czwartek, 19 lipca 2018

Wróć do Triory

TYTUŁ: Wróć do Triory

AUTOR: Jolanta Kosowska

WYDAWNICTWO: Novae Res

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 362



Jolanta Kosowska zachwyciła mnie powieścią "W labiryncie obłędu", rewelacyjnym thrillerem psychologicznym. Bardzo więc ucieszyłam się z możliwości przeczytania i zrecenzowania najnowszej książki autorki.

Filip to nastolatek, który miał problem z narkotykami, terapia pomogła mu wyjść na prostą. Tak przynajmniej z pozoru sie wydaje. Chłopak nie ma motywacji by wrócić do normalnego życia, rodzice robią wszystko by na zewnątrz ich życie wyglądało idealnie, a faktycznie szukają osób które zagłuszą ich wyrzuty sumienia, a przy okazji być może pomogą chłopakowi. W ten sposób do Filipa trafia Marcin Morawski.

Marcin jest byłym nauczycielem historii, zwolniono go bo wprowadził nowatorski system nauczania, którego nie rozumieli rodzice. Mężczyzna chciał nauczyć młodzież myślenia, a nie wkuwania suchych faktów. (Och, jak bardzo bym chciała trafić na takiego nauczyciela). Morawski ma za sobą walkę z chorobą nowotworową, wie że najważniejsze to przeżywać każdy dzień tak jak miałby być on tym ostatnim.

Jakub młody pianista, u progu międzynarodowej kariery. Jednego dnia cały jego świat się wali, diagnoza, którą usłyszał zwala go z nóg. Początkowo walczy, ale gdy choroba przybiera na sile zaczyna się poddawać. Wtedy w jego życiu pojawia się Marcin.

Weronika - była uczennica Marcina, ukochana Jakuba. Miła i inteligentna dziewczyna, wspiera Kubę w walce z chorobą, pewnego dnia znika bez słowa, ale zostawia pamiętnik, który swoją treścią przeraża pianistę. Marcin wyrusza na poszukiwanie, dociera do Triory położonej w Alpach Liguryjskich.

Autorka zadbała o wyraźny rys psychologiczny każdej z postaci. Każdy bohater zmaga się ze swoimi demonami, a przez to każdy z nich jest wiarygodny i rzeczywisty.
Fabuła wciąga od pierwszej strony, nie sposób więc odłożyć książki. Plastyczne opisy krajobrazów tylko podsycaja apetyt, nie spowalniają akcji, a świetnie pobudzają wyobraźnię. Triora okazuje się być miejscem magicznym i mrocznym, trzymającym się mocno swej przeszłości.

Bardzo lubię gdy w powieści czas teraźniejszy miesza się z tajemnicami przeszłością, a akacja nie biegnie utartym szlakiem. W tej powieści nie znajdziecie schematów tylko zdecydowany powiew świeżości. Dlatego ta książka to strzał w 10 i zasługuje na 10 gwiazdek.

Z całego serca polecam.

Jest to 65 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec
-#czytambopolskie lipiec

poniedziałek, 16 lipca 2018

Dwadzieścia minut do szczęścia.

TYTUŁ: Dwadzieścia minut do szczęścia

AUTOR: Katarzyna Mak

WYDAWNICTWO: Novae Res

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 188


Książkę kupiłam niedawno w promocji na taniaksiazka.pl, zdjęłam ją z półki dlatego, że idealnie pasuje do hasła, które w lipcu zaproponowała wiedzmowa-glowologia (tytuł z liczbą). Opis okładkowy obiecuje romans jak z bajki - czy udało mi się wczuć w ten baśniowy klimat? Sprawdźcie.

Michalina jest taką życiową sirotką, cały czas ma pod górkę, a kłopoty w prost ją kochają. Wychowywała ją babcia, która nie chciała mówić o przeszłości. Dziewczyna mieszka z chłopakiem w odziedziczonym po babce mieszkaniu, które pozostawia wiele do życzenia. Właśnie rozpoczyna praktyki, ale niestety samochód wymaga naprawy i dziewczyna musi dojechać do gospodarstwa agroturystycznego rowerem. Spóźnia się dwadzieścia minut ... i wpada z impetem na szefa.

Szefem okazuje się być nieziemsko przystojny, niewiele od niej starszy Mikołaj. Odkąd się poznają życie Michaliny nabiera tępa i jak za sprawą czarodziejskiej różdżki wszystkie problemy zaczynają znikać. A dziewczyna pierwszy raz w życiu czuje co to prawdziwa miłość.

To chyba był błąd, że sięgnęłam po tę książkę zaraz po "Poświęceniu", bo chyba dopadł mnie książkowy kac. "Dwadzieścia minut do szczęścia" miało być miłą, lekką i odprężającą lekturą, ale pełna emocji po poprzedniej książce, przy tej tylko się irytowałam.

Powieść Katarzyny Mak niestety wydała mi się płytka i powierzchowna. Przyjemna w odbiorze, ale niestety pozbawiona emocji. Główna bohaterka nie do końca ogarnia co się dookoła niej dzieje, a Mikołaj chce ją uszczęśliwić na siłę nie licząc sie zupełnie z jej zdaniem. Zakończenie jest różowo-mdłe (dosłownie!), a z opowieści z pieprzykiem zrobiła się historia dla naiwnych panienek wierzących w księcia na białym koniu.

