niedziela, 9 sierpnia 2026

Negocjator

 TYTUŁ: Negocjator 

AUTOR: Marek Stelar

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 313

"Trzeba walczyć do skutku, nawet jeśli wydaje ci się, że nie ma wyjścia. Bo zwykle jest, tylko trzeba pogłówkować. A przede wszystkim chcieć tego."

Co tutaj się zadziało 🤯 zbierałam szczękę z podłogi. 

Jest intensywnie od samego początku, kiedy to ponad 2 tysiące osób zostaje zakładnikami. A oni po prostu przyszli na koncert. Dobrze zorganizowana akcja przestępców pozwoliła na natychmiastowe zamknięcie się w obiekcie i wystosowanie żądań. 

Sztab kryzysowy organizuje się bardzo sprawnie. Zespół negocjatorów, kontrterroryści, technicy, opieka medyczna, wojsko, prokurator i sam pan minister. Ale to komisarz Russek będzie prowadził bezpośrednie negocjacje. W rozmowie z przywódcą napastników - Alfą musi podejmować natychmiastowe decyzje. Nie ma czasu na jakiekolwiek konsultacje, musi zachować zimną krew, uwolnić jak największą liczbę zakładników, zadbać o to by nikt nie zginął. Dość stresująca sytuacja - ale jakby tego było mało, cały czas na na głowie prokuratura, który komentuje każdą podjętą decyzję, każde zdanie wypowiedziane do zamachowcy. Między nimi rozgrywa się jakaś mała wojenka, a to dodatkowo podkręca atmosferę. 

Akcja nie zwalnia nawet na moment. Czytałam z poczuciem ciągłego napięcia. Były momenty, kiedy musiałam odetchnąć, wrócić do przeczytanych zdań i upewnić się: „co tutaj się właśnie wydarzyło?!”.

A zakończenie? Dawno nikt tak skutecznie nie przewrócił mi czytelniczego stolika. 😳

Oprócz pierwszego rozdziału sytuację poznajemy tylko z jednej perspektywy - przebywając w sztabie kryzysowym. Śledzimy gorączkowe rozmowy, przygotowanie do akcji, negocjacje, walkę z czasem. Zabrakło mi jednak spojrzenia do wnętrza hali, gdzie rozgrywał się dramat ponad dwóch tysięcy osób. Chciałabym choć na chwilę zobaczyć, co działo się po drugiej stronie i poznać emocje zakładników, a jeszcze lepiej napastników. Bo Alfa to na prawdę mocny przeciwnik. 

Po wielkim finale dostajemy jeszcze kilka słów od autora. A tam na czytelników czeka jeszcze jedna zagadka. 

Podsumowując "Negocjator" to intensywna lektura, podczas której czuć napięcie, nerwowość, presję czasu; jest nieszablonowo i nieprzewidywalnie ➡️ POLECAM 🔥💪



czwartek, 6 sierpnia 2026

Wyjazd służbowy

 TYTUŁ: Wyjazd służbowy 

AUTOR: Jessie Garcia

WYDAWNICTWO: Otwarte 

ROK WYDANIA: 2026

 LICZBA STRON: 387

Czy jesteście otwarci na nowe znajomości w czasie podróży? Lecąc samolotem albo jadąc pociągiem lub autobusem zdarza Wam się zagadywać współpasażerów?

Jasmine i Stephanie poznają się w samolocie. Dla pierwszej ten lot jest początkiem nowego życia. Dla drugiej to lot służbowy - jeden z wielu. Na pierwszy rzut oka różni je niemal wszystko. Po kilku dniach kobiety wysyłają do bliskich wiadomości o nowo poznanym mężczyźnie, a potem kontakt się urywa...

Byłam pewna, że sprawcę dostaliśmy praktycznie na tacy. Och jak bardzo się myliłam! Narracja pierwszoosobowa z kilku perspektyw była strzałem w dziesiątkę. Obserwowanie tych samych wydarzeń oczami poszczególnych bohaterów poszerzało perspektywę. Z każdą kolejną stroną zmieniało się też moje zdanie o głównych bohaterach. Ich kreacja stoi na bardzo wysokim poziomie.

Bardzo spodobało mi się także pokazanie pracy dziennikarek śledczych. Autorka dobrze oddała, jak ogromne znaczenie w tym zawodzie mają dociekliwość i umiejętność zadawania właściwych pytań. Nie wystarczy przyjąć pierwszej odpowiedzi za pewnik, trzeba drążyć, analizować i znaleźć ten jeden element, który nie pasuje do układanki.

