wtorek, 3 listopada 2026

Podsumowanie września i października

 


Nie wiem jak to się stało, ale nie opublikowałam tutaj podsumowania za wrzesień 🤦 to był miesiąc, który na prawdę przeciekł mi przez palce - zawsze tak jest gdy po wakacyjnym lenistwie trzeba wszystko pospinać w domu na nowo. Do książek udało mi się zetknąć, przeczytałam 8 📖, a przesłuchałam 4 🎧



Za to październik był cudowny 😍 ZAUWAŻYŁAM go, zachwycałam się każdym złotym liściem, kiedy mogłam to wybierałam się na spacer, i czasu na czytanie też było jakby więcej - po prostu magia ✨

10 świetnych książek i 5 audiobooków :) w totalnym mixie gatunkowym 📚💞




Zmniejszyłam jakościowo i ilościowo stos hańby 💪, i zrobiłam reread (Czwarta małpa i Piąta ofiarą) który planowałam od stycznia 😄 

Oby listopad był równie pozytywny 🍂☕




poniedziałek, 2 listopada 2026

Dom z lodu

 TYTUŁ: Dom z lodu 

AUTOR: Marcel Moss 

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 335

Mąż, żona, dwoje dzieci w wieku szkolnym. To mogłaby być dobra rodzina. Ale Szczepan pije i to dużo, a po alkoholu staje się agresywny. Za wszystkie swoje niepowodzenia oskarża Annę, a ona wychowana w myśl zasady, że rodzina jest święta, a żona ma słuchać męża spokojnie przyjmuje na siebie ciosy i te wykrzyczane prosto w twarz i te zadane pięścią. 

Czytając tę książkę dosłownie czujesz fizyczny ból bohaterki. Anna po kilkunastu latach trudnego małżeństwa jeszcze wierzy, że jej mąż może się zmienić. Póki ona jest uległa, nie komentuje jego picia, pozwala mu na przemoc i odciąga uwagę od dzieci to jest szansa...

1996r. Wigilia. Dzień, w którym gasną wszelkie spory. W Szczepanie natomiast budzi się potwór. Czy to będzie ten dzień kiedy Anna podejmie jedyną właściwą decyzję i ucieknie z dziećmi? Powinna już odejść lata temu. Dom który stworzyła dzieciom jest piekłem na ziemi. To co powinno kojarzyć się z bezpieczeństwem budzi strach i bezsilność. Ale tego dnia czara się przelewa. Anna wychodzi z domu i już nie wraca...

30 lat później Wojtek nadal nie wierzy w to, że mama mogła ich tak po prostu zostawić. Całe życie mężczyzny zdeterminowane jest przez poczucie winy, bo nie potrafił obronic mamy, nigdy nie przeciwstawił się ojcu, strach był zawsze zbyt wielki. A on miał tylko 9 lat. 

Autor historię tej rodziny odkrywa przed nami powoli. Licznymi retrospekcjami buduje akcje. Ale to tylko podsyca ciekawość, bo czy po 30 latach jesteśmy w stanie poznać prawdę? Ci którzy znali rodziców Wojtka albo już nie żyją, albo są schorowanymi, starszymi ludźmi. Mężczyzna musi poznać prawdę, musi odbudować relacje z siostrą, musi pogodzić się z tym małym chłopcem ktorym kiedyś był.

Przemoc domowa niszczy całe rodziny. Myślę, że to temat, o którym powinno być głośno. Bo jeśli po obejrzeniu filmu „Dom dobry”, po przeczytaniu powieści Marcela Mossa choć jedna osoba zainteresuje się tym, co dzieje się za ścianą u sąsiadów, jeśli choć jedna osoba odważy się zareagować, nie odwróci wzroku i nie uzna, że to nie jej sprawa będzie to ogromny sukces.

Czasem czyjaś reakcja może naprawdę wiele zmienić.

Ale jest też druga strona. Bo trzeba chcieć tę pomoc przyjąć...

Książkę polecam, ale z ważnym zastrzeżeniem – ze względu na poruszaną tematykę i emocjonalny ciężar tej historii nie będzie to odpowiednia lektura dla osób wysoko wrażliwych.


czwartek, 29 października 2026

Watra

 TYTUŁ: Watra

AUTOR: Grzegorz Brudnik 

WYDAWNICTWO: Filia 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 396

"Lichy gubił się już w tym, kto co wie. Za dużo prokuratorów, za dużo policjantów, za dużo wątków w śledztwie. A może nawet za dużo śledztw?" - zapnijcie pasy, bo lekko nie będzie 🔥💪

I z góry zaznaczam, że znajomość poprzednich tomów jest obowiązkowa. Właściwą kolejność znajdziecie na dole posta. 

