środa, 3 czerwca 2020

Przyjaciele

TYTUŁ: Przyjaciele - Ten o najlepszym serialu na świecie

AUTOR: Kelsey Miller
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo SQN
ROK WYDANIA: 2019
LICZBA STRON: 348 (+ przypisy)



Na początku mojej blogowej przygody bardzo często brałam udział w akcji book tour. Uczestnicy czytają książkę i przesyłają ją do kolejnej osoby wraz z drobnym upominkiem, podczas lektury zaznaczają cytaty i dzielą się spostrzeżeniami na bieżąco dopisując je na marginesach. Postanowiłam ostatnio przyłączyć się do takiej zabawy i w ten sposób trafiła do mnie książka o Przyjaciołach.

Serial znam i lubię ale na pewno nie jestem jego wielką fanką by znać na pamięć kwestie bohaterów czy wiedzieć o szczegółach produkcji. Książka była więc dla mnie zbiorem ciekawostek i na pewno motywacją by obejrzeć powtórki serialu.

Autorka pokrótce opowiada o castingu do ról poszczególnych postaci. O ich pierwszym spotkaniu na planie i decyzji wzajemnego wspierania się. W Przyjaciołach nie ma jednego głównego bohatera, jest sześć równorzędnych postaci i aby wyglądało to realnie na  ekranie musi też być realne w rzeczywistości. Tak też się stało, bo aktorzy zaprzyjaźnili się ze sobą.

W książce znajdziemy kilka anegdot z planu (chociażby o scenie z fontanną), ale nie ma tego dużo. Większy nacisk autorka położyła na to jak serial wpływał na kulturę i na społeczeństwo (np. fryzura the Reachel czy przesiadywanie w kawiarniach). Przyjaciele to był hit i na scenarzystach spoczywała ogromna odpowiedzialność. Kesley Miller przybliżyła kwestie nad którymi oglądając serial bym się dłużej nie zastanawiała np częstotliwość pojawiania się seksistowskich żartów czy podejście do homoseksualizmu (ślub lesbijek).

Ten serial symbolizuje wszystko to, co nam się pozytywnie kojarzy z tymi starymi, dobrymi czasami - z ekscytującymi latami 90., ze światem przed zamachem 11 września i z rzeczywistością, która była naszym udziałem, zanim zawładnęły nami smartfony. Niektórzy dzięki niemu mogą powspominać młodość i własne "rodziny" złożone z przyjaciół. Dla młodszego pokolenia ten serial jest jak wehikuł czasu, za pomocą którego można się przenieść do prostszego świata. 

Jeden z rozdziałów został poświęcony finansom i negocjacjom w sprawie kręcenia kolejnych.sezonów. Aktorzy działali w myśl zasady jeden za wszystkich wszyscy za jednego mieli więc sporego asa w rękawie bo bez nich serial by nie istniał. Kwoty które zarobił serial i sami aktorzy są niebagatelne i właściwie dla producentów są takie do dziś, bo mimo że minęło już tyle lat od nakręcenia ostatniego odcinka nadal kupowane są prawa do emisji powtórek.

Czas spędzony z tą książką na pewno nie był stracony chociaż to zupełnie inna lektura od tych które wybieram na co dzień. Lekka narracja, sporo cytatów i przypisów, a co najważniejsze postacie znane z małego ekranu.

Tak jak wspomniałam wcześniej lekturę książki połączyłam z oglądaniem serialu więc było na prawdę zabawnie i odprężająco (tego mi było trzeba!). Jeśli interesują was ciekawostki dotyczące produkcji Przyjaciół to ta książka was usatysfakcjonuje. Polecam

Za możliwość udziału w book tour dziękuję Magdzie Basta_lena

Jest to 46 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek


poniedziałek, 1 czerwca 2020

Podsumowanie maja



Witaj czerwcu! Z utęsknieniem czekam na czereśnie - u mnie zdecydowanie wygrywają z truskawkami ;)
Maj pozwolił mi nieco odetchnąć, a z drugiej strony przytłoczył ilością pracy ograniczając czas na czytanie. Ogólnie ostatnio mam ograniczony czas na wszystko ale pocieszam się myślą że już niedługo wakacje.


Przeczytałam 7 książek z czego 3 bez najmniejszych zastrzeżeń polecam  
Maria Magdalena  cudowna opowieść o kobiecej sile i bohaterka znana z kart Biblii w nowej odsłonie
Harry Potter i Książę Pókrwi czyli klasa sama w sobie ;)
Księga wieszczb książka po którą sięgnęłam z przypadku a okazała się idealna bo zawiera w sobie wszystko to co w książkach lubię


Pozostałe lektury też były dobre, nie ma wśród nich żadnego gniotka więc czytelniczo miesiąc bardzo udany. Recenzje znajdziecie pod linkami :
Stos hańby prezentuje się tak: 



Więc jest spory plus, chociaż tak naprawdę przeczytałam tylko jedną książkę która stała na półce dłużej niż pół roku :)

Blog stracił nieco na regularności postów, nie obiecuję poprawy bo zupełnie nie wiem jak to będzie, ale by być na bieżąco i przede wszystkim w kontakcie zapraszam was na Instagrama. A dodatkowo coś mi się pomieszało w ustawieniach i pisanie postów stało się nieco uciążliwe (czy czcionka tego postu jest jednolitej wielkości?)



A jakie plany na czerwiec? Przede wszystkim przygotowanie do I Komunii Świętej Gabrysi (28 czerwca) więc czytania pewnie będzie niewiele. Zamówiłam sobie jednak kilka książek ze Sztukatera i otrzymałam bardzo miłą propozycję zrecenzowania debiutu: 


Jaki jest związek między Lilith, pierwszą żoną Adama, a Kasjuszem Chereą, zabójcą cesarza Kaliguli? Czy w rzymskich kronikach i biblijnych apokryfach znajduje się prawda? Jaką tajemnicę skrywają twarze mitycznej buntowniczki i niesławnego generała? W tej książce znajdziecie odpowiedzi na te i na wiele innych budzących kontrowersję pytań. Opowieść o starej duszy prowadzić was będzie stromymi szlakami walki – o wolność, pokój i miłość.



piątek, 29 maja 2020

Idealna żona

TYTUŁ: Idealna żona
AUTOR: Kimberly Belle
WYDAWNICTWO: Filia Mroczna Strona
ROK WYDANIA: 2020
LICZBA STRON: 384



Ostatnio miałam ogromne szczęście wygrać na Instagramie zestaw kryminałów i thrillerow od wydawnictwa Filia. Na pierwszy ogień poszła Idealna żona (bo oczywiście okładka pasowała do wyzwania 😊).

