poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Mamo, daleko jeszcze?

 TYTUŁ: Mamo, daleko jeszcze?

AUTOR: Magdalena Meller

WYDAWNICTWO: Pierwszy Krok

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 144

"Prawdziwe szczęście zaczyna się tam, gdzie zaczynamy dostrzegać człowieka idącego obok", a "dobro zawsze znajdzie drogę, by do nas dotrzeć".

Współczesne dzieci mają wszystko - cały świat zamknięty w ekranie smartfona, jedzenie na zamówienie z dowolnej restauracji, wakacje last minute, nieograniczony dostęp do rozrywki. A co jeśli im to wszystko zabrać? Ale nie na zasadzie kary, ale wspólnego rodzinnego wyzwania jakim jest piesza pielgrzymka? 

Autorka, która sama pielgrzymowała jako nastolatka zabiera swoją rodzinę w drogę, na Jasną Górę. Było ciężko, bo nie oszukujemy się, pielgrzymka to zupełnie inna rzeczywistość. Pani Magdalena nie idealizuje tej decyzji. Pokazuje zmęczenie, ból, zwątpienie, ale też radość z pokonywania kolejnych kilometrów. Pielgrzymka okazuje się lekcją wytrwałości, pokory i współpracy. Uczy proszenia o pomoc, mówienia o swoich słabościach i odkrywania, że czasem największą siłą jest wsparcie drugiego człowieka.  

Autorka pięknym, ciepłym językiem zdała relacje z pątniczego szlaku. Opisała obawy czy dzieci wytrzymają trud drogi, czy odnajdą w tym sens. Dzięki temu ta opowieść jest bardzo szczera i autentyczna.

Pielgrzymka to niepewność noclegu. Pamiętam, że im bliżej Częstochowy tym było trudniej znaleźć miejsce na noc. Dalego tym bardziej docenia się otwarte serca ludzi spotkanych na trasie, tych którzy otwierają swoje domy, tym którzy przygotowują obiady, tych którzy zatrzymują się by pomachać, czy kierowców okazujących wsparcie klaksonem. W czasie pielgrzymki docenia się małe gesty. Wtedy rozumiesz, że właśnie o to w życiu chodzi, o ten kubek wody, o chleb którym się dzielisz z nieznajomym, o życzliwość.

Bo pielgrzymka to przede wszystkim ludzie, z którymi idziesz. Ludzie którzy wesprą Cię w trudnej chwili, doradzą co wypakować z plecaka, który cały dzień niesiesz na plecach. W drodze spotykasz ludzi, którzy idą pierwszy raz, drugi, dziesiąty, dwudziesty, ale na szlaku wszyscy są sobie równi. 

Wzruszyła mnie ta opowieść, przypomniała jak sama szłam w pielgrzymce 20 lat temu, i to co zostało we mnie z tamtej drogi do dziś. Pokazała że w świecie zdominowanym przez social media można przestać planować, porównywać się do innych, spędzać idealne Instagramowe wakacje, a można zyskać coś bezcennego (i nie chodzi tutaj tylko o wymiar duchowy).




niedziela, 2 sierpnia 2026

Podsumowanie lipca

 


Mogłabym ponarzekać że przeczytałam za mało, ale nie będę, bo ...

W lipcu trafiłam na na prawdę dobre książki! Zobaczcie te oceny ⭐⭐⭐⭐⭐

W klimatach historycznych czuje się jak ryba w wodzie. Oby jak najwięcej takich książek 📖

Jestem na półmetku urlopu, zimny Bałtyk zaliczony 🌊 w domu końcówka remontu (3 w ciągu 3 lat 🫣), a ja planuję ten tydzień wycisnąć jak cytrynkę .

W planach na sierpień przeczytać coś ze stosu hańby 🤣 trzymajcie kciuki, bo wydawcy nie robią sobie wakacji, i zapowiedzi na ten miesiąc są więcej niż zachęcające.











piątek, 31 lipca 2026

Spisek

TYTUŁ: Bestseller. Spisek

AUTOR: Katarzyna Michalak 

WYDAWNICTWO: Znak Jednym Słowem 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 355

Wystarczyło 5 miesięcy by w ręce czytelników trafiła bestsellerowa trylogia: tom 1 Skandal, tom 2 Szantaż i tom 3 Spisek.

W drugim tomie zabrakło mi wątku Holly. W 3 bohaterki dostały "czasu antenowego" mniej więcej po równo. Co ciekawe, każda z nich zdaje się funkcjonować w zupełnie innym świecie. Mamy porwanie przez mafię, groźby ☠️, arabskiego szejka w roli wybawcy i kobietę, która po dwudziestu latach niesłusznie spędzonych w więzieniu pragnie zemsty.

W recenzji pierwszego tomu pisałam, że najbardziej ciekawiły mnie kulisy świata wydawniczego. W końcu to środowisko, które autorka zna od podszewki po wielu latach pracy. Liczyłam, że czytelnik zostanie zaproszony za kulisy tej machiny i pozna realia branży. Niestety ten wątek nigdy nie został rozwinięty na tyle, by stać się mocnym elementem serii. W trzecim tomie schodzi już właściwie na dalszy plan. Zamiast historii o książce, która była marzeniem bohaterek, dostajemy przede wszystkim sensację: coraz mocniejszy szantaż, spisek, zemstę i grę o wielkie pieniądze.

