niedziela, 16 grudnia 2018

Mini Czelendż 2019


Moja półka wstydu dosłownie się ugina ;) mam sporo zaległych książek do przeczytania, ale ciągle pojawiają się nowe. W mijającym roku udało mi się kilka razy sięgnąć po książkę z domowej biblioteczki, która już swoje odstała. W większości przypadków były to jednak książki zgłoszone do wyzwania Mini czelendż organizowanego na blogu Ejotkowe postrzeganie świata <klik>.

Zapisy do 4 edycji tego wyzwania już ruszyły <tutaj> - serdecznie zapraszam was do wzięcia udziału, nie ma przymusu, ale zawsze to jakaś motywacja do przeczytania książki, która od dawna czeka na swoją kolej. Tytuły które podajemy do wyzwania muszą pasować do kategorii podanej przez organizatorkę - bardzo lubię w wyzwaniach to dopasowywanie tytułów do podanego hasła. Oto lektury, które ja zgłosiłam:

1. Książka erotyczna - "Złapać milionera" Max Monroe
2. Książka z żywiołami - "Księżniczka z lodu" Camilla Lackberg (na okładce jest woda)
3. Książka z seryjnym mordercą - "Gra pozorów" Joanna Opiat Bojarska
4. Książka z motywem zdrady - "Rosół z kury domowej" Natasza Socha
5. Książka wydana przed 2016r - "Na własną rękę" Martin Cruz Smith




Trzymajcie kciuki żeby się udało, bo mini czelendż 2018 już prawie skończyłam, została mi jedna książka, za którą wkrótce się zabieram.

Dajcie znać w komentarzu czy bierzecie udział w wyzwaniach książkowych, jeśli tak to jakiś - chętnie poszukam dla siebie czegoś nowego na 2019r.


czwartek, 13 grudnia 2018

Pan Przypadek i kryminaliści

TYTUŁ: Pan Przypadek i kryminaliści

AUTOR: Jacek Getner

WYDAWNICTWO: Zakładka

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 232



Powiem szczerze, że stęskniłam się za Panem Przypadkiem, niestety w ferworze współprac recenzenckich przegapiłam 6 tom tej serii. Niedawno otrzymałam od autora tom 7 i bez zbędnej zwłoki zabrałam się za czytanie.

Jak zwykle Jacek Przypadek ma do rozwiązania 3 zagadki kryminale.  W rozdziale zatytułowanym "Dziesięciu mulatków" detektyw musi udowodnić niewinność ciemnoskórego pisarza Jana Kowalskiego oskarżonego o zabójstwo kolekcjonerski sztuki nowoczesnej.
Drugi rozdział: "Olśnienie" w którym zagadka wydaje się być niemożliwa do rozwiązania, bowiem Jacek będzie szukał zaginionego pomysłu na powieść kryminalną. Ale od czego są niezwykłe zdolności jasnowidza i drobna pomoc bezdomnych?
Rozdział trzeci: "Cesarski blef" - aż trzech autorów przyznaje się do napisania bestsellerowej powieści, oskarżają się na wzajem o plagiat. Jacek musi wskazać kto tak naprawdę jest autorem powieści. I tutaj pierwszy raz udało mi się wskazać rozwiązanie zagadki. Uważam to za wielki sukces :) kilkakrotnie zdarzało się, że wydawało mi się, że wiem, ale to Jacek miał rację nie ja.

Wszystkie te zagadki łączą się z wydawnictwem Polskie Książki. Jacek decyduje się rozwiązać sprawy bez honorarium ale za drobną przysługę. Książka jego mamy ma zostać wydana, ma zebrać najlepsze recenzje i stać się bestsellerem. Czy detektyw osiągnie na tym polu sukces? Czy kryminaliści czyli autorzy powieści kryminalnych zrobią miejsce dla nowej autorki?

Oprócz zagadek kryminalnych toczy się życie. Pojawiają się znani bohaterowie podkomisarz Łoś, pani Irmina, Błażej, Malwina i Ania - jeśli nie znacie poprzednich tomów,możecie nie do końca zrozumieć relacje miedzy bohaterami. Te sytuacje to jednak zaledwie ułamek książki, bo najważniejsze są zagadki i by je poznać nie musicie znać poprzednich części serii.

Autor trzyma poziom, poprzeczka nadal wisi wysoko - zagadki skomplikowane, ironiczno-dobrotliwie-pobłażliwy uśmiech na miejscu, a ludzie są nadal banalnie przewidywalni. Dobry humor i zabawa w detektywów na pewno wam się spodobają.

Szczerze polecam - nie pozwólcie by ten tytuł wam umknął w nawale innych dobrze reklamowanych powieści kryminalnych i detektywistycznych.

Tom 1 Pan Przypadek i trzynastka <klik>
Tom 3 Pan Przypadek i korpoludki <klik>
Tom 4 Pan Przypadek i fioletowoskórzy <klik>
Tom 5 Pan Przypadek i mediaktorzy <klik>

Jest to 118 książka przeczytana w 2018
Książka bierze udział w wyzwaniu:
#czytambopolskie na poligondomowy.pl
Olimpiada czytelnicza u posredniczka-ksiazek.pl

wtorek, 11 grudnia 2018

Moje niebezpieczne związki z filmem

TYTUŁ: Moje niebezpieczne związki z filmem

AUTOR: Lisa Laurenti

WYDAWNICTWO: Warszawska Firma Wydawnicza

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 122



Kiedyś niedziele spędzałam przed telewizorem oglądając filmy. Zmieniłam jednak swoje przyzwyczajenia i teraz wybieram tylko książki. Nie znam zupełnie nowości kinowych (chyba że o bajki chodzi), a to co w telewizji też rzadko oglądam. Tymczasem trafiła do mnie książka o dość ciekawym opisie:

Pełna pasji i humoru historia łączącą polsko-włoskie akcenty miłosne z biurowymi perypetiami. Opowiedziana wyjątkowo plastycznie i pełna odwołań do filmów i produkcji telewizyjnych będzie doskonałą rozrywką dla tych, którzy połączą wszystkie tropy i nawiązania.

