czwartek, 5 czerwca 2025

Nudziarz

TYTUŁ: Nudziarz 

AUTOR: Piotr Bolc 

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Nocą 

ROK WYDANIA: 2024

LICZBA STRON: 366

Iks to prywatny detektyw, który marzy o spokojnych wakacjach na Mazurach. Jego dziewczyna wolałaby jednak cieplejsze rejony świata – pojawia się więc konflikt interesów i Iks wyjeżdża sam. Plan? Dwa tygodnie lenistwa i nicnierobienia. Rzeczywistość? Już pierwszego dnia wchodzi w konflikt z miejscowymi pijaczkami, a wieczorem zawiera znajomość z ludźmi z sąsiedniego domku i… pakuje się w niezłe kłopoty.

Sam Iks to postać nijaka – nie wiadomo, ile ma lat, jak wygląda, ale wiadomo, że zabrał ze sobą glocka i ma wyjątkowy talent do wpadania w tarapaty.

W książce pojawia się też Diana – dziewczyna, która jest zaręczona z Karolem ze względu na połączenie rodzinnych firm. Korzysta z życia, ale Karol zdecydowanie nie jest spełnieniem jej marzeń. Gdy na horyzoncie pojawia się Iks, zaczyna się wakacyjna przygoda bez zahamowań. Diana ma nawet plan, jak rozwalić ten związek – choć wątpliwe, czy był szczególnie mądry.

Mazurskie miasteczko nie oferuje wielu atrakcji – poza pięknem przyrody i jeziorem. Ale jest dyskoteka. To właśnie tam dochodzi do dramatu: narkotyki, gwałt, pobicie. Robi się naprawdę niebezpiecznie. Niestety reakcje bohaterów i ich dialogi w tej sytuacji są zaskakująco infantylne. Pokazują też, jak łatwo przychodzi społeczne ocenianie kobiet: „sama się o to prosiła, więc nie jest ofiarą.”

Choć Iks jest detektywem, jego metody są... co najmniej dziwne. Przeciwnik? Nie do końca wiadomo kto nim jest. Iks coś przeczuwa, ale nic nie powie – żeby czytelnik też się nie domyślił. I tak śledzi raz jednych, raz drugich, podczas gdy oni śledzą jego. A przy okazji – nie cofną się przed niczym.

Niektóre sytuacje są tak absurdalne, że aż nierealne. Wywołują raczej pobłażliwy uśmiech niż napięcie. Od połowy czytałam już tylko z nastawieniem: „co się tu jeszcze odpierdoli?”

Dawno nie spotkałam tak nijakiego bohatera i tak irytującej bohaterki. Pomysł na fabułę był ciekawy – wielowątkowość i skomplikowanie historii miały potencjał. To debiut, więc nie będę zbyt surowa – 3/5 ⭐ na zachętę. Ale szczerze polecam autorowi popracować nad realizmem i pogłębieniem charakterów postaci.



środa, 4 czerwca 2025

Podsumowanie maja

 

Co to był za maj! 

Mąż na rehabilitacji, remont w toku (końca nadal nie widać 🤯), 3 spotkania autorskie które miałam przyjemność prowadzić, książkowe premiery obok których nie mogłam przejść obojetnie, wybory 🇵🇱 i codzienny kołowrotek. 

Czasu na czytanie niewiele, więcej nowych książek do mnie przyszło niż zdołałam przeczytać. Cóż, taki widać rok że z czytaniem nie do końca mi po drodze 🫣

#fallingfast i #flyinghigh cudowna seria o tym jak poradzić sobie z żałobą, jak trudno zmierzyć się z życiem gdy zabrakło obok tej najważniejszej osoby. Ale to też powieści o nowym starcie,  tym że warto w być odważnym i czerpać z życia garściami. (Oba tomy zasługują na 4,5/5 ⭐)

#białyszum zaskakująca fabuła, bo to nie tylko wakacyjny romans, pojawiają się wątki sensacyjne i psychologiczne - polecam! 4/5 ⭐ 

#pamiętniklokatorki dla mnie okazał się rozczarowaniem. Za dużo wątków, przeskoków czasowych, zbyt dużo zamieszania. 3,5/5 ⭐ 

#dompodakacjami powieść o kobiecej sile, aspiracjach i codziennych zmaganiach. Nie wszystko w niej zagrało idealnie, ale mimo to zostawia po sobie przyjemne wrażenie 3,75/5 ⭐ 

#terazbędzieinaczej To książka idealna na spokojne, refleksyjne wieczory. Nie na raz – warto dać sobie czas, by ją w pełni docenić, jej warstwę historyczną i społeczną. Dla mnie trochę za mało emocji między bohaterami dlatego 3,5/5 ⭐ 

