czwartek, 30 września 2021

Magiczny ekspres

 TYTUŁ: Magiczny ekspres

AUTOR: Anca Saturm

WYDAWNICTWO: Media Rodzina

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 386



Nie odmawiam sobie przyjemności wspólnego czytania z córkami. A jeśli chodzi o jakąś fantatsyczną historię to jest to przyjemność podwójna bo widzę tę radość w oczach gdy dziewczyny odkrywają świat magii, a ja przekonuję się do tego gatunku.

Flinn tęskni za bratem, Jonte zaginął dwa lata temu, a atmosfera w domu jest nie do zniesienia. Jedyną wskazówką jest pocztówka którą przysłał chłopak, mama widzi na niej tylko wiadomość, ale Flinn zauważa na niej coś jeszcze: przepiękny pociąg. Dziewczynka przesiaduje na dworcu, bo może akurat tego dnia wróci Jonte. Chłopak się nie pojawia, ale pociąg tak, Flinn bez namysłu wskakuje na platformę ostatniego wagonu.

I to jest początek przygody, odkrycie nowego świata w którym nic nie jest oczywiste. Ekspres międzykontynentalny to nie jest zwykły pociąg, to szkoła z internatem, dla dzieci z wielkim potencjałem. Flinn jest tutaj pasażerem na gapę, ale dostaje pozwolenie na dwa tygodnie podróży. Odnalezienie brata wydaje się łatwe, ale jego tutaj nie ma!

Flinn zaprzyjaźnia się z Fedorem, pracownikiem pociągu i Kasimem i Pegs którzy się tutaj uczą. Podpada madame Florett i jednej z uczennic, bardzo pewnej siebie Garabinie. Ten pociąg to prawdziwa plejada osobowości, chociaż autorka mogła się pokusić o jeszcze bardziej rozbudowaną charakterystykę postaci.

Na początku dziewczynom ciężko było się wkręcić w akcję, ale gdy pociąg już ruszył to nie było chwili na przerwę. Ta seria to odpowiedź na potrzebę nastolatków dobrej książki, bo lektury szkolne to dla nich raczej męczarnia. Ja myślę że sprawdzi się idealnie, tajemnice, poszukiwania, magia (ale nie taka oczywista jak hokus pokus), przyjaźń i zdobywanie pewności siebie. 

Motyw magicznej szkoły jest już bardzo dobrze znany, ale autorka wykorzystała go w niekonwencjonalny sposób dając nam w ręce wspaniałą historię. Główna bohaterka też nie podąża utartymi ścieżkami, nie jest przecież genialnym dzieckiem z wrodzonym talentem. Przed Flinn jeszcze bardzo dużo pracy, bo przecież wiara w samego siebie nie jest taka oczywista.

Gabi (11 lat) - bardzo podobał mi się pomysł szkoły w pociągu, bo można tu było spotkać ciekawe osoby, Flinn wybrała dobrze jeśli chodzi o przyjaciół, ale oni też skrywali pewne sekrety. Najbardziej podobał mi się tajemniczy tygrys który od czasu do czasu się ukazywał, a wyjaśnienia kim on jest w zakończeniu pasowało idealnie.

Lidka (9 lat) -nie było tutaj machania różdżkami i strzelania zaklęciami ale nie było nudno. Taki pociąg to ekstra sprawa, zwłaszcza że nie trzeba się uczyć matematyki. Flinn szuka brata a znajduje przyjaciół, nie jest to jeszcze koniec tej historii i dobrze, bo całkiem mi się podobała.

Podsumowując, podsuńcie tę serię nastolatkom zniechęconym do czytania, niech odkryją w sobie wyjątkowość. Bo właśnie taki jest morał tej historii, jesteś wyjątkowy, masz talent, rozwijaj swoje pasje, spełniają marzenia! Polecam :) 


wtorek, 28 września 2021

Błyski

 TYTUŁ: Błyski

AUTOR: Kamila Bryksy

WYDAWNICTWO: Kobiece

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 243


Jak wiecie kryminałom nie odmawiam ;) A w momencie gdy już na okładce dostaję zwłoki to liczę na na prawdę mocną lekturę.