Muszę przyznać że pomysł na tę książkę jest na prawdę ciekawy. Udało mi się skojarzyć większość filmów wspomnianych w fabule. Tytuły są zapisane kursywą więc z wyłapaniem ich nie ma problemu.

Narracja jest pierwszoosobowa. Maria Anna jest tłumaczką w nowo powstałej polsko-włoskiej firmie. Ma ok 30 lat, interesują ją korporacyjne ploteczki i romanse. Przełożeni wysyłają ją na półroczne szkolenie do Włoch, tam zdobywa doświadczenie zupełnie nie związane z jej wyuczonym zawodem. Poznaje ciekawych ludzi i zakochuje się w przystojnym Włochu. Historia może troszkę banalna ale opowiedziana w inspirujący sposób.

Krótka fabuła pozwala spędzić miły wieczór z książką i zagadkami filmowymi. Bardzo mi się podobała i mam nadzieję, że mimo znanych wątków dacie jej szansę. Zwłaszcza że zakończenie odbiega od utartych schematów i może być zaskoczeniem.

"Wpadłam z impetem na rozbieraną scenę:
- Nie chowaj już tak tych swoich Klejnotów, bo i tak nie dałbyś rady W łóżku z Madonną - spojrzał na mnie zdziwiony. - Ale Madonna to rozwydrzone beztalencie, w dodatku nieszlachetnie urodzona, ale TY mógłbyś zostać Kochankiem królowej.
-A gdzie jest jej Tron? (...)
- Królowa jest tylko jedna, Piotrek, sięgaj po władzę bo z Modliszką czekają cię jedynie Gorzkie gody.
W poczuciu dobrze spełnionej Misji i pewna sukcesu rozpoczęłam przygotowania do mojego Wyjazdu integracyjnego."

Polecam, za książkę dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej


Jest to 117 książka przeczytana w 2018
Książka bierze udział w wyzwaniu:
#czytambopolskie na poligondomowy.pl
Olimpiada czytelnicza u posredniczka-ksiazek.pl

Rodzinne granie


Zostało jeszcze trochę czasu na zakup świątecznych prezentów, jeśli nie wiecie co kupić dzieciom lub młodzieży w waszej rodzinie to zapraszam na dzisiejszy wpis. Wzięłam z moimi dziewczynami udział w świetnym wydarzeniu na Facebooku: Poczta planszówkowa - mobilny konwent <klik> W ramach tej akcji przyszła do nas paczka 5 gier od wydawnictwa Foxgames. Miałyśmy 7 dni na granie, po tym czasie paczka została wysłana do kolejnej osoby. Pomysł na organizację tego wydarzenia na prawdę świetny. Gry planszowe mają swoją cenę, dlatego bardzo się cieszę że mogłyśmy przetestować te 5 tytułów i zdecydować który najbardziej sprawdzi się w naszym domu.

O prawie każdej grze udało mi sie nagrać krótki filmik, mam nadzieję że taka forma postów przypadnie wam do gustu.

SAGRADA - ta gra zachwyciła nas swoim wykonaniem, piękne witraże, kolorowe kostki, proste zasady, różne poziomy trudności. W tę grę grałyśmy zdecydowanie najczęściej. Na pudełku sugerowany wiek to 13+ ale już po dwóch rozegranych partiach moje dziewczyny wiedziały jak układać kostki by zdobyć więcej punktów. Polecam jako grę dla całej rodziny.





LEŚNE DUCHY - ta gra również zachwyca grafiką. Znajdujemy sie w zaczarowanym lesie, musimy zdobyć symbole Duchów lasu i symbole żywiołów. W pudełku znajdziemy też karty które sprawią że gra będzie bardziej atrakcyjna i ułatwią bądź utrudnią rozgrywkę. Gra nie jest trudna, zasady proste, sposób liczenia punktów łatwy. Niestety jednak moje dziewczyny nie były przekonane. Rozegrałyśmy zaledwie dwie partie. Może gdyby gra była u nas dłużej jakoś by się to rozwinęło.


GOBBLETY to idealna pierwsza gra strategiczna: kółko i krzyżyk, w którym można zjadać pionki swoje i przeciwnika. Wygrywa ten kto ustawi trzy Gobblety w linii. Solidnie wykonane pionki dla każdego zawodnika w trzech rozmiarach, do tego patyczki które ustawiają planszę. Pomysł na tę grę jest prosty i rewelacyjny jednocześnie. Gwarancja dobrej zabawy dla całej rodziny.


ESCAPE ROOM - każdy chyba słyszał o pokojach z których trzeba się wydostać. By zdobyć klucz do zamkniętego pokoju trzeba odnaleźć rożne przedmioty, wykonać zadania, rozwiązać zagadki. W takim pokoju byłyśmy raz i bardzo nam się podobało. Ta gra szczególnie ucieszyła Gabrysię, ja byłam bardzo ciekawa jak to zostało przedstawione na kartach. Zadania na prawdę ciekawe, trzeba trochę pogłówkować. Fajna, rodzinna przygoda ale z jednym minusem - uważam że to taka jednorazowa przyjemność, każda kolejna rozgrywka jest taka sama - element zaskoczenia tylko w pierwszej grze.




PANIKA W LABORATORIUM - bardzo sympatyczna gra, wymagająca koncentracji i skupienia. Kolorowa grafika przyciąga uwagę dzieci. Można zróżnicować poziomy trudności w zależności czy gramy tylko z dziećmi czy w gronie dorosłych. Ta gra bardzo nam się podobała.