Śląskie Maladiwy w środku zimy nie zachwycają. Aspirant Zofia Gniewosz i komisarz Artur Korsarz mają tutaj sprawę do rozwiązania. Zabójstwo 💀. Ofiara nie jest przypadkowa, to jeden z członków grupy Kosmonauci, a ich likwiduje Śmieciarz. Do akcji wkracza Łezka, która na pomoc ściąga Lichego. Chociaż oboje znają tożsamość Śmieciarza muszą mu to jeszcze udowodnić. 

W tym samym czasie harcerze, którzy podjęli się zdobycia sprawności Śnieżnej Sowy nie wracają do obozu. Zakrojone na dużą skalę poszukiwania ujawniają kolejne zbrodnie. Atmosfera się zagęszcza gdy okazuje się, że śledztwa się zazębiają i zahaczają o nierozwiązaną sprawę z przeszłości. 

Czyta się na jednym wdechu (szczególnie scenę pościgu), ale trzeba przy tym być bardzo uważnym. Bo niekoniecznie ci którzy byli zawsze po naszej stronie są w tej grze dobrymi. A co których uważamy za złych świetnie działają pod przykrywką. 

Autor włożył w tę powieść ogrom pracy. Spotykają się tutaj wszystkie znane i lubiane, lub nie, postacie. Każda z nich jest co do najmniejszego szczegółu dopracowana charakterologicznie. Śledztw tych bieżących i tych z przeszłości jest sporo ale nie znajdziecie tutaj dziwnych przypadków, skrótów fabularnych, a drobiazgową robotę, bo każdy element pasuje idealnie. 

W jakiej kolejności czytać książki z uniwersum Lichy/Łezka?

1) Szafarz

2) Chrzciciel

3) Ceremoniarz

4) Rota

5) Gwara

6) Alfa

7) Watra

I jeszcze opowiadanie "Imię", które możecie przeczytać w dowolnym momencie. 

Rotę i Gawrę słuchałam w audiobooku, team Brudnik&Bonaszewski to jest mistrzostwo świata 🔥

Jakiej formy poznania tych książek byście nie wybrali to i tak gwarantuję że będziecie usatysfakcjonowani. 

środa, 14 października 2026

Wietrzny odpoczynek

 TYTUŁ: Wietrzny odpoczynek 

AUTOR: Monika Wawrzyńska

WYDAWNICTWO: Harde

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 254

„Bo czasem przychodzi taki moment, że jeśli nie chcesz oszaleć, pozostaje nam tylko czarny humor”.

Uwaga‼️ Czytanie tej książki grozi głośnymi wybuchami śmiechu! 🤣 W miejscach publicznych czytacie ją na własną odpowiedzialność. Nie odpowiadam za dziwne spojrzenia współpasażerów ani za niekontrolowane parskanie śmiechem na przystanku!

Bez wahania mówię: to najlepsza część serii!Ale uwaga  koniecznie przeczytajcie wszystkie trzy, czyli również: „W proch się przewrócisz” i „Pogrzeb bez zwłoki”. Naprawdę warto!

Michalina, Lidka i pani Jadzia to pracownice biura księgowego Kwity i Pity. A jak wiadomo, pewne są tylko dwie rzeczy: podatki i śmierć. Zwłaszcza gdy wśród klientów znajduje się zakład pogrzebowy! 😏

W tej części lepiej poznajemy Lidkę - dziewczynę, która uwielbia jeść i z rozbrajającą swobodą przekręca znane powiedzenia. Bywa rozkojarzona, czasem palnie coś, co wprawia otoczenie w osłupienie, ale kiedy trzeba, można na niej polegać. Trudno jej nie polubić!

To komedia funeralna, w której absurd goni absurd, a łzy płyną po policzkach… oczywiście ze śmiechu! Bo tutaj pogrzeb nie zawsze jest tylko ostatnim pożegnaniem, a śmierć - choć przecież nie ma w niej nic zabawnego - staje się pretekstem do pokazania, jak groteskowe potrafi być samo życie.

„Wietrzny odpoczynek” to zdecydowanie dobry wybór, jeśli nie chcecie dać się jesiennej nostalgii. 🍂 To książka o tym, że czasem warto spojrzeć na życie (i śmierć!) z przymrużeniem oka.