Przyzwyczaiłam sie ostatnio do bardzo dobrych książek, więc ta mnie zawiodła. Myślę, że gdyby rozwinąć pewne wątki można by nadać tej powieści charakteru. Jako, że jest to debiut nie skreślam jeszcze autorki i dam jej szansę jeśli zdecyduje się napisać coś jeszcze.

Jeśli macie ochotę na bajkowy, niezobowiązujący romans to możecie spróbować przeczytać tę książkę, ale na prawdę nie obiecujcie sobie po niej zbyt wiele.

Jest to 64 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec
-#czytambopolskie lipiec
-wyzwanie czytelnicze u wiedźmowa głowologia

niedziela, 15 lipca 2018

30 książek na 30 urodziny

Tak, jeszcze tydzień i czeka mnie zmiana kodu na 3 z przodu - jakoś podoba mi się ta perspektywa ;) Nie zamierzam jednak brać świata zbyt poważnie, ale z jeszcze większym rozmachem spełniać swoje marzenia.

Na początek oczywiście chciałabym uzupełnić moją bibioteczkę o upragnione tytuły:

1. "Szczęście na wagę", "Miłość z nutą imbiru" i "Apetyt na więcej" czyli książki z cyklu "Wszystkie smaki życia" Agnieszki Olejnik, kuszą mnie od dawna te książki.


2. "Jeden tydzień w Paradise" Magdaleny Majcher, przygodę z twórczością autorki chciałabym zacząć od jej debiutu.


3. Cykl wszystkie pory uczuć Magdaleny Majcher, te książki są niezwykle kobiece i poruszają bardzo ważne tematy, dla mnie ten cykl jest obowiazkowy.


4. "Harmonia", "Dziecko last minute", "Kobiety ciężkich obyczajów" czyli książki z cyklu "Matki i córki" Nataszy Sochy - czytałam tom 3 wypożyczony z biblioteki i dałam się zauroczyć, koniecznie muszę przeczytać całą trylogię i mieć ją na półce.

5. "Jeździec miedziany" Paullina Simons, Monika z bloga "Kanapa literacka" gorąco zachęca do przeczytania tych książek, więc ja zdecydowanie nie mogę przejść obok nich obojętnie.


6. "Szeptucha", "Noc Kupały", "Żerca", "Przesilenie" - czyli seria "Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk oraz uzupełnienie czyli "Sekretnik Szeptuchy". Czytałam tom pierwszy nie wiedząc, że to będzie seria, a książka okazała sie rewelacyjna, więc chcę przeczytać całość.

7. "Conviction" Corine Michaels - czytałam tom I i... nadal nie wiem jak ta historia się skończy, bo nie mam tomu II :(


8. "Gra pozorów", "Niebezpieczna gra", "Gra o wszystko" - cykl "Aleksandra Wilk" Joanny Opiat-Bojarskiej, thriller, sensacja, kryminał - to moje czytelnicze klimaty więc tych tytułów nie mogło tutaj zabraknąć

9. "Ucieczka" Joanny Opiat Bojarskiej, chociaż jest tomem 4 serii, której nie znam, mam wielką ochotę na tę książkę ze względu na wątek escape room


10. "Napisz do mnie"  Robert Kornacki i Lidia Liszewska uwielbiam motyw listów, więc... to jakby moja pozycja obowiązkowa


11. "Pudełko z marzeniami" i "Biuro M" - Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński - koniecznie muszę przeczytać książki tego duetu.



12. "Behawiorysta" Remigiusza Mroza - obiecałam sobie, że jak tylko skończę serię o Chyłce przeczytam tę książkę :)


13."Drugie dno" Jolanty Kosowskiej. Czytałam "W labiryncie obłędu", a wczoraj skończyłam rewelacyjny powrót do Triory, chcę więcej książek tej autorki na mojej półce.


14. "Weteran" Katy Regnery - ta książka zbiera tak dobre recenzje, że koniecznie muszę ją przeczytać.


15. "Serce z piernika" i "Serce w skowronkach" Magdaleny Kordel - powieści obyczajowe, które poleca Edyta z bloga Mamuśkowe różności.


16. "Na ścieżkach złudzeń" Joanny Sykat - czytałam już "Cztery strony miłości" i "Niebo pod Śnieżką" i stoją one dumnie na mojej półce, dlatego bardzo chciałabym by co najmniej jeszcze jedna się tam pojawiła. 


17, "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood; strasznie intryguje mnie fabuła, muszę ją koniecznie poznać.


18. "Kochając pana Danielsa" Brittainy C. Cherry - jest to jedna z ulubionych pisarek Weroniki z bloga kto-czyta-ksiażki-żyje-podwójnie, a ta ksiażka juz od dawna na mojej czytelniczej liście.


19. "Dziewczyna z rewolwerem" Amy Stewart, powieść z historią w tle to zdecydowanie moja bajka.


20. "Garść pierników, szczypta miłości" Natalia Sońska, ten tytuł, ta okładka - czujecie to przyciąganie? "Obudź się kopciuszku" i "Zakochaj się Julio" to kolejne zimowe powieści autorki, które chciałabym przeczytać.