Mam nadzieję że taka forma postu wam się podobała, że zaciekawiłam was przedstawionymi grami. Planujemy zakup Sagrady i Paniki w laboratorium - te dwie gry wywoływały u nas największe emocje, najczęściej w nie grałyśmy - sprawdzają się dla dzieci w wieku 6+ Czy któraś z gier zwróciła waszą uwagę? Piszcie śmiało w komentarzach :)

Dziękujemy bardzo organizatorom Poczty planszówkowej za świetną zabawę :)

niedziela, 9 grudnia 2018

Słowa, które zmieniły Polskę

TYTUŁ: Słowa, które zmieniły Polskę

REDAKCJA NAUKOWA: Joanna Wojdon

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Dolnośląskie

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 211


Rok 2018 to wyjątkowa data, świętujemy 100 rocznicę odzyskania niepodległości. W moje ręce trafiła kolejna publikacja dotycząca historii naszego państwa. Lubię taką literaturę o ile napisana jest zrozumiałym i przystępnym językiem. Jak oceniam tę książeczkę? Przekonajcie się czytając recenzję:

Słowa potrafią ranić i zagrzewać do walki, mogą zabić, ale też dać nadzieję. W polityce i historii narodów słowa miały i mają wielką moc sprawczą.

Ta książka to zbiór 32 mów ważnych w historii Polski. Każdy przytoczony tekst źródłowy opatrzony jest profesjonalnym komentarzem i wprowadzeniem do danej epoki. Teksty opracowane przez historyków są zrozumiałe, nakreślony kontekst historyczny przypomina najważniejsze fakty. Teksty, które pojawiły się w tym zbiorze nie były dla mnie wielki zaskoczeniem, uważam że zostały dobrze dobrane i ukazują ciekawy fragment historii. Każda z przytoczonych mów miała wpływ na tych do których była skierowana. Najczęściej były to słowa dobitne uderzające w najczulsze struny, odwołujące się do najwyższych wartości.

Słowa, które każdy Polak wskazałby na pierwszym miejscu w takim zbiorze cytatów to homilia Jana Pawła II : "Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi."

Mniej znane dla czytelnika, który nie interesuje się historią będą mowy z czasów przedrozbiorowych. Warto im jednak poświęcić trochę czasu, bo uważam że mają wymiar ponadczasowy, mimo że nie które z nich na prawdę bardzo trudno się czyta: "Na tym nie mało a snać wszystko nam należało zawżdy, iż to było wżdy wolno Polakom domowić się u Pana swego swobody i sprawiedliwości swej, k temu był ten, kto się tego domówić miał." - jest to wstęp do mowy Mikołaja Sienickiego na sejmie w 1553r.

Podsumowując uważam że publikacja "Słowa, które zmieniły Polskę" jest bardzo ciekawą książką. Napisana w przystępnym języku, przypomina najważniejsze dla Polaków słowa. Ta książka to taka ciekawostka historyczna do której warto zajrzeć. Polecam


Jest to 116 książka przeczytana w 2018
Książka bierze udział w wyzwaniu:
#czytambopolskie na poligondomowy.pl
Olimpiada czytelnicza u posredniczka-ksiazek.pl

czwartek, 6 grudnia 2018

Julia zaczyna od nowa

TYTUŁ: Julia zaczyna od nowa

AUTOR: Katarzyna Misiołek

WYDAWNICTWO: Muza

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 414


Czytałam wcześniej dwie książki pani Kasi Misiołek ("Dziewczyna, która przepadła" <klik> i "Nie podchodź bliżej" <klik>) i bardzo przypadł mu do gustu styl jej pisania. W lipcu udało mi się wygrać książkę z autografem, ale z czytaniem wstrzymałam się do teraz by w pełni odczuć zimowy klimat.

Julia to kobieta po 40, rozwódka, matka dwóch dorosłych córek. Od lat pracuje w redakcji pisząc artykuły o sprawach kryminalnych i społecznych w małym miasteczku. Jest to kobieta, która rzuca wszystkie swoje sprawy i biegnie na pomoc córkom i roszczeniowej matce.

W tej powieści poznajemy trzy pokolenia kobiet. Babcia, mama i wnuczka - wszystkie trzy są po rozwodzie. Czy kobiety w tej rodzinie mają pecha i trudno odnaleźć im szczęście? Julia próbuje ułożyć siebie życie, ale kandydat na partnera nie potrafi rozstać się ze swoją byłą żoną. Kobieta pragnie kochać i być kochaną, szuka miłości być może na siłę i często chce widzieć ją tam gdzie jej nie ma.

"Dawniej będąc młodą mężatką, myślałam, że życie to niekończący się etap bycia z kimś, przy kimś, dla kogoś. Teraz wiem, że składają się na nie najprzeróżniejsze epizody, którymi trzeba się cieszyć gdzieś po drodze, na bieżąco, a określenia takie jak "na zawsze"nie gwarantują tak na prawdę niczego..."

Julia poznaje młodego sąsiada (w wieku jej córek), który dotąd unikał kontaktów ze światem, zaprzyjaźniają się. Chłopak zwraca kobiecie uwagę, że powinna zrobić coś dla siebie, oderwać się na chwilę od rodziny, zdystansować się, zawalczyć o siebie dla siebie. Zastosowanie się do tej rady jak się okazuje nie jest trudne, a wnioski po takiej "terapii" mogą być wręcz zbawienne:

"Z niczym tak kobiecie nie do twarzy jak z desperacją".

To książka dla kobiet, które boją się przeciąć pępowinę, które nie chcą wypuścić dzieci z domowego gniazda. Julia musi znaleźć złoty środek miedzy rozpieszczaniem, a narzucaniem się swoim córkom. Musi też wyjść z ról które narzuciło jej życie, bo czas zrobić coś tylko dla siebie.

Nie spodziewajcie się tutaj wartkiej akcji, ani przesłodzonych świątecznych scen. Znajdziecie za to konflikty pokoleniowe, trudne rozwody i wypełnione emocjami rozmowy.
Ponadto sprawy, którymi zawodowo zajmuje się Julia zwracają uwagę na problemy ludzi wokół nas, bo czasami wystarczy tylko się rozejrzeć i podać komuś pomocną dłoń. Jest to więc książka o prawdziwym życiu, takim, które znamy z najbliższego otoczenia.