Niestety dawno się tak nie zawiodłam...

Babcia Oliwi została zamordowana wiele lat temu, sprawa jej śmierci nie została wyjaśniona. Teraz wnuczka, która ma nadmiar wolnego czasu próbuje znaleźć jakieś pamiątki i w tym celu udaje się do starego zakładu fotograficznego. Tam mija się z piękną blondynką, która następnego dnia zostaje znaleziona martwa. Oliwia wpada w obsesję i zaczyna prowadzić prywatne śledztwo. Niestety wypada to strasznie słabo. Kobieta śledzi właściciela zakładu, który jest jednocześnie jej byłym chłopakiem z liceum, odkrywa jego tajemnicę ale nie wie czy jest ona związana z morderstwem, zaczyna drążyć.

Zachowanie Oliwii powodowane jest ciekawością i nudą. Nie ma racjonalnych przesłanek by łączyć zakład fotograficzny ze śmiercią dziewczyny. Ale ona uparcie chce połączyć fakty. I autorka ten jej trud wynagradza. 

Szczerze mówiąc jakoś mi się ta fabuła nie kleiła. Za dużo zbiegów okoliczności, nieracjonalne zachowania bohaterów, tajemnice sprzed lat i epilog jako wisienka na torcie. Czytałam tę książkę z myślą niech coś zacznie się dziać, bo wiadomości z pogróżkami i samochód który jechał za Oliwią jakoś nie wzbudziły moich emocji.

Pomysł na fabułę był dobry, ale stworzona wokół niego otoczka rodzinnych tajemnic jakoś nie do końca się sprawdziła. Do tego Oliwia, trzydziestoletnia utrzymanka swojego męża, która nadal szuka tego co chciałaby w życiu robić. Pakuje nos w nie swoje sprawy, bo coś jej się wydaje, nawet nie wiecie ile razy przemknęła mi przez głowę myśl, po co ona tam polazła. 

Jedyną emocją, która się u mnie pojawiła podczas lektury była irytacja. A tego niestety ale nie lubię. 

Zastanawiam się czy Wam polecić tę książkę? Fani gatunku raczej nie będą zadowoleni, ale jeśli na codzień czytacie obyczajówki to nagromadzone tutaj rodzinne tajemnice powinny przypaść Wam do gustu, a wątek kryminalny będzie dodatkowym smaczkiem

niedziela, 26 września 2021

Poradnik dla dżentelmena

TYTUŁ: Poradnik dla dżentelmena o występku i cnocie

AUTOR: Mackenzi Lee

WYDAWNICTWO: Young

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 430



Uwielbiam literackie podróże w przeszłość. Tym razem wiek XVIII. Powiem Wam że to była niesamowita przygoda.

Henry Montague to dziedzic angielskiego majątku, wysoko urodzony nic siebie nie robi z ogólnie przyjętych zasad. Ojciec wychowuje go twardą ręką, prywatna szkoła miała go nieco utemperować, ale Monty nie daje wcisnąć się w ciasne dżentelmeńskie ramy. On chce się bawić, korzystać z życia, kochać i oddawać namiętnościom. Gdy chłopak zostaje wyrzucony ze szkoły ojciec wpada w szał! 

Ale dziedzic to dziedzic. Ostatnią szansą dla Monty'ego będzie grand tour po Europie. Ojciec zatrudnił opiekuna i nauczyciela, który ma chłopakowi pokazać świat, nauczyć manier, nawiązać ważne kontakty. Henry widzi w tej wyprawie tylko przygodę i jedyną w swoim rodzaju okazję do świetnej zabawy. 

Na statek wsiadają również siostra Henrego, Felicity i jego najlepszy przyjaciel ciemnoskóry Percy. Ta trójka wpakuje się w niezłe kłopoty, a grand tour z przyjemnej wycieczki zmienia się w ucieczkę przed księciem Burbonem.

