wtorek, 7 sierpnia 2018

KONKURS #2



Zasady konkursu:

1. Konkurs organizowany jest na blogu mamo poczytaj sobie i trwa w od 7.08 do 16.08.2018 roku, wyniki pojawią sie w osobnym poście 17.08. 2018
2. Organizatorem konkursu jest administrator bloga
3. Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz powieści "Uwikłani" Adriany Rak
4. Za wysyłkę nagrody do zwycięzcy odpowiada administrator bloga, a koszt wysyłki ponosi zwycięzca 9,50 zł mini paczka
5. Aby wziąć udział w konkursie należy:  
Dowolnie skomentować co najmniej jeden wybrany post na blogu mamopoczytajsobie.
6. Każde zgłoszenie musi zawierać formułę: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu, tj. podanie imienia i nazwiska w przypadku wygranej.” Zgłoszenia bez tej formuły nie będą brane pod uwagę. Więcej o polityce prywatności na blogu znajdziecie tutaj <klik>
7. Zwycięzca zostanie wybrany na podstawie zgłoszenia/odpowiedzi i subiektywnej ocenie organizatorki.
8..Na adres kontaktowy czekam 3 dni od ogłoszenia wyników, adres wysyłamy na maila kasperczak.m@wp.pl w przypadku braku kontaktu wybieram nowego zwycięzcę. 

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

KONKURS #1



Zasady konkursu:

1. Konkurs organizowany jest na blogu mamo poczytaj sobie i trwa w od 6.08 do 15.08.2018 roku, wyniki pojawią sie w osobnym poście 16.08. 2018
2. Organizatorem konkursu jest administrator bloga
3. Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz powieści "Wszystko, czego pragnęliśmy"
4. Za wysyłkę nagrody do zwycięzcy odpowiada wydawnictwo Otwarte
5. Aby wziąć udział w konkursie należy:  
Dowolnie skomentować co najmniej jeden wybrany post na blogu mamopoczytajsobie.
6. Każde zgłoszenie musi zawierać formułę: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu, tj. podanie imienia i nazwiska w przypadku wygranej.” Zgłoszenia bez tej formuły nie będą brane pod uwagę. Więcej o polityce prywatności na blogu znajdziecie tutaj <klik>
7. Zwycięzca zostanie wybrany na podstawie zgłoszenia/odpowiedzi i subiektywnej ocenie organizatorki.
8..Na adres kontaktowy czekam 3 dni od ogłoszenia wyników, adres wysyłamy na maila kasperczak.m@wp.pl w przypadku braku kontaktu wybieram nowego zwycięzcę. 

Powodzenia :)

niedziela, 5 sierpnia 2018

Wszystko, czego pragnęliśmy

TYTUŁ: Wszystko, czego pragnęliśmy

AUTOR: Emily Giffin

WYDAWNICTWO: Otwarte

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 359


Bycie rodzicem to nie jest słodka lukrowana rzeczywistość, to świadomość tego, że życie tego małego człowieka zależy od nas. Opieka i odpowiedź na potrzeby fizjologiczne przychodzą nam intuicyjnie. Co jednak z wychowaniem? Z wpojeniem zasad moralnych i etycznych? Z pokazaniem świata, ale i ostrzeżeniem przed jego niebezpieczeństwami?
Moje córki mają 6 i 8 lat, wiem że to ogromna odpowiedzialność by wychować je na mądre i dobre kobiety. Najważniejsza zasada jaką wyznaję to dawać dobry przykład, postępować zgodnie ze swoim sumieniem, nie krzywdzić innych swoją opinią i czynami.

Ten poważny wstęp nie jest wstępem do recenzji. Dzisiaj za pomocą cytatów z najnowszej powieści Emily Giffin chcę pokazać jak wiele zależy od rodziców i środowiska w którym dzieci dorastają, ale jednocześnie jak może się to obrócić przeciwko nam.


Rodzicielstwo bywa wykańczające nawet wówczas, gdy dzielisz ten ciężar z drugą osobą. Kiedy zostajesz sam, jest kurewsko ciężkie.

Dziecko do życia powołują dwie osoby, od tej chwili stają się mamą i tatą. Ich zadaniem jest wspólna droga w wychowaniu dziecka. Gdy jeden rodzic zawodzi, ten który zostaje ma podwójnie ciężko, nie ma z kim dzielić odpowiedzialności, nie ma na kim oprzeć sie w sytuacji kryzysowej, nie ma też nikogo z kim mógłby się cieszyć z sukcesów. Samotny rodzic stara się zrekompensować brak drugiego, czasami pozwala na więcej, czasami jest nad opiekuńczy
, ale robi to wszystko z miłości. Sukcesem jest tutaj znalezienie złotego środka.