Powieść porusza więc wiele istotnych problemów, niestety odniosłam wrażenie, że jest nimi przeładowana. Kilka wątków można by pominąć, by dać się bardziej rozwinąć innym i wzbudzić w czytelniku większe emocje - to taka moja jedyna negatywna uwaga.

Powieść czyta się bardzo szybko. Klimat świąt delikatne zaznaczony, zdecydowanie bardziej czuć zimę - dlatego ta książka na pewno sprawdzi się w grudniu, na przyjemny wieczór z kubkiem gorącej herbaty.

Polecam.

Jest to 115 książka przeczytana w 2018
Książka bierze udział w wyzwaniu:
#czytambopolskie na poligondomowy.pl
Olimpiada czytelnicza u posredniczka-ksiazek.pl

wtorek, 4 grudnia 2018

Niepokorne damy

TYTUŁ: Niepokorne damy. Kobiety, które wywalczyły niepodległą Polskę. Prawdziwe historie.

AUTOR: Kamil Janicki

WYDAWNICTWO: Horyzont Znak

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 353 + 62 strony przypisów i bibliografii.


Każdemu Polakowi temat niepodległości jest zapewne bliski. Wiemy, że w tym roku obchodziliśmy 100 rocznicę odzyskania wolności po 123 latach zaborów. Czcimy też Józefa Piłsudskiego jako bohatera narodowego. To chyba tyle z wiedzy ogólnej, jeśli zaś chodzi o szczegóły to już pewnie niewiele osób się w nie zagłębia. Ja od zawsze lubię historię (chociaż nie mam pamięci do dat), a temat I wojny światowej był swego czasu najbardziej przeze mnie poznany.

W moje ręce trafiła cudowna książka. Spodziewałam się po niej wielkiego "wow", ale to co dostałam przerosło moje oczekiwania, znacznie zweryfikowało moją wiedzę historyczną, otworzyło oczy na nieznane dotąd fakty i zapaliło do dalszych poszukiwań.

Zaczynając czytać myślałam, że będzie to książka na część tych kobiet, które przez 123 lata podtrzymywały wiarę w Polskę, które wychowywały dzieci w duchu patriotycznym. Oczekiwałam historyjek, opowiadań o kobietach na przestrzeni tego ciężkiego czasu zaborów. Autor skupia się jednak na kobietach, które mogły doświadczyć niepodległości i które miały rzeczywisty wpływ na jej odzyskanie.

Do mniej więcej 150 strony męczył mnie podręcznikowy styl. Później zrobiło się jednak tak ciekawie, że przestałam zwracać już na to uwagę. Gdyby ta książka trafiła do mnie wcześniej (jakieś 8 lat temu) moja praca licencjacka wyglądałaby zupełnie inaczej. Jej tytuł brzmiał: " Sprawa polska na arenie miedzynarodowej w czasie I wojny światowej". Fakty które poznałam dzięki książce Pana Kamila Janickiego są dla mnie zaskakujące i zdecydowanie prowokują do dalszych badań w tym temacie.

Autor przedstawia nam dokładnie postać Olki Szczerbinskiej. Jako młoda dziewczyna w czasie rewolucji 1905r, przemycała broń, działa w konspiracji. Miała ambicje i zapał, ale jej największą wadą było to, że była kobietą... Początek XX wieku wcale nie był dla kobiet łaskawy. Panie chciały brać sprawy w swoje ręce, walczyć za Polskę, a mężczyźni? Wykorzystywali ten zapał, a potem nawet nie dziękując odsuwali na boczny tor.
Ola Szczerbińska w czasie rewolucji socjalistycznej poznała Józefa Piłsudskiego. Zachowały się listy, które Ziuk pisał do znacznie młodszej dziewczyny. Z tej korespondencji wyłania się niesamowity obraz, mężczyzny który nie ma za grosz szacunku do kobiet, ma seksistowskie poglądy, dba tylko o swoje dobre samopoczucie. Taki portret Marszałka na pewno nie jest powszechnie znany.

"Rolą kobiet nie jest myślenie i analizowanie faktów, ale mechaniczne wykonywanie rozkazów."

Autor książki pokazuje jak powstała legenda o Piłsudskim, jak wiele potrafi zrobić propaganda. Polacy potrzebowali bohatera, kogoś kto porwie tłumy i poprowadzi do wolności. Postać Marszałka nadawała się do tego doskonale, ale potrzeba było ją trochę upięknić i ubarwić - taki wizerunek znany jest nam do dziś.

Trwając w romansie z Olka Józef był żonaty z Marią. Tej kobiecie autor poświęcił również wiele miejsca. Jej zaangażowanie w walce o niepodległość jest nie do przecenienia. Dlaczego tak mało się więc o niej mówi? K. Janicki przedstawia zawiłe losy małżeństwa Piłsudkich, działalność konapiracyjną i agitacyjną Marii - która została zapomniana, bo tak mężczyznom było wygodniej - traktować ambicje kobiet i ich działanie jako chwilową fanaberię.

Autor przedstawia tez losy bezimiennych żołnierek, które w męskich przebraniach walczyły na froncie. Takich pań było ok 30 (ale jest to tylko orientacyjna liczba, bo szczegółowych danych brak). Mimo że kobiety zglaszały się do wojska, chciały walczyć, mężczyźni uważali że będą się one tylko plątały pod nogami. Najsmutniejszy cytat w całej książce: "Choć osiągnęła tak wiele, nie zdołała wywalczyć sobie miejsca w historii, dostępnego jakby domyślnie i bezwarunkowo tysiącom mężczyzn zaangażowanych w dzieje Legionów". Zdanie to dotyczy żołnierki Kazi, która przeszła krwawy szlak bojowy, z bronią w ręku, niejednokrotnie na pierwszej lini ognia. Ona nie dostała żadnego orderu za odwagę i bohaterstwo, była kobietą więc nie należały jej się żadne honory.

