sobota, 22 sierpnia 2026

Topielica

 TYTUŁ: Topielica 

AUTOR: Aneta Kisielewska

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 465

Co jest dla Was ważniejsze w thrillerze: zaskakujące zakończenie czy dobrze skonstruowany portret psychologiczny bohaterów?

Laura Becker nie miała łatwego dzieciństwa. Przemocowy ojciec alkoholik, matka, która nigdy nie stanęła w jej obronie i młodsza siostra, którą trzeba było ochronić. Dziewczyna ucieka do Krakowa i tam zaczyna nowe życie. Teraz już jako mężatka mieszka w przepięknym domu, ma wymarzoną pracę i męża... którego nawet drobiazg potrafi wyprowadzić z równowagi. 

Ale Bruno Becker pewnego dnia znika. Rozpłynął się w powietrzu jak przykre wspomnienie. Czytelnik zaczyna się zastanawiać, kim właściwie jest ten człowiek, bo pewne elementy zupełnie nie pasują do obrazu jaki dostaliśmy na początku.

Śledztwo dotyczące zaginięcia prowadzi inspektor Ernest Grinn, a jak się okazuje ma on z Beckerem pewne rachunki do wyrównania.

Pytania zaczynają się mnożyć, ale niestety wraz z nimi akcja zwalnia. Pojawia się druga płaszczyzna czasowa i poznajemy coraz lepiej przeszłość Laury. I tutaj muszę przyznać, że jej historia jest naprawdę dobrze skonstruowana. Autorka pokazuje, jak doświadczenia z dzieciństwa wpływają na dorosłą Laurę, jej relacje i sposób postrzegania samej siebie.

A potem... dałam się zmanipulować. 😅

Byłam przekonana, że Laura zachowała się bezmyślnie, lecąc jak mucha do miodu. Zastanawiałam się, jak można tak naiwnie się zachować. A później okazało się, że to wszystko było częścią misternie ułożonego planu.

I właśnie tutaj „Topielica” zrobiła na mnie najlepsze wrażenie.

Bo chociaż rozwiązanie głównego wątku było dla mnie dość łatwe do przewidzenia, to sposób, w jaki autorka prowadziła Laurę i pokazywała kolejne mechanizmy manipulacji, naprawdę mi się podobał. Co więcej, sama dałam się wciągnąć w tę grę.

Najmocniejszą stroną książki jest dla mnie zdecydowanie psychologiczny aspekt historii. Portret Laury został bardzo dobrze zbudowany, a narzędzia manipulacji pokazane w sposób, który daje do myślenia. Widać, jak łatwo można wykorzystać czyjeś słabości, potrzeby i doświadczenia z przeszłości.

Tylko że...

Mam problem z oceną tej książki. Z jednej strony dobrze skonstruowana bohaterka, ciekawy psychologiczny portret i manipulacja, która potrafi zagrać również na nosie czytelnikowi. Z drugiej zdecydowanie za dużo opisów i wstawek romantycznych, które dla mnie były po prostu zbędne i odbierały historii tempo.

„Topielica” miała potencjał na naprawdę mocny thriller psychologiczny. Ostatecznie dostałam historię dobrze przemyślaną, ale zdecydowanie przegadaną.

I chyba właśnie dlatego mam z nią taki problem doceniam to, co autorka zrobiła dobrze, ale przez sposób prowadzenia narracji nie mogłam w pełni cieszyć się historią. Chciałabym, żeby autorka zaufała wyobraźni czytelnika i trochę ograniczyła opisy. 

wtorek, 18 sierpnia 2026

Siła marzeń

 TYTUŁ: Siła marzeń 

AUTOR: Shannon Hale 

WYDAWNICTWO: Jaguar

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 231

Cassie wszystko przeżywa dwa razy mocniej. Radość, smutek, złość, rozczarowanie… Czasem zastanawia się nawet, czy coś jest z nią nie tak, skoro tak bardzo wszystkim się przejmuje. Kiedy rzeczywistość zaczyna ją przytłaczać, ucieka w świat marzeń. 🌙 🌠

Jednym z największych problemów Cassie staje się przyjaźń. Jej najlepsza przyjaciółka Vali zaczyna spędzać czas z kimś jeszcze, a zabawa we trzy wcale nie okazuje się taka prosta. Cassie czuje, jakby straciła coś bardzo ważnego. W domu również trudno jej znaleźć uwagę rodziców, którzy są zajęci pracą i młodszym rodzeństwem.

A gdyby tak wygrać główną nagrodę w loterii? 🎰 Może wtedy wszyscy wreszcie by ją zauważyli… a Vali chciałaby przyjaźnić się tylko z nią?

To komiks osadzony w 1984 roku, ale emocje Cassie są zaskakująco ponadczasowe. 💛 Wiele pokazanych tu sytuacji było mi bardzo bliskich: dzielenie sypialni z rodzeństwem, wyjście do restauracji jako wielkie wydarzenie, uciekanie w świat wyobraźni… i oczywiście ten formularz z wygraną na loterii! 😄

Prosta, kolorowa kreska i dynamiczna akcja sprawiają, że komiks czyta się bardzo lekko, ale porusza ważny temat wysokiej wrażliwości. Autorka, bazując na własnych doświadczeniach, stworzyła bohaterkę, która przypomina dzieciom, że bycie wysoko wrażliwym nie jest ani dobre, ani złe. Po prostu tak działają nasze ciała.