21. "Wiedziałam, że tak będzie" Kasia Pisarska - powieść obyczajowa, zabarwiona lekką komedia - takie książki też trzeba czytać.


22. "Ktoś ci sie przygląda" Katarzyna Misiołek, ta powieść to moje must have.


23. "Nic oprócz strachu", "Nic oprócz milczenia", "Nic oprócz śmierci" to książki z serii Komisarz Anna Lindholm Magdaleny Knedler, jeszcze nie miałam przyjemności czytać książek tej autorki ale bardzo chcę to zmienić.

24. "Szadź" Igor Brejdyant - opis tej książki działa na wyobraźnię.


25. "Siedź cicho" Brad Parks, po raz pierwszy o tej książce przeczytałam na blogu Kocie czytanie i nie mogę o niej zapomnieć.


26. "Porwanie" Agnieszka Pietrzyk, to kolejna perełka o której przeczytałam na blogu Kocie czytanie, Agnieszka, która go prowadzi pisze fantastyczne recenzje.


27. Cykl Lincoln Rhyme Jeffery Deaver - zaczytywałam sie w tych kryminałach na studiach, z każdego zjazdu przywoziłam wersję kieszonkową tych powieści, oj jak bardzo bym chciała całą kolekcję.


28. "Biały latawiec" Ewelinna Matuszkiewicz - bardzo poruszył mnie opis tej ksiażki.


29. "Zulejka otwiera oczy" Guzel Jachina takie zderzenie kulturowe może być ciekawym doświadczeniem.



30. "Skradzione laleczki" i "Zaginione laleczki" Ker Dukey, K. Webster - o tych ksiażkach jest ostatnio bardzo głośno, mam na nie wielką ochotę.


Tak wygląda moja lista "30" książek, które chciałabym mieć na swojej półce. Mam nadzieję że nie daliście się zwieść i nie uwierzyliście, że dałabym radę wybrać tylko 30 tytułów, a to i tak zaledwie ułamek tego co chciałabym przeczytać. Wszystkie zdjęcia okładek pochodzą ze strony lubimyczytac.pl














piątek, 13 lipca 2018

Poświęcenie

TYTUŁ: Poświecenie

AUTOR: Adriana Locke

WYDAWNICTWO: Szósty zmysł

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 444


Wraz z książką w paczce od wydawnictwa Szósty Zmysł do stałam list, który ostrzegał, że ta książka połamie mi serce na milion kawałków. Zaczęłam czytać, pewna tego, że nie dam sie złamać, ale bez paczki chusteczek pod ręką się nie obyło.

Julia od dwóch lat jest wdową, Gage ginie w wypadku, kolejny raz jadąc wyciągać z kłopotów swojego brata Crew. Kobieta wychowuje córeczkę Everleight, bierze w pracy dodatkowe dyżury by móc zapłacić rachunki. Julia nie ma wsparcia w swoich rodzicach, którzy są alkoholikami, najbliższą rodziną dla jej córki jest wiec Crew Gentry. Mężczyzna czuje sie odpowiedzialny za rodzinę brata i mimo, że Julia go nienawidzi on pomaga jej jak może.

Jak by cierpień, których doświadczyła w życiu Julia było mało, to Everligh zaczyna chorować. Diagnoza jet jednoznaczna - rak. Ubezpieczalnia odmawia pokrycia kosztów eksperymentalnej terapii, która jest dla niej jedynym ratunkiem. 

Narracja jest pierwszoosobowa, naprzemienna, poznajemy i możemy wczuć sie w emocje, które odczuwają Julia i Crew. Autorka doskonale przedstawiła wnętrze bohaterów, rozterki z którymi się mierzą, strach, a także na nowo budzące się uczucie. Everlight nie zostaje dopuszczona do głosu jako narratorka, ale w dialogach poznajemy dojrzałość dziewczynki, mimo 5-lat umie obserwować rzeczywistość i wyciągać na prawdę słuszne wnioski.

To co zaczyna rodzić się między Julią a Crew okazuje się mieć początek już pierwszego dnia ich znajomości. Wątek ten jest niesamowicie wciągający, ale nie wybija się na pierwszy plan, nawet dla samych bohaterów jest on sprawą drugorzędną. Najważniejszym punktem i osią powieści jest Everlight, to stan jej zdrowia napędza akcję, to aby ją uratować Julia i Crew muszą coś poświęcić.

Gdy pojawił się wątek choroby dziewczynki już miałam łzy w oczach (jako matka bardzo emocjonalnie podchodzę do tego tematu), bałam się też zakończenia jakie mogłaby zafundować Adriana Locke. Na pewno nie spodziewałam się tego co dostałam w epilogu, to było na prawdę COŚ.

Autorka wie jak żonglować emocjamii, wie jak sprawić by czytelnik jej powieści czuł się jak na rollercoasterze. "Poświęcenie" to bomba emocjonalna, która zostaje rzucona nie raz i nie dwa. Ta powieść na pewno wam się spodoba, i na pewno zostanie z wami na długo.

Miałam ogromne szczęście czytać dwie książki pod rząd, które okazały się niesamowitymi powieściami, książkami o miłości, które sięgają samej głębi.