W odniesieniu do powieści: Tom jest samotnym ojcem Lyly, matka nastolatki porzuciła rodzinę, ale od czasu do czasu pojawia się w mieście. Tom robi wszystko by zapewnić dziewczynie dobre warunki życia, wierzy w nią i jest dumny gdy ona rozpoczyna życie w prywatnym liceum. W ich domu panują jasno określone zasady, ale Lyla wie jak je obejść, nie robi tego jednak złośliwie, po prostu jak każda nastolatka bada jak daleko może przeciągnąć granice stawiane przez ojca.



Trudno jest wychowywać młodzież, która od dorosłych w swoim otoczeniu dostaje sprzeczne sygnały.


Wychowanie to nie podanie dziecku zasad od a do z, z nakazem ich przestrzegania. Trzeba samemu żyć według tych wytycznych, drobne, niepozorne naginanie zasad w momencie gdy myślimy że dziecko nas nie widzi często przynosi opłakane skutki. Świadome rodzicielstwo to przede wszystkim konsekwencja.

W odniesieniu do powieści: Finch to syn Niny i Kirka, są to ludzie bardzo bogaci, ale ich syn nie zna wartości pieniądza, one mu się po prostu należą. W sytuacji gdy chłopak swoim zachowaniem skrzywdził Laylę matka uważa, że najważniejsze są szczere przeprosiny, ojciec natomiast posuwa się do przekupstwa, a dla syna zdobywa bilety na koncert by tym wynagrodził dziewczynie swoje wcześniejsze zachowanie. Nie ma tutaj jedności w stanowisku rodziców, dlatego Finch wybiera dla siebie łatwiejszą opcję.


Rozmawialiśmy o Finchu i Lyli, zastanawiając się, jak im idzie spotkanie. Ale dyskutowaliśmy również o dzieciach w ogóle. O tym, jak chowają się za telefonami, pisząc do siebie rzeczy, których nigdy nie powiedziałyby komuś w twarz – nieprzyjemne, wulgarne lub po prostu bezczelne. Było nam ich żal i żałowaliśmy siebie, ich rodziców.

Nie da się ukryć, ze świat poszedł do przodu, na portalach społecznościowych rozwija sie życie towarzyskie, a nie na spotkaniach w gronie znajomych. Nastolatki wierzą, że za ekranami swoich telefonów są bezpieczne, ze to co zamieszczą w Internecie zawsze można usunąć, że jeden niewinnie wysłany sms-es pozostanie tajemnicą. Nic bardziej mylnego. XXI wiek, to nowe zagrożenia dla dzieci, obowiązkiem rodziców jest jasny przekaz - słowa też potrafią skrzywdzić, zwłaszcza takie, które w sieci pozostają na zawsze.

W odniesieniu do powieści: Z telefonu Fincha udostępnione zostaje zdjęcie Lyly. Dziewczyna leży nieprzytomna, ma zadartą spódnicę i odkrytą pierś. Całość podpisana została rasistowskim tekstem. Dla Fincha negatywną stroną tej sytuacji jest to że fotka poszła w świat, a nie to że wykorzystał dziewczynę robiąc takie zdjęcie. Chłopak uważa to za żart, przecież wszyscy tak teraz robią. 
Lyla nie do końca rozumie powagę sytuacji, zauważa że na zdjęciu wyszła korzystnie, jej włosy wyglądają pięknie. Gdyby to od niej zależało Finch nie poniósłby konsekwencji.

Będziesz narzekać na wszystko i na nic, o ile nie okaże się, że rzutuje to na ciebie, twoje dzieci, małżeństwo i ogólnie życie. A jeśli, Boże broń, twoje dziecko popełni jakikolwiek błąd, będziesz winiła wszystkich dookoła i przyjmowała rolę skrzywdzonej ofiary z „porządnej rodziny”.


Każdy chce wierzyć w to, że jego rodzina jest najlepsza, jego dzieci dobrze wychowane. Co jednak gdy nasze dziecko popełnia błąd? Czy stajemy za nim murem przeciwko światu i zrzucamy winę na innych, czy z miłością pokazujemy gdzie popełniło błąd i doradzamy jak może je naprawić?

W odniesieniu do powieści: Ojciec Fincha bardzo przejmuje się tym co ludzie powiedzą, przecież gdy sprawa udostępnionej fotografii nabierze rozgłosu jego syn straci możliwość nauki w Prinston. Cała ta sytuacja ze zdjęciem obnaża prawdę o świecie w którym żyje Nina, dla niej liczą się ludzie, a nie pieniądze.

Przesunął dłonią po zaroście, nachylił się i spojrzał mi w oczy.
–  Czemu jest ci przykro, Nino? Uważasz, że to twoja wina?
Po chwili wahania odparłam:
–  Owszem. Myślę, że tak. Przynajmniej częściowo.
–  A dlaczego? – Nie odpuszczał.
–  Ponieważ jestem jego matką – oznajmiłam. – I powinnam była lepiej go wychować.