Beth Murphy ucieka, kupuje jednorazowe telefony, daje kartę do bankomatu mężczyźnie który ma zmylić trop, zmienia.tożsamość, wynajmuje mieszkanie nie mając zamiaru się w nim zatrzymać i jedzie do innego stanu. Beth dobrze przygotowała się do swojej ucieczki, zgromadziła pieniądze i punkt po punkcie realizuje plan jak zmylić pościg. Kobieta ucieka przed mężem, który przez 7 lat ją poniżał i bił, który groził jej bronią. Beth jest kobietą zastraszoną, reaguje nerwowo na każdy wiążący się z mężem szczegół, ale znalazła w sobie dość siły by uciec.

Jeffery wraca do domu po służbowej podróży, nie zastaje żony w domu, jej telefon nie odpowiada. Mężczyzna zgłasza zaginięcie Sabine. Śledztwo rusza, a na jaw wychodzi że żona miała kochanka i planowała odejść od Jeffery'a. Siostra blizniaczka Sabine, Ingrid zna wszystkie szczegóły z życia siostry, wie że mąż nie raz ją uderzył. Czy wskazówki udzielone przez Ingrid pozwolą odnaleźć Sabine?

Podobał mi się sposób narracji, rozdziały z perspektywy Beth pisane w pierwszej osobie - kobieta zwraca się do męża przed którym ucieka. Wyjawia mu to czego się przy nim nauczyła, jak bojąc się go nabrała sprytu i jak znalazła sobie dość determinacji by stworzyć plan ucieczki.

Są również rozdziały pisane z perspektywy Jeffrey'a który tłumaczy się sam przed sobą, że to co działo się w jego małżeństwie nie jest przemocą. Oraz rozdziały z perspektywy Marcusa - policjanta prowadzącego śledztwo. 

Akcja może nie zachwyca dynamiką (oprócz końcowych rozdziałów), ale na pewno jest przemyślana i dopracowana. Ucieczka Beth, jej kontakty z osobami które spotkała, jej myśli - bardzo to wszystko idealnie współgra. Czytając próbujemy łączyć fakty z rozdziałów Beth i Jeffreya, nie zawsze się to udaje bo przecież ktoś kłamie!

Jak na thriller to trochę za szybko udało mi się rozgryźć gdzie leży prawda. Zabrakło mi trochę większego napięcia, strach bohaterki był wyczuwalny, zagrożenie mogło się w każdej chwili pojawić, ale jednak atmosferę można było trochę bardziej podkręcić.

Książkę czytało mi się dobrze, autorka potrafi przykuć uwagę czytelnika. Styl jest przystępny i płynny. Mimo małego minusika, który innym może przecież nie przeszkadzać. Poznajcie "Idealną żonę" i nie idealnych mężów!

Jest to 45 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Posredniczka-ksiazek.pl


poniedziałek, 25 maja 2020

Księga wieszczb

TYTUŁ: Księga wieszczb

AUTOR: Erika Swyler
WYDAWNICTWO: Czarna Owca
ROK WYDANIA: 2016
LICZBA STRON: 406



Kupując tę książkę wiedziałam tylko że jej tytuł kończy się na literę B, a na okładce jeden przedmiot leży na drugim - teraz pomyślicie że zwariowałam, ale nic bardziej mylnego - bo te dwa kryteria potrzebne mi były do zaliczenia wyzwań u Ejotkowe postrzeganie świata A ja te wyzwania uwielbiam. Rzec by można że książka trafiła do mnie przypadkiem, a okazała się strzałem w 10.

Dom Simona stoi na klifie i wymaga poważnej renowacji, jeszcze jeden przypływ, jeszcze jedna większa ulewa a dom może runąć. Od dawna nikt nie przeprowadzał tutaj remontu, od śmierci matki Simona - Pauliny -  jego ojciec zupełnie zobojętniał, nie zajmował się dziećmi, nie zauważał niszczenia domu.

Simon mieszka sam, nie sprzeda domu, ciężko mu pozbyć się pamiątek po rodzicach. Czeka na powrót siostry, Enola uciekła z domu, by pracować w cyrku jako tarocistka. Karty odziedziczyła po mamie, która była cyrkową syreną. Paulina potrafiła wstrzymywać oddech na bardzo długo, a mimo to 24 lipca utonęła w oceanie.

Simon jest bibliotekarzem, pracuje w dziale informacji, jednak jego placówce grożą cięcia budżetowe a on jest pierwszy w kolejce do zwolnienia. W tym trudnym dla niego czasie pojawia się w jego życiu księga. Nieznajomy człowiek przesyła mu dziennik cyrkowy. Zapiski Peabody'ego to kolumny cyfr, wydatki, zarobek, miasteczka wyznaczające trasę wędrownej trupy, rysunki, a między tym wpisy pamiętnikarskie. Księga pochodzi z końca XVIII wieku, część tuszu wyblakła, część uszkodziła woda. Simon odkrywa jednak że zapiski dotyczą jego przodków. Prowadząc badania i przeszukując państwowe archiwa odkrywa straszną prawdę - młode kobiety z jego rodziny toną 24 lipca. Czy jego siostra jest w niebezpieczeństwie?

