TYTUŁ: Ghostwriterka
AUTOR: Julie Clark
WYDAWNICTWO: Otwarte
ROK WYDANIA: 2026
LICZBA STRON: 399
Okładka tej książki nie przestaje mnie zachwycać! I te barwione brzegi 😍 ale, uwaga‼️po za świetną obwolutą dostajemy też rewelacyjną historię.
Olivia Dumont jest znaną i cenioną ghostwriterką. A przynajmniej była jeszcze do niedawna. Kiedy odważyła się publicznie powiedzieć, co myśli o mizoginii w świecie wydawniczym, szybko stała się personą non grata. Zleceń brak, konto świeci pustkami, a długi tylko rosną. Wtedy otrzymuje propozycję od Vincenta Taylora - autora bestsellerowych horrorów i jednocześnie swojego ojca. Mężczyzna chce, aby Olivia pomogła mu napisać biografię. Problem w tym, że od pięćdziesięciu lat ciąży na nim podejrzenie zamordowania własnego rodzeństwa.
Pół wieku wcześniej w Ojai w Kalifornii, podczas miejskiego festynu, dochodzi do tragedii. W domu Taylorów ginie dwoje nastolatków. Vincent, znany ze swojej porywczości, od początku znajduje się na celowniku mieszkańców. Choć policja nigdy niczego mu nie udowodniła, dla wielu do dziś pozostaje winny.
Czy Olivia, analizując rękopisy Vincenta, zdoła odkryć prawdę? Umowa zabrania jej rozmawiać z kimkolwiek o książce i o samej sprawie, dlatego początkowo musi polegać wyłącznie na tym, co opowiada jej Taylor. Problem w tym, że jego umysł coraz bardziej pogrąża się w chorobie. Co jest więc prawdą, a co jedynie wytworem pamięci?
Na szczęście Olivia znajduje pewną furtkę. Jako ghostwriterka nie może prowadzić własnego śledztwa, ale jako córka Vincenta może rozmawiać z ludźmi, którzy pamiętają tamte wydarzenia. Czy po pięćdziesięciu latach uda się poskładać wszystkie elementy tej układanki?
"Kiedy grzebiemy w przeszłości, musimy być gotowi na znalezienie czegoś, co nam się nie spodoba".
Jak cudownie odkrywało się tę historię! Krok po kroku odsłaniane tajemnice, retrospekcje, fragmenty pamiętników, urywki wspomnień i amatorskie nagrania sprzed pół wieku - autorka doskonale dawkowała informacje, dzięki czemu napięcie rosło z każdym kolejnym rozdziałem.
To właśnie TA książka, przez którą ciągle powtarzamy sobie: „Jeszcze tylko jeden rozdział…”.
W tej historii nie ma nic oczywistego. Jest troje rodzeństwa, które nie zawsze potrafi się porozumieć, pierwsza miłość, pierwsze zakrapiane imprezy, podróże autostopem i sekrety zbyt ciężkie, by dźwigać je w samotności.
"Informacja to władza. Ale też wielki ciężar, bo gdy już się o czymś dowiesz, nie możesz udawać, że nie masz o niczym pojęcia ."
I właśnie dlatego ta historia zostaje z czytelnikiem na dłużej. Bo czasem największym ciężarem nie jest sama prawda, lecz świadomość, że od chwili jej poznania nic już nie będzie wyglądało tak samo.