To historia o przyjaźni, potrzebie bycia zauważonym i o tym, że z własną wrażliwością naprawdę można nauczyć się żyć. 💛


niedziela, 16 sierpnia 2026

Cena przyjaźni

 TYTUŁ: Cena przyjaźni 

AUTOR: Lucinda Berry

WYDAWNICTWO: Filia 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 341

Ta książka to zdecydowanie więcej niż thriller psychologiczny!

Wypadek, incydent... jakkolwiek nazwiemy to wydarzenie to wielka tragedia dotknęła 3 rodziny. Kendra, Dani i Lindsey przyjaźnią się od zawsze, mają synów w tym samym wieku i to oczywiste że chłopcy też są ze sobą zżyci. Jacob, Caleb i Sawyer - 16 latkowie którzy czerpią z życia ile mogą, gwiazdy sportu, uczniowie raczej przeciętni, ale na imprezowaniu się znają. Od jakiegoś czasu między chłopcami wyczuwalne jest napięcie, coś zaczyna się psuć, ale nikt nie ma okazji tego wyjaśnić bo nadchodzi TEN wieczór. Jeden z nich ginie. Drugi zapada w śpiączkę. Trzeci w wyniku traumy przestaje mówić. 

I wtedy pojawiają się pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi.

Jak wspierać najlepszą przyjaciółkę w żałobie kiedy jednocześnie walczy się o życie własnego syna? Jak być obok i dawać pocieszenie jeśli do tragedii doszło w twoim domu? Czy w ogóle można zwrócić uwagę na to że życie twoich przyjaciółek również się zmieniło, kiedy sama walczysz o przetrwanie kolejnego dnia?

I najważniejsze: Czy przyjaźń dojrzałych kobiet jest w stanie przetrwać taką tragedię? 

Przecież w tym układzie są jeszcze mężowie i pozostałe dzieci, wspólna przeszłość i sekrety, o których wcześniej nikt nie mówił. Czy takie wydarzenie może jeszcze bardziej zbliżyć ludzi, czy przeciwnie - ostatecznie ich od siebie odsunąć?

Wydarzenia obserwujemy z perspektywy 3 kobiet. W powiesić nie ma spektakularnych zwrotów akcji. Bo nie o to tutaj chodzi. Najważniejsze są relacje.

Relacje między przyjaciółkami. Relacje rodzinne. Relacje z własnymi dziećmi. 

Bo czy tak naprawdę znamy swoje dzieci? Czy możemy być pewni, że wiemy, co dzieje się w ich życiu, kiedy zamykają za sobą drzwi swojego pokoju? I czy mężczyzna, z którym spędziło się ostatnie dwadzieścia lat życia, rzeczywiście nie jest już w stanie nas niczym zaskoczyć?

Mnóstwo pytań. Dlatego ta książka tak wciąga, bo trzeba poznać odpowiedzi na wszystkie. Oczywiście dotyczą one bohaterów fikcyjnej historii, ale trudno nie przenieść ich również do własnego życia i nie zastanowić się nad swoimi relacjami.

Czyta się ją z zapartym tchem, ale niekoniecznie po to, by jak najszybciej odkryć, co naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego wieczoru. Chce się przede wszystkim zobaczyć, jak te trzy rodziny poradzą sobie z tragedią, która na zawsze zmieniła ich życie.

I właśnie dlatego to zdecydowanie więcej niż thriller psychologiczny.

Polecam.

wtorek, 11 sierpnia 2026

Mgielnica

 TYTUŁ: Mgielnica

AUTOR: Agata Zamarska


WYDAWNICTWO: Filia


ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 302

Spotykacie się jeszcze czasami ze znajomymi ze szkoły średniej?

Minęło 15 lat odkąd Natalia skończyła liceum, do tej pory nie miała potrzeby kontaktować się z ludźmi ze szkoły. Zresztą po samej szkole też już prawie nie ma śladu, bo budynek w którym się znajdowała właśnie przechodzi generalny remont i ma tam powstać hotel. Tyle że przeszłość najwyraźniej nie zamierza odejść w zapomnienie. Podczas prac budowlanych zostają znalezione ludzkie szczątki.

Natalia ponownie nawiązuje kontakt z dawnymi znajomymi, choć robi to bardzo niechętnie. Sama skrywa pewne tajemnice i musi pilnować, by jej sekrety nie ujrzały światła dziennego. Okazuje się jednak, że nie tylko ona ma coś do ukrycia. A im dalej wchodzimy w tę historię, tym więcej pojawia się pytań. Czy pamięć jest niezawodna? Czy wspomnienia sprzed piętnastu lat rzeczywiście odtwarzają wydarzenia takimi, jakimi były? A może prawda wyglądała zupełnie inaczej?