POLECAM


Jest to 63 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec

środa, 11 lipca 2018

Oblubienica morza

TYTUŁ: Oblubienica morza

AUTOR: Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 413


Polskie wydawnictwo, jako pierwsze na świecie, publikuje długo wyczekiwaną powieść autorki bestselleru „Migdałowe drzewo”.
Po sukcesie powieści „Migdałowe drzewo”, czytelnicy na całym świecie długo czekali na kolejną książkę Michelle Cohen Corasanti. Wydawnictwo SQN publikuje ją jako pierwsze! A ja dziś przychodzę do was z recenzją najpiękniejszej książki o miłości jaką czytałam, zapraszam!

Rok 1932 Sara wraz z ojcem uciekają z ZSRR, wszystko zostaje im zabrane, a im samym grozi śmierć. Dzięki znajomościom wujka Izaaka, młodej dziewczynie i jej ojcu udaje się dotrzeć do Palestyny. Są teraz uchodźcami i ledwo wiążą koniec z końcem. Ich ostatnią deską ratunku jest arabska rodzina, z którą Avraham kiedyś handlował. Sara zostaje pielęgniarką umierającej kobiety i zaprzyjaźnia się z całą rodziną, zwłaszcza z Yousefem zdolnym lekarzem. W tym czasie jej ojciec staje się coraz bardziej religijny i wierzy, że ziemia palestyńska należy się jego narodowi.  

Rok 1981 mieszkający w obozie Szatila Ameer przygotowuje się do międzynarodowego konkursu naukowego. Chłopak wymyślił baterię słoneczną, a cała rodzina wiąże z nim spore nadzieję, bo wygrana być może trochę poprawi ich byt. Niestety ze względu na swoje pochodzenie Ameer może nie zostać dopuszczony do konkursu. Profesorowie z Harvardu, oceniający prace są jednak zachwyceni inteligencją chłopaka, a dla nich narodowość nie ma znaczenia. Palestyńczycy, którzy od wieków zamieszkiwali te ziemie są traktowani przez Izraelitów, jak intruzi. W obozie dla uchodźców doszło do masakry, wydarzenie to zostało uznane za akt ludobójstwa, w powieści nie zostały nam oszczędzone szczegóły, krwawe sceny, ból i rozpacz - tego doświadczyli Arabowie, których naród Żydowski pragnie zniszczyć.

W 1994 Rebeka bogata Żydówka pochodząca z Ameryki studiuje na uniwersytecie Izraelskim w Palestynie. Dziewczyna na własne oczy widzi jak jej bracia traktują arabskich mieszkańców i staje w ich obronie. Kończy się to jednak bardzo źle, dziewczyna jednak nie ustaje i stara się naprawić część krzywd.

Gdzie tutaj miłość, o której wspomniałam na początku? Głównym tematem powieści jest konflikt palestyńsko-iraelski. Prawdziwe uczucie nie zna nienawiści, uprzedzeń i podziałów narodowościowych. Sara i Yousef podejmują ryzyko, ale żadna z rodzin nie akceptuje tego związku. Wuj Izaak, który na początku pomaga dziewczynie teraz brutalnie rozdziela ją z chłopakiem. Czy miłość jest w stanie pokonać bariery, które stawiają ludzie, czy gruby mur pogardy i wrogości wzniesiony przez dwa narody można przeskoczyć?

Czy temat jest kontrowersyjny? Na pewno zaskakujący, na pewno otwiera oczy, na pewno poszerza horyzonty. Z każdą kolejną stroną szerzej otwierałam oczy ze zdumienia, nie miałam pojęcia o dramacie rozgrywającym się w Palestynie. Autorzy znają te sytuacje z własnych doświadczeń, dlatego m,in ta powieść jest tak przejmująca. 
Tytułową oblubienicą morza jest Jafa, miasto portowe, tutaj przecinają sie losy naszych bohaterów. W tej powieści możecie liczyć na dokładne opisy, nawet te brutalne, ale by zrozumieć miłość, która połaczyła Sarę i Yousefa takie tło jest potrzebne. Nie ma tutaj przesady czy pretensjonalności jest czysta siła uczucia, które by osiągnęło spełnienie musiało sporo doświadczyć.

Ta książka zostanie ze mną na długo, na pewno jest najlepszą jaką przeczytałam w 2018r., na pewno jest też najtrudniejszą do zrecenzowania. Mam jednak nadzieję, że chociaż trochę wzbudziłam waszą ciekawość i sięgniecie po tę powieść i nie zawstydzicie się wylać nad nią kilku łez. 

POLECAM.

 Jest to 62 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec

niedziela, 8 lipca 2018

Oczy wilka

TYTUŁ: Oczy wilka

AUTOR: Alicja Sinicka

WYDAWNICTWO: Novae res

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 440


Książka dotarła do mnie w ramach book tour organizowanego przez Kasię z bloga poligondomowy.pl. Bardzo się cieszę, że dałam się namówić na tę akcję, bo mimo, że książka rzuciła mi się kilka razy w oczy to nie wiązałam z nią swoich czytelniczych planów, a to był błąd.

Lena obroniła licencjat i wyjeżdża z Katowic by rozpocząć staż w firmie zajmującej sie opakowaniami. Od teraz dziewczyna będzie wynajmowała pokój u koleżanki w miasteczku w Głębia. Już pierwszego dnia Lena napytała sobie biedy, wjechała w auto miejscowego mafioza. Mężczyzna nie wścieka się (co byłoby naturalna reakcją), ale zaczyna interesować się Leną, od tego momentu robi wszystko by spotykali się jak najczęściej i w efekcie stworzyli związek.

