niedziela, 15 maja 2022

Ostatnie dni Ptolemeusza Greya

 TYTUŁ: Ostatnie dni Ptolemeusza Greya

AUTOR: Walter Mosley

WYDAWNICTWO: Replika

ROK WYDANIA: 2022

LICZBA STRON: 335



Książka czy film? Najpierw książka potem film? Czy odwrotnie? Ja najpierw czytam, potem jeśli znajdę chwilę to oglądam.

Spodziewałam się historii snutej za pomocą retrospekcji. Czegoś ciut innego niż dostałam, ale nie mogę powiedzieć że czuje się zawiedziona. Ta powieść uczy empatii, otwarcia się na problemy które dotykają starszych ludzi, na demencję i dezorientację.

Ptolemeusz Grey ma 91 lat, mieszka sam zagubiony w swoim świecie. Nie potrafi uporządkować myśli, ani ich wyrazić, jakieś słowo wypowiedziane przez kogoś innego potrafi przenieść go do przeszłości, ale wspomnienie szybko się urywa. Mężczyzna żyje w swoim świecie odwiedzany tylko przez prasiostrzenca, gdy Reggie zostaje zamordowany zburzony zostaje porządek świata w którym tkwi pan Grey. Na pogrzebie poznaje młodą dziewczynę Robyn, dziewczynę która niczym odsłonięte zasłony wpuściła światło do jego życia.

Pan Grey zaczyna wynurzać się z izolacji, bierze udział w eksperymentalnej terapii i jego myśli zaczynają się porządkować. To co było kiedyś tylko przebłyskami przeszłości teraz jasno się klaruje. Gdy Ptolemeusz miał zaledwie kilka lat jego najlepszy przyjaciel, stary Coy powierzył mu pewną misję. Teraz przyszedł czas by Grey ją wypełnił. 

Ze strzępek wspomnień poznajemy historię Ptolemeusza i jego rodziny. Poznajemy też Robyn która bezinteresownie udzieliła mężczyźnie pomocy i wsparcia. Powieść niesie ze sobą kilka uniwersalnych prawd, podane są one mimochodem idealnie wpisując się w powieść.

Czytanie tej książki to ciekawa przygoda, podróż po niesprawnym umyśle, wypełnienie misji, trzymanie się jednej myśli i próba zrozumienia sensu życia. Ta powieści pozwala zajrzeć w głąb człowieka, odsłania go, pozbawia wszelkich masek. Przez to jest poważna, ale ta powaga nie przytłacza. Autor w przepięknym stylu przedstawił historię 91 latka, który szuka klucza do rozwiązania zagadki życia.

Polecam.


środa, 11 maja 2022

Wenecki szkicownik

 TYTUŁ: Wenecki szkicownik

AUTOR: Rhys Bowen

WYDAWNICTWO: Akurat

ROK WYDANIA: 2022

LICZBA STRON: 446

Uwielbiam ten stan kiedy czytam książkę idealnie skrojoną pod mój czytelniczy gust. Pamiętniki, dwutorowa akcja, nieszczęśliwa miłość, tajemnica i Włochy. Te składowe to punkty obowiązkowe, ale jest jeszcze styl i język, prowadzenie narracji. Czy autorka mając w ręce pomysł na fabułę stworzyła porywającą historię? TAK i jeszcze raz TAK.

Juliett w 1928 r zwiedza z ciotką Wenecję, dziewczyna wybiera się na akademię w Anglii by studiować malarstwo. Teraz musi zwiedzić trochę świata, poznać dzieła mistrzów. Wenecja jest zachwycająca (opisy w tej powieści również), a gdy młoda dziewczyna wpada w objecia przystojnego gondoliera może wydarzyć się wszystko. Nic się jednak nie wydarzyło bo pruderyjna ciotka natychmiast zarządziła wyjazd.

Julietta przysięgła sobie że jeszcze wróci do Wenecji i podbije świat sztuki. Pierwsze marzenie udało się spełnić 10 lat później. I czy to możliwe że ponownie wpadła na Leo? I tym razem udało im się spędzić ze sobą tylko jeden wieczór. 

1939r. Julietta dostaje roczne stypendium i przyjeżdża do Wenecji. Leo jest już żonaty, pracuje w rodzinnej firmie. Ta znajomość może pozostać tylko na przyjacielskiej stopie...

2001 r. Caroline mierzy się ze swoimi problemami, bolesne rozstanie z mężem, spór o opiekę nad synem, praca której nie lubi i śmierć ciotecznej babki którą wszyscy w rodzinie nazywali Lottie. Ciotka w ostatnich, nie do końca zrozumiałych słowach zwróciła się do Caroline: "Wenecja, szkice, pudełko, Angelo". Dziewczyna zupełnie nie wie jak to połączyć i postanawia lecieć do Włoch. 

Wenecja jesienią nie zachwyca, ale Caroline nie przyjechała zwiedzać. Czy uda jej się tutaj trafić na ślad cioci Julietty? Kobiety która niewiele mówiła o swojej przeszłości? 

Akcja biegnie dwutorowo, współcześnie narracja trzecioosobowa, a migawki z przeszłości to zapiski z dziennika Julietty. Bardzo osobiste zapiski.