Tak jak wspomniałam wyżej trzeba się przyzwyczaić do podrecznikowego charakteru tej książki. Jest to opracowanie popularno-naukowe, bardzo rzetelnie wykonane, poprzedzone miesiącami badań (o czym świadczy liczba przypisów i teksty wymienione w bibliografi). Warto przeczytać, bo pan Janicki pokazuje smutny kawałek historii. Kobiety, które walczyły o Polskę tak samo jak mężczyźni, nie mogły robić tego otwarcie ze względu na płeć. Autor przedstawia nam bezimienne bohaterki oddając należny im hołd, pokazuje też Józefa Piłsudskiego jako niezbyt udolnego dowódcę, którego na wyżyny wyniosła propaganda tworzona przez... kobiety.

Polecam !

Jest to 114 książka przeczytana w 2018
Książka bierze udział w wyzwaniu:
#czytambopolskie na poligondomowy.pl
Olimpiada czytelnicza u posredniczka-ksiazek.pl

niedziela, 2 grudnia 2018

Zagadka trzech czwartych

TYTUŁ: Zagadka trzech czwartych

AUTOR: Sophie Hannah

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Dolnośląskie

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 326



Ta książka dotarła do mnie zupełnie niespodziewanie za co bardzo dziękuję wydawnictwu. Od dawna wiecie, że bardzo lubię kryminały ale muszę się wam do czegoś przyznać. Nie znam twórczości Agathy Christie - przeczytałam tylko "Spotkanie w Bagdadzie", a to zdecydowanie za mało. Sophie Hannah za zgodą rodziny A. Christie pisze powieści o nowych przygodach Herkulesa Poirot. Jest to główny bohater cyklu kryminałów, gdzie najbardziej znane jest "Morderstwo w Orient Expressie".

Herkules Poirot jest detektywem, jest bardzo inteligentny, rozwiązuje zagadki przypatrując się ludzkiej psychice. Herkulesa Poirot nie można okłamać ani próbować go zmylić. Mężczyzna z łatwością wyczuje fałsz i określi intencje tej osoby. Jest dokładny i elokwentny, dba o szczegóły zarówno w mowie jak i w czynach.

Tekst na okładce głosi, że Herkules Poirot został oskarżony! Jest to chwyt zdecydowanie przyciągający uwagę, ale mam co do niego pewne zastrzeżenia. Rozpalił moją wyobraźnię, a akcja pobiegła w zupełnie innym kierunku.

Do detektywa zgłaszają się 4 osoby. Każda z nich otrzymała list, w którym Poirot oskarża ją o morderstwo. Zdezorientowany mężczyzna próbuje tłumaczyć, że nie on jest nadawcą listów. Sprawa zaczyna go intrygować więc próbuje rozwiązać zagadkę morderstwa, którego nie było... Starszy pan Barnaba Pandy utopił się we własnej wannie, o jego śmierć oskarżeni zostają adresaci listów. Czy to tylko pomówienia czy ktoś rzeczywiście "pomógł" Pandy'iemu umrzeć?

Czy osoby które otrzymały listy są w jakiś sposób ze sobą powiązane? Na te i inne pytania próbuje odpowiedzieć Poirot, pomaga mu inspektor Catchpool ze Scotland Yardu. Zagadka jest inteligentna, na jej rozwiązanie składają się drobne szczegóły. Miałam pewne przypuszczenia ale to raczej była intuicja niż dedukcja.

Książkę czyta się dość przyjemnie ale najpierw trzeba dostosować się do epoki, w której toczy się akcja. Anglia w dwudziestoleciu międzywojennym to nadal kraj dżentelmenów, konwenansów i etykiety. Po zapoznaniu się ze specyficznym stylem bycia Herkulesa Poirot lektura staje się angażująca. Zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń i próbujemy sami wskazać nadawcę listów.

Ta książka to łamigłówka, w której elementy powoli wyskakują na odpowiednie miejsce. Jestem bardzo zadowolona z lektury. Taki angielski kryminał retro. Dzięki tej książce na pewno będę bliżej chciała poznać słynnego detektywa. Może w 2019r. uda mi się przeczytać kilka książek Agathy Christie. Trzymajcie kciuki za moje postanowienie. A tym czasem polecam wam książkę Sophie Hannah.

Jest to 113 książka przeczytana w 2018r,
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u posredniczka-ksiazek.pl





sobota, 1 grudnia 2018

Podsumowanie listopada

Podsumowanie listopada i grudniowe plany.



Miniony miesiąc okazał się na prawdę fantastyczny pod względem czytelniczym. Zostało mi nie wiele do dokończenia z 13 książki listopada. Fakt, że kilka książek nie przekroczyło 300 stron (a dwie nie miały nawet 200), ale ładunek emocjonalny był na prawdę niesamowity. Mowa tutaj o: "Sami sobie nigdy" <klik> i "Echo minionych dni" <klik>.

Listopad miał być romantyczno-erotyczny, a wyszedł jednak mieszany. Mnie to nie przeszkadza, a wręcz cieszy, że jest tutaj na blogu różnorodność i o odmiennych tematycznie książkach mogę wam opowiedzieć.



W poprzednim miesiącu przyszło do mnie 10 nowych książek. 8 egzemplarzy recenzenckich i 2 wygrane w konkursach :) - 4 z nich już przeczytane. Po za nowościami które do mnie dotarły przeczytałam też dwie książki z półki wstydu, które czekały na swoją kolej prawie rok: "Grzesznik" i "Podróż Katii"

Listopad u mnie w domu minął pod znakiem niepodległości, dziewczyny podchwyciły żołnierskie nuty więc podśpiewujemy sobie pieśni patriotyczne (pewnie w ciągu tygodnia zmienią repertuar na kolędowy), dlatego w grudniu pojawią się recenzje dwóch książek traktujących o niepodległości Polski.