Tło historyczne nakreślone znakomicie. W posłowiu autorka zdradza kilka szczegółów że swojej pracy, opowiada co mogło na prawdę się wydarzyć a co jest tylko fikcją literacką.

Problemy 18-letniego Monty'ego są aktualne i dziś. Chłopak zakochal się w swoim najlepszym przyjacielu, wie że społeczeństwo nie zaakceptuje takiego związku, nie ma też pewności czy Percy podziela jego uczucia. Ważnym motywem jest też walka z chorobą i szukanie skutecznego panaceum, czy i dziś nie zrobimy wszystkiego by ocalić zdrowie najbliższych?

Jest to powieść dedykowana młodzieży i zapewne ta grupa odbiorców będzie zachwycona tą powieścią. Ja w sumie też byłam!

- przygodowa

- awanturnicza

- ze sporą dawką dobrego humoru

- intrygująca

- zachwycająca

- lekka

- niebanalna

Mogę wymienić długo! Kreacja bohaterów przepyszna. Henry na pierwszy rzut oka nie budzi sympatii, sam siebie też nie ocenia dobrze, ale im poznajemy go lepiej tym bardziej możemy zrozumieć jego pobudki. Felicity wyprzedza swoją epokę, ta dziewczyna interesuje się medycyną i na pewno jeszcze pokaże na co ją stać. 

Jeśli więc szukacie czegoś oryginalnego, niesztampowego, czegoś co wciągnie Was od pierwszej strony to konieczne musicie przeczytać tę książkę!

A zaglądając do działu dla młodzieży w księgarni internetowej taniaksiazka.pl  możecie znaleźć nie jedną perełkę.




wtorek, 21 września 2021

Dom na Wygonie

 TYTUŁ: Dom na Wygonie

AUTOR: Katarzyna Enerlich

WYDAWNICTWO: Mg

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 261



Czekanie na kontynuację serii zawsze jest uciążliwe. Wiadomo, że napisanie kolejnej książki wymaga czasu, ale czytelnicy potrafią być niecierpliwi.

Z twórczością pani Katarzyny Enerlich spotkałam się po raz pierwszy w lipcu 2019 r. czytając książkę Akuszerka z Senzburga <klik> To tom pierwszy sagi o silnych kobietach, które ciągnie do natury i które potrafią z niej brać to co najlepsze. Tom 2 Ziele Marianny czytałam w listopadzie 2020 <klik> a teraz przyszła kolej na część 3.

Musiałam siebie nieco przypomnieć z poprzednich książek, ale i autorka w tekst wplotła wspomnienia z wcześniejszych powieści. Dlatego dosyć szybko dałam się porwać akcji, która wcale nie jest wartka, a wręcz przeciwnie toczy się bardzo spokojnie i miarowo. Ten właśnie spokój bardzo sobie cenię, bo autorka nie bawiąc się w wielkie dramaty przekazała nam piękną historię. Akcja rozgrywa się w latach 1973 – 1981, to czas przemian społecznych, głęboki PRL, szarzyzna. Czy Stasia, Marianna i Nadzieja będą potrafiły odnaleźć się w tych trudnych czasach?

Stasia radziła sobie i w cięższych warunkach, teraz jej życie biegnie spokojnym rytmem, teraz kolejne pokolenie przejmuje stery. Życie Marianny jest pełne pasji, z powodzeniem prowadzi sklep zielarski. Latem zbiera zioła na okolicznych łąkach, odwiedza znajomych mieszkających pod lasem – to dla niej zawsze intensywny czas. Marianna uważa siebie za kobietę spełnioną, po śmierci męża, w trudnych realiach politycznych dała radę utrzymać się na nogach. Oprócz realizacji swoich pasji snuje też marzenia. Mariannę ciągnie do natury, Mrągowo nie jest dużym miastem, ale ona potrzebuje przestrzeni. Udaje jej się znaleźć idealne miejsce do życia, chce tutaj wybudować dom dla siebie. W realizacji planów pomaga jej Tadeusz, mężczyzna którego poznała przypadkiem, i z którym bardzo szybko się zaprzyjaźniła. Czy Tadziu doceni niezależność tej niezwykłej kobiety?

