niedziela, 12 stycznia 2020

Czwarta małpa

TYTUŁ: Czwarta małpa

AUTOR: J. D. Barker
WYDAWNICTWO: Czarna owca
ROK WYDANIA: 2018
LICZBA STRON: 431




Pamiętam ten jęk zawodu kiedy zamawiając sobie książki na urodziny w większości księgarni nie było "Czwartej małpy", było to w pobliżu premiery drugiego tomu stąd pewnie większe zainteresowanie. Na szczęście wymarzoną serię otrzymałam na święta i bez zbędnego przedłużania zabrałam się za czytanie.

Detektyw Sam Porter zostaje ściągnięty z urlopu by zbadać sprawę wypadku drogowego. Pod kołami autobusu ginie mężczyzna, ale jego twarz jest tak zmasakrowana że nie sposób ustalić jego tożsamości. Dlaczego jednak do wypadku wzywają detektywa? Mężczyzna miał przy sobie białe pudełko przewiązane czarnym sznurkiem, a w nim odcięte z chirurgiczna precyzją ludzkie ucho. Nie jest to pierwsza paczuszka z jaką ma do czynienia Porter. Detektyw od pięciu lat prowadzi sprawę Zabójcy Czwartej Małpy (#MK) który na swoim koncie ma już 7 ofiar, nastolatek i młodych kobiet. Schemat działania jest zawsze taki sam, odcięte uszy, oczy i język trafiają zapakowane w białe paczuszki do rodzin ofiar. Zaczynając czytać trafiamy w sam środek śledztwa, które ciągnie się latami, policji znany jest modus operandi, rozpracowują go na wszelkie możliwe sposoby a morderca nadal jest nieuchwytny. Czyżby teraz wystarczył jeden nieuważny krok by zginął on w wypadku? W jego kieszeni Porter znajduje pamiętnik, który na pewno dostarczy wielu wskazówek, policja teraz jednak musi skupić się na odnalezieniu porwanej i okaleczonej dziewczyny.

Akcja przeplatana jest wpisami z pamiętnika. Rozdziały nie są za długie, strony przewracają się same, cały czas napięcie utrzymane na wysokim poziomie. Zarówno teraźniejszość gdzie narrator prowadzi nas przez śledztwo, ale również ujawnia co dzieje się z uwięzioną dziewczyną jak i notatki w pamiętniku dostarczają wielu mrocznych emocji. Opisy są krwawe i dosadne.

Czytelnika nie rozpraszają fakty z życia detektywów, ale odcinki Clair i Nasha którzy pracują z Porterem u mnie wywoływały uśmiech. Trochę więcej dowiadujemy się o prywatnym życiu Sama, a to odegrało dużą rolę w scenie finałowej otwierając furtkę do kolejnej części. Tom pierwszy kończy się na ogólnym wyjaśnieniu sprawy, jeszcze klika szczegółów czeka na wyjaśnienie, ale jest to zakończenie powiedziałabym zamknięte tzn. nie trzeba zaraz natychmiast zaczynać drugiego tomu, ale oczywiście można - bo ja tak zrobiłam ;)

Pierwsze słowa po zamknięciu książki: ale to było dobre. Świetna zagadka, ciekawie prowadzone śledztwo (w którym chyba najwięcej pracy miał informatyk), genialny motyw zbrodni, pamiętnik który pozwala wniknąć w umysł sprawcy (a może to tylko taki blef), zaskakujący zwrot akcji. Czyli wszystkie te elementy których szukam w dobrym kryminale.



Jest to 3 książka, którą przeczytałam w 2020r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek

16 komentarzy:

  1. Mam za sobą dwa tomy i faktycznie są OK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie az tak mega nie urzekły, ale ja to juz mam chwilami wymagania z kosmosu xD

      Usuń
    2. Myślę że apetyt rośnie w miarę czytania, im więcej kryminałów tym większe oczekiwania co do kolejnej książki

      Usuń
  2. Nie czytałam tej serii, jednak po przeczytaniu Twojej recenzji mam na nią ogromną chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze się zastanowię nad tą serią. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dawno czytałam dobry kryminał, więc chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa samego motywu zbrodni. Będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od czasu "Kasztanowego ludzika" unikam kryminałów, w których główną rolę odgrywa sposób mordowania. Tutaj, widzę, jest trochę lepiej więc może dam jej szansę., w każdym razie Twoja recenzja rozbudziła mój apetyt;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam wiele o tej serii, jednak nie miałam jeszcze okazji ich czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tej serii słyszę po raz pierwszy, chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam że jest o niej dość głośno. W takim razie cieszę się że dowiedziałaś się o niej ode mnie

      Usuń
  9. Może się skuszę, bo nie pierwszy już raz o niej czytam. Tylko mam pewne obawy.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie przepadasz za krwawymi opisami zbrodni to lepiej sobie odpuścić

      Usuń
    2. One akurat mi nie przeszkadzają.

      Usuń