Najczęściej dajemy swoim dzieciom 100% z siebie, bywają jednak sytuacje , na które nie mamy wpływu. Presja ze strony rówieśników często jest silniejsza niż nauki wyniesione z domu. Nie można się jednak poddawać, trzeba umieć wyciągać wnioski i pokazywać dzieciom, że ich złe uczynki nie pozostaną bez echa.

W odniesieniu do powieści: Nina i Tom, ojciec Lyly zaprzyjaźniają się. Kobieta bierze na siebie odpowiedzialność za zachowanie syna. Gdy na jaw wychodzi kolejne przewinienie Fincha, ona zapewnia go o swojej miłości, ale zdecydowanie potępia jego zachowanie. Dla matki, a przede wszystkim kobiety, która doświadczyła w swoim życiu przemocy seksualnej, takie działanie syna może zdecydowanie sprawić przykrość. Nina starała się wpoić Finchowi szacunek do dziewcząt i kobiet- ale czy zrobiła wystarczająco dużo?

Przedstawione cytaty pokazują jak ważny problem przedstawiła w swojej powieści Emily Giffin. W najbliższym czasie w blogosferze pojawi sie sporo postów oznaczonych hasztagami  #JaTeżCzytamGiffin#BlogujęNieHejtuję #WeźNieHejtuj  #StopHejt #MeToo #WykorzystujKsiążkęNieCzłowieka. Te oznaczenia wzięły się dlatego, że głównym problemem w tej powieści jest wykorzystywanie seksualne i udostępnianie kompromitujacych zdjęć. Ja starałam się pokazać problem ogólnie ze strony rodzica. Mam nadzieję, że taka forma wpisu o książce wam się spodoba i z ciekawością sięgniecie po "Wszystko czego pragnęliśmy". A ja z chęcią poszukam innych powieści autorki.


Jest to 72 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana sierpień
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek sierpień

piątek, 3 sierpnia 2018

Zapomniani bogowie

TYTUŁ: Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść

AUTOR: Jarosław Prusiński

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Internetowe e-bookowo

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 290



W styczniu wystartował niezależny konkurs literacki na polską Książkę Roku 2017 „BRAKUJĄCA LITERA”. Inicjatywa ta bardzo mi się spodobała dlatego promowałam ją na swoim fanpagu. Listę finałowych tytułów znajdziecie tutaj <klik>. Dzięki uprzejmości organizatorek mogłam sobie z tej listy wybrać książki, które chciałabym przeczytać. Część z uhonorowanych książek już znam, a i tak wybór był bardzo trudny. W oko wpadła mi powieść Jarosława Prusińsiego "Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść." Lubię sięgać po powieści historyczne, dzięki literaturze przenosić się w czasie. Dlatego postawiłam na książkę, której akcja osadzona jest na początku X wieku w grodzie nad Narwią.

We wstępie autor zaznacza ile poświęcił czasu na czytanie opracowań i źródeł historycznych dotyczących początków naszego państwa. Powieść nie skupia się jednak na faktach historycznych, tutaj ważne jest tło - rys epoki. Z tym ważnym zadaniem autor poradził sobie znakomicie, wygląd osady, zwyczaje mieszkańców, struktura społeczna zostały dokładnie opisane. Prym jednak wiedzie wątek kryminalny i romantyczny.

Obcy - nikt w osadzie nie zna człowieka, który nagi, z raną na głowie znaleziony zostaje w puszczy. Mężczyznę pod swój dach przyjęła Dobrawa, wdowa, matka dwóch córek. Kobiety dbały o przybysza, fizycznie odzyskał siły, niestety nie potrafi sobie przypomnieć kim jest. Obcy poznaje ludzi, wśród których przyszło mu żyć, ich obrzędy i wierzenia. Staje się częścią społeczności, bierze również udział w obronie grodów czym zasługuje sobie na uznanie.

Sławka - córka Dobrawy, która pomagała w opiece nad Obcym, nigdy jednak wprost nie przyznała matce, że interesuje ją jego los. Dziewczyna była oddana puszczy, udomowiła wilka i znikała na całe dnie pod pozorem polowań. Jednak nie zawsze tak było, kiedyś Sławka była roześmiana, ciekawa świata i ceniła sobie towarzystwo ludzi. Co takiego się stało, że aż tak się zmieniła. Czy Obcy, który nie zna swojej tożsamości będzie umiał trafić do serca pięknej dziewczyny i wydobędzie z niej długo skrywany sekret?

Powieść napisana lekkim stylem, z elementami humorystycznymi, dlatego czytało się bardzo dobrze i szybko. Zdarzały się jednak dialogi, kiedy współczesny język trochę radził, ale to były sporadyczne sytuacje. Wątek romantyczny nie jest nachalny, rozwija się miarowo, bez gwałtownych zwrotów akcji. Na pewno książka poszerza wiedzę o prasłowiańskich zwyczajach i wierzeniach - mnóstwo tutaj sprytnie wplecionych ciekawostek.

