czwartek, 6 grudnia 2018

Julia zaczyna od nowa

TYTUŁ: Julia zaczyna od nowa

AUTOR: Katarzyna Misiołek

WYDAWNICTWO: Muza

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 414


Czytałam wcześniej dwie książki pani Kasi Misiołek ("Dziewczyna, która przepadła" <klik> i "Nie podchodź bliżej" <klik>) i bardzo przypadł mu do gustu styl jej pisania. W lipcu udało mi się wygrać książkę z autografem, ale z czytaniem wstrzymałam się do teraz by w pełni odczuć zimowy klimat.

Julia to kobieta po 40, rozwódka, matka dwóch dorosłych córek. Od lat pracuje w redakcji pisząc artykuły o sprawach kryminalnych i społecznych w małym miasteczku. Jest to kobieta, która rzuca wszystkie swoje sprawy i biegnie na pomoc córkom i roszczeniowej matce.

W tej powieści poznajemy trzy pokolenia kobiet. Babcia, mama i wnuczka - wszystkie trzy są po rozwodzie. Czy kobiety w tej rodzinie mają pecha i trudno odnaleźć im szczęście? Julia próbuje ułożyć siebie życie, ale kandydat na partnera nie potrafi rozstać się ze swoją byłą żoną. Kobieta pragnie kochać i być kochaną, szuka miłości być może na siłę i często chce widzieć ją tam gdzie jej nie ma.

"Dawniej będąc młodą mężatką, myślałam, że życie to niekończący się etap bycia z kimś, przy kimś, dla kogoś. Teraz wiem, że składają się na nie najprzeróżniejsze epizody, którymi trzeba się cieszyć gdzieś po drodze, na bieżąco, a określenia takie jak "na zawsze"nie gwarantują tak na prawdę niczego..."

Julia poznaje młodego sąsiada (w wieku jej córek), który dotąd unikał kontaktów ze światem, zaprzyjaźniają się. Chłopak zwraca kobiecie uwagę, że powinna zrobić coś dla siebie, oderwać się na chwilę od rodziny, zdystansować się, zawalczyć o siebie dla siebie. Zastosowanie się do tej rady jak się okazuje nie jest trudne, a wnioski po takiej "terapii" mogą być wręcz zbawienne:

"Z niczym tak kobiecie nie do twarzy jak z desperacją".

To książka dla kobiet, które boją się przeciąć pępowinę, które nie chcą wypuścić dzieci z domowego gniazda. Julia musi znaleźć złoty środek miedzy rozpieszczaniem, a narzucaniem się swoim córkom. Musi też wyjść z ról które narzuciło jej życie, bo czas zrobić coś tylko dla siebie.

Nie spodziewajcie się tutaj wartkiej akcji, ani przesłodzonych świątecznych scen. Znajdziecie za to konflikty pokoleniowe, trudne rozwody i wypełnione emocjami rozmowy.
Ponadto sprawy, którymi zawodowo zajmuje się Julia zwracają uwagę na problemy ludzi wokół nas, bo czasami wystarczy tylko się rozejrzeć i podać komuś pomocną dłoń. Jest to więc książka o prawdziwym życiu, takim, które znamy z najbliższego otoczenia.

Powieść porusza więc wiele istotnych problemów, niestety odniosłam wrażenie, że jest nimi przeładowana. Kilka wątków można by pominąć, by dać się bardziej rozwinąć innym i wzbudzić w czytelniku większe emocje - to taka moja jedyna negatywna uwaga.

Powieść czyta się bardzo szybko. Klimat świąt delikatne zaznaczony, zdecydowanie bardziej czuć zimę - dlatego ta książka na pewno sprawdzi się w grudniu, na przyjemny wieczór z kubkiem gorącej herbaty.

Polecam.

Jest to 115 książka przeczytana w 2018
Książka bierze udział w wyzwaniu:
#czytambopolskie na poligondomowy.pl
Olimpiada czytelnicza u posredniczka-ksiazek.pl

10 komentarzy:

  1. Skoro książka idealna na grudzień, to muszę jej szukać. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać, jednak w grudniu, raczej już nie dam rady jej przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie recenzja zaciekawiła książką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że trochę nie moje klimaty, może dlatego, że prędzej wiekiem pewnie przypominam córki głównej bohaterki niż nią samą i jej problemy mogą mi się wydać odległe, ale jako że świąteczny klimat, a ja obiecałam sobie, że w grudniu przeczytam chociaż jedną świąteczną książkę, to będę ją miała na uwadze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo słyszałam o twórczości autorki i bardzo chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W grudniu właśnie książki o takiej tematyce powinny dominować :-) Chętnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zawsze wartka akcja jest gwarancją sukcesu książki, lubię czasami poczytać spokojniejsze lektury zwłaszcza w gorącym okresie przedświątecznym

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna książka. Ja również gorąco ją polecam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety książka nie dla mnie. :( Ale solidna recenzja! :)


    Zapraszam do siebie na nowy post > https://hiddenxguns.blogspot.com/2018/12/trzy-powody-dla-ktorych-warto-zakupic.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę szkoda tego przeładowania wątkami, ale poza tym może być całkiem ciekawa. Zwłaszcza, że nie jest przesłodzona.

    OdpowiedzUsuń