Historia prowadzona jest w dwóch liniach czasowych: współcześnie oraz 15 lat wcześniej. Rozdziały z przeszłości poznajemy z perspektywy narratora trzecioosobowego, natomiast wydarzenia teraźniejsze obserwujemy oczami Natalii, w narracji pierwszoosobowej. Ten zabieg pozwala stopniowo odkrywać kolejne elementy układanki i konfrontować to, co wydarzyło się kiedyś, z tym, co dzieje się teraz.

Dałam się wciągnąć tej historii, mimo że jeden z aspektów fabuły okazał się dla mnie dość przewidywalny. Dość szybko zaczęłam podejrzewać, że właśnie w tę stronę pójdzie autorka i pozostało mi tylko czekać, aż moje przypuszczenia się potwierdzą. Nie oznaczało to jednak, że znałam rozwiązanie całej zagadki. Wręcz przeciwnie, bo kiedy wydawało mi się, że zaczynam łączyć poszczególne elementy, fabuła nadal potrafiła mnie zaskoczyć. Zakończenie spina wszystkie wątki w całość. Nic nie wydaje się tutaj przypadkowe, a kolejne elementy historii nabierają znaczenia, kiedy spojrzymy na nie z perspektywy finału.

Autorka świetnie odmalowała klimat starego liceum. W murach huczy wiatr, morskie fale odbijają się od brzegu, a na pustej plaży nie ma żywego ducha. Jest mrocznie, duszno i niepokojąco. I chyba właśnie ta atmosfera sprawiała, że coraz bardziej chciałam wiedzieć, co tak naprawdę wydarzyło się w liceum Batory.

„Mgielnica” to jednak nie tylko zagadka kryminalna. Bardzo mocno wybrzmiewa tutaj warstwa psychologiczna i tragizm bohaterów. Jest wrażliwość, samotność nawet wśród ludzi, potrzeba akceptacji, konsekwencje dawnych decyzji i pytanie o to, jak bardzo możemy ufać własnym wspomnieniom.

I chyba właśnie ten psychologiczny aspekt został ze mną po lekturze najmocniej. Bo czasem największe sekrety wcale nie są ukryte w murach starego budynku, ale w ludziach, którzy przez lata nauczyli się z nimi żyć.

Polecam.

niedziela, 9 sierpnia 2026

Negocjator

 TYTUŁ: Negocjator 

AUTOR: Marek Stelar

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 313

"Trzeba walczyć do skutku, nawet jeśli wydaje ci się, że nie ma wyjścia. Bo zwykle jest, tylko trzeba pogłówkować. A przede wszystkim chcieć tego."

Co tutaj się zadziało 🤯 zbierałam szczękę z podłogi. 

Jest intensywnie od samego początku, kiedy to ponad 2 tysiące osób zostaje zakładnikami. A oni po prostu przyszli na koncert. Dobrze zorganizowana akcja przestępców pozwoliła na natychmiastowe zamknięcie się w obiekcie i wystosowanie żądań. 

Sztab kryzysowy organizuje się bardzo sprawnie. Zespół negocjatorów, kontrterroryści, technicy, opieka medyczna, wojsko, prokurator i sam pan minister. Ale to komisarz Russek będzie prowadził bezpośrednie negocjacje. W rozmowie z przywódcą napastników - Alfą musi podejmować natychmiastowe decyzje. Nie ma czasu na jakiekolwiek konsultacje, musi zachować zimną krew, uwolnić jak największą liczbę zakładników, zadbać o to by nikt nie zginął. Dość stresująca sytuacja - ale jakby tego było mało, cały czas na na głowie prokuratura, który komentuje każdą podjętą decyzję, każde zdanie wypowiedziane do zamachowcy. Między nimi rozgrywa się jakaś mała wojenka, a to dodatkowo podkręca atmosferę. 

Akcja nie zwalnia nawet na moment. Czytałam z poczuciem ciągłego napięcia. Były momenty, kiedy musiałam odetchnąć, wrócić do przeczytanych zdań i upewnić się: „co tutaj się właśnie wydarzyło?!”.

A zakończenie? Dawno nikt tak skutecznie nie przewrócił mi czytelniczego stolika. 😳

Oprócz pierwszego rozdziału sytuację poznajemy tylko z jednej perspektywy - przebywając w sztabie kryzysowym. Śledzimy gorączkowe rozmowy, przygotowanie do akcji, negocjacje, walkę z czasem. Zabrakło mi jednak spojrzenia do wnętrza hali, gdzie rozgrywał się dramat ponad dwóch tysięcy osób. Chciałabym choć na chwilę zobaczyć, co działo się po drugiej stronie i poznać emocje zakładników, a jeszcze lepiej napastników. Bo Alfa to na prawdę mocny przeciwnik. 

Po wielkim finale dostajemy jeszcze kilka słów od autora. A tam na czytelników czeka jeszcze jedna zagadka. 

Podsumowując "Negocjator" to intensywna lektura, podczas której czuć napięcie, nerwowość, presję czasu; jest nieszablonowo i nieprzewidywalnie ➡️ POLECAM 🔥💪