Oprócz zapisów z księgi w powieści znajdziemy liczne retrospekcje, a dotyczą one grupy cyrkowej. Poznajemy Dzikiego Chłopca, którego tarocistka Ryszkowa wyuczyła na swojego pomocnika. Niemy chłopiec otrzymuje imię Amos, dla klientów wróżbiarki jest sporą atrakcją, za którą są gotowi zapłacić więcej. Do trupy dołącza Evangelina, dziewczyna znikąd, od samego początku Ryszkowa wyczuwa jej złą energię. Peabody zaciera ręce na dodatkowy zarobek, dziewczyna jest bowiem "syreną". Amos zbliża się do Evangeliny, rozmawia z nią za pomocą kart. Wkrótce dziewczyna spodziewa się dziecka. Ryszkowa czuje się zdradzona i oszukana, obdarzyła tego chlopaka niemal rodzicielskim uczuciem, ostrzegała go a on mimo to wybrał swoją zgubę. Ryszkowa odchodzi z cyrku, ale zostawia Amosowi karty, karty naznaczone swoją energią i klątwą skierowana przeciw Ewangelinie.
Słowa same w sobie nie zawierają klątwy, musi stać za nimi wola.
Czy Simon zdoła odkryć prawdę i pozbyć się księgi przed 24 lipca? Wszystko do tego zmierza, ale woda daje o sobie znać, zalewa całe wybrzeże, a miasto zagrożone jest powodzią. 
Kiedy znajdziesz książkę, którą pokochasz, zawsze będziesz pamiętał uczucie, jakie w tobie wywołała, jej wagę i to, jak leżała w twojej dłoni.
Ta książka była rewelacyjna, nietuzinkowy pomysł na fabułę, retrospekcje i wspomnienia zapisane na kartach XVIII wiecznej księgi. (Mam jednak wrażenie że mój opis nie oddał jej wyjątkowości). Bohaterowie naznaczeni klątwą - a może wcale nie jeśli się w nią nie wierzy? Cyrkowcy, magiczne karty, tajemnicza przysłona, przeszłość przenikająca do teraźniejszości. Lekka narracja pierwszoosobowa - aż trudno uwierzyć że to debiut, bo to jedna z tych książek które chce się jak najszybciej przeczytać by poznać zakończenie i rozwiązać wszystkie zagadki, a z drugiej strony przeciąga się czytanie do maksimum by jak najdłużej zostać w tym świecie. 
Nasze rodziny to kotwice, które zabezpieczają nas podczas sztormów. Dzięki nim nigdy nie przestaniemy być tym, kim jesteśmy. Są jak oddech wstrzymywany pod wodą, który pozwala nam przeżyć i wypłynąć.
Simon wcześnie musiał dorosnąć, miał pod opieką malutką Enolę, matka się utopiła a ojciec jakby przestał istnieć. Po latach rodzinne sekrety wychodzą na jaw. Simon zaczyna postrzegać rodziców w zupełnie nowy sposób. On i Enola nadal tu jednak są i muszą chronić siebie nawzajem.

Serdecznie polecam, moja ocena 10/10

Jest to 44 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Posredniczka-ksiazek.pl

piątek, 22 maja 2020

Harry Potter i Książę Pókrwi

TYTUŁ: Harry Potter i Książę Półkrwi

AUTOR: J. K. Rowling

WYDAWNICTWO: Media Rodzina
ROK WYDANIA: 2006
LICZBA STRON: 696


Biorąc pod uwagę mój chroniczny brak czasu na wszystko to Księcia Półkrwi udało nam się przeczytać na prawdę szybko. Na czytanie dzieciom musi znaleźć się czas, chociaż 20 minut dziennie #czytamdzieckucodziennie

Harry Potter i Książę Półkrwi tom 6 przygód młodego czarodzieja przeczytany - przeze mnie milionowy raz, ale pierwszy raz z córkami. Jak się okazuje moje dziewczyny uwielbiają spoilery 🙈 oglądają na YouTube filmiki o biografiach postaci z HP i wiedziały już od początku kto jest Księciem i że Dumbledore został zamordowany. Widziały też zakończenie szóstej ekranizacji, na obejrzenie całego filmu nie pozwoliłam przed dokończeniem czytania. Lektura sprawiła nam wiele radości: odkrywanie szczegółów, romantyczne wątki i scena w jaskini to było na plus, trochę wynudziły się przy scenach przeszłości Voldemorta ale myślę że kiedyś to docenią.

Które wydarzenia opisane w książce podobały ci się najbardziej?
GABI (10 lat): poszukiwanie horkruksa w jaskini, chciałam żeby mama czytała szybciej bo bardzo mnie to ciekawiło. Śmieszyło mnie całowanie się Rona i Levander.

LIDKA (8 lat) mi się najbardziej podobała tajemnica Malfoy'a że robił coś w Pokoju Życzeń i  Harry nie mógł dowiedzieć się co. Fajnie też było w pociągu gdy Harry zakradł się do przedziału w pelerynie niewidce. 

Która scena podobała ci się najmniej?
GABI: Pierwszy rozdział był nudny, trochę też wynudziły mnie podróże do myślodsiewni

LIDKA: nie podobał mi się pogrzeb Aragoga

Czy dobrze czyta się książkę znając jej zakończenie? 
GABI: nie przeszkadzało mi to, bo dużo rzeczy nie wiedziałam i myślałam że inaczej będzie na wieży astronomicznej, że to Malfoy wypełni swoje zadanie, a nie że zrobi to Snape (a może ktoś tylko wypił eliksir wielosokowy?)

LIDKA: wolę wiedzieć wcześniej co się wydarzy

Śmierć Dumbledora nie zrobiła na dziewczynach jakiegoś większego wrażenia, bo wiedziały że tak się stanie. Ja miałam podobnie z Syriuszem (niestety!) Ale ja mimo, że czytałam tę książkę po raz któryś ostatnie sceny tym razem odebrałam bardzo mocno, myślę że wpływ na to miały ostatnie smutne wydarzenia w naszej rodzinie. Jak widać więc, nawet w książka i historia znane na wskroś potrafią wywołać ogromne emocje w zależności od tego w jakim punkcie życia się znajdujemy. 

Co do Insygni Śmierci to nie wiem kiedy uda nam się przeczytać - może dopiero w wakacje. Ale mimo że dziewczyny wiedzą że Harry jest horkruksem i że Nevill zabije Nagini to jeszcze nie wiedzą najważniejszego - dlaczego Dumbledor tak ufał Snape'owi oj ale będzie zaskoczenie :)


Jest to 43 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Posredniczka-ksiazek.pl

wtorek, 19 maja 2020

Bezmiar cierpienia

TYTUŁ: Bezmiar cierpienia

AUTOR: Adriana Rak
WYDAWNICTWO: WasPos
ROK WYDANIA: 2020
LICZBA STRON: 262


Po książki Adriany Rak sięgam bez zastanowienia, od początku jej pisarskiej przygody obserwuję jak się rozwija. Każda kolejna książka to emocjonalna bomba, ale tym razem...

Takich emocji na pewno się nie spodziewałam, a fakt że wydarzenia opisane w powieści miały na prawdę miejsce jeszcze mocniej wpływa na czytelnika.

Narracja pierwszoosobowa z perspektywy Izy i Adama pozwala nam zagłębić się w myśli bohaterów. Każdy z nich zmaga się z problemami i na swój sposób próbuje je rozwiązać. Podejmują pracę wakacyjną w Łebie, on jako kelner ona jako sprzedawczyni i tam w nadmorskim miasteczku ich drogi się przecinają.

Iza to dziewczyna z bogatego domu, ma 21 lat i jeszcze nigdy nie pracowała. Właśnie rozstała się ze swoim chłopakiem Hamidem, który ją zdradził. Zmiana otoczenia i podjęcie zatrudnienia nie do końca odrywają jej myśli od ex. Hamid podejmuje próbę odbudowy ich związku. Iza zaprzyjaźnia się z Adamem, zwierza mu się ze swoich rozterek. Chłopak doradza jej zajrzenie w głąb własnego serca i walkę o szczęście.