Ależ dobrze czytało mi się tę książkę! To właśnie przy takich thrillerach odpoczywam najbardziej. Głowa jest zajęta tropieniem sprawcy, analizowaniem motywów i odkrywaniem psychologicznych niuansów bohaterów. Autorka od pierwszych stron skutecznie przykuwa uwagę. Fabuła jest skoncentrowana na akcji, tempo ani na chwilę nie zwalnia, a zbędnych opisów czy zapychaczy po prostu tutaj nie ma.

Dla mnie to świetnie skonstruowany thriller, który ani przez chwilę nie pozwala stracić czujności.

Polecam 🧳✈️

Jak latem czytać więcej?

 


Miałam plan na urlop: czytać! dużo czytać :) ale plany sobie, życie sobie. Chociaż mogłam to przewidzieć, bo jak to tak: urlop bez remontu?

Ale czy wiecie, że można to ze sobą połączyć? Czytanie i malowanie ścian?

Audiobook wszedł jak złoto - zwłaszcza, że wybrałam sobie komedię kryminalną "Pan Darcy nie żyje" Magdaleny Wali. Przesłuchałam całość. Bez jakiejkolwiek przerwy, kolejne audio, tym razem mocniejsze klimaty "Rota" Grzegorza Brudnika (muszę nadrobić 2 tomy, bo autor już zapowiadał trzeci). Dobrze się słuchało przy pędzlu, ale ściany mi się skończyły ;) a słuchać siedząc bezczynnie nie potrafię. Czekać aż gdzieś pojadę? - bo najlepiej audiobooki "wchodzą" za kierownicą, też nie bardzo.

I wtedy wchodzi ON, cały na biało: Synchrobook®. To e-book i audiobook w jednym, zsynchronizowane. Czytasz wieczorem w fotelu, rano w drodze przełączasz się na słuchanie i wracasz dokładnie tam, gdzie skończyłaś czytać - a wieczorem odwrotnie. Postępy same się synchronizują między telefonem, czytnikiem, tabletem czy apką desktopową. Zero “gdzie ja skończyłam”.


Ty też tak możesz! Przerzucasz się na audio w momencie gdy nie możesz trzymać książki w ręce. A LEGIMI wprowadziło właśnie nowe pakiety:

 Najtańszy to 14,99 zł (300 stron + 8h audio), a za 19,99 zł: ponad 3× więcej za jedyne 5 zł różnicy (1000 stron, 26h, więcej dodatkowych pkt co miesiąc). Najlepsze jest to, że limity się kumulują - jak w danym miesiącu przeczytasz mniej, nic nie przepada, zbiera Ci się na później, żadnej więc presji “muszę przeczytać, bo strony przepadną”.

Wchodzisz w to? 

Mam dla Ciebie coś idealnego na drugą połowę wakacji. Kod na 45 dni testów nowych pakietów 

  Kod: MARYSIA (ważny od 6.08.2026 - 6.09.2026) - 45 dni dostępu no-limit

Proces realizacji kodu:

1. Wejdź na stronę LEGIMI
2. Zarejestruj się lub zaloguj, jeśli masz już konto w Legimi
3. Wybierz interesujący Cię pakiet
4. Podaj dane karty płatniczej lub konta PayPal (można zrezygnować w dowolnym momencie). 
5. Czytaj i słuchaj bez limitu - masz dostęp do 250 000 tytułów, w tym do Synchrobooków®


 Współpraca reklamowa z LEGIMI.



 

 






wtorek, 4 sierpnia 2026

Rita z Casci

 TYTUŁ: Rita z Casci 

AUTOR: Dorota Ponińska

WYDAWNICTWO: Znak

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 305

Bardzo spokojna, wyciszająca powieść, która nie stawia na spektakularne wydarzenia, lecz na emocje, wartości i codzienne wybory bohaterów.

Autorka z dużą dbałością odmalowała realia XV wieku. W tle pojawiają się między innymi budowa kopuły bazyliki we Florencji, pielgrzymki do Asyżu, kryzys papiestwa, rozwój handlu oraz świat, w którym dominującą rolę odgrywali mężczyźni. Na tym historycznym tle poznajemy świętą Ritę z Cascii oraz fikcyjną bohaterkę Biankę. Choć dzieli je wiele, ich losy niejednokrotnie się przecinają, a każda z nich ma szansę nauczyć się czegoś od drugiej.