Artur jest nieziemsko przystojny, ma niezwykle hipnotyczne oczy (co doskonale oddaje okładka). Mieszka w willi nad jeziorem i jest właścicielem dwóch firm. Po miasteczku krążą różne plotki dotyczące jego nieoficjalnej działalności. Miałam  co do tego swoje podejrzenia, ale ostatecznie dałam się zaskoczyć.

Przez Artura, Lena nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami, z jednej strony boi się go, a z drugiej czuje do niego dziwne przyciąganie. Dziewczyna czuje, że za błękitnymi oczami Artura kryje sie pewna tajemnica. Ale Lena też coś chowa w zakamarkach swojego umysłu i próbuje od tego uciec.

W powieści cały czas coś się dzieje, nie ma tutaj nudnych przerywników czy niepotrzebnych zapychaczy, mamy wiec ponad 400 stron bardzo dobrej książki. Mały minusik daję jednak z opisy scen erotycznych, są one pozbawione wulgarnych opisów, ale autorka poszła w bardzo plastyczne opisy przeżyć bohaterki, a niestety "Himalaje rozkoszy" do mnie nie przemawiają.

Świetna historia, brak utartego schematu, nieszablonowe rozwiązania i ... oczywisty koniec, ale jakby nie było jest to powieść o miłości, a ten gatunek rządzi się własnymi prawami.
Dobrze wykreowani bohaterowie, tajemniczy Artur i ciekawska Lena, która nie daje sobie zamydlić oczu powierzchownymi wyjaśnieniami. Musicie koniecznie przeczytać tę książkę, bo zapewniam że wciągnie was bez reszty. Jest to kolejny udany debiut polskiej pisarki, który miałam w tym roku przyjemność przeczytać.

Jest to 61 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec
-#czytambopolskie lipiec
- Zatytułuj się 2 u ejotkowe postrzeganie świata

środa, 4 lipca 2018

Wyniki konkursu



Wczoraj zakończył sie konkurs na blogu, a zgodnie z regulaminem w dniu premiery przychodzę z wynikami :)

Najbardziej do gustu przypadła mi odpowiedź KASI, która podała przykłady ważnych dla niej utworów. Odpowiedź była zgodna z regulaminem konkursu dlatego zapraszam do kontaktu mailowego (czekam 3 dni) w tytule proszę wpisać "konkurs DSL" na adres kasperczak.m@wp.pl

Zwycięska odpowiedź konkursowa:

Muzyka towarzyszy mi każdego dnia. Czasem jedna piosenka przypomina mi o zwykłych, aczkolwiek ważnych dla mnie momentach. Tak więc "Never go away" przypomina mi o ukochanych wakacjach we Wrocławiu, a "Light me up" o cudownych zachodach słońca i wieczorach nad morzem. W ciężkich okresach towarzyszyła mi piosenka "Mocna", która pomagała ukoić smutek i ruszyć naprzód. Muzyka mnie relaksuje, inspiruje i nadaje sens każdemu dniu:)

Gratulacje :)

Bogini niewiary

TYTUŁ: Bogini niewiary

AUTOR: Tarryn Fisher

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 346



"Nie jest łatwo dać sobie złamać serce. Trzeba najpierw kogoś pokochać - powiedział. 
To prawda. Jeśli nie oddasz komuś serca, nie zostanie złamane."

Okładka tej powieści jest świetna, a opis intrygujący. Jak wypadło moje pierwsze spotkanie z twórczością Terryn Fisher? Zapraszam na recenzję.

Yara Philips nie miała łatwego dzieciństwa. Nie znała ojca, a matka była w stosunku do niej oziębła, nie krzyczała, ani nie biła jej, ona ją po prostu ignorowała. Yara uważa więc, że nie jest zbyt dobra na to by zasługiwać na miłość. Dziewczyna obraca się w kręgu artystów, jest ich muzą i inspiracją. Szuka swojego miejsca na ziemi wyjeżdżając z Londynu i pomieszkuje w największych miastach Ameryki i ciągle zaczyna wszystko od nowa.

David Lisey to początkujący muzyk z wielkim talentem. Mieszka w Seattle, ma dużą rodzinę i wierzy, że miłość może przynieść szczęście. Szuka więc odpowiedniej kandydatki na kobietę swojego życia. Gdy przygotowuje się do występu swojej kapeli, w barze poznaje Yarę i już wie, że to ONA.

Pierwsze 100 stron przeczytałam błyskawicznie, a potem niestety zaczęło robić się coraz bardziej irytująco przez co tempo czytania spadło.
 Yara i David stworzyli związek, ale dziewczyna nie za bardzo potrafiła się w nim odnaleźć. Faktem jest, że na początku zaznaczyła iż jej celem jest złamanie Davidowi serca, ale on w to nie uwierzył.  Fabuła tej książki polega mniej więcej na tym, że Yara przekonuje wszystkich dookoła, że nie zasługuje na miłości i wcale jej na tym nie zależy, a David robi wszystko by ją przekonać, że właśnie jest odwrotnie. Do Yary nie docierają żadne argumenty i zachowuje się jak króliczek, którego trzeba gonić. Do czasu, aż pojawia się Petra... Kobieta, która może i chce ofiarować Davidowi to czego on szuka.