Na pewno pojawi się też klimat świąteczny. W moich planach "Randka pod jemiołą":

OPIS z lubimyczytac.pl:

Joanna jest szczęśliwą mężatką. Nie przeszkadzają jej nawet staroświeckie poglądy jej męża dotyczące tego, jak powinna wyglądać i zachowywać się jego żona. Musi mieć długie włosy, zapinać guziki bluzki niemal pod samą szyję i zawsze trzymać w ręce najważniejszy atrybut domowego ogniska – ściereczkę do kurzu. Wszystko jednak się zmienia, gdy Joanna odkrywa, że mąż ją zdradza. Wraz z radykalną zmianą fryzury, bohaterka postanawia całkiem odmienić swoje życie.

Jej decyzja pociąga za sobą szereg konsekwencji – Joanna będzie musiała stawić czoła flirtującemu dyrektorowi szkoły oraz na nowo przemyśleć swój stosunek do pracy. Na szczęście, odkryje wokół siebie ludzi, którzy zawsze będą gotowi jej pomóc.

A gdy nadejdzie grudzień i pod butami zacznie skrzypieć śnieg, a wokół unosić się zapach pierników i pomarańczy, nikt nie będzie potrafił oprzeć się uczuciu.

A w waszych grudniowych.stosikach pojawią się świąteczne tytuły, pochwalcie się w komentarzach, zainspirujmy się nawzajem :)

czwartek, 29 listopada 2018

Strażacy

TYTUŁ: Strażacy tam gdzie zaczyna się bohaterstwo

AUTOR: Janina i Rafał Pasztelańscy

WYDAWNICTWO: Horyzont Znak

ROK WYDANIA 2018

LICZBA STRON: 306



Gdy tylko zobaczyłam tę książkę wiedziałam że muszę ją mieć. Bez wahania mogłabym również wymienić przynajmniej 10 osób, które również byłyby zainteresowane tą książką. Od 1997r. mój tata jest prezesem naszej miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Moja mama prowadzi kronikę jednostki, a ja czynnie działałam w młodzieżowce. Na wiejskich terenach to właśnie OSP jednoczy mieszkańców, organizuje czas młodzieży. To strażacy ochotnicy są pierwsi na miejscu gdy trzeba ratować dobytek zagrożony pożarem, wodą czy zawaleniem.

"OGIEŃ - z żadnym innym żywiołem i jego skutkami człowiek nie walczy od tak dawna. I wobec mało którego bywa równie bezradny."

Publikacja państwa Pasztelańskich dotyczy 7 tragicznych zdarzeń które wstrząsnęły Polską, a ostatni rozdział traktuje o strażakach ratownikach, którzy wyruszają w świat by nieść pomoc:

* wielki pożar w Kuźni Raciborskiej
* pożar na koncercie w hali Stoczni Gdańskiej
* powódź 1997r
* wybuch wieżowca w Gdańsku
* katastrofa hali Międzynarodowych Targów Katowickich
* katastrofa drogowa w Kokoszkach
* katastrofa kolejowa pod Szczekocinami

Większość tych zdarzeń miała miejsce w latach 90 XX wieku. Dopiero powstaje Państwowa Straż Pożarna, w większości w akcjach biorą udział ochotnicy, z zaledwie podstawowym wyszkoleniem z niedostatecznym sprzętem. Te zdarzenia uzmysłowiły odpowiedzialnym za bezpieczeństwo władzom, że potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, wyszkolone psy i wykształceni ludzie. By pomóc ludziom których dotknęła tragedia strażacy szli na żywioł, napędzani adrenaliną byli w akcji kilkadziesiąt godzin. Nikt jednak nie pomyślał, że oni po zakończonych działaniach też potrzebują pomocy, w tamtych czasach jeszcze mało kto słyszał o zespole stresu pourazowego.

Tej książki nie da czytać się na raz. Ogrom cierpienia, liczba tragicznie zmarłych osób - to przytłacza. Oczywiście niektórych sytuacji można było uniknąć, ale żywioł to niszczycielska siła. Ostatni rozdział poświęcony jest jednostce USAR POLAND jest to ciężka grupa poszukiwawczo-ratownicza, która pomaga na całym świecie w akcjach ratowniczych np. po trzęsienu ziemi.

Dużo jeszcze trzeba zrobić by przeorganizować Ochotnicze Straże Pożarne, by ochotnicy przeszli szkolenia, by podnosili swoje kwalifikacje by mieli czym jechać na ratunek. Myślę, ze ta książka pokazuje jaka siła drzemie w strażakach ochotnikach, ale też obnaża braki i zaniedbania ze strony władz, które nie inwestują w rozwój jednostek.

Jest to fachowo napisana książka, autorzy zadbali o szczegóły, wplecione zostały wypowiedzi osób biorących udział w akcjach. Opublikowano również fotografie ukazujące miejsce katastrofy i przebieg akcji ratunkowej.

Na końcu książki znajduje się słownik terminów pożarniczych jako ciekawostka i przypisy, bo materiał źródłowy potrzebny do napisania tej książki był na prawdę obszerny.

Z całego serca polecam, bo strażacy działają Bogu na chwałę, bliźniemu na ratunek czym zasługują sobie na uznanie i szacunek społeczeństwa.

A tutaj rośnie już nowe pokolenie strażaków:

Jest to 112 książka przeczytana w 2018r,
Książka bierze udział w wyzwaniu
*Olimpiada czytelnicza listopad
* dziecięce poczytania u kraina-ksiazka-zwana listopad

wtorek, 27 listopada 2018

Tajemnica pod jemiołą

TYTUŁ: Tajemnica pod jemiołą

AUTOR: Richard Paul Evans

WYDAWNICTWO: Znak Litera Nova

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 283



Od początku listopada sklepy wprowadzają świąteczną atmosferę. Możemy kupić dekoracje, w reklamach przekonują nas, który prezent jest najlepszy, w radiu słyszymy świąteczne piosenki. W większych miastach odbywają się jarmarki. Wszyscy pragną tych świąt, związanej z nimi radości i rodzinnej bliskości. Dlaczego więc się temu nie poddać? W książkowym świecie wydawnictwa prześcigają się w promowaniu świątecznych powieści. Ja zaczynam delikatnym akcentem, czyli najnowszą książką R. P. Evansa, którą raczej nazwałabym zimową niż świąteczną.

