niedziela, 1 lutego 2026

Podsumowanie stycznia

 Witajcie na blogu w 2026 🎉

Styczeń był niesamowity! Taki dobry, taki slow (po niezwykle intensywnym pierwszym tygodniu) był czas na filmy, na puzzle i na książki. I taki bez presji, bo czytałam totalnie to co chciałam.

Wyczytuje się stos hańby i to konkretnie bo aż 5 książek, które na swoją kolej czekały więcej niż rok. Dwie książki z biblioteki i jedna pożyczona o córki.


Quo vadis to odkrycie dziesięciolecia ❤️

Audiobooki wpadły cztery, z niestety jednym rozczarowaniem, bo nadmiar słodyczy też potrafi zaszkodzić 


Plany czytelnicze na luty nie są jeszcze skonkretyzowane, a jak u Was? 



7 komentarzy:

  1. Fajnie się czyta o takim spokojnym wejściu w rok. Gratuluję uprzątnięcia stosu wstydu, to zawsze daje sporo satysfakcji. Ciekawe, że klasyka tak Cię wciągnęła, czasem warto do niej wrócić po latach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szkole Quo vadis nie było moją lekturą, więc to właściwie pierwsze podejście.

      Usuń
  2. Brawo za nadrabianie zaległości czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe podsumowanie - chyba tez powinnam takie robic - ja wlasnie skonczylam Wilka stepowego Hermana Hessa, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny zbiór, więc jest z czego wybierać, a tak się składa, że nie czytałam żadnej z tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam kilka takich czekających bardzo długo tytułów.

    OdpowiedzUsuń