"Bogini niewiary" to powieść o MIŁOŚCI. Mamy tutaj zakochanie, związek i złamane serce. To miłość jest tutaj głównym bohaterem, nie ma wątków pobocznych, żadnej chwilowej odskoczni. Narracja jest pierwszoosobowa prowadzona przez Yarę, ale w kilku rozdziałach David również zostaje dopuszczony do głosu. Styl i język przyjemne w odbiorze, ale jak pisałam wcześniej irytujące wątki spowalniały szybkość czytania. W 6 stopniowej skali oceniam te powieść na mocne 4.

Czy istnieje coś takiego jak miłość i czy warto w nią wierzyć? Czy najlepsze piosenki o miłości powstają wtedy gdy artyście ktoś złamał serce? Jeśli szukacie odpowiedzi na te pytania przeczytajcie najnowszą powieść Tarryn Fisher.

Jest to 60 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec




wtorek, 3 lipca 2018

Półroczne podsumowanie wyzwań ;)



Minęło już 6 miesięcy 2018 roku, czas zrobić małe podsumowanie. Spis wyzwań, w których wzięłam w tym roku udział znajdziecie tutaj: <klik>. Ogólnym założeniem jest przeczytanie 100 książek, jestem aktualnie w połowie 61 więc myślę, że będzie dobrze :)

Uwielbiam wyzwanie "pod hasłem" Ejotkowe postrzeganie świata, ponieważ zadania bywają bardzo kreatywne, a ja bardzo lubię szukać książek pod zadany temat. Co miesiąc udaje mi się dopasować kilka tytułów do wymaganego hasła, więc jestem bardzo zadowolona że wzięłam udział w tym wyzwaniu.

Kolejne wyzwanie na blogu ejotkowe postrzeganie świata to mini czelendż, jest to czytanie książek według podanych kategorii, czytane tytuły było trzeba podać juz w styczniu, a celem tego wyzwania jest "odkurzenie półek". Jakie książki zgłosiłam i jak mi idzie?
1. Książka autora, którego inicjały to M.K. lub K.M. - "Nie podchodź bliżej" Katarzyna Misiołek
2. Książka z typową ciemną/mroczną okładką - "W szponach szaleństwa" Agnieszka Lingas-Łoniewska 
3. Książka z tytułem opartym na czasie - "Jutra może nie być" Gabriela Gargaś 
4. A. Książka z motywem dziennika/pamiętnika - "Anhusz" Martine Madden
    B. Książka z motywem samotnej matki - "Podróż Katii" Fabrizio Silei
5. A. Książka z pachnącą okładką - "Zaginiona róża" Serdar Ozkan

Przeczytałam 3 z podanych 6, więc jestem w połowie, do końca roku mam nadzieję, ze uda mi się to zadanie wykonać. 

Trzecie wyzwanie również pochodzi z bloga ejotkowe postrzeganie świata, tym razem to "zatytułuj się"  - to wyzwanie skończyło się 30 czerwca i zabrakło mi dwóch tytułów by je zaliczyć, ale zabawa była bardzo fajna więc zgłosiłam się do drugiej edycji. Moje postępy możecie śledzić tutaj <klik>



Kolejny rok biorę udział w wyzwaniu organizowanym przez Kasię z poligon domowy #czytambopolskie. Wyzwanie ma na celu promowanie książek polskich autorów. Zbieranie punktów w tym wyzwaniu daje dużo satysfakcji. Czekam aż pojawi się wpis z podsumowaniem czerwca i wtedy wrzucę tutaj moje wyniki.

Inspirującym wyzwaniem jest też to, które zaproponowała wiedzmowa-glowologia. Czyli czytanie ksiązki wg podanego hasła, staram sie zawsze chociaż jedną pasującą ksiażkę przeczytać, a to oznacza, że albo idę szukać konkretnego tytułu w bibliotece i trafiam przypadkiem na coś ciekawego lub wybieram książkę, która od dawna stoi na mojej półce i czeka na przeczytanie - czyli same plusy.

Na blogu nieperfekcyjnie.pl pojawiło się już podsumowanie maja i czerwca, bo tam hasło pojawia się raz na dwa miesiące, dzięki czemu mam większe pole popisu ;) Teraz szukamy wielkiej litery czyli np. imion lub miejscowości pojawiających się w tytułach - na razie nic mi nie przychodzi do głowy.

Pierwszy raz biorę udział w wyzwaniu dziecięce poczytania bonusowe, zgłaszać należy książki, w których pojawił sie motyw dziecka, tutaj nie wybieram specjalnie książek, bo w większości lektur jakieś dziecko się pojawia, ale zbieranie punktów jest bardzo motywujące, więc jak najbardziej na plus.

Wyzwanie na blogu Morze atramentu przyznaję, że zapomniałam tam wklejać linki z przeczytanych lektur. Trochę szkoda, bo lista do wykonania całkiem fajna, może nadrobię oznaczając książki na Instagramie odpowiednim hasztagiem.

