciąży na nim podejrzenie zamordowania własnego rodzeństwa.

Pół wieku wcześniej w Ojai w Kalifornii, podczas miejskiego festynu, dochodzi do tragedii. W domu Taylorów ginie dwoje nastolatków. Vincent, znany ze swojej porywczości, od początku znajduje się na celowniku mieszkańców. Choć policja nigdy niczego mu nie udowodniła, dla wielu do dziś pozostaje winny.

Czy Olivia, analizując rękopisy Vincenta, zdoła odkryć prawdę? Umowa zabrania jej rozmawiać z kimkolwiek o książce i o samej sprawie, dlatego początkowo musi polegać wyłącznie na tym, co opowiada jej Taylor. Problem w tym, że jego umysł coraz bardziej pogrąża się w chorobie. Co jest więc prawdą, a co jedynie wytworem pamięci?

Na szczęście Olivia znajduje pewną furtkę. Jako ghostwriterka nie może prowadzić własnego śledztwa, ale jako córka Vincenta może rozmawiać z ludźmi, którzy pamiętają tamte wydarzenia. Czy po pięćdziesięciu latach uda się poskładać wszystkie elementy tej układanki?

"Kiedy grzebiemy w przeszłości, musimy być gotowi na znalezienie czegoś, co nam się nie spodoba".

Jak cudownie odkrywało się tę historię! Krok po kroku odsłaniane tajemnice, retrospekcje, fragmenty pamiętników, urywki wspomnień i amatorskie nagrania sprzed pół wieku - autorka doskonale dawkowała informacje, dzięki czemu napięcie rosło z każdym kolejnym rozdziałem. Kilka razy byłam przekonana, że już wiem, co wydarzyło się tamtej nocy, ale pojawiał się szczegół, który burzył moją teorię i zmuszał mnie do układania wszystkiego od nowa.

To właśnie TA książka, przez którą ciągle powtarzamy sobie: „Jeszcze tylko jeden rozdział…”.

W tej historii nie ma nic oczywistego. Jest troje rodzeństwa, które nie zawsze potrafi się porozumieć, pierwsza miłość, pierwsze zakrapiane imprezy, podróże autostopem i sekrety zbyt ciężkie, by dźwigać je w samotności.

"Informacja to władza. Ale też wielki ciężar, bo gdy już się o czymś dowiesz, nie możesz udawać, że nie masz o niczym pojęcia ."

I właśnie dlatego ta historia zostaje z czytelnikiem na dłużej. Bo czasem największym ciężarem nie jest sama prawda, lecz świadomość, że od chwili jej poznania nic już nie będzie wyglądało tak samo.




sobota, 11 lipca 2026

Sekret willi Carlotta

 TYTUŁ: Sekret Willi Carlotta 

AUTOR: Silvia Montemurro 

WYDAWNICTWO: WAB 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 396

Salony europejskiej arystokracji huczą od plotek. Księżna Marianne, składając pozew o rozwód, wywołała skandal, o którym mówi cała Europa. Zmuszona do opuszczenia dotychczasowego życia, wraz z córkami zamieszkuje nad jeziorem Como. Teraz na barkach księżniczki Charlotty spoczywa ogromna odpowiedzialność musi zawrzeć korzystne małżeństwo i odbudować reputację rodziny.

Charlotta jednak oczekuje od życia czegoś więcej niż pięknych sukien, wystawnych bali i wysokiej pozycji. Jej debiut odbywa się w cieniu rodzinnego skandalu, a ona doskonale zdaje sobie sprawę, że w świecie pierwszej połowy XIX wieku młode arystokratki często traktowano bardziej jak element politycznej i finansowej układanki niż osoby z własnymi marzeniami. Każdy gest, każde słowo i każda decyzja podlegają ocenie, a wartość kobiety wyznacza przede wszystkim to, za kogo wyjdzie za mąż.

Chcąc choć na chwilę uciec od tego, co wydaje się nieuniknione, Charlotta zaczyna zgłębiać tajemnice willi. W jej ręce trafia pamiętnik napisany zaledwie kilka lat wcześniej. Poprzedni właściciele posiadłości zniknęli bez śladu z okolic Como. Kim jest mała zjawa nawiedzająca willę? Czy Elena rzeczywiście zginęła tylko dlatego, że odważyła się sprzeciwić swojemu panu? Ten wątek tajemnicy świetnie przeplata się z historycznym romansem i sprawia, że trudno oderwać się od lektury.

