Półroczne podsumowanie wyzwań



W kalendarzu już lipiec, połowa roku za nami. Czas więc na małe podsumowanie wyzwań, w których wzięłam udział. Każdy miesiąc i poczynione w nim osiągnięcia daje dużo satysfakcji. Organizatorki poszczególnych wyzwań prześcigają sie w wymyślaniu haseł na kolejne miesiące, ale uwierzcie że niesamowitą frajdę sprawia dopasowanie odpowiednich tytułów. Najmilej wspominam szukanie książek z jedzeniem na okładce, zaangażowałam w tą akcję ulubioną panią bibliotekarkę więc miałyśmy na prawdę miłe popołudnie.

Na poligonie domowym trwa wyzwanie  #czytambopolskie , odkrywanie tego co mają do zaoferowania polscy autorzy zaskakuje tym że to często powieści z wysokiej półki, nieszablonowe fabuły, udane debiuty na prawdę warto zaangażować się w tą akcję. Czekam aż Kasia podsumuje półrocze akcji a potem pochwalę sie punktami które udało mi się zebrać.

Wyzwanie u wiedzmowa głowologia czyli przeczytam książkę która ma w tytule wykonane w połowie. Udało mi sie przeczytać książki które mają w tytule kolor, miejsce, liczbę, osobę, zwierze, pojazd kilka jeszcze zostało ale myślę że dam radę. Możecie mi jednak podpowiedzieć czy znacie książkę która ma w tytule miesiąc lub porę roku?


Książka pod hasłem, wyzwanie u ejotkowe postrzeganie świata - tutaj trzeba sie trochę nagimnastykować ale udaje mi się zawsze 3 lub 4 książki podać do danego hasła. W tym miesiącu skorzystam chyba z koła ratunkowego by było na prawdę wakacyjnie.


Grunt to okładka wyzwanie na blogu nieperfekcyjnie.pl tutaj hasło pojawia się raz na dwa miesiące, szukanie potrzebnych tytułów to sama przyjemność.

 Czytam ile chcę całoroczne wyzwanie na blogu książko miłości moja tutaj na bieżąco podaje linki wszystkich zrecenzowanych książek, a było ich w tym roku już 52


Olimpiada czytelnicza na blogu posredniczkaa.pl tutaj liczy się liczba przeczytanych stron, od stycznia udało mi sie przeczytać 17516 całkiem znośny wynik chociaż do liderek daleko ;)

Jest jeszcze wyzwanie rok z Jane Austenale tutaj muszę przyznać że poległam, bo przeczytałam 2 książki autorki i niestety nie połknęłam tego bakcyla. Wymęczyłam sie strasznie i chyba nie mam siły na czytanie kolejnych powieści.

Jestem zadowolona z realizacji podjętych wyzwań oraz z liczby przeczytanych książek, liczę na to że do końca roku uda mi się przeczytać ich 100.

A teraz pora na dołączenie do kolejnego wyzwania Zatytułuj się



Komentarze

  1. Sporo tych wyzwań pojawiło się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc spodobały mi się te wyzwania, są bardzo mobilizujące

      Usuń
  2. Szalejesz z tymi wyzwaniami, Kochana, ale masz też świetne wyniki. Miło mi widzieć Cię na ejotkowych wyzwaniach, w których sama z przyjemnością biorę udział. W tym miesiącu również wybrałam koło ratunkowe i dołączyłam do wyzwania "Zatytułuj się". ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz