środa, 22 lutego 2017

Gwiazdy fortuny

TYTUŁ: Gwiazdy fortuny

AUTOR: Nora Roberts

WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: 399



Już od samego prologu dostajemy dużą dawkę fantastyki. Trzy boginie Celene, Luna i Arianrhod w darze dla nowej królowej tworzą trzy gwiazdy z ognia, wody i lodu. Jest jednak ktoś kto chce rządzić światami  a jej domeną jest mrok i cierpienie – to bogini Nerezza. Chce zdobyć gwiazdy i naznacza je swoją złą mocą by pewnego dnia spadły z nieba i przyniosły jej władzę.

Na pięknej wyspie Korfu spotyka się 6 -cioro wybrańców. Nie znają się i nigdy wcześniej się nie widzieli. Skąd więc wiedzą że muszą zjednoczyć siły by odnaleźć i chronić gwiazdy? Jest wśród nich Sascha która jest malarką, spod jej pędzla wychodzą dziwne obrazy, w tym portrety 6 osób które mają do wypełnienia misje.

Nie jestem fanką fantastyki (ale to już wiecie) jednak dzięki uporowi Moniki z Kanapy Literackiej przeczytałam i …. Nie żałuję J

Pod płaszczykiem fantastyki dostajemy piękną lekką powieść. Lektura typowo kobieca odrywająca od rzeczywistości z nutką romansu. Czyta się naprawdę przyjemnie. Czytanie nie męczy i nie nadwyręża zbytnio wyobraźni fantastycznymi stworzeniami czy wydarzeniami. Walka dobra ze złem to motyw wszystkim znany. Postacie też są fantastyczne ale za wiele tutaj nie zdradzę bo mi sprawiało przyjemność odkrywanie ich tajemnic, ale nie wybiega to zbytnio po za wszystkim znaną 
baśniową wiedzę.


Zapiszcie sobie ten tytuł i przy najbliższej okazji przeczytajcie, a jeżeli lubicie robić dalekosiężne plany to uważam że to książka (a właściwie seria) w sam raz na wakacje.

Jest to 16 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
*olimpiada czytelnicza na blogu posredniczkaa.pl

14 komentarzy:

  1. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że wyłapałaś to, co mnie zafascynowało w tej serii. Że tuż obok tego całego fantasy płynie bardzo fajne romznsidło i obyczajówka :) Stawianie fundamentów pod przyjaźń to było chyba to, co podobało mi się najbardziej w tej części. No i Korfu! Bajka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przeszkadza mi element fantasy, skoro pojawia się tutaj romans i coś więcej :) Twórczość Nory Roberts nie jest mi obca i wiem, że u boku tej książki czeka mnie miło spędzony czas. Chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście znam twórczość Nory Roberts trochę z innej beczki, zawsze kojarzyła mi się bowiem, z historiami miłosnymi i kryminałem/thrillerem w tle :) Tutaj jest zupełnie inny gatunek, co prawda swego czasu czytałam sporo podobnych książek, ostatnio jednak przerzuciłam się gatunkowo na coś zupełnie innego i na razie tak już zostało. Nie wykluczam, że za czas jakiś na mojej liście książek do przeczytania znów nie pojawi się fantastyka, zatem zapisuję tytuł, bo twórczość Nory Roberts bardzo lubię :)
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta seria to doskonały odskocznia od ciężkich literackich klimatów

      Usuń
    2. Skoro tak, to wierzę na słowo i może uda mi się samej przekonać ;)

      Usuń
  4. Książka średnio zaciekawia. Myślę że jedynym elementem ratujacym jest ten wspomniany przez ciebie romans, który w jakimś stopniu przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla miłośników fantasty to rzeczywiście średnia półka. Ja za fantastyką nie przepadam (nawet w średniej ilości) ale tutaj rzeczywiście romans uratował sprawę

      Usuń
  5. Książki Nory są dla mnie takimi, po które wiem, że mogę sięgnąć w ciemno i autorka nigdy mnie nie zawiedzie. Niestety, ostatnio mam mniej czasu i wybieram pozycję, które po prostu muszę przeczytać :)

    Pozdrawiam
    www.myfairybookworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och tak, tyle książek i tak mało czasu ;)

      Usuń
  6. Kto wie, kto wie?
    Może się skuszę.
    Brzmi dosyć ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lecisz jak burza, Marysiu. Ach... powtarzam się? Nora Roberts to taka raczej romansowa autorka z tego co mi wiadomo? Choć lubię czasem poczytać baśnie obecnie mam tyle książek do przeczytania, że muszę odpuścić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ach dziękuje :) w weekend też "poleciałam" ale co ja poradzę na to że trafiam na książki które sie szybko czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Norę Roberts i dzięki Tobie zapisuje kolejny tytuł do przeczytania w najbliższym czasie :) Pozdrawiam martawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam inną serię romans-fantasy Nory Roberts, chociaż już tytułów nie pamietam... Ale też coś potrójnego bylo ;)

    OdpowiedzUsuń