Adam to młody chłopak wychowywany przez dziadka. Bardzo wcześnie w tragicznych okolicznościach stracił rodziców. Jest miły i otwarty na innych ale ma bardzo niskie poczucie własnej wartości. By móc związać koniec z końcem podejmuje wakacyjną pracę, oprócz tego że pomaga finansowo dziadkowi płaci matce swojego syna. Adam i Nicola to taka licealna para, byli ze sobą ale nigdy nie połączyło ich głębsze uczucie, gdy związek zmierzał ku końcowi okazało się że dziewczyna jest w ciąży. Kamil ma 2 latka, Adam rzadko go widuje, a każdemu ich spotkaniu towarzyszą niewybredne komentarze ze strony dziewczyny. Nicola utrudnia Adamowi kontakt z dzieckiem, gdy chłopak rozpoczyna prawną walkę o syna dziewczyna postanawia go zniszczyć. Prawda czy kłamstwo? Czy rewelacje dziewczyny zachwieją kruchą równowagą Adama?

Gdyby nie tragiczny finał tej powieści mogłaby to być piękna historia o przyjaźni ludzi u progu dorosłości. Niestety scenariusz napisało samo życie. Adam musiał bardzo szybko dorosnąć, nie wszystkie jego decyzje były dobre, ale starał się zmierzyć z ich konsekwencjami. Nicola nie okazała mu życzliwości, liczyło się by to jej racja była na wierzchu. Brak szczerości i szacunku do drugiej osoby doprowadził Adama do podjęcia ostatecznego kroku.

Adriana Rak umie ubierać emocje w słowa. Mimo powagi tematu lekkość pióra jest wyczuwalna. Historia Adama na długo zostanie mi w pamięci, postać Izabeli wniosła do powieści odrobinę romantyzmu i optymizm, bo czasami warto zaryzykować i dać drugą szansę.

Na końcu książki znajdziemy bardzo ważny dodatek - spis telefonów antydepresyjnych! Mam nadzieje że będzie chociaż jedna osoba której ta lista pomoże. 

Tę i pozostałe książki Adriany polecam serdecznie.


Polecam książki Adriany Rak, a moją opinię o nich przeczytacie tutaj <klik>

Jest to 42 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Posredniczka-ksiazek.pl


piątek, 15 maja 2020

Reguła Lukrecji

TYTUŁ: Reguła Lukrecji

AUTOR: Eliza Korpalska
WYDAWNICTWO: Oficynka
ROK WYDANIA: 2020
LICZBA STRON: 276



Rzadko zdarza mi się sięgać po tom drugi jakiejś serii bez znajomości pierwszego, ale czasami bywa i tak ;) Żeby mniej więcej wyczuć klimat fabuły poczytałam sobie opinie na lubimyczytac.pl.

"Opuszczanie siedziby agencji, która przeobraziła się w jej twierdzę, uważała za niepotrzebne narażanie się na zamach ze strony – właśnie z czyjej? Mafii, dawnych kolegów z branży, zazdrosnych kochanków? Spaliła się na tylu frontach, że coraz trudniej przychodziło zabezpieczanie tyłów."

Anna Litewski pseudonim Lukrecja zdobyła upragnione stanowisko szefowej Specjalnej Agencji Wywiadowczej. Triumf przykrywa jednak strach o własne życie. Fabuła powieści oparta jest na bardzo ciekawej konstrukcji, znamy ofiarę, osobę która musi być upokorzona, na której dokona się zemsta i która w ostateczności ma umrzeć - im boleśniej tym lepiej. Pytanie jednak komu uda się na tyle blisko dotrzeć do Lukrecji by pociągnąć za spust? Czy mafiozi, którzy teraz walczą o przywództwo w swoich kręgach? Czy były kochanek na którego wydała wyrok śmierci? A może były szef Agencji, którego podstępem pozbawiła stanowiska?

Lukrecja przeprowadza czystki w Agencji, pozbywa się zwolenników byłego szefa i otacza tylko zaufanymi ludźmi. Po wydarzeniach z pierwszego tomu w Mafii zapanował chaos - brakuje przywódcy, a do tego miana pretenduje kilku poważnych graczy. Wiedzą oni, że droga na szczyt w tym wypadku jest prosta - wystarczy zlikwidować Lukrecję, a spłynie za to na nich wieczna chwała. Mafia drąży korytarze w Agencji, ma tam swoich ludzi, a nowych wysyła na szkolenie - czy dadzą radę podejść na tyle blisko by porwać szefową?
W tym czasie generał Peter Twigg upokorzony i odstawiony na boczny tor, oficjalnie ze względów zdrowotnych, szuka możliwości zemsty. Obserwuje i szuka sposobności by skompromitować Annę.
Lukrecja tak na prawdę ufa tylko dwóm osobom - niewidomemu i niezwykle inteligentnemu Antowi i przyjaciółce i opiekunce pani Kornelii Huckelberry. Ant dzięki nowoczesnej technologi i komputerom wartym miliony potrafi zdziałać cuda, a szósty zmysł  nigdy go nie zawiódł. Swoje umiejętności wykorzystuje by pomóc pani Kornelii w odnalezieniu syna. Po Emilu ślad zaginął, chłopak ucieka przed wierzycielami, gubi go hazard, ale matka nie spocznie nim go nie znajdzie. 
 
Chyba będę to teraz często podkreślać - mam bardzo mało czasu na czytanie, dlatego tym bardziej cieszą mnie książki które czyta mi się lekko. W tej powieści sensacyjne wątki łączą się z przyjemną narracją i jak wspomniałam z intrygującą konstrukcją. Bohaterów poznajemy z perspektywy narratora wszechwiedzącego, oprócz zachowania możemy też śledzić ich myśli i motywacje co jest bardzo przydatne przy typowaniu tego, któremu uda się osiągnąć cel. Mimo iż nie znam 1 części, a na 3 pewnie będzie trzeba poczekać, książka okazała się bardzo przyjemna, a finał zaskakujący. Dajcie się skusić i poznajcie Lukrecję.

Jest to 41 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Posredniczka-ksiazek.pl

poniedziałek, 11 maja 2020

Kto by się spodziewał?

TYTUŁ: Kto by się spodziewał?