Wyzwaniem polegającym na liczeniu przeczytanych stron jest olimpiada czytelnicza u pośredniczka książek. W czerwcu przeczytałam 3362 stron i zdobyłam 200 punktów bonusowych co przez pół roku daje w sumie 21229 punktów :) z wyniku jestem jak najbardziej zadowolona :)

A wy bierzecie udział w wyzwaniach? Ja z mojej perspektywy stwierdzam, że wyzwania czytelnicze motywują i inspiruja, a szukanie ksiazek wg podanych haseł to świetna zabawa zwłaszcza, że można trafić na świetne książki, lub co dla mnie ważniejsze przeczytać zalegające na półkach tomy.

niedziela, 1 lipca 2018

Podsumowanie czerwca


Czerwiec był w tym roku bardzo intensywny, w powietrzu czuć już lato, ale podjęte aktywności wymagały sporo zaangażowania. Dlatego wynik przeczytanych książek bardzo mnie satysfakcjonuje. Udało mi się przeczytać 10 książek, w tym dwie pozycje dla dzieci.

Ten miesiąc obfitował w same nowości, które staram się czytać na bieżąco. Półka wstydu nie zmniejszyła się więc ani trochę ;)

Zapraszam na book haul:



4 z 8 pokazanych książek udało mi się już przeczytać :) oto linki do recenzji

Radosław Figura "Magda M ciąg dalszy nastąpił" <klik>
Layla Wheldon "W rytmie serc" <klik>
Aurora Rose Reynolds "UNTIL Lilly" <klik>
Tarryn Fisher "Bogini niewiary" - książkę przeczytałam, recenzja w przygotowaniu

Alicja Sinicka "Oczy wilka" - właśnie czytam, bardzo się cieszę, że dałam sie namówić na book tour organizowany przez Kasię z bloga http://poligondomowy.pl/

A co przede mną?

Michelle Cohen Corasanti i Jamal Kanj "Oblubienica morza"

Cztery różne osoby. Jedna historia o ojczyźnie i miłości ponad podziałami.
Sara zostaje wypędzona z Rosji z powodu żydowskiego pochodzenia. Próbuje ułożyć sobie nowe życie w Palestynie. Pracując jako pielęgniarka, poznaje lekarza, Yousefa. Na drodze ich miłości stają różnice w pochodzeniu i narastający konflikt palestyńsko-izraelski.

Ameer mieszka w obozie dla uchodźców w Libanie. Udaje mu się wyjechać do USA, gdzie rozpoczyna nowe życie jako naukowiec. Wciąż jednak ścigają go echa przeszłości.

Rebeka, osiemnastoletnia Żydówka, sprzeciwia się złemu traktowaniu arabskich społeczności przez jej rodaków. Zrywa ze swoim despotycznym narzeczonym. Nie spodziewa się jednak, jak straszne mogą być tego konsekwencje.
Ich losy łączą się, tworząc przejmującą opowieść - podróż przez pokolenia i kontynenty, historię o tej samej ziemi po obu stronach konfliktu.

Beata Majewska "Moja twoja wina" 

Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Decyduje się odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym po przyszywanej ciotce. Zdruzgotanej kobiecie nie jest łatwo w nowej sytuacji, ale wspierają ją wieloletnia przyjaciółka oraz rezolutna sąsiadka. Niebawem były mąż zaczyna wykorzystywać Ulę finansowo. Wtedy w życiu Urszuli pojawia się Michał Żuk – początkowo konkurencja biznesowa, potem opiekuńczy mężczyzna ratujący ją z opresji. Niestety Michał skrywa tajemnice, które mogą zniszczyć rozkwitający związek.

Adriana Locke "Poświęcenie"

Moje życie zmieniło się na zawsze w noc, w której umarł mój mąż.
Zostałam z rozbitym sercem, stertą rachunków i naszą córką, EVERLEIGH. Nie chcę polegać na nikim, a już najmniej na CREW GENTRY. Jest moją pierwszą miłością i mężczyzną, który prawie mnie zniszczył, człowiekiem, który zawódł mnie za każdym razem, kiedy go potrzebowałam.
Ale kiedy tragedia zaatakuje po raz drugi, Crew może być moją jedyną nadzieją.

Moje życie zmieniło się na zawsze w tę noc, gdy zmarł mój brat.
Zostałem z wyrzutem sumienia, stosem błędów i niewiele więcej. Opiekuję się JULIĄ GENTRY, wdową po bracie i miłością mojego życia i ich córką. Wiem, że nie chce mojej pomocy, ale i tak ją dostaje. Jestem jej to winien.

Kiedy trafi kolejna katastrofa, dostaję możliwość poprawienia sytuacji. Biorę to. Jestem gotów poświęcić to wszystko.

Plany na lipiec już są, ciekawe ile uda mi się przeczytać podczas wakacyjnych wyjazdów. Na bieżąco fotki wrzucam na Instagrama, bo to ostatnio moje ulubione medium ;) zapraszam <klik>. W lipcu mam urodziny, a blog zbliża się do 30tys wyświetleń - dziękuję za to że jesteście - z tej okazji możecie spodziewać się niecodziennych wpisów i konkursów. Jeden już trwa tutaj, zachęcam więc do udziału. Zaczytanego lipca życzę :)





piątek, 29 czerwca 2018

Mateusz i zapomniany skarb

TYTUŁ: Mateusz i zapomniany skarb

AUTOR: Magdalena Witkiewicz

WYDAWNICTWO: Od deski do deski

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 190


Pod koniec maja w ręce moich córek trafił trzeci tom powieści przygodowej dla dzieci. Autorką jest Magdalena Witkiewicz, która jest doskonałym obserwatorem, a swoje spostrzeżenia umie przekuć w przepiękną powieść. Powieści obyczajowe autorki wzruszają, a książki dla dzieci bawią do łez. Zapraszam na recenzję:

Zbliżają się kolejne wakacje, jeszcze tylko rozdanie świadectw i już można się pakować na wyjazd do Amalki. Mateusz, który w tej części jest narratorem czas na Kaszubach spędzi z mamą, Lilką, ciotką Franką, bliźniakami i Jurkiem. Dzieciaki są zachwycone, a mama marzy o odrobinie spokoju.