"Odkryłam, że jedną z najgorszych rzeczy jest nie mieć z kim porozmawiać" ze stron pamiętnika przebija samotność. Ale też przede wszystkim chęć czerpania z życia tego co najlepsze. 

Zostawiając Caroline testamet w postaci urywanych słów ciotka wysłała dziewczynę w podróż, tę dosłowną ale i w tę wewnątrz siebie. 

Ta książka przenosi nas do 1939r gdy świat stał w przededniu wojny. Obserwujemy to oczami 30 letniej kobiety która chciała spełniać swoje marzenia, a życie postawiło przed nią sporo trudnych decyzji. 

Polubiłam i Juliette i Caroline. Śledziłam ich losy z ogromną przyjemnością przy okazji zwiedzając Wenecję i "zajadając" przepyszne włoskie jedzenie. Po tej powieści dosłownie się płynie, dla mnie idealna czytelnicza uczta. A więcej literatury obyczajowej znajdziecie w księgarni Tania książka.

poniedziałek, 9 maja 2022

Pomóż mi kochać

TYTUŁ: Pomóż mi kochać

AUTOR: Kamila Mitek

WYDAWNICTWO: Dragon

ROK WYDANIA: 2022

LICZBA STRON: 331



 Są takie książki które czytają się same, i chociaż chciało by się przedłużyć przyjemność czytania to się nie da. :)

Dorota jako jedyna kobieta w jednostce czuję się dyskryminowana. Nie dogaduje się ze swoim dowódcą Ryśkiem, z pozostałymi chłopakami ma świetną przyjacielską relację. Wyjazdy na akcję to nie jest przygoda, to obowiązek, wymagający skupienia. Tutaj chodzi o ludzkie życie i mienie. 

Moje dzieciństwo mocno związane było z Ochotniczą Strażą Pożarną. Mój tata przez lata był prezesem naszej jednostki, a ja członkiem młodzieżowej drużyny pożarniczej. To dlatego tak dobrze czytało mi się tę powieść, mo mogłam ją odnieść do znanych sobie sytuacji i emocji które włączają się podczas gaszenia pożaru.

Dorota to kobieta która twardo stąpa po ziemi, kocha swoją pracę i za nic by z niej nie zrezygnowała. Na szali postawiła swoje być albo nie być w związku, Norbert tego nie rozumiał i odszedł.

Dorota była czasami jak chodząca bomba zegarowa dobrze określił ją jeden z bohaterów że ma pożar w głowie i nie potrafi go ugasić. Te jej wybuchy bywały irytujące, bo czasami można było spokojnie porozmawiać. Jak ten jej charakter sprawdzi się w ekstremalnych warunkach musicie koniecznie sprawdzić. Bo obóz dla trudnej młodzieży nie byłby taki najgorszy, ale Dora musiała na niego pojechać razem z Ryśkiem. Czy dwoje nerwowych wychowawców i nastolatki to będzie dobre połączenie? Hm... Na pewno bardzo pouczające.

Czy już wspominałam że przeczytałam tę książkę błyskawicznie. Tutaj na prawdę występuje efekt samoprzewracajacych się stron :) Chociaż udało mi się przewidzieć finał wątku rodzinnego to nie odebrało mi to  przyjemności czytania. Perypetie miłosne Zochy dodawały smaczku całej historii, a podryw w wykonaniu Rudego wywoływał szczery uśmiech.

 Jeśli szukacie idealnej historii na majówkę to właśnie ją znaleźliście. Polecam :)

piątek, 6 maja 2022

Uzdrowicielka

 TYTUŁ: Uzdrowicielka

AUTOR: Agnieszka Krawczyk

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2022

LICZBA STRON: 467



Są takie książki których czytanie relaksuje, wycisza myśli, otwiera na to co najważniejsze. Powieści pani Agnieszki właśnie takie są, w rytmie slow, w zgodzie z naturą, zdala od zgiełku. 

Z wielką przyjemnością wróciłam do Nieznajomki, tom 1 to Warkocz spleciony z kwiatów. "Uzdrowicielka" to bezpośrednia kontynuacja więc znajomość części 1 obowiązkowa.

Po śmierci Zuzuliny atmosfera nieco się zmieniła, ale w przyrodzie nic nie ginie, odchodzi to co stare, a przychodzi nowe. Zosia przyjmuje spadek po zielarce, jednak nie obywa się bez komplikacji. Pojawiają się dalecy krewni Zuzuliny, którzy nie przebierając w słowach domagają się ziemi, która powinna zostać w rodzinie. Na szczęście Zosia ma wsparcie sąsiadów. 

Mariusz układa sobie życie na nowo, po powrocie Reginy para ma sobie sporo do wyjaśnienia. Nie jest to łatwe tym bardziej że do brata wprowadza się Elwira z córką. Każde z nich musi przemyśleć swoje dotychczasowe życie, przewartościować je i zacząć wszystko jeszcze raz.