Nadzieja wkracza w dorosłość, przyszedł czas by mogła decydować sama o sobie. Dziewczyna zdaje maturę, ale nie chce iść na studia, będzie na razie pomagała mamie w sklepie. Ona również jak Marianna i Stasia wie, że w naturze drzemie ogromna moc. Młodość rządzi się jednak własnymi prawami, ale konsekwencje decyzji podjętych spontanicznie trzeba ponosić do końca życia.

Tło historyczne nie wysuwa się na pierwszy plan ale determinuje losy bohaterów, zakaz wyjazdów zagranicznych, braki na sklepowych półkach, czas w kolejkach, rozbudowa miasta, nowe osiedla. Wszystkie wydarzenia mają wpływ na fabułę. I chociaż jest to fikcja literacka, to przecież mogła się wydarzyć. Bo takich kobiet jak Stasia, Marianna i Nadzieja na pewno było wiele. Autorka wiele godzin spędziła w bibliotece by poznać historię Mazur, by opierając się na faktach stworzyć tę sagę.

Te książki czyta się z przyjemnością, bo oprócz ciekawych wydarzeń z życia bohaterek (które na pewno polubicie) mamy tutaj sporo wiedzy z działu medycyny naturalnej. Pani Katarzyna przemyciła trochę ciekawostek dotyczących właściwości ziół, a te wzmianki na pewno zachęcają do dalszych poszukiwań.

Małego minusa daję za brak rozdziałów czy odstępów w tekście między poszczególnymi wątkami. Autorka płynnie przechodzi z jednego tematu w drugi, ale od czasu do czasu przydałaby się chwila oddechu w postaci wolnej linijki. Czytamy więc jakby ciągiem, niepostrzeżenie przewracając kartki i docierając do ostatniej strony.

Zakończenie książki to ogłoszenie stanu wojennego. Przed naszymi bohaterkami kolejne wyzwania. Autorka zapowiada powstanie kontynuację cyklu – już nie mogę się doczekać.




piątek, 17 września 2021

Legendarne kradzieże

 TYTUŁ: Legendarne kradzieże. Na tropie największych złodziei w historii świata.

AUTOR: Soledad Romero Mariño i Julio Antonio Blasco

WYDAWNICTWO: Znak emotikon

ROK WYDANIA: 2021

LICZBA STRON: 63

Kiedy ostatnio czytaliście papierową gazetę? Kiedy przeglądaliście szpalty by poznać najważniejsze wydarzenia z Polski i świata? Pewnie dawno...

Wydawnictwo Znak emotikon postanowiło nam tę gazetową formę przypomnieć. "Legendarne kradzieże" to świetnie przygotowana książka, duży format, sztywna oprawa, a środek? To opis największych rabunków na świecie, zobaczcie:


Czas spędzony z tą książką to na prawdę wspaniała rozrywka. Poznajemy 9 historii legendarnych kradzieży. Napad na pociąg, porwanie samolotu, kradzieże dzieł sztuki, włamania do banku - każdy ze skoków precyzyjnie zaplanowany, wielomilionowe kradzieże to robota zawodowców!

Poznajemy szczegóły śledztw. Nie każda sprawa znalazła szczęśliwe zakończenie, łupy nigdy nie zostały odnalezione, a podejrzani nadal cieszą się wolnością. 

Bo nie sztuką jest obrabować bank - sztuką jest złapać złodzieja!

Śledczy mieli ręce pełne roboty, poszlaki bywały znikome, ale czasami wystarczył jeden ślad by trafić po nitce do kłębka. Bo czy ktoś spodziewałby się, że za kradzieżą Mona Lisy stoi stolarz, a przecież podejrzewano Pabla Picasso. 

Książka bogata w ilustracje, grafiki portretów pamięciowych, mapy. Fajnie tak prześledzić krok po kroku jak przebiegały napady. Bardzo podoba mi się koncepcja picturebooków, bo w przystępny sposób poszerzając wiedzę o świecie. 

Będę wyczekiwać kolejnych książek z tej serii.