poniedziałek, 13 września 2021

Czasami wszyscy ...

 TYTUŁ: Czasami wszyscy zdrowi ludzie kaszlą

AUTOR: Patryk Ptaszkowski

WYDAWNICTWO: Novae Res

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 374



Śmierć przyjaciela boli, a śmierć samobójcza boli podwójnie. Przyjaciele Pandy nie potrafią zrozumieć dlaczego podjął taką decyzję. Zbliżał się do trzydziestki, układały mu się sprawy prywatne i zawodowe, a jednak zdecydował się na krok ostateczny.

Panda, Surykatka, Sowa, Leniwiec i Wiewiórka znają się od zawsze. Połączyła ich silna więź, która przetrwała wejście w dorosłość. Mimo, że mężczyźni nie spotykają się teraz tak często jak dawniej to są w stałym kontakcie. Wiadomość o śmierci Pandy zastała ich w różnych miejscach, doświadczyli zatrzymania czasu, a później nastąpiła gonitwa myśli, a czołówkę w tym wyścigu zdobyło pytanie "dlaczego?"

Śmierć Pandy jest punktem wyjściowym dla tej historii, a raczej dla tego traktatu filozoficznego. Autor oddaje głos każdemu z tej paczki przyjaciół. Rozdziały pisane są z perspektywy pierwszoosobowej, czytelnik ma okazję zajrzeć w najgłębsze zakamarki duszy poszczególnych bohaterów.

Wypowiedzi mężczyzn są bardzo drobiazgowe, bogate w szczegóły dotyczące ich życia codziennego. Trochę te rozległe opisy mnie drażniły, czekałam na przejście do meritum (ale z drugiej strony, czy życie nie składa się właśnie z takich drobiazgów?). Równolegle z rozważaniami filozoficznymi toczy się fabuła, każda z postaci otrzymała swoją historię: Sowa po wypadku porusza się na wózku, po długiej rehabilitacji udało mu się usamodzielnić, mieszka sam, pracuje w ośrodku który wspomaga psychologicznie osoby skrzywdzone przez los. Leniwiec - zawodowy kierowca, którego tylko krok dzieli od alkoholizmu. Wiewiórka - ślub zbliża się wielkimi krokami, mężczyzna bardzo cieszy się tą myślą, jednak los ma przygotowaną dla niego mało przyjemną niespodziankę. Surykatka - właściciel małego wydawnictwa, chciał żyć ideałami, musi wyjechać za granicę by zarobić na utrzymanie swojego biznesu.

Patryk Ptaszkowski w swojej debiutanckiej powieści nie boi się trudnych tematów. Porusza delikatne kwestie religijne, ustami bohaterów wypowiada się na tematy polityczne, szuka sensu życia. I właściwie życia ta książka dotyczy. Każdy z nas zaplątany jest w swój własny los, mierzy się z własnymi demonami, szuka przyjaciół, próbuje rozwiązać problemy codzienności. Każdy  nas się spala - okładka została idealnie zaprojektowana, trafia w punkt, obrazuje piątkę przyjaciół i ich walkę z życiem.

W tę debiutancką powieść autor włożył sporo pracy. Żadne zdanie nie jest tutaj przypadkowe. Stylistycznie wszystko współgra, zarówno monologi jak i dialogi czyta się z równym zainteresowaniem. Poruszane kwestie budzą ciekawość, a całość czyta się szybko i sprawnie. 

Powieść zachęca do refleksji, taka liczba bohaterów pozwoliła na podjęcie różnorakich tematów dlatego myślę że każdy znajdzie po tej lekturze temat do rozważań.

Polecam

niedziela, 12 września 2021

Zakazane miejsca na świecie

 TYTUŁ: Podróże magicznym dywanem. Zakazane miejsca na świecie

TEKST: Patrick Makin

ILUSTRATOR: Whooli Chen

WYDAWNICTWO: Znak emotikon

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 77



Są na święta miejsca, do których bardzo trudno dotrzeć, a są też takie, do których wstęp jest zakazany. Świat co prawda jest globalną wioską, ale skrywa w sobie nie jedną tajemnicę. 

