niedziela, 14 maja 2017

Kobiety ciężkich obyczajów

TYTUŁ: Kobiet ciężkich obyczajów

AUTOR: Natasza Socha
WYDAWNICTWO: PASCAL

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 380



Moje pierwsze spotkanie z twórczością Nataszy Sochy – pierwsze wrażenie: książka jest rewelacyjna, chcę więcej!

Czytanie zaczęłam jakby od końca, bo „Kobiety ciężkich obyczajów” to trzecia część serii Matki i córki. Nie znajomość poprzednich wątków nie przeszkadzała w lekturze, a wcześniejsze książki na pewno przeczytam.

Mamy tutaj dwie bohaterki: Kwirynę, która jako młoda dziewczyna przyjeżdża do Warszawy w poszukiwaniu lepszego życia. Kira to pewna siebie kobieta prawnuczka Kwiryny po której odziedziczyła różnobarwność tęczówek.

Dwie bohaterki to też dwa czasy akcji:
Młodość Kwiryny to lata 30 XX wieku. By opisać przedwojenną Warszawę autorka włożyła dużo pracy i to widać. Klimat tamtych czasów, stroje, maniery i konwenanse  - opisy w książce oddają realia międzywojennej epoki. Dbałość o szczegóły i lekki styl zdecydowanie umilają czytanie.
Kira żyje w XXI wieku, korzysta z dobroci technologicznych, czerpie z życia garściami. Nie musi martwić się o przetrwanie, a czas spędzony z mężczyznami to tylko przyjemność a nie przymus czy obowiązek.

Kwiryna zostaje luksusową damą do towarzystwa, jej prawnuczka wzięła sobie na cel mężczyzn żyjących w związkach. Kira uwodzi  i zniewala, czuje się przez to lepsza od kobiet które mężczyźni zostawiają dla niej. Nie angażuje się emocjonalnie, bo dla niej to swoista gra.
W zetknięciu z prawdziwym uczuciem, maska obojętności musi jednak opaść. Kwiryna w poszukiwaniu miłości nieświadomie skrzywdzi najbliższą osobę.  Sztuczki, które stosuje Kira uderzają w nią rykoszetem.

Temat fabuły może wydawać się kontrowersyjny, ale jest to przede wszystkim opowieść o kobietach pragnących miłości, które próbują w czasach, w których przyszło im żyć odnaleźć siebie. Historia tych kobiet jest fascynująca.

Na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe. Lucyna to kobieta, która wprowadza Kwirynę w świat. Opracowała plan i konsekwentnie wprowadzała go w życie. Marzyła o lepszym jutrze i starała się to osiągnąć. Pod względem moralnym ocena tej bohaterki nie wypada najlepiej ale w pewnym sensie zasługuje ona na uznanie.

„… wiedziała, że to tylko kropla w morzu potrzeb, ale lepiej zacząć od kropli, niż tylko zastanawiać się, czym zapełnić szklankę”

Rodzina Kiry to też barwne osobowości, babcia Konstancja, matka Kalina i jej partner Kosma – wprowadzają do powieści szczyptę humoru. Wiem jednak, że we wcześniejszych powieściach mają coś więcej do powiedzenia.

Polecam wam tą książkę:
* ponieważ pokazuje Warszawę jakiej nie znacie
* ponieważ pokazuje wnętrze kobiety jakiego się nie spodziewacie

Jest to 38 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja 
*olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczkaa.pl maj
* #czytambopolskie , na blogu poligon domowy (maj)

12 komentarzy:

  1. Ciekawy temat na książkę. Słyszałam wiele dobrego o samej autorce. Z chęcią zapoznam się z tą książką.

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeszłabym całkowicie obojętnie obok tej książki. Tytuł chyba nie do końca pasuje do treści, przynajmniej jak dla mnie i mnie właśnie zniechęcał.
    Jednak okazuje się, że historia ta może zawierać w sobie wiele głębi, jednocześnie poruszając bardzo trudne tematy, tematy tabu tak naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego taki tytuł zostaje w książce wyjaśnione, bardzo się cieszę ze moja recenzja nakierowała twoją uwagę na tą książkę

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze, może się skuszę. :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ zachwalasz :) Lubię kontrowersyjne tematy, zwłaszcza kiedy ich potencjał zostaje wykorzystany. Wydaje mi się, że tutaj to wszystko jest. Czuję, że wkrótce też spotkam się z twórczością tej autorki po raz pierwszy, bo z pewnością mnie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że udało mi się zachęcić :)

      Usuń
  5. Czaję się na książki Pani Sochy od dawna. Bardzo chciałam przeczytać "Awarię małżeńską", ale właśnie też serię "Matki czyli córki". Bardzo dobra i ciekawa recenzja - narobiłaś mi apetytu na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie musisz przeczytać "Hormonię". Stylem odmienna jest od ostatniej części, ale mi ogromnie się spodobała, może nawet bardziej niż "Kobiety...". Tam jest mnóstwo śmiechu, ale i prawdy życiowej. Wrócę do niej nie raz. No i Kosma... cudny gość. :D Właśnie myślę nad zakupem "Dziecka last minute", której brakuje mi do kompletu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyslam się że Kosma jest świetny ;) jak już ci pisałam wcześniejszych książek nie znajde w mojej bibliotece, więc pewnie też będę musiała zastanowić sie nad zakupem

      Usuń
  7. Słyszałam dużo o tej książce, nawet promocja była w empiku z Nataszą Sochą, ale lektura chyba nie jest w moim klimacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu, może inna z recenzowanych przeze mnie książek bardziej przypadnie Pani do gustu, zapraszam

      Usuń