W prologu gdzie prowadzona jest narracja trzecioosobowa poznajemy Arię zapracowaną młodą kobietę. Obsługuje wesele pewnej pary i wspomina swoje małżeństwo, które niestety skończyło się rozwodem.

W dalszej części narrację przejmuje Alex, mężczyzna po 30, przedstawiciel handlowy. Dużo podróżuje po kraju, odnosi zawodowe sukcesy, ale coraz bardziej pogrąża się w smutku i samotności. Właśnie mija rok od jego rozwodu z Jill. Koledzy z pracy zachęcają go do założenia konta na portalu randkowym i znalezieniu sobie kogoś do towarzystwa. Alex przystaje na ten pomysł, ale gdy zaczyna surfować po Internecie trafia na bardzo ciekawy blog... o samotności. Czyta wpisy i jest coraz bardziej zainteresowany autorką tekstów, która podpisuje się jako LBH. Z kilku wskazówek podanych przez blogerkę wnioskuje gdzie ona mieszka. Mężczyzna postanawia zrobić coś szalonego i wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, zaczyna wierzyć że spotkanie z nią okaże się dla niego punktem zwrotnym.

"Czasem trzeba odważyć się na szaleństwo, by wreszcie być szczęśliwym."

Czytanie tej powieści to sama przyjemność, styl autora ma jakieś magnetyczne właściwości, bo od książki trudno się oderwać. Miasteczko Midway w stanie Utah to bardzo zimne miejsce w sensie klimatu, tęgi mróz i wysoki śnieg to tutaj codzienność. Na przekór aurze ludzie są tutaj ciepli i życzliwi. To właśnie osoby, które staną na drodze Alexa sprawiają że zacznie on inaczej myśleć o swojej samotności.

Tajemnica pod jemiołą to powieść o samotności i wielkiej potrzebie bliskości. To powieść o przyjaźni i rodzącej się miłości. Takich optymistycznych książek w naszym życiu również potrzeba, a sprawdzają się one idealnie w ponurym listopadzie gdzie myślą wybiegamy już w świąteczny czas. Nie musicie się jednak obawiać, że w powieści znajduje się za dużo lukru i przesłodzonych scen - wręcz przeciwnie, wątek romantyczny jest odpowiednio wyważony a dowcipne dialogi zdecydowanie wprowadzają nas w wesoły nastrój.

Czy Alex znajdzie tajemniczą blogerkę? Czy przyjaźń z Arią może być początkiem czegoś większego? Musicie przekonać się same, bo ta historia jest na prawdę piękna. Dajcie się otulić tej powieści - polecam!

Recenzję "Hotelu pod jemiołą" powieści świątecznej wydanej w ubiegłym roku znajdziecie tutaj <klik>

Jest to 111 książka przeczytana w 2018r,
Książka bierze udział w wyzwaniu
*Olimpiada czytelnicza listopad
* dziecięce poczytania u kraina-ksiazka-zwana listopad

niedziela, 25 listopada 2018

Grzesznik

TYTUŁ: Grzesznik

AUTOR: Artur Urbanowicz

WYDAWNICTWO: GMORK

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 470



Listopad okazuje się być bardzo przyjemnym miesiącem, łaskawym dla moich książek. Po raz drugi udaje mi się przeczytać coś z mojej półki. "Grzesznik" pojawił się na niej w marcu, więc myślę że swoje już odstał. Po romantyczno-obyczajowych klimatach miałam ochotę na coś mrocznego. Pamiętając "Gałeziste" i ich mroczny klimat uznałam, że książka pana Artura będzie dobrym wyborem.

Pod zdjęciem, które umieściłam na Instagramie pojawiły się zachęcające komentarze, że w "Grzeszniku" atmosfera jest inna, bardziej mroczna. Ucieszyło mnie to, bo jak pamiętacie (a jeśli nie to zapraszam do recenzji "Gałęzistych <tutaj>), ja podchodzę bardzo sceptycznie do zjawisk fantastycznych i paranormalnych - również w książkach. Pamiętam jednak wrażenie jakie zrobiło na mnie zakończenie poprzedniej książki tutaj liczyłam również na podobny smaczek.

Zaczyna się dość zabawnie, humor sytuacyjny, humor w dialogach- "gagi" zrozumiałe dla wszystkich. W ten ciekawy sposób poznajemy Marka Suchockiego "Suchego", bossa suwalskiego półświatka. Mężczyzna prowadzi klub, lubi grać w piłkę, ma rodzinę, a po godzinach ściąga haracze, pierze brudne pieniądze, kontroluje przemyt. Jego pozycja na mieście wydaje się być nienaruszalna, do czasu... Z więzienia wychodzi jego konkurent, który planuje przejąć władzę. Marek zabezpiecza się wszelkimi środkami, ale nie ma szans w bezpośrednim starciu z dwoma karkami. Po pobiciu i upadku ze schodów doznaje silnego wstrząsu mózgu i pozostaje w śpiączce przez tydzień. Po przebudzeniu zaczynają dziać się dziwne rzeczy.

Tutaj zaczyna się wątek paranormalny. Suchy zaczyna widzieć duchy, ma halucynacje, członkowie jego rodziny robią dziwne rzeczy, parzą go ściany. Mężczyzna popada w obłęd, udaje się do psychiatry, a ten podpowiada mu udanie się do egzorcysty.