Nie każda lektura musi skłaniać do głębokich refleksji, wyciskać łzy wzruszenia czy zmuszać do analizowania sensu istnienia. Czasem wystarczy, że poprawi nam humor i pozwoli na chwilę zapomnieć o całym świecie. I właśnie takie są książki pani Moniki – lekkie, zabawne i idealne wtedy, gdy żadna inna lektura nie chce wejść.

Polecam całym sercem!❤️

A Wy lubicie czarny humor w książkach, czy są tematy, z których nie potraficie się śmiać? 😈📚

niedziela, 4 października 2026

W migawce uczuć

 TYTUŁ: W migawce uczuć 

AUTOR: Monika Malita-Bekier i Natalia Waszak-Jurgiel

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Od Siedmiu Boleści 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 440

"W migawce uczuć” - o miłości i odwadze, żeby w końcu żyć po swojemu

Jednym z moich marzeń jest zjedzenie śniadania pod wieżą Eiffla. Maślany croissant, kawa i Paryż za oknem brzmi jak całkiem dobry plan na początek dnia. Na razie jednak pozostaje mi rogalik i książka, która pozwala przenieść się tam przynajmniej na kilka godzin ☕🥐📖

W migawce uczuć Paryż pojawia się za sprawą wystawy fotograficznej. Jedno zdjęcie będzie miało dla bohaterów szczególne znaczenie.

Główną bohaterką jest Magda. Kobieta, która przez długi czas próbuje dopasować się do oczekiwań drugiej osoby. Kiedy jej pomysły spotykają się z reakcją w rodzaju „chyba żartujesz”, z czasem zaczyna wybierać bezpieczniejsze rozwiązanie – po prostu przestaje proponować, pytać, próbować. Rezygnuje z kolejnych drobiazgów, żeby nie czuć się śmieszną i nie narażać się na kolejne odrzucenie.

Łatwo powiedzieć: „trzeba być sobą”. Znacznie trudniej zauważyć moment, w którym zaczynamy z siebie rezygnować. Jeszcze trudniej przyznać przed samą sobą, że relacja, która miała dawać poczucie bezpieczeństwa, sprawia, że coraz mniej przypominamy siebie sprzed kilku lat.

W przypadku Magdy przełom przychodzi w dość nietypowych okolicznościach: winda zatrzymuje się między piętrami...

Czy strach przed samotnością może sprawić, że wybierzemy niewłaściwą osobę? Czy można tak bardzo przyzwyczaić się do kompromisów, że przestaniemy zauważać, kiedy przestają być kompromisami, a stają się rezygnacją z siebie?

To pytania, które autorki stawiają bez zbędnego moralizowania.

Nie jest to książka ciężka ani przygnębiająca. Wręcz przeciwnie. Jest w niej sporo ciepła, humoru i sytuacji, które wywołują uśmiech. Są też momenty, w których czytelnik ma ochotę wejść do książki, potrząsnąć bohaterem i powiedzieć: „No powiedz jej wreszcie, o co ci chodzi!” albo „Dziewczyno, otwórz oczy!”.

Bohaterowie tej powieści nie są idealni, podejmują złe decyzje, komplikują sobie życie, zamiast po prostu ze sobą porozmawiać. A ja jako czytelniczka mogę się na nich trochę złościć, trochę im kibicować i jednocześnie dobrze się bawić.

„W migawce uczuć” jest też opowieścią o pasji. O ludziach, którzy w pewnym momencie dochodzą do wniosku, że bezpieczna praca i przewidywalność niekoniecznie wystarczają do szczęścia. Że czasami warto spróbować czegoś własnego, nawet jeśli oznacza to wyjście poza dobrze znany schemat.

Nie zawsze trzeba od razu przewrócić całe życie do góry nogami. Czasem najważniejsze jest samo zauważenie, że coś nam nie odpowiada. Potem przychodzi decyzja, że chcemy coś zmienić. A później nauka mówienia o własnych potrzebach, stawiania granic i życia w zgodzie ze sobą.

Dlatego ta książka może być dla jednej osoby po prostu przyjemną, ciepłą historią o miłości, a dla innej powieścią, która przy okazji skłoni do zastanowienia się nad własnymi wyborami. 

To literatura, która otula, bawi i daje nadzieję, ale nie robi tego kosztem ważniejszych tematów. Jest tu miłość, rodzina, przyjaźń, pasja, Paryż i fotografia, ale przede wszystkim jest człowiek, który próbuje znaleźć swoje miejsce i odpowiedzieć sobie na pytanie, jak właściwie chce żyć.

Gorąco polecam ❤️