Dzięki książce która trafiła ostatnio w nasze ręce miałyśmy okazję poznać trudno dostępne zakątki. Podróż magicznym dywanem to tym razem nie wyprawa po świecie wyobraźni, to podróż do  prawdziwych miejsc, które strzegą swoich sekretów.

Piękne wydanie i duży format sprawiają że z ciekawością zaglądamy do środka. Sporo tutaj ciekawostek i informacji, wszystkie jednak podane w przystępny sposób, tworzy mapę myśli a nie spójny tekst i taka forma trafia do dzieci.


Gabi (11 lat) - bardzo podobały mi się informacje o komnacie królowej, wiem że lubi pieski Corgi, dobrze że chroni swoją prywatność, ale pozwala na zwiedzanie innych pomieszczeń, pałac jest przecież ogromny!

O komnacie bursztynowej wcześniej nie słyszałam, ale teraz to chętnie wyruszę na poszukiwania. 

Lidka (9 lat) - spodobało mi się opuszczone wesołe miasteczko i wyspa węży. Chociaż jest tam niebezpiecznie to także ekscytująco.

Dziewczyny poznały nowe miejsca ale i ja sporo się z tej książki dowiedziałam. Sama chętnie zajrzalabym do tajnych archiwów Watykanu.

A Ty jaki tajemniczy, trudno dostępny zakątek chciałbyś zwiedzić?


czwartek, 9 września 2021

Wojna Ireny

 TYTUŁ: Wojna Ireny

AUTOR: James D. Shipman

WYDAWNICTWO: Słowne

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 410



Przyznaję się do tego, że unikam książek o tematyce Holocaustu. Jest to dla mnie temat trudny do udźwignięcia, jednak po powieść inspirowaną życiem Ireny Sendlerowej sięgnęłam. Dlaczego? Dlatego by podtrzymać pamięć, by ta książka dotarła do szerokiego grona odbiorców, by postać Ireny żyła w świadomości Polaków.

Warunkiem czytania tej książki było wyłączenie wyobraźni, ale i tak się nie udało. Autor jednak oszczędził czytelnikowi bardzo drastycznych opisów. Nic co prawda nie zostało wygładzone czy wybielone, ale spokojna narracja prowadziła mnie przez tę powieść. Wojnę czuć na każdej stronie, nie ma od niej ucieczki.

Ta historia wydarzyła się na prawdę mimo że autor pozwolił sobie na swobodę literacką. Wprowadził kilka fikcyjnych postaci, zmienił delikatnie fakty (w przypisach wszystko zostało sprostowane), ale nie naruszył solidnych podstaw na jakich zbudował swoją powieść.

Irena Sendlerowa pracownica społeczna, troszczyła się o mieszkańców Warszawy organizując dostawy żywności i rozdzielając ją miedzy potrzebujących. Z rodzinnego domu wyniosła ideały dotyczące równości społecznej, dla niej liczył się człowiek. Gdy Niemcy utworzyli Getto Irena wiedziała, że nie zostawi ludzi tam zamkniętych bez pomocy. Otrzymała przepustkę i odwiedzała przyjaciół zanosząc im jedzenie. Gdy rozpoczęły się wywózki Irena planowała jak wydostać stamtąd chociaż kilka osób. Organizowanie takiej akcji było niebezpieczne, ale to zupełnie nie powstrzymało kobiety.

"W niemieckim świecie ofiara z jednego życia ma sens, jeśli dzięki niej przeżyją inni."