Jedynym moim zastrzeżeniem jest okładka, niestety nie oddaje klimatu powieści, jeśli znalazłaby się na niej piękna Słowianka myślę, że wyglądałoby to znacznie lepiej.

Zaznaczony przeze mnie minusik w żaden sposób nie wpływa na jakość lektury, więc pozostaje mi tylko polecić wam tę fascynującą historię.
.


Jest to 71 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana sierpień
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek sierpień

- -#czytambopolskie sierpień

środa, 1 sierpnia 2018

Podsumowanie lipca


Lipiec to zdecydowanie mój miesiąc, przeczytałam 11 książek, a dwie z nich pretendują do miana najlepszych powieści 2018r. Jedna z przeczytanych była małym gniotkiem, no ale cóż i takie książki się zdarzają. Lipiec był obyczajowo-romansowo-erotyczny, dlatego mam nadzieję że sierpień będzie pełen mocnych, mrocznych wrażeń. Mam ochotę na bardzo krwawy kryminał? Ktoś coś poleci?

Najlepsze książki lipca:

"Oblubienica morza" Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj <recenzja>

"Poświęcenie" Adriana Locke <recenzja>

Sierpniowe plany 
(które obserwujący mnie na Instagramie już widzieli)


Grudzień 1963 roku. Odcięta od świata wioska Scardale w północnej Anglii. 13-letnia Alison Carter wychodzi z psem na spacer i znika bez śladu. Intensywne poszukiwania nie przynoszą rezultatu. Choć ciało dziewczynki nie zostaje znalezione, wszyscy podejrzewają brutalne morderstwo. Dla młodego inspektora policji, George’a Bennetta, jest to pierwsza tak ważna i trudna sprawa. Śledztwa nie ułatwiają wrogo nastawieni do przybyszów z zewnątrz członkowie zamkniętej społeczności, przerażeni świadomością, że zbrodniarzem musi być jeden z nich…

Ponad trzydzieści lat później dziennikarka Catherine Heathcote zbiera materiały do książki o tamtych wydarzeniach. Nawiązuje kontakt z Bennettem i wyrusza do Scardale, żeby ponownie przyjrzeć się tej tajemniczej sprawie. Nagle pojawiają się nowe, szokujące informacje. Okazuje się, że dramat, który wtedy się rozegrał, mógł być czymś znacznie gorszym, niż do tej pory wszystkim się wydawało.

Miejsce egzekucji to antyczna tragedia osadzona w realiach współczesnej Anglii, a przede wszystkich trzymający w ciągłym napięciu mroczny thriller psychologiczny o niezwykle misternej konstrukcji. Autorka zagłębia się w ciemne zakamarki ludzkiej natury i bada cienką granicę pomiędzy prawdą a iluzją.


Personel świetnie prosperującej agencji literackiej TERCET, nazywany przez środowisko autorskie wiedźmami, popada w konflikt z początkującym autorem Adamem Grandzikiem. Ten poprzysięga zemstę. I oto podczas corocznych Imienin Jana Kochanowskiego organizowanych w Parku Krasińskich dochodzi do podejrzanych zgonów kilku znanych pisarek. Czy mają one coś wspólnego z zemstą upokorzonego autora? Dociekliwe wiedźmy przy pomocy swego ulubionego sekretarka zabierają się do rozwikłania tej zagadki. Czy uda im się znaleźć prawdziwego zabójcę, nim za morderstwo zostanie skazana niewinna osoba?


Jest rok 1943, dziewiętnastoletnia Anna Kerrigan nurkuje w okolicach Staten Island. Do tej pory, jako jedyna kobieta nurek, schodziła pod wodę, by naprawiać zniszczone statki, które walczyły na Pacyfiku. Teraz nurkuje w poszukiwaniu ciała swojego ojca.

Kilka lat wcześniej Anna towarzyszyła ojcu podczas wizyty w posiadłości Dextera Stylesa, szemranego biznesmena, który dorobił się na czarnym rynku w czasach prohibicji. Spotkanie na Manhattan Beach trwało krótko, jednak losy tych trojga splotły się już na zawsze.

Manhattan Beach, jak każda wielka powieść, ma wiele warstw i tajemnic. To nie tylko wciągająca historia z suspensem, rozgrywająca się na tle panoramy Nowego Jorku lat 30. i 40., ale przede wszystkim porywająca opowieść o dziewczynie, która na nowo zdefiniowała granice tego, co jest dopuszczalne dla kobiet.



A jak wyglądają wasze czytelnicze plany? Pochwalcie się w komentarzach :) zaczytanego sierpnia