Opisy tego co widzi Marek są dość szczegółowe, wprowadzają klimat niepokoju i zagubienia, gdzieś czai się zło. Wszystko jest tutaj dobrze przygotowane i wykonane, ale odzywa się moja sceptyczna natura i nie dałam się wystraszyć. Dla mnie okazała się to dość zabawna lektura.
Cały czas szukałam gdzie jest podstęp. Wyjaśnienie niesamowitych rzeczy, które przytrafiły się Suchemu jest dla mnie trochę naciągane, zwłaszcza wątek poświęcony jego siostrze Uli.

Ogólnie uważam, że jest to dobrze napisana książka. Przykuwa uwagę, nie pozwala odłożyć się na bok. Wydaje mi się, że rozumiem intencje którymi kierował się autor, a potwierdził to cytowany na końcu powieści fragment dzienniczka siostry Faustyny Kowalskiej. I ten element jako podsumowanie zrobił na mnie wrażenie.

Takie książki są więc jednak nie dla mnie, nie wywołują dreszczy ani strachu, bez obaw spoglądam w lustro i idę ciemną uliczką. Zdecydowanie bardziej wolę kryminały i thrillery gdzie za zło odpowiada człowiek, a nie demon.

Książkę mimo wszystko polecam. Osoby otwarte na paranormalne zdarzenia będą usatysfakcjonowane z mrocznego klimatu tej historii. Osoby o podejściu podobnym do mojego będą świetnie się bawić, bo humoru tutaj nie brakuje.

Jest to 110 książka przeczytana w 2018r,
Książka bierze udział w wyzwaniu
*Olimpiada czytelnicza listopad
* dziecięce poczytania u kraina-ksiazka-zwana listopad

czwartek, 22 listopada 2018

Podróż Katii

TYTUŁ: Podróż Katii

AUTOR: Fabrizio Silei

WYDAWNICTWO: Bernardinum

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: 260


Udało mi się uporać z książkami recenzyjnymi dlatego zabieram się za książki z mojej półki wstydu. Do końca roku zostało 1,5 miesiąca czas więc dokończyć wyzwanie czytelnicze u ejotkowe postrzeganie świata. Książkę "Podróż Katii" zgłosiłam do wyzwania mini czelendż, udało mi się ją w końcu przeczytać więc zapraszam na recenzję.

14-letnia Katia i jej mama muszą radzić sobie same. Ojciec odszedł do innej kobiety, nie przesyła im pieniędzy, więc podróżują by Patrycja znalazła prace. Niestety na środku drogi, kilka kilometrów od miasteczka psuje im sie samochód. Swoją pomoc oferuje przystojny Vincenzo.
Mężczyzna roztacza wokół siebie niesamowity urok czym od razu zjednuje serca kobiet. Zaprasza je na obiad, niestety zapomniał portfela. Proponuje właścicielowi zastawienie złotego rolexa w zamian za rachunek i drobną pożyczkę obiecując, że za kilka dni go odbierze i spłaci dług. Odjeżdżając spod restauracji pokazuje Katii i jej mamie schowek pełen podrobionych zegarków. Tutaj powinna im się zapalić czerwona lampka ostrzegawcza, ale one są pełne podziwu dla sprytu Vincenzo.

Tak zaczyna się ta przygoda. Mężczyzna, który podał się za biznesmena tak na prawdę zajmuje się oszukiwaniem. Katia zauważa że coś jest nie tak, ale jako dziecko nie ma prawa głosu. Vincenzo zobowiązuje się do podjęcia opieki nad kobietami, więc cała trójka przenosi się na Sycylię do Palermo. Nastolatce udaje się zawiązać nowe znajomości, znajduje przyjaciół zaczyna być szczęśliwa, ale pomysły Vincenzo wymykają się spod kontroli.

Przy współpracy ze znanym profesorem mężczyzna przygotowuje świetny plan. Utworzył fałszywą fundację zbierająca pieniądze na leczenie Katii. Dziewczynka ma udawać ciężko chorą, na jej rzekome leczenie potrzeba bardzo dużej kwoty. Bogaci Włosi nie szczędzą datków, a Vincenzo napycha sobie nimi kieszenie.

Pewnego dnia Katia poznaje chłopca, który walczy z rakiem i on rzeczywiście potrzebuje kosztownej kuracji. W dziewczynce coś pęka i próbuje przekonać mamę, że to w co wkręcił je Vincenzo jest moralnie złe.

Początkowo trudno było mi się wczuć w powieść, której narratorką była 14-letnia dziewczyna. Miałam obawy że trafiłam na infantylną historyjkę, pomyliłam się... i to bardzo. Z każdą kolejną stroną z większym zdumieniem obserwowałam poczynania Vincenzo i reakcję Patrycji. A właściwie jej brak reakcji. Kobieta pragnąca stabilizacji i bliskości przymyka oko na oszustwa i cudzą krzywdę. Dopiero nastoletnia córka pozwala jej dojrzeć rzeczywistość taką jak jest na prawdę. W efekcie pomysł na takiego narratora okazał się bardzo efektowny, bo to niestety dzieci widzą więcej niż dorośli, one widzą znacznie głębiej.

Dałam się zaskoczyć tej powieści, ta historia mnie zaintrygowała. W prostym przekazie przedstawione zostały prawdy uniwersalne. Lekki styl i język sprawiają że czyta się na prawdę szybko chcąc się dowiedzieć jak to się zakończy.

Katia jest bohaterką pozytywną ale nie wyidealizowaną. Typowa dziewczyna z nastoletnimi problemami, która musiała podołać konsekwencjom wyborów dorosłych. Jako dziecko sprostała bardzo dobrze temu zadaniu.

Ze względu na bohaterkę polecam tę książkę młodszym i starszym czytelnikom. Brak tutaj schematów czy utartych torów, ciekawa, życiowa fabuła, która na prawdę was porwie.
Musicie przeczytać ;)

Jest to 109 książka przeczytana w 2018r,
Książka bierze udział w wyzwaniu
*Olimpiada czytelnicza listopad
* dziecięce poczytania u kraina-ksiazka-zwana listopad