#nudziarz dawno nie trafiłam na tak nijakiego bohatera i tak irytującą bohaterkę, pomysł na fabułę, jej skomplikowanie i wielowątkowość był dobry, ale przydałaby się praca nad poprawą bohaterów czego życzę autorowi przy tworzeniu kolejnej książki. 3/5 ⭐ 

Audiobooki przesłuchałam trzy, jeden z nich był bardzo wymagający i obciążający:



#lookatmeprinces sporo toksycznych zachowań i relacji, strumienie 🥃i wulgaryzmy - mam nadzieję że czytające tę książkę nastolatki wyciągną wnioski jak się NIE zachowywać 2/5 ⭐ 

#łowca dylematy moralne w tej powieści nie zostawiają na czytelniku/słuchaczu suchej nitki, zostawiają niezły mętlik w głowie. Przejmująca historia o krzywdzie dzieci i całych rodzin. Zakończenie po którym długo nie mogłam wrócić do siebie 4,25/5 ⭐ 

#maybyyou co może się stać gdy rodzice wywierają za dużą presję, gdy życie dziecka ma się kręcić tylko wokół nauki? Dająca do myślenia, z mocnymi wątkami psychologicznymi - nie tylko dla nastolatek 4/5 ⭐ 

Nie był to jednak najlepszy miesiąc jeśli chodzi o ocenę przeczytanych powieści. Muszę wrócić do kryminałów :) 

A jak Tobie minął maj? 


niedziela, 1 czerwca 2025

Ariel Extra Stain Removal PODS+®

 

Są w domu takie obowiązki, które nie mają końca. Gdy już wydaje się, że wszystko uprane i poskładane, z łazienki wychyla się ktoś z nowym zestawem ubrań, a suszarka dyskretnie przypomina, że to dopiero początek kolejnej rundy. Prasowanie? To już zupełnie inna historia – wymagająca cierpliwości, zręczności i odrobiny samozaparcia. Na szczęście czas spędzony z żelazkiem w ręku można wykorzystać całkiem przyjemnie – na przykład nadrabiając zaległe audiobooki (aktualnie słucham Czas śmierci Maca Czornyja)

Dlatego z radością przyjęłam wyzwanie przetestowania nowych kapsułek do prania – bo skoro już jestem uwięziona w tym domowym kołowrotku, to niech chociaż pachnie pięknie i kręci się trochę szybciej!


‼️Przechowuj poza zasięgiem dzieci. ‼️

Już po pierwszym praniu zauważyłam różnicę. Kapsułki nie tylko świetnie radzą sobie z codziennymi zabrudzeniami, ale przede wszystkim – cudownie pachną. I to nie tak, że trzeba się tego zapachu domyślać, wąchając świeżo wyjętą koszulkę z bliska. Tu zapach otula całą łazienkę. A że przyjemny zapach to połowa sukcesu w walce z codziennymi obowiązkami, jestem jak najbardziej na tak.

Na Instagramie znajdziecie rolkę z procesem prania, wpadajcie i zobaczcie jak to długo u mnie trwa <klik>

#współpracareklamowa dla Ariel #TeamCzystosciAriel #ariel #arielallinonepods #extrastainremoval #trnd.



środa, 28 maja 2025

Teraz będzie inaczej

 TYTUŁ: Teraz będzie inaczej 

AUTOR: Kornelia Stepan

WYDAWNICTWO: Muza

ROK WYDANIA: 2025

LICZBA STRON: 415

"Kto urodził się na Górnym Śląsku w 1900 roku, był przez następne dwadzieścia jeden lat Prusakiem, potem do wybuchu drugiej wojny światowej Polakiem lub Niemcem, po wojnie zaś wyłącznie Polakiem."

To zdanie stanowi punkt wyjścia powieści o poszukiwaniu własnej tożsamości po wojennej zawierusze, o odnajdywaniu siebie w nowych granicach i w świecie, który nieustannie się zmienia.

Początek książki był dla mnie trudny. Miałam wrażenie, że autorka chce przekazać bardzo dużo w bardzo krótkim czasie. Wiele tu dygresji, przeskoków czasowych, wydarzeń i myśli. Narracja wydawała się chaotyczna. Później fabuła nieco się wyklarowała, choć wciąż pojawiały się filozoficzne „wstawki” – czasem trafne, czasem nadmiarowe.

Główna bohaterka, Augustyna, to dziewczyna obdarzona niesamowitą pamięcią. Ukrywa tę cechę, bo sama uważa ją za coś dziwnego. Jako nastolatka żyje tym, co dzieje się wokół niej w Chorzowie. Karmi się emocjami, jakie dostarczają mecze piłki nożnej. A obok – toczy się życie. Augustyna zastanawia się, na ile jej decyzje wpływają na rzeczywistość. Kiedy odkrywa, że niewiele, zaczyna doceniać codzienne drobiazgi. To one przynoszą jej radość. A zmartwienia? One są obok – ale nie można im dać przewagi.