Bywały i sukcesy i porażki, one bolały najbardziej, bo ktoś zdradził. Irenie nie udało się wyprowadzić z Getta doktora Korczaka i dzieci z jego sierocińca. Od tego momentu postawiła na szali wszystko, by uratować jak najwięcej istnień. Przy współpracy z Żegotą stało się to możliwe. Te liczby to są tysiące uratowanych dzieci.

Gdy wojna się skończyła można by było zacząć żyć normalnie, otwarcie mówić o swoich przekonaniach, cieszyć się wolnością. W zakończeniu jednak jasno widać jak wizja idealnego państwa socjalistycznego  różni się od rzeczywistości...

Książkę polecam, bo tak jak wspomniałam wcześniej Irena Sendlerowa powinna żyć w świadomości Polaków. Nie trzeba znać jej biografii, ale można czytać właśnie takie książki, powieści inspirowane jej działalnością.

Autor wykonał solidną pracę tworząc tę książkę. Może w początkowych rozdziałach było trochę sztywno, ale później zdecydowanie narracja nabrała płynności. Dialogi wypadły bardzo naturalnie. Autor skupił się na wydarzeniach, nie wychodził za bardzo w emocje bohaterów, oczywiście widoczny był ich strach, dezorientacja, upór, chęć działania, ale rozpoznajemy to jakby intuicyjnie, nie wchodzimy w myśli danej postaci. I myślę że to wystarczy, bo my w obecnych czasach nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić tego piekła, ale takie książki nie pozostawiają nas obojętnymi na historie.

Polecam.

niedziela, 5 września 2021

California boy

 TYTUŁ: California boy

AUTOR: Anna Bellon

WYDAWNICTWO: Szósty zmysł

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 276

Czasami bywa tak że podczas czytania jakiejś książki robi się wszystko żeby nie czytać. Coś takiego przydarzyło mi się właśnie teraz. Dawno tak dużo nie sprzątałam i nie wynajdywałam sobie nowych zajęć by tylko nie zaglądać do tej powieści. I wcale nie chodzi o to, że ta książka była zła, bo sama w sobie była na prawdę fajna. Coś mnie jednak blokowało.

Danny to świetny gracz, członek drużyny w hokeju na lodzie. Całe swoje życie podporządkowuje treningom, przeprowadza się do zimnej Minnesoty i spełnia marzenia. Przystojny z niego facet, więc zwraca na siebie uwagę zwłaszcza w klubach, w których spędza czas z chłopakami z drużyny.

Lizzy ma wielki talent i prawie zerową pewność siebie. Od lat matka wtłacza w nią negatywne emocje, a gdy okazuje się, że z dziewczyny nie idzie stworzyć ideału kobieta znika z jej życia. Lizzy staje na nogi cały czas walcząc o siebie, jednym z ruchów na tej drodze jest wręczenie znanemu hokeiście karteczki z numerem telefonu.

Danny jest zaskoczony, ale oddzwania. I w ten sposób zaczyna się ich historia. Nie ma tutaj wielkiego wybuchu namiętności, miłości po 5 minutach znajomości, nie ma scen erotycznych na każdej stronie. Jest za to budowanie związku, poznawanie siebie, szacunek i zaufanie. Akcja toczy się wolno (może czasami zbyt ospale), w otoczeniu romantycznych nut.

Lizzy musi dostosować swoje plany do rozpiski treningów i meczów. Danny swoje wolne wieczory spędza na kanapie, ale taka forma spędzania wolnego czasu odpowiada obojgu. 

Wszystko jest na dobrej drodze, Lizzy otwiera się na nową znajomość, nabiera pewności siebie. By jeszcze bardziej się podbudować zgadza się by jeden z jej obrazów został pokazany na wernisażu. Na tym wydarzeniu pojawia się matka dziewczyny...

Pod płaszczem takiej delikatnej historii autorka pokazuje jak destrukcyjna może być relacja rodzic - dziecko. Lizzy doświadczala poniżania i braku akceptacji od najbliższej osoby. Dziewczyna była blisko od ostatecznego kroku, bo przecież nie zasłużyła na istnienie skoro nawet matka nie zaakceptowała jej takiej jaką była. Tak więc przygotujecie się na tego typu emocje!