Rita od najmłodszych lat pragnęła poświęcić swoje życie Bogu i służbie potrzebującym. Rodzice zdecydował jednak inaczej i została wydana za mąż wbrew własnej woli. Nie potraktowała tego jednak jako kary. Z pokorą przyjęła swoją drogę, starając się budować dobre małżeństwo i kierować się radą spowiednika:

„Bo jak ciało bez duszy umiera, tak małżeństwo bez Boga słabnie i rozpada się. Módl się za swojego męża, nawet jeśli on sam nie umie się modlić.”

Choć jest to powieść inspirowana życiem świętej, wiara została przedstawiona w bardzo naturalny i nienachalny sposób. To przede wszystkim opowieść o przebaczeniu, cierpliwości, pokorze i dobru, które potrafi zwyciężyć nawet największą niechęć.

Myślę, że nawet osoby niewierzące znajdą w tej historii coś dla siebie. Wiele zawartych w niej myśli ma charakter uniwersalny i skłania do refleksji nad tym, jak traktujemy innych ludzi. Szczególnie zapadły mi w pamięć słowa:

„Jeśli spotka cię surowość, nie odpowiadaj surowością. Jeśli spotka cię gniew, nie dokładaj do niego własnego gniewu. Zło nie ustępuje przed złem. Ustępuje tylko przed dobrem, które jest od niego silniejsze. Pamiętaj o słowach św. Pawła: «Zło dobrem zwyciężaj».”

To nie jest książka pełna dynamicznej akcji. To spokojna, pełna nadziei opowieść, która zachęca, by na chwilę zwolnić i zastanowić się nad tym, co w życiu naprawdę ma znaczenie.

🌹 POLECAM 🌹

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Mamo, daleko jeszcze?

 TYTUŁ: Mamo, daleko jeszcze?

AUTOR: Magdalena Meller

WYDAWNICTWO: Pierwszy Krok

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 144

"Prawdziwe szczęście zaczyna się tam, gdzie zaczynamy dostrzegać człowieka idącego obok", a "dobro zawsze znajdzie drogę, by do nas dotrzeć".

Współczesne dzieci mają wszystko - cały świat zamknięty w ekranie smartfona, jedzenie na zamówienie z dowolnej restauracji, wakacje last minute, nieograniczony dostęp do rozrywki. A co jeśli im to wszystko zabrać? Ale nie na zasadzie kary, ale wspólnego rodzinnego wyzwania jakim jest piesza pielgrzymka? 

Autorka, która sama pielgrzymowała jako nastolatka zabiera swoją rodzinę w drogę, na Jasną Górę. Było ciężko, bo nie oszukujemy się, pielgrzymka to zupełnie inna rzeczywistość. Pani Magdalena nie idealizuje tej decyzji. Pokazuje zmęczenie, ból, zwątpienie, ale też radość z pokonywania kolejnych kilometrów. Pielgrzymka okazuje się lekcją wytrwałości, pokory i współpracy. Uczy proszenia o pomoc, mówienia o swoich słabościach i odkrywania, że czasem największą siłą jest wsparcie drugiego człowieka.  

Autorka pięknym, ciepłym językiem zdała relacje z pątniczego szlaku. Opisała obawy czy dzieci wytrzymają trud drogi, czy odnajdą w tym sens. Dzięki temu ta opowieść jest bardzo szczera i autentyczna.

Pielgrzymka to niepewność noclegu. Pamiętam, że im bliżej Częstochowy tym było trudniej znaleźć miejsce na noc. Dalego tym bardziej docenia się otwarte serca ludzi spotkanych na trasie, tych którzy otwierają swoje domy, tym którzy przygotowują obiady, tych którzy zatrzymują się by pomachać, czy kierowców okazujących wsparcie klaksonem. W czasie pielgrzymki docenia się małe gesty. Wtedy rozumiesz, że właśnie o to w życiu chodzi, o ten kubek wody, o chleb którym się dzielisz z nieznajomym, o życzliwość.

Bo pielgrzymka to przede wszystkim ludzie, z którymi idziesz. Ludzie którzy wesprą Cię w trudnej chwili, doradzą co wypakować z plecaka, który cały dzień niesiesz na plecach. W drodze spotykasz ludzi, którzy idą pierwszy raz, drugi, dziesiąty, dwudziesty, ale na szlaku wszyscy są sobie równi. 

Wzruszyła mnie ta opowieść, przypomniała jak sama szłam w pielgrzymce 20 lat temu, i to co zostało we mnie z tamtej drogi do dziś. Pokazała że w świecie zdominowanym przez social media można przestać planować, porównywać się do innych, spędzać idealne Instagramowe wakacje, a można zyskać coś bezcennego (i nie chodzi tutaj tylko o wymiar duchowy).