AUTOR: Agata Przybyłek
WYDAWNICTWO: Czwarta strona
ROK WYDANIA: 2019
LICZBA STRON: 380





Tom drugi serii Miłość i inne szaleństwa skończył się mocnym zwrotem akcji. Dobrze, że tom 3 miałam na półce i czym prędzej zabrałam się za czytanie. Uwaga w recenzji spoilery tomu 2!

Patrycja ukrywa się w domu, po ślubie siostry został jej duży siniak pod okiem. Kilka dni spędzonych bezczynnie wystarczyło by się zregenerowała, postanawia zadzwonić do znajomej, która prowadzi ośrodek, w którym organizowane są obozy wakacyjne dla dzieci. Kobieta zatrudnia ją w charakterze prawej ręki dyrektora, ale nie dodała, że tym dyrektorem jest jej syn - mężczyzna, w którym kiedyś Patrycja była zakochana.

Eliza próbuje dojść do porozumienia sama ze sobą. Wie że musi zmienić otoczenie i planuje wakacyjny wyjazd, nie ma być to tylko odpoczynek ale coś pożytecznego co oderwałoby jej myśli od niedoszłego ślubu. Tutaj do akcji wkracza Sabina i organizuje córce pracę na obozie "Słoneczna przystań". Kobieta pamiętała, że na tym obozie pracowała kiedyś Patrycja.

"Uciekając przed problemami można czasem wpaść z deszczu pod rynnę..." 

Patrycja plan na wakacje miała dobry, ale teraz musi pracować ze swoim byłym ukochanym. Z Borysem kiedyś tworzyli świetną parę, a teraz skaczą sobie do oczu, chociaż w głębi serca oboje pragną odnowić tamtą relację (ale żaden się do tego nie przyzna!). W dodatku ma codziennie widywać Elizę, a pragnęła odciąć się od niej. Początek pobytu w Słonecznej przystani nie był udany, Patrycja pokazuje pazurki i stawia na swoim, Borys musi zaakceptować jej obecność, a Eliza musi znaleźć nową pracę.

Lato w pełni, Patrycja zaprzyjaźnia się z instruktorkami pracującymi na obozie, miło spędza czas i coraz częściej zerka na Borysa. Udaje im się dogadać i wspólna praca przynosi efekty. Oboje zaczynają też rozumieć, że dawna miłość nie wygasła.

Eliza pracuje w hotelu, sprząta pokoje gości. Praca nie jest zła, do czasu gdy musi posprzątać pokój tajemniczego mężczyzny - ukrywa on swoją twarz pod kapturem, nie wychodzi z pokoju, z nikim nie rozmawia i czyta plotkarskie gazety. Elizie udaje się przełamać tę barierę tajemniczości i odkrywa tożsamość mężczyzny, prawda jest zaskakująca.

Ten tom jest idealną lekturą na wolne letnie popołudnie. Dużo słońca, chłodna woda w jeziorze, romans. Nie ma za dużo sytuacji komediowych tak jak w pierwszym tomie, ale czyta się bardzo przyjemnie. Akcja płynie z pozoru leniwie, ale taką fajną odprężającą falą.

Ja ostatnio nie mam za dużo czasu na czytanie więc ta książka sprawdziła się idealnie, Niewymagająca, lekka i przyjemna. Szkoda trochę, że w tej części nie pojawia się już Szczepan, sprawca ślubnego zamieszania. Eliza poznaje jednak innego mężczyznę, nie zna jego twarzy, tylko głos bo początkowo rozmawiają ze sobą przez zamknięte drzwi hotelowej łazienki. Ten wątek dla mnie był nieco naciągany. Eliza nadal jest tą słodką kobietką z sercem na dłoni, zdecydowanie bardziej lubię charakterną Patrycję, chociaż niektóre jej zagrywki są aż za mocne. 

Podsumowując: jako kontynuacja tomu drugiego ta książka wypada blado, ponieważ główny wątek z poprzedniej książki został całkowicie porzucony na rzecz zupełnie nowych, co uważam za brak konsekwencji. Rozpatrując tę książkę pod kątem ciągu dalszego serii to nie jestem usatysfakcjonowana, Jeśli rozpatrywać fabułę książki samodzielnie to wtedy wypada to już lepiej. Czyta się z przyjemnością zazdroszcząc nieco bohaterom wakacyjnego odpoczynku. Dobrze, że biblioteki sa otwarte, bo tom 4 muszę wypożyczyć.

Dajcie znać czy czytaliście tę serie autorki, a może inne jej książki?

Zapraszam na recenzję:

Jest to 40 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Posredniczka-ksiazek.pl

 



wtorek, 5 maja 2020

Maria Magdalena

TYTUŁ: Maria Magdalena

AUTOR: Ewa Kassala
WYDAWNICTWO: Videograf
ROK WYDANIA: 2019
LICZBA STRON: 527


Z pewnym zawstydzeniem przyznaję że niewiele wiem o patronce swojego imienia Marii Magdalenie. Ot podstawowe informacje znane z Ewangelii. Z tym większą więc ciekawością  zasiadłam do książki autorstwa Ewy Kassali, którą to poznałam przy okazji czytania jej poradnika Nowoczesna czarodziejka <recenzja>. Pani Ewa duży nacisk kładzie na kobiecość i siłę jaką kobiety posiadają.

Maria z Magdali to córka bogatego kupca Syro i jego drugiej żony Eucharii, siostra Marty i Łazarza. Eucharia pochodziła z Egiptu, jej ostatnią wolą było to by jej córka gdy skończy 5 lat udała się do kraju faraonów by zdobyć wykształcenie. W Judei było to nie do pomyślenia, tylko chłopcy mogli być wykształceni pobierali nauki słuchając rabbich wyjaśniających Torę.

Maria spędza w Egipcie wiele lat, kształci się na kapłankę w świątyni bogini Izydy. Rodzina jej matki bardzo ciepło ją przyjęła, nauczycielki i mistrzynie widzą w niej ogromny potencjał, blask, który świadczy o tym iż Maria ma do spełnienia ważną misję.

Powrót do Magdali nie jest łatwy. Maria całą sobą tęskniła za rodziną, ale czy miejscowi zrozumieją jej odmienność? Maria jest niczym kolorowy ptak, nosi szkarłatną, a nie szarą chustę, ma biżuterię i skrzynie pełne wonnych olejków. Zawiera przyjaźnie z rzymianami i nie przeciwstawia się konwenansom. Zachowania młodej kobiety nie określiłabym jako buntu, ona chciała wnieść trochę radości i koloru w sztywne ramy wyznaczające kanony zachowana żydowskiej społeczności. Nie zauważała że wielu to przeszkadza, przecież nieznane budzi lęk, a zmiany nie są mile widziane. Maria staje się wrogiem moralności publicznej, ludziom bardzo łatwo było oceniać odmienną powierzchowność, elegancki sposób wysławiania się swobodne zachowanie - obrzucenie Marii wyzwiskami pociągnęło lawinę, młodą kobietę wyciągnięto siłą z domu, zniszczono jej mienie, opluto ją, rzucano kamieniami. Maria znalazła się na skraju przepaści, dosłownie i w przenośni.