Nie można jednak tej serii odmówić tempa. Akcja niemal nie zwalnia, dialogi dodają jej dynamiki, a kolejne rozdziały czyta się błyskawicznie. To książki, po które łatwo sięgnąć nawet wtedy, gdy na czytanie ma się niewiele czasu.

„Spisek” zamyka wszystkie najważniejsze wątki i prowadzi do satysfakcjonującego finału. Odpowiada również na pytanie, kto ostatecznie zasłuży na miano bestsellerowej pisarki.

Dla mnie czytanie tej serii to był swego rodzaju eksperyment, ciekawostka poznawcza. To lekkie, dynamiczne czytadła z nutą sensacji, które zapewniają rozrywkę i pozwalają oderwać się od codzienności. Nie były to złe książki, ale mam wrażenie, że nie zostaną mi w głowie na długo.

Na koniec muszę jeszcze pochwalić autorkę za decyzję, o której wspominała na Facebooku. Choć początkowo planowała rozbudować historię do czterech tomów, ostatecznie zakończyła ją na trzech częściach. Uważam, że to dobra decyzja, dzięki temu fabuła nie została niepotrzebnie rozciągnięta.

Poleciłabym tę serię osobom, które szukają lekkiej, dynamicznej rozrywki i lubią, gdy w książce dużo się dzieje. Jeśli nie przeszkadzają Wam filmowe zwroty akcji i sensacyjne rozwiązania, możecie spędzić z tą trylogią kilka naprawdę przyjemnych wieczorów.



czwartek, 30 lipca 2026

Atak żab ninja

 TYTUŁ: Smoczydech. Atak żab ninja 

AUTOR: Ursula Vernon (znana również jako To. Kingfisher)

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 208

Jeszcze więcej smoczych przygód! Tom drugi to prawie 50 stron akcji więcej, a i tak to za mało 🔥.

Tom 1 Smoczydech bardzo przypadł mi do gustu (dzieciakom w bibliotece też) - dla przypomnienia to powieść z elementami komiksu, której bohaterem jest Danni Smoczydech jedyne mityczne stworzenie w szkole dla płazów i gadów. 

W części drugiej pojawia się dziewczyna! Salamandra Suki to uczennica z wymiany zagranicznej, a przyjaciel Danniego, zielona iguana Wendell, od razu traci dla niej głowę. Suki pochodzi z Japonii, więc nie brakuje nawiązań do sztuk walki, którymi Danni jest ostatnio zafascynowany.

Suki musi zdecydować czy chce zostać weterynarką czy władczynią ninjów. Dla Danniego wybór jest prosty, ale to nie on tutaj decyduje. On ze swoją znajomością ruchów kung-fu (oglądało się filmy) i umiejętnością ziania ogniem (przynajmniej w teorii) musi ochronić dziewczynę przyjaciela. A Wendell? „To nie jest moja dziewczyna!” - będzie powtarzał więcej niż raz. 😂

To kolejna lekka i dynamiczna przygoda, w której nie brakuje zwrotów akcji i sympatycznych bohaterów. Podoba mi się, że autorka wplata w fabułę tematy bliskie dzieciom: przyjaźń, pierwsze zauroczenia, odwagę i szukanie własnej drogi.

Nadal jednak miałam ten sam niedosyt co po pierwszym tomie. Po opisie i całym tym zwariowanym pomyśle spodziewałam się znacznie większej dawki humoru. Owszem, zdarzały się zabawne momenty, ale dla mnie było ich po prostu za mało.

Mimo to bawiłam się dobrze i myślę, że seria ma w sobie coś, co przyciąga młodszych czytelników. Świadczy o tym choćby zainteresowanie dzieci w mojej bibliotece. Jeśli szukacie pełnej przygód książki z komiksowymi ilustracjami i wartką akcją, Smoczydech zdecydowanie jest wart uwagi 🔥

piątek, 24 lipca 2026

Czerwona królowa

 TYTUŁ: Zagadki dla wyjątkowych umysłów. Wyzwanie.

AUTOR: Juan Gómez-Jurado

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 142

Nie znam uniwersum Reina Roja, chociaż okładki kojarzę. Książka która trafiła w moje ręce jest wprowadzeniem do serii, wprowadzeniem wyjątkowym. "Czerwona królowa" zawiera wątki fabularne ale jest przede wszystkim książką, w której do rozwiązania jest ponad 100 zagadek. A czytelnik sam staje się uczestnikiem tajemniczego projektu.

Poziom zadań jest bardzo zróżnicowany, są zagadki matematyczne, logiczne, wykreślanki, krzyżówki, na spostrzegawczość. Co ważne do rozwiązania zadań nie trzeba znać książek z tej serii. Najbardziej podobał mi się ten typ zadań w których jedno rozwiązanie było początkiem kolejnego zadania. Dzięki temu miałam wrażenie, że uczestniczę w dobrze przemyślanej grze.

Powiem Wam, że to działa! Telefon został odłożony na bok, nie miałam potrzeby scrollowania, bo dopamina krążyła w moich żyłach szybciej po każdym dobrze rozwiązanym zadaniu. A każde poprawnie rozwiązane zadanie dawało satysfakcję i motywowało, by od razu przejść do następnego. Dawno żadna książka nie wciągnęła mnie w tak interaktywny sposób.

To świetna propozycja dla osób, które lubią łamigłówki, escape roomy i wszelkiego rodzaju logiczne wyzwania. Nawet jeśli – tak jak ja – nie znacie jeszcze świata Reina Roja, ta książka potrafi skutecznie rozbudzić ciekawość.


Polecam 🎲🃏📝