TYTUŁ: Mentira. Kłamstwo
AUTOR: Juan Gómez-Jurado
WYDAWNICTWO: SQN
ROK WYDANIA: 2026
LICZBA STRON: 712
700 stron, które wymagało ode mnie wzmożonej czujności. Bo jak zaufać bohaterce, która już na wstępie informuje czytelnika (tak, zwraca się bezpośrednio do osoby czytającej) że jej całe życie oparte jest na kłamstwie. Zwłaszcza jeśli tym życiem od lat próbuje ocalić młodszego brata chorego na rzadką chorobę.
Eva Ramos jest manpipulatorką, którą szkolił najlepszy w tym fachu. Czytelnik też ma okazję czegoś się nauczyć. Poznaje kilka zasad natury ludzkiej, a potem przykłady jak tę wiedzę wykorzystać w praktyce dla swoich celów. I właśnie tutaj zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie dostaję od autora instrukcji obsługi ludzi.
Wykonując jedno ze swoich zadań, Eva pakuje się w poważne kłopoty. Ale kłopoty to właściwie jej drugie imię. Tym razem jednak sprawa mocno się komplikuje, bo pod opieką Pabla, a on potrzebuje opieki, komfortu i leków podawanych o stałych porach. Tymczasem oboje utknęli w wiosce odciętej od świata przez śnieg.
Somiedo nie jest jednak zwyczajną, górską wioską. To miejsce podzielone jest na pół, rządzi się swoimi prawami, a każdy obcy staje się wrogiem nr 1. Kiedy w okolicy zaczynają ginąć ludzie robi się na prawdę poważnie.
Wciągnęła mnie ta powieść absolutnie. Z jednej strony historia Evy i jej nieustanna gra z prawdą i kłamstwem, z drugiej tajemnice Somiedo, tr.py, walka o władzę i konflikt pomiędzy mieszkańcami. A nad tym wszystkim cały czas pozostaje pytanie: ile z tego, co właśnie przeczytałam, jest prawdą, a ile kolejną manipulacją?
I właśnie to podobało mi się najbardziej: przez całą lekturę nie mogłam po prostu zaufać narratorce. Musiałam być czujna, analizować jej słowa i zastanawiać się, czy właśnie poznaję prawdę, czy tylko kolejną, bardzo dobrze skonstruowaną wersję wydarzeń (a strony przy tym umykały niepostrzeżenie, przy ponad 700 stronach ani razu nie pomyślałam, że tę historię można było opowiedzieć krócej).
Przy tej książce czytelnik nie może być pewien, czy przypadkiem nie został właśnie zmanipulowany.
I chyba o to w „Mentirze” chodzi.

Zapowiada się ciekawa książka, z chęcią zapoznam się z nią i zobaczę, czy przypadnie mi do gustu. Angela
OdpowiedzUsuń