Oczyszczeniem dla Marii było spotkanie z Jezusem. Kobieta dołączyła do grona jego uczniów. Słuchała Jego słów i każde rozważała w swym sercu. Ją i Jezusa połączyła szczególna więź, ludzie zaczęli ją inaczej postrzegać, a kobiety słuchały jej nauk. To Maria była tą która spotkała zmartwychwstałego Jezusa i zniosła tę dobrą nowinę uczniom.

Lubię takie połączenie historii, domysłów i fikcji literackiej. Talent literacki pani Ewy zachwyca w tej powieści drobiazgowością. Szczegóły dotyczące epoki, zwyczajów egipskich i izraelskich, mentalność bohaterów zarówno jednostek jak i zbiorowości. Styl bardzo przyjemny, dopracowany, od pierwszej do ostatniej strony absorbuje czytelnika.

Maria Magdalena - kapłanka, dama, apostołka.

 Tajemnicza biblijna postać, której historię przybliża nam pani Ewa to kobieta silna, pełna blasku, inteligentna, wykształcona, oświecona. Ta książka to powieść z wysokiej półki, poparta naukowymi poszukiwaniami historia kobiety która powinna być inspiracją dla kobiet każdego czasu. Każda kobieta znajdzie w tej powieści jakieś wskazówki dla siebie. Ta powieść to nie jest chrześcijański wywód dotyczący wiary i historii postaci biblijnych, to przede wszystkim hołd dla kobiecość i jej siły. Polecam


Jest to 39 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Posredniczka-ksiazek.pl



piątek, 1 maja 2020

Podsumowanie kwietnia



 Brak mi słów na podsumowanie i określenie kwietnia. Ten miesiąc boleśnie nauczył mnie że nie warto nic planować, że trzeba chwytać życie garściami tu i teraz, a przede wszystkim tego, że trzeba spieszyć się kochać ludzi. Niespełna tydzień temu pożegnałam ukochaną babcię, każda myśl o niej sprawia ból bo wiem, że już nie wypiję z nią kawy, nie pogadamy, nie przytuli moich córek (a to ona pierwsza powitała je na świecie), a z drugiej strony wierzę, że tam gdzie jest teraz jest jej lepiej, spotkała tych za którymi sama tęskniła, a na nas w każdej chwili może spojrzeć...

Nie mniej trudnym wydarzeniem była strata psiego przyjaciela. Był z nami 13 lat. Wczoraj całkiem spontanicznie pojawił się u nas mały ktoś, może on będzie plasterkiem na te wszystkie rany w sercu?



Jeśli chodzi o czytanie, to pierwsza połowa miesiąca była dobra, a nawet bardzo skoro wśród przeczytanych książek trafiła się perełka zasługująca według mnie na najwyższe noty. Później czytanie szło mi opornie, nie mogłam się jakoś skupić, a i wybrane lektury jakoś nie do końca mnie porywały.


  • Dziewczęta wygnane - dobry początek serii, na pewno z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy sagi Owoc granatu.
  • Wierność jest trudna - czyżby klątwa drugiego tomu? Coś tutaj wyraźnie poszło nie tak.
  • Apartament w Paryżu - Paryż, stare meble, sekrety przeszłości zapisane na kartach pamiętników.
  • Uskrzydleni moja kwietniowa perełka! Koniecznie przeczytajcie.
  • Wielkie włoskie wakacje teraz gdy o podróżach możemy tylko pomarzyć klimatyczne opisy są na wagę złota.
  • Bez litości i przebaczenia kryminał, sensacja, tajemnicza przeszłość bohaterów, przepis na wciągającą książkę dobrze wykorzystany.
  • Miłość w czasach zarazy - tytuł jakże adekwatny, a jednak epidemii w książce mało, za to miłości znajdziecie wbród.


Stos hańby prezentuje się tak:




Czytelnicze plany? Jest lista ksiażek które chcę przeczytać, dokończyć zaczęte serie i na pewno przeczytać powieść Adriany Rak, która dotarła do mnie niedawno.


Dwudziestojednoletnia Izabela właśnie zakończyła trudny związek, do czego skłoniła ją niewierność ukochanego. Dziewczyna jest załamana, ale z pomocą najbliższych staje na nogi i postanawia opuścić swój malowniczy Gdańsk, by wyjechać do Łeby, gdzie ma zacząć sezonową pracę.

Adam to dwudziestoletni, niezwykle dojrzały, ale też pogubiony chłopak, który z powodu ciężkiej sytuacji życiowej musi podejmować się każdej pracy. Wyjazd do Łeby i opuszczenie swojego dwuletniego synka to dla niego konieczność. Chłopak żyje z dnia na dzień, bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego, w jak beznadziejnej sytuacji się znalazł.

Ta dwójka poharatanych przez los młodych ludzi poznaje się przypadkiem w restauracji, w której pracuje Adam. Już od pierwszych chwil nawiązują ze sobą niezwykłą więź, która przetrwa wiele przeciwności losu… Czy jednak przyjaźń wystarczy, by zapobiec temu, co podpowiadają myśli?

czwartek, 30 kwietnia 2020

Dziewczęta wygnane

TYTUŁ: Dziewczęta wygnane. Owoc granatu
AUTOR: Maria Paszyńska
WYDAWNICTWO: Książnica
ROK WYDANIA: 2018
LICZBA STRON: 347

W październiku 2018 dostałam tom 2, potem dokupiłam sobie 1, w lipcu dostałam w prezencie 3 i 4, a wreszcie teraz, pod koniec kwietnia udało mi się przeczytać część pierwszą. Zawsze powtarzam że lubię takie serie czytać hurtem, dlatego z przyjemnością przenoszę się w czasie i zabieram za lekturę.


Sielankowe lato 1939r Elżbieta (Halszka) i Stefania spędzają z rodzicami i małym braciszkiem w dworku dziadków na Kresach. Siostry bliźniaczki mają 15 lat, przeżywają swoją pierwszą miłość, młody żołnierz Jędrzej Walicki wpadł w oko Stefanii ale to Elżbieta była wybraką  jego serca.