Starzy bohaterowie i nowe problemy, nowi sąsiedzi i nie zawsze przyjacielska atmosfera, zadry z przeszłości i uczucie które na przekór jesieni próbuje wykiełkować. Pięknie zaprezentowana historia o ludziach którzy noszą w sobie tajemnicę i szukają ukojenia. 

"Nie zawsze można żyć dokładnie tak, jak się zaplanowało. Świat zewnętrzny napiera i trudno coś na to poradzić. Niektórzy doradzają, żeby odrzucić wszystko, co niewygodne, przeciwstawić się takiemu naporowi. Ale czy w praktyce da się to uczynić? Nie. Czasami musimy się zmierzyć z tym, co niekomfortowe i zagrażające. Sama gotowość na to jest już zapowiedzią zwycięstwa."

Wrzesień, październik, listopad i grudzień - te cztery miesiące, każdy w sobie niezwykły, tworzą tło dla powieści. Przyroda zmienia się w raz z pogłębiającą się jesienią, Zośka zachwyca się łąką i lasem, które przybierają kolorowe barwy. Dziewczyna nadal fotografuje, zaczyna też pomagać przy tworzeniu niezwykłej książki. 

Lektura tej książki to przede wszystkim wyciszenie. Akcja biegnie swoim niespiesznym torem, ale na pewno nie nudzi, bo jeśli akurat odpoczywamy od problemów bohaterów to możemy zachwycić się pięknem przyrody. U nas aktualnie wiosna rozbuchała się z niesamowitą mocą, u bohaterów jesień pokazuje swe różnorodne oblicza i pokazuje swój urok. Zima też ma swoje do powiedzenia, a w górach zawsze ma ostanie słowo. 

To powieść idealna dla wielbicieli obyczajówek i delikatnych romansów. To ciekawa odskocznia po tych wszystkich trzymających w napięciu thrillerach, to książka w której można dowiedzieć się czegoś o sobie. Zośka prowadzi stronę "moje źródło mocy", wpisy które publikuje są inspirujące i pobudzają do refleksji.

Jeśli jeszcze nie znacie tomu 1 to szybko musicie nadrobić braki. Tom 2 to świetna kontynuacja i zapowiedź ciekawej opowieści w tomie 3.

Czytajcie!




wtorek, 3 maja 2022

Po tamtej stronie chmur

 TYTUŁ: Po tamtej stronie chmur

AUTOR: Tomasz Betcher

WYDAWNICTWO: Wab

ROK WYDANIA: 2022

LICZBA STRON: 314



Ogólnie tematów wojennych unikam wybierając książki dla siebie. Lektura to ma być relaks, odcięcie się od tego co wokół, ale tym razem powieść przyciągała mnie do siebie jak magnes. 

Magda opiekuje się stuletnim dziadkiem Edwardem. Staruszek zaczyna cierpieć na demencję, a rozmowa z nim to jak układanie puzzli obrazkiem do dołu i to trzech kompletów jednocześnie. Nie zawsze wiadomo w jakim okresie swojego życia dziadek jest teraz. Wnuczce trudno się w tym połapać, bo sama niewiele wie o dzieciństwie i młodości dziadka. Mężczyzna nigdy o tym nie opowiadał, teraz jednak podczas gorączki wyjawił miejsce ukrycia skrzyneczki z dokumentami.

Rok 1920 w dębińskim dworku przychodzą na świat bliźnięta, chłopcy różnią się od siebie jak ogień i woda. Obserwujemy Teodora i Bruna na różnych etapach ich życia, takie krótkie migawki rodzinne. Braci Steinke połączyła miłość do lotnictwa, ojciec nie skąpił na edukację synów, popierał ich zachwyt maszynami lotniczymi. 

II wojna światowa brutalnie przerwała beztroskie życie, położyła się cieniem na wielkich marzeniach i małych przyjemnościach. Stanęła na drodze wielkiej miłości, przyniosła ból, upokorzenie i stratę. 

Akcja biegnie dwutorowo, i każdy z wątków czy ten wojenny czy ten współczesny jest równie ciekawy i wciągający. Nitki która połączy oba obszary można się jedynie domyślać, ale to podsyca ciekawość. 

Narracja jest swobodna, opisy odpowiednio wyważone, realia historyczne zachowane. Sporo wiedzy dotyczącej myśli lotniczej lat 30 XX wieku, ale przedstawionej w przystępny sposób z perspektywy pełnych pasji młodzieńców. 

Fani powieści obyczajowych, rodzinnych tajemnic i wątków z przeszłości będą tą książką oczarowani. Lekkości pióra autorowi nie odmówię. 

Do jednego MUSZĘ się przyczepić: czytam, czytam, pochłonięta przez losy bohaterów, nadchodzi punkt kulminacyjny i ... koniec książki. Ciąg dalszy nastąpi... Och jak ja nie lubię jak mi się w takim momencie przerywa czytanie. Kolejne tomy mają już swoje tytuły ("Po tamtej stronie piekła" i "Po tamtej stronie nieba") więc mam nadzieję że nie trzeba będzie długo na te książki czekać. 

Uczciwie jednak powiem że na pewno najlepiej będzie czytać całość trylogii hurtem. Niemniej jednak tom 1 polecam z całego serca.