Jak widać literatura New Adult może być świetna i bez scen erotycznych (albo z jedną delikatną). To piękna historia, poprawna językowo, pełna ciekawostek z życia sportowca. To książka z którą miło spędzicie czas (o ile nie dopadnie Was w tym momencie, tak jak mnie, zastój czytelniczy), która poruszy i romantyczne struny i wywoła emocje. Czytajcie!



środa, 1 września 2021

Podsumowanie sierpnia

 


"Dzieci wesoło pobiegły do szkoły..." - chyba nie do końca tak było 😂 W każdym razie matka szczęśliwa że już pora na powrót do szkoły. I trzymam kciuki by jak najdłużej trwał ten stan. 

Sierpień okazał się cudownym miesiącem, długo wyczekiwany urlop spełnił moje oczekiwania. Odpoczęłam i poczytałam. Tak ! 11 przeczytanych książek mówi samo za siebie:



Dama ciężkich obyczajów komedia pomyłek (a może niedomówień?), ze szczyptą romantyzmu i z niezłą aferą kryminalną. 

Podejrzany na wieki wieków komedia kryminalna z angażującą czytelnika zagadką

Meksykańska hekatomba Ta powieść jest jak dobry film sensacyjny, trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej sceny.

Glow up Utarczki słowne i dopracowane dialogi to zdecydowanie atut tej powieści, a do tego romans i remont starej kamienicy.

Zanim wyznasz mi miłość urocza obyczajówka w której na rozwiązanie czeka nie jedna tajemnica

Dziedzictwo zbrodni To było COŚ! Morze krwi, wyścig z czasem, niepewność, strach, zemsta

Okruchy gorzkiej czekolady. Rachunek nieprawdopodobieństwa dwie części dziennika Pawła Jeża genialnego matematyka, który zakochał się w swojej uczennicy, polecam bo książce daleko od banału.

Grande finale detektyw w spódnicy? I to na początku XX wieku? Retro kryminał w świetnym stylu.

Cyfrowe dzieci poradnik dla rodziców o sztuce rozmawiania z dziećmi, dla których Internet jest równorzędnym światem.

Pozornie bez winy świetny debiut, trzy morderstwa, mała mieścina i gra pozorów.

Udało mi się też odsłuchać do końca audiobook "Komórki się pani pomyliły". Zofia Wilkońska wymiata ;) recenzja wkrótce.

Stos hańby udało się opanować. Zaliczyłam ładny spadek: 


A jakie plany na wrzesień? Będzie i wojennie, i sensacyjnie i romantycznie. Jak zwykle mix, ale ja lubię taką różnorodność. Stosik już przygotowany, a na nim m.in nowość od wydawnictwa kobiecego:



Jakie sekrety skrywa rodzinny album fotograficzny? 

W upalny sierpniowy poranek Oliwia przekracza próg zakładu fotograficznego. Firmę istniejącą w Białymstoku od lat prowadzi teraz Igor Dąbrowski, wnuk założyciela i młodzieńcza miłość Oliwii z czasów liceum. W drzwiach dziewczyna mija młodą blondynkę, która właśnie zrobiła sobie zdjęcie. Jej wizerunek Oliwia ujrzy następnego dnia w telewizji i prasie. Młoda studentka Wydziału Lalkarskiego Akademii Teatralnej została zamordowana.  

Układ zawarty trzydzieści lat temu, rodzinne tajemnice, kolejne morderstwo młodej kobiety, anonimowe kartki z groźbami, sekrety męża Oliwii i mężczyzna, z którym jej matka niespodziewanie wraca z zagranicznych podróży. Czy to wszystko ma związek z zabójstwami sprzed lat? Jaką rolę w tej sprawie odgrywa Oliwia?