TYTUŁ: Alfa (Demony Lichego tom 1)
AUTOR: Grzegorz Brudnik
WYDAWNICTWO: Filia
ROK WYDANIA: 2026
LICZBA STRON: 523
Komisarza Rafała Lichego kocham od 2 tomu (po pierwszym nasza relacja miała status "to skomplikowane" ➡️ Szafarz, ale to tom 3 ugruntował tę miłość Ceremoniarz ❤️)
Świetnie, że autor zdecydował się kontynuować, ale poprzeczkę postawił sobie wysoko. Ja oczekiwałam, męskiej, surowej, mocnej lektury. Początek był nieco poetycki, mnóstwo porównań i personifikacji, nie powiem ale zbiło mnie to z pantałyku.
Mroźna zima, tym razem na Mazurach (ogólnie miejscówka dla kryminału świetna), 7 dni pościgu za m0rdercą, nowe znajomości i stare przyjaźnie. I akcja, która na 500 stronach nie zwalnia nawet na chwilę.
"- Jesteś tu gliną od... Ilu? Godziny? I już ci ktoś powiedział o czymś, czego nasze służby usiłują się dowiedzieć od kilku miesięcy?
- Pytanie zatem: czy to świadczy dobrze o mnie? Czy raczej marnie o was? " CAŁY LICHY 😅
Lichy niby marzy o spokoju, o żeglowaniu z aparatem po jeziorach ale gdy tylko nadarza się okazja rzuca się w wir akcji. A my jako czytelnicy mamy szansę zbierać tropy razem z nim, odkryć lokalną legendę, wytypować sprawcę (połowicznie mi się udało), przy okazji rozwiązać jeszcze jedną mniejszą sprawę.
Pani prokurator Ewa Chmurny zostaje niejako zmuszona do powrotu nad mazurskie jeziora. Wcale nie chce tu być. Mimo to, mocno angażuje się w sprawę. Sprawdźcie jak dogada się z Lichym, który najchętniej pracowałby sam pomijając procedury, oczywiście.
➡️ Bohaterowie na 5+
➡️ Dialogi na 5
➡️ Zagadka kryminalna (połączenie mazurskiego folkloru i tajemnic sprzed lat) na 5
➡️ Narracja i tempo akcji na 5
➡️ Klimat na 5
➡️ Znaczenie tytułu na 5
➡️ Zakończenie? to taka wisienka na torcie! Z tym, że zaraz po niej ma się ochotę na kawałek kolejnego tortu 😂
Moim ulubionym tomem pozostaje Ceremoniarz, ale Alfa plasuje się na drugim miejscu ;) gorąco polecam, z tym że koniecznie zacznijcie od Szafarza, bo żeby spróbować zrozumieć Lichego trzeba poznać całą jego historię.