Akcja powieści kręci się wokół poszukiwania mapy do tytułowego skarbu. Mateusz prowadzi Zeszyt prawd życiowych i skrupulatnie notuje w nim swoje obserwacje. To co dla dorosłych jest oczywiste dla dzieci nie koniecznie takie jest, przez co dochodzi do pewnych zabawnych nieporozumień.

Przy tej książce bawiłam się chyba najlepiej, żarty są trafione w punkt. Serię o Lilce polecam zarówno dorosłym jak i dzieciom. Ja z córkami spędziłam kilka miłych wieczorów, czytając "Mateusza", a co moje dziewczyny myślą o tej serii:

LIDKA (6 i pół roku): Ucieszyła mnie nowa książka o przygodach Lilki i Matewki, teraz Mateusz opowiadał co działo się na wakacjach. Chciałabym kiedyś pojechać do domku w Amalce, tam jest zawsze wesoło i dużo się dzieje.

GABRYSIA (8 lat): Też skończyłam w tym roku pierwszą klasę, tak jak Matewka. Podobał mi się zeszyt, który on prowadził i jego dbanie o czystość. Jak zawsze dużo przygód jest w tych książkach, ale myślałam, że znajdą ciekawszy skarb. Książka bardzo mi się podobała, czy będzie jeszcze jedna część? Tym razem bym chciała trochę więcej przygód z Wiktorią.

Link do poprzednich recenzji:
Lilka i spółka <klik>
Lilka i wielka afera: <klik>



to 59 książka przeczytana w 2018 roku
Ksiażka bierze udział w wyzwaniu: 

* olimpiada czytelnicza u pośredniczka książek czerwiec
*dziecięce poczytania u kraina ksiażką zwana czerwie

środa, 27 czerwca 2018

UNTIL Lilly

TYTUŁ: UNTIL Lilly

AUTOR: Aurora Rose Reynolds

WYDAWNICTWO: EditioRed

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 247


Czas poznać trzeciego przystojniaka z rodziny Maysonów, w tym tomie pierwsze skrzypce gra Cash.
Recenzje wcześniejszych części znajdziecie pod linkami UNTIL November <klik> i  UNTIL Trevor <klik>. Pierwszy tom okazał się bardzo słodki, w drugim lukru było odrobinę mniej, a trzeci to jak na razie najlepsza część serii.

Sam prolog wprowadza sporo zamieszania i emocji, Cash znajduje tą jedyną i ... zrywa z nią sms-em!

Jak wiemy na Maysonach ciąży "klątwa" - zakochują się od pierwszego wejrzenia, ale wiedzą że to kobieta ich życia, robią więc wszystko by stworzyć związek z ukochaną nawet jeśli dziewczyna się opiera. Co więc stało się  z Cashem? Czy życie da mu drugą szansę?

Lilly to dziewczyna pochodząca z Alaski, delikatna a zarazem silna. Wierzy, że to co łączy ją z Cashem to prawdziwe szczęście, gdy związek zaczyna wkraczać w poważną fazę para się rozstaje. Spotykają się po 3 latach na placu zabaw: on jest tam ze swoim synem, a ona ze swoją córką.

Ten tom jest zupełnie inny od poprzednich. Tutaj nie chodzi o pierwotne żądze, tutaj od początku jest głębia uczucia. Ten tom jest dojrzalszy bo jego główną oś stanowi rodzina. Ponowne spotkanie dla obojga jest sporym szokiem, mają sobie sporo do wyjaśnienia. Wiedzą jednak, że to co ich łączyło nigdy nie wygasło, a życie daje im drugą szansę.

Scen erotycznych oczywiście nie brakuje, są dość szczegółowe, ale bardzo zmysłowe, nie wulgarne. Pojawia się wątek kryminalny,  starannie dopracowany i rzeczywisty. Akcja rozłożona jest równo w całym tomie, ale na końcowych stronach zdecydowanie przyspiesza stając się pyszną wisienką na torcie.

Jak już wspomniałam wyżej 3 tom jak na razie jest najlepszy. Przed nami jeszcze książka poświęcona ostatniemu z braci czyli Nico (liczę, że to będzie bardzo gorący romans). Polecam wam UNTIL Lilli jako dobrą i lekką lekturę, która doskonale sprawdzi się w wakacyjnym klimacie.



to 58 książka przeczytana w 2018 roku
Ksiażka bierze udział w wyzwaniu: 

* olimpiada czytelnicza u pośredniczka książek czerwiec
*dziecięce poczytania u kraina ksiażką zwana czerwiec