Główne bohaterki przedstawione zostały na zasadzie kontrastu (tak było i w poprzedniej książce którą czytałam). Stefania to prawdziwa panienka z dobrego domu, dużą uwagę przyklada do swojego wyglądu, ubioru i przestrzegania etykiety, jest dystyngowana, ma romantyczne podejście do życia. Halszka chociaż identyczna z wyglądu jest od siostry zupełnie inna, uwielbia pracę we dworze, kocha zwierzęta i las, chętnie znika na całe dnie by chłonąć energię z przyrody, pomoc którą niesie innym jest bezinteresowna.

Stabilne życie rodziny Łukowskich burzy wybuch wojny, ojciec wyrusza na front, a matka z córkami zostają w bezpiecznym dworku dziadków, wydaje się że w domu skrytym w lesie są bezpieczne. Rosjanie przystępują do wojny, strach odbiera zdolność logicznego myślenia ale póki rodzina może być razem wszystko wydaje się być dobrze. Aż do pewnej mroźnej nocy na początku 1940r., łomot do drzwi i krótkie polecenia - 15 minut na spakowanie się! Elżbieta przejmuje dowodzenie ani Stefania ani jej matka nie są w stanie podjąć jakiekolwiek czynności a teraz najbardziej liczy się czas, by spakować jak najwięcej ubrań i jedzenia. Siostry ich matka i mały Lucek zostają wepchnięci do wagonu i wywiezieni na wschód. Droga to niewyobrażalny koszmar, głód, brud, przenikliwe zimno, niejeden.z pasażerów nie przeżył tej podróży, śmierć upomniała się też o dwuletniego Lucka i chociaż ciało matki zostawiła przy życiu to odebrała jej duszę. Elżbieta obiecała ojcu że zaopiekuje się rodziną, to ona w tych ciężkich chwilach przejmuje stery, dba o każdy możliwy kęs jedzenia,  całą swoją energię wkłada w uratowanie siostry i matki.

Koszmarna podróż się kończy, ale na pewno nie przynosi ukojenia. Dziewczęta wraz z pozostałymi zesłańcami trafiają do syberyjskiej tajgi. Tułaczka ludzi zamieszkujących Kresy nie jest tematem powszechnie znanym z powieści, jeśli czytamy o II wojnie światowej to raczej z tej strony niemieckiej. Opisy które znalazłam w tej powieści budzą przede wszystkim mój podziw - wola przetrwania tych ludzi była przejmująca, 50 stopni mrozu , burze śnieżne, głód i ciężka praca, a jednak nie wszyscy dali się złamać. Historia opisana w tej książce oparta jest na faktach, porusza i na pewno nie pozwoli długo o sobie zapomnieć. 

Czy w warunkach w których przyszło im żyć, gdzie właściwie nie mogą o sobie decydować siostry będą dla siebie wsparciem? Czy dawne  drobne urazy pójdą w niepamięć? 

Wspomnę jeszcze o podróży na Bliski Wschód i bezinteresownej pomocy jaką otrzymali Polacy. Iran przyjął uchodźców i podzielił się z nimi tym co miał, chociaż nie było tego wiele. Ta karta historii wydaje się całkowicie zapomniana, a przecież jest piękna, wzruszająca, pokazuje że mimo różnicy wyznań, koloru skóry czy języka liczy się człowiek. W posłowiu autorka zdradza które wydarzenia miały miejsce na prawdę a które zmieniła na potrzeby powieści, mnie osobiście zachęca to do dalszych historycznych poszukiwań.

"Dziewczęta wygnane" to powieś która pochłania bez reszty, choć może nie od pierwszej strony. Dla osób lubiących historię to prawdziwa gratka jeśli chodzi o wątki obyczajowe. Co do bohaterek to są one zbyt jednoznaczne, czarno - białe. I choć Halszka musi podjąć nie zawsze dobre moralnie decyzje to ona jest tą pozytywną bohaterką - w kreacji sióstr zabrakło mi nieco trójwymiarowości. Narracja płynna i przejrzysta, czyta się to bardzo dobrze, chociaż na pewno nie ciągiem, opisu syberyjsiej gehenny wymagają chwili milczenia i zastanowienia.

Jak najbardziej polecam i fanom histori i fanom powieści obyczajowych. Pamiętajcie jednak że warto mieć pod ręką kolejne części.


Jest to 38 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Wierność jest trudna

TYTUŁ: Wierność jest trudna

AUTOR: Agata Przybyłek
WYDAWNICTWO: Czwarta strona
ROK WYDANIA: 2018
LICZBA STRON: 388



Jakiś czas temu czytałam Ja chyba zwariuję! czyli.pierwszy tom o Sabinie i jej czterech dorosłych córkach, recenzja <klik>. Przy pierwszej części bardzo dobrze się bawiłam, uśmiałam się zrelaksowałam, dlatego sięgając po tom 2 liczyłam na podobną rozrywkę.

Eliza przygotowuje się do swojego ślubu, do tej ważnej uroczystości zostały niespełna 3 miesiące. Młoda kobieta jest romantyczką, jej narzeczony to jej pierwsza miłość, a ślub będzie jak z bajki. Eliza jest osobą, która ze wszystkimi chce żyć w zgodzie, nigdy nie podniosła głosu, nikomu świadomie nie zrobiłaby przykrości - takie z niej bezbarwne potulne stworzonko. O jej narzeczonym Pawle nie wiemy nic, po za tym że to najwspanialszy człowiek na ziemi. Okazuje się jednak, że to nie wystarczy, a Elizę zaczyna pociągać coś innego od znanej bezpiecznej codzienności.

Eliza poznaje Szczepana, mężczyznę jeżdżącego na motorze, oddanego swojej rodzinie wielbiciela budzącej się do życia przyrody. Splot zbiegów okoliczności sprawia, że widują się prawie każdego dnia. Rozmowy z tym mężczyzną to powiew świeżości, jakieś tajemnicze przyciąganie, oraz lekkie poczucie, że to jednak niewłaściwe zachowanie. Sytuacje komplikuje fakt (a może wręcz przeciwnie?) że Szczepana poznała również Patrycja, siostra bliźniaczka Elizy.

Patrycja zapowiadała się na bardzo fajną bohaterkę "nic nie drażniło jej bardziej, niż przedmiotowe traktowanie kobiet przez mężczyzn; piękne to one mogły być dla siebie, ale na pewno nie dla nich; I przede wszystkim powinny chcieć swojego, a nie męskiego szczęścia." Postać z takimi poglądami mogłaby być wzorem dla wielu kobiet, niestety coś poszło nie tak. Patrycja zagięła parol na Szczepana i zupełnie się poniżając próbuje zdobyć jego względy. Jest nachalna i bezpardonowa, z każdą kolejną stroną moja sympatia do niej malała.