Kiedy fabuła zaczęła mnie naprawdę wciągać, nastąpił spory przeskok czasowy. Dowiadujemy się tylko, że w tym czasie Augustyna dojrzała, zmieniła się. Dorosła także jej córka Walentyna, której udaje się wyjechać za żelazną kurtynę.

Z pozoru w powieści niewiele się dzieje. Bohaterki są jakby popychane do przodu przez historię – upadek komunizmu, transformację ustrojową, nadejście wolności. Tylko... czy rzeczywiście ona nadeszła?

To niesamowite, jak splatają się ludzkie losy, jak krzyżują się ścieżki. Bohaterowie powiązani są więzami krwi, ale brak między nimi głębszych relacji. Każdy żyje jakby osobno, we własnej bańce.

„Każdy człowiek żyje w innej bajce, choć wszyscy żyją w tej samej rzeczywistości.”

Ten cytat doskonale oddaje klimat powieści – ukazuje samotność wśród bliskich i trudność w budowaniu prawdziwych więzi w świecie, który nieustannie się zmienia. Nawet rodzina nie jest gwarantem porozumienia – każdy filtruje rzeczywistość przez własne doświadczenia, lęki i wspomnienia.

Autorka wplotła w fabułę sporo informacji historycznych. Mnie osobiście to nie przeszkadzało – wręcz przeciwnie, pomogło wyraźnie nakreślić tło wydarzeń.

To książka idealna na spokojne, refleksyjne wieczory. Nie na raz – warto dać sobie czas, by ją w pełni docenić.

sobota, 24 maja 2025

Dom pod Akacjami

 TYTUŁ: Dom pod Akacjami 

AUTOR: Małgorzata Kołakowska

WYDAWNICTWO: Filia 

ROK WYDANIA: 2025

LICZBA STRON: 415

Lata 20. XX wieku to czas przemian – stare jeszcze nie odeszło, a nowe nie zdążyło się zadomowić. Właśnie w takim momencie Małgorzata Kołakowska osadza swoją najnowszą powieść Dom pod Akacjami, proponując czytelnikom opowieść o kobietach, które w świecie pełnym konwenansów i oczekiwań próbują odnaleźć siebie i zbudować życie na własnych warunkach.

Rok 1925 – rok nadziei i zmian. Dla bohaterek powieści to moment przełomowy, zarówno pod względem zawodowym, jak i osobistym. Eliza, młoda i ambitna dziewczyna ze wsi, dostaje szansę pracy w prestiżowym domu towarowym, w dziale mody. To dla niej nie tylko ucieczka od przewidywalnej przyszłości żony i matki, ale też okazja do realizacji swoich pasji i pomysłów. Jej inicjatywa i zaangażowanie nie spotykają się z aprobatą przełożonej, ale na jej drodze pojawi się niespodziewany sojusznik.

Z kolei Malwina trafia do miasta z zupełnie innych powodów – bieda zmusza ją do szukania pracy, by wesprzeć rodzinę. Cicha i posłuszna, wykonuje sumiennie swoje obowiązki, nie szukając rozgłosu. Praca to dla niej szansa, ale największym marzeniem jest założenie rodziny. Miłość znajdzie ją tam, gdzie się jej najmniej spodziewa.

Dom pod Akacjami to historia niespieszna, prowadzona z dużym wyczuciem epoki i atmosfery. Autorka kreśli sylwetki nie tylko Elizy i Malwiny, ale także ich koleżanek z pracy oraz eleganckich dam, klientek domu towarowego. To barwny kobiecy świat, pełen emocji, tęsknot i marzeń – opisany poprawnie, choć bez większych literackich fajerwerków.

Na szczęście około połowy książki tempo wyraźnie przyspiesza. Pojawia się wątek sensacyjny: kradzieże, sabotaż, ktoś wyraźnie chce zaszkodzić właścicielom sklepu. Te wydarzenia dodają opowieści nieco dramatyzmu i przykuwają uwagę.

Nie brakuje również wątków romantycznych – subtelnych, nieprzesłodzonych, często z zaskakującym punktem kulminacyjnym, który każe spojrzeć na bohaterów z nowej perspektywy.

Największym zaskoczeniem – niestety niekoniecznie pozytywnym – okazało się zakończenie. Historia urywa się w najmniej odpowiednim momencie. Gdy wreszcie zżyłam się z bohaterkami, gdy ich losy zaczęły mnie naprawdę interesować, nagle pojawia się… „ciąg dalszy nastąpi”. To rozczarowujące, choć z pewnością skuteczne – bo teraz czekam na kontynuację.

Dom pod Akacjami to powieść o kobiecej sile, aspiracjach i codziennych zmaganiach. Nie wszystko w niej zagrało idealnie, ale mimo to zostawia po sobie przyjemne wrażenie 3,75/5 ⭐