To, co szczególnie przypadło mi do gustu, to sposób poprowadzenia relacji romantycznej. Owszem, pożądanie odgrywa tu ważną rolę, ale nie dominuje całej historii. Uczucie rodzi się powoli, opiera się na zaufaniu, wzajemnym poznawaniu i szacunku, dzięki czemu wypada bardzo naturalnie.

Na uznanie zasługuje również tło historyczne, które zostało odmalowane niezwykle realistycznie zarówno pod względem obowiązujących konwenansów, jak i atmosfery europejskich dworów pierwszej połowy XIX wieku. Autorka bardzo trafnie ukazała ten świat, w którym pozycja i korzystne małżeństwo często liczyły się bardziej niż osobiste pragnienia.

To była cudowna kumulacja moich ulubionych motywów: historycznych tajemnic, rodzinnych sekretów, powoli rozwijającego się romansu i arystokratycznych intryg. Z przyjemnością zostałabym w tym świecie na dłużej i już nie mogę doczekać się kontynuacji. 



poniedziałek, 6 lipca 2026

Pechowe wakcje

TYTUŁ: Pechowe wakcje 

AUTOR: Agnieszka Łepki

WYDAWNICTWO: Replika

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON:

Wakacje życia: spontaniczna decyzja czy wyjazd planowany z najmniejszymi szczegółami? 

Wybierając się na drugi koniec świata (w tym wypadku Filipiny) trzeba mieć plan, a nawet plan B. Trzy słabo znające się pary wyjeżdżają na 2 tygodniowe wakacje do resortu prowadzonego przez Polaka. Niestety od samego początku pojawiają się problemy, a dodatkowo jedną z uczestniczek dręczą złe przeczucia.

Czy to będą udane wakacje? 🏝️👙

Miała być lekka komedia pomyłek, ale niestety nie wyszło. Było chamsko i żenująco (ja nie wiem, ale czy Polacy jeżdżą na wakacje po to żeby pić do oporu i zaliczyć wakacyjny sex z nieznajomym?)

Nie polubiłam żadnego bohatera. Każdy grał na siebie, egoiści do potęgi n. Relacje między bohaterami opierają się na toksycznych schematach, wzajemnym wykorzystywaniu i przedmiotowym traktowaniu kobiet. Wiem, że takie sytuacje zdarzają się również w prawdziwym życiu, ale nie sprawiło to, że czytało mi się o nich z przyjemnością.

Za mało dialogów jak na lekką wakacyjna lekturę. Narracja pierwszoosobowa zmienna, poznajemy bliżej poszczególne bohaterki, które absolutnie na tym nie zyskują. Charakterystyka postaci jest szczegółowa, jest bazą do stworzenia sytuacji w których bohaterowie podejmują skrajnie różne decyzje. Można poszczególne wątki rozbierać na warstwy pierwsze, robić rozkminy psychologiczne - ale nie tego oczekuje się od wakacyjnej lektury.

Ocenę książki ratują jedynie opisy atrakcji turystycznych na Filipinach.

2,25/5 ⭐

Myślę jednak, że czytelnicy lubiący powieści skupione bardziej na analizie relacji i charakterów niż na lekkim wakacyjnym klimacie mogą odebrać tę historię zupełnie inaczej.

środa, 1 lipca 2026

Podsumowanie czerwca

 


Czerwiec to nie był dobry czas na czytanie. Więcej niż chwil na czytanie było udzielanie pomocy okołomedycznej 🩹💉 o ile z opatrunkami jakoś sobie radzę to od igieł wolę się jednak trzymać z daleka. Ale jak już znalazłam ten czas na lekturę to było różnie od zdecydowanie poniżej średniej (i to aż 2 razy 😓) po dość dobre książki, przy których lekturze, mimo trudnych tematów udało mi się odpocząć, aż po książkę która trafiła prosto w moje bibliotekarskie serce ❤️

Audiobooków przesłuchałam 5 i to jest bardzo zadowalający wynik, bo ostatnie audio to nawet jak dwie książki bo tom 1 i 2. To jest książka, która otwarła przede mną nową historyczną kartę, bo nigdy wcześniej nie zgłębiałam tematu handlu działami sztuki po II wojnie. Zainteresowałam się tym na tyle, że planuję tego lata odwiedzić Muzeum Sztuki Użytkowej w Poznaniu żeby zobaczyć fragment tytułowego serwisu "łabędzie". 







Dajcie znać czy czytając z telefonu te kafelki są wyraźne i można z nich czytać 🫣
Życzę udanego, zaczytanego lipca  ☀️