Jeden zakochany mężczyzna i dwie siostry bliźniaczki. Kogo czeka szczęśliwe zakończenie?

Siostry znacząco różniły się od siebie, ale zawsze mogły na siebie liczyć. Gdy odkrywają, że ostatnio poznały tego samego mężczyznę Eliza ustępuje pola, przecież niedługo wychodzi za mąż. Patrycja angażuje się bardzo w tę znajomość, ale eteryczna, tajemnicza Eliza pociąga Szczepana bardziej. Czy zauroczenie wystarczy by przekreślić wieloletni stabilny związek, a może noc w towarzystwie Patrycji przechyli szalę i Szczepan wybierze bardziej energiczną siostrę?

Postacie  bliźniaczek ukazane zostały na zasadzie kontrastu, ale każda z nich była na swój sposób irytująca. Pazur Sabiny, tak charakterystyczny w pierwszej części tutaj pojawia się zaledwie dwa razy. Książka jak dla mnie niestety okazała się czytadłem, nie wzbudziła emocji, a przewracanie kartek bez większego zainteresowania to nie jest mój ulubiony sposób czytania. Gdybym od tej powieści zaczęła przygodę z książkami Agaty Przybyłek to raczej ta znajomość nie rozwijałaby się dalej. Niestety po świetnej pierwszej części, ta była mdła i bezbarwna. Czytała się jednak szybko więc długo jej nie męczyłam. Akcja i zachowanie bohaterek nie budziło mojego entuzjazmu, wszystko to było jakoś zbyt powierzchowne.

Jednak mimo nudy i zniechęcenia podczas czytania wypatrywałam z pewnym zainteresowaniem finałowej sceny. Scenariuszy mogło być wiele, wreszcie do akcji wkroczyła Sabina i zdecydowanie zadziało się bardzo dużo. To jednak nie uratowało książki, bo czytając opinie na LC zauważyłam że sporo osób nie doczytało do końca.

 Być może zadziałała tutaj klątwa drugiego tomu? Przekonam się wkrótce jak będzie w części 3, jako że książka stoi na półce to ją przeczytam, ale sięgnę po nią raczej bez entuzjazmu.


Jest to 36 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek

niedziela, 19 kwietnia 2020

Apartament w Paryżu

TYTUŁ: Apartament w Paryżu

AUTOR: Michelle Gable
WYDAWNICTWO: W.A.B
ROK WYDANIA: 2018
LICZBA STRON: 470


Tytuł tej książki już bardzo dawno temu wpisała na listę tych które chcę przeczytać. Nie był to jednak mój priorytet (nawet nie mam tej książki na półce!), jak to jednak w moim przypadku bywa do jej przeczytania zmotywowało mnie wyzwanie. Jako że nie można wybrać się do biblioteki to zainstalowałam sobie aplikację Empik go - tym sposobem otrzymałam dostęp do niezliczonej liczby tytułów (och, jak bardzo teraz potrzebuję czasu na ich przeczytanie).

April Vogt, 35 letnia amerykanka wybiera się w sprawach służbowych do Paryża. Kobieta jest ekspertem w wycenie mebli europejskich. Dom aukcyjny z którym współpracuje poprosił o wycenę wyposażenia apartamentu który przez 70 lat pozostawał zamknięty. Już od progu to miejsce robi wrażenie, antyki, meble w stylu Ludwika XVI, świeczniki i ozdobione zlotem strusie jaja. Wśród tego rozgardiaszu April znajduje obraz, nieznany obraz pędzla Giovanniego Boldiniego. Jeśli uda się potwierdzić jego autentyczność dom aukcyjny zarobi miliony. April z zachwytem ogląda apartamen, jest w swoim żywiole, nagle w jej ręce wpadają pamiętniki Marthy de Florian, ekskluzywnej kurtyzany, mieszkającej w tym apartamencie na przełomie wieków. Zawód kobiety wyjaśnia jak udało się jej zgromadzić taki majątek, ale nie wyjaśnia dlaczego apartament był zamknięty na tyle lat.

April zaczytuje się w pamiętnikach. Poznaje Marthe która bez grosza przy duszy przybywa do Paryża. Kobieta z determinacją spalnia swoje założenia. Zaczyna być rozpoznawalna a o jej towarzystwo zabiegają znamienici mężczyźni.

"Bez względu na wielkość fortuny (bądź członka!) każdy mężczyzna jest tylko człowiekiem, a każdy człowiek najbardziej w świecie pragnie miłości."

Martha umiała rozdawać miłość, ale czy sama ją otrzymała? Z kart pamiętnika wyziera obraz kobiety bardzo samotnej, pragnącej przede wszystkim troski. Czytając jej zwierzenia April odniosła je do siebie, ona na miesiąc uciekła do Paryża by z tej odległości ocenić swoje małżeństwo. Mąż przyznał się do zdrady, a właściwie jednorazowego skoku w bok. April nie potrafi mu już ufać. Spędza miesiąc w najbardziej romantycznym mieście świata, a oprócz mebli które musi poddać wycenie jej uwagę przykuwa przystojny prawnik.

Ta powieść była na prawdę przyjemna. Piękne meble, francuskie zwroty i pamiętnik z czasów belle epoque. Narracja bardzo płynna, charakterystyka postaci spójna ale nie czarno-biała, zarówno współczesna bohaterka jak i Martha z pamiętnika to kobiety do których opisu potrzeba całej palety szarości.

Książka czy e-book?

Czytałam na telefonie i nie był to mój pierwszy kontakt z książką w ten sposób. Na dłuższą metę pewnie będzie to męczące ale przeplatanie papierowych książek e-bookami jak najbardziej jest możliwe. Niestety od połowy książki zakończenia rozdziałów były ucięte - nie wiem czy to błąd techniczny czy taka była konstrukcja e-booka. Znalazłam na Instagramie dziewczyny które mają wersję papierową i podzieliły się ze mną brakującymi stronami. Mogłam więc doczytać. Napiszę do Empiku o tej sytuacji i dam wam znać. Może ktoś różnież spotkał się z takim problemem?

Podsumowując: fablularnie było lekko i przyjemnie, duży nacisk położono na charakterystykę bohaterek, działające na wyobraźnię opisy Paryża i zabytkowych mebli - nic tylko czytać. Od strony technicznej niestety nieco się zawiodłam.

Jest to 36 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek