niedziela, 8 marca 2026

Tweens, czyli prawie nastolatki

TYTUŁ: Tweens, czyli prawie nastolatki 

AUTOR: Sarah Ockwell-Smith

WYDAWNICTWO: Laurum

ROK WYDANIA: 2022

LICZBA STRON: 335

Tweens, czyli prawie nastolatki to poradnik napisany bardzo przystępnym językiem. Autorka w czytelny sposób wyjaśnia najważniejsze kwestie, a wiele kluczowych informacji zostało dodatkowo wypunktowanych, dzięki czemu łatwo do nich wrócić. 

Wprawdzie wszyscy kiedyś przeszliśmy przez okres dorastania, ale z perspektywy dorosłego trudno czasem przypomnieć sobie, jak bardzo był to skomplikowany czas. A naprawdę warto spróbować do tych wspomnień wrócić.

Jedną z najciekawszych rzeczy, jakie daje ta książka, jest spojrzenie na zachowanie młodych ludzi przez pryzmat biologii. Poznając rozwój mózgu dziecka, możemy zupełnie inaczej ustawić swoje oczekiwania wobec niego. Pewnych procesów po prostu nie da się przyspieszyć – dzieci nie są małymi dorosłymi. Nadal są dziećmi, nawet jeśli zaczynają zachowywać się jak nastolatki.

„Przyczyną tego wszystkiego, co niesłusznie jest przypisywane działaniu hormonów w okresie dojrzewania, są zmiany w mózgu dziecka”.

Ta wiedza pozwala spojrzeć z większą wyrozumiałością na trudne emocje, gwałtowne reakcje czy zmiany nastroju. Autorka(mama czworga dzieci) przypomina też o czymś bardzo ważnym: bez względu na to, co się dzieje, dziecko przede wszystkim potrzebuje od rodzica wsparcia.

To nie jest poradnik o tym, jak „naprawić” czy zmienić dziecko. Raczej próba pokazania dorosłym, co dzieje się w organizmie i psychice młodego człowieka w okresie wczesnego dojrzewania, jakie zmiany zachodzą w mózgu, jak działają hormony i dlaczego emocje bywają tak intensywne.

Dziecko nie jest projektem do zrealizowania, a rodzic nie musi być idealny. Czasem najważniejsze jest po prostu bycie obok. Nie trzeba reagować na każde trudne słowo czy zachowanie czasami warto pozwolić dziecku się wykrzyczeć i dać mu przestrzeń na emocje.

W książce pojawia się też pytanie, które wielu rodziców zadaje sobie bardzo często: jak przygotować dziecko do dorosłego życia? Odpowiedź nie jest wcale skomplikowana. Warto uczyć empatii, pokazywać różnicę między równością a sprawiedliwością, uczyć akceptacji różnorodności. Nie organizować dziecku każdej minuty czasu, nie nastawiać życia wyłącznie na przyjemności. Zamiast tego stopniowo wprowadzać w świat obowiązków: domowych, finansowych czy związanych z odpowiedzialnym korzystaniem z czasu przed ekranem.

To książka, która nie daje prostych recept ani magicznych rozwiązań. Raczej zachęca dorosłych, by na chwilę zatrzymali się i przyjrzeli również sobie – swoim reakcjom, emocjom i oczekiwaniom. Bo czasami, żeby zmienić relację z dzieckiem, trzeba najpierw zacząć od siebie.

czwartek, 5 marca 2026

Niewinne serce

 TYTUŁ: Niewinne serce. Saga o Betty. Tom pierwszy 

AUTOR: Katharina Widholm

WYDAWNICTWO: Luna

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 396

Gdzieś tam pewnie przez głowę przemknęła ci myśl, że fajnie byłoby mieć służącą. Kogoś, kto ogarnie codzienny chaos, zrobi zakupy, ugotuje obiad i poda kawę. Pomarzyć można. A można też przeczytać o życiu z perspektywy służącej.

Praca dla rodziny doktora to dla Betty prawdziwa nobilitacja, szansa na pomoc mamie i braciom. Dziewczyna rozpoczyna w Sztokholmie nowe życie. Zakres jej obowiązków jest ogromny, ale Betty jest przyzwyczajona do pracy i dobrze radzi sobie z większością zadań. Grunt to dobre zarządzanie czasem. Dziewczyna świetnie gotuje. Chciałbym spróbować dań, które wyszły spod jej ręki.

Betty znajduje też czas na czytanie. Jest głodna literatury i rozmów o książkach – i właśnie to czyni ją bohaterką, której trudno nie polubić.

Betty kocha książki, a czytelniczki z pewnością pokochają Betty ❤️

O fabule nie mogę napisać zbyt wiele, bo nie chcę spoilerować. Był jednak moment, w którym miałam ochotę krzyknąć: „Nie rób tego, dziewczyno!”. Koniecznie sprawdźcie sami, jaką decyzję podjęła Betty.

Czytałam tę książkę długo, ale nie dlatego, że była męcząca czy wymagała ogromnego skupienia. Po prostu dobrze czułam się w świecie Betty. Mimo że akcja toczy się w 1938 roku, ostatnim spokojnym roku przed nadciągającą burzą historii – atmosfera tej opowieści jest bardzo wciągająca.

To książka, w której z pozoru niewiele się dzieje. Akcja płynie spokojnie, ale nie jest monotonna. W ciągu jednego roku obserwujemy zmiany w bohaterach i w mieście. Oglądamy świat z perspektywy młodych ludzi, takich którym pierwsza miłość potrafi pokolorować rzeczywistość na różowo.

To powieść obyczajowa dopracowana w każdym szczególe: stroje, styl wypowiedzi, zachowania elit, podział społeczeństwa i zachodzące w nim zmiany, a także walka kobiet o swoje prawa.

Uwaga dla wydawcy: bardziej przejrzysty układ tekstu na stronie i odrobinę większa czcionka ułatwiłyby czytanie. Z perspektywy bibliotekarki widzę, że coraz więcej osób ma problemy ze wzrokiem i szuka książek z dużą, wygodną czcionką. A ta historia naprawdę jest warta przeczytania i z pewnością spodoba się także starszym czytelniczkom.

środa, 4 marca 2026

Podsumowanie lutego

 


Przetrwaliśmy i to piękne słońce jest za to wspaniałą nagrodą. Przypomnieliśmy sobie co to znaczy prawdziwa zima, a czytanie pod kocykiem było na prawdę świetne.

Jak na najkrótszy miesiąc w roku wynik nie jest zły: 8 książek i 5 audiobooków. W lutym zdecydowaną przewagę miały historie romantyczne (i powiedziałam sobie, że w marcu nie przeczytam ani jednej z tego gatunku). Były książki, które oceniłam powyżej 4, ale zdarzyły się też słabsze pozycje - bywa. Były łzy, była irytacja, był spokój i otulenie lekturą, było zabawnie ale poważnych tematów też nie zabrakło. Uwielbiam takie mixy ❤️❤️❤️



A jak Twój luty? 


czwartek, 26 lutego 2026

Liv

 TYTUŁ: Liv

AUTOR: Marta Błoch @Murcix

WYDAWNICTWO: BookEnd

ROK WYDANIA: 2025

LICZBA STRON: 255

Liv to dziewczyna, która goni za marzeniami. Żeby robić to, co kocha, musi wyrwać się spod kurateli rodziców nawet jeśli oznacza to kłamstwa i podejmowanie ryzyka. Wyjazd z małej miejscowości do dużego miasta staje się dla niej nie tylko zmianą adresu, ale prawdziwym szokiem poznawczym. To świat, w którym wszystko dzieje się szybciej, intensywniej, głośniej. Tu chce się czerpać z życia garściami, a jeśli trafia się na ludzi, którzy właśnie tak funkcjonują na co dzień, bardzo łatwo przepaść.

Nowi znajomi, nowe doświadczenia, nowe możliwości. Jedna z relacji jednak błyskawicznie wymyka się spod kontroli i z niewinnego zauroczenia przeradza się w coś znacznie poważniejszego. Uczucie rozwija się szybko, może nawet za szybko. Liv nie dostrzega toksycznych zachowań, a jeśli zaczyna czuć niepokój, Micah skutecznie rozwiewa jej wątpliwości. Klapki na oczach i różowe okulary to wyjątkowo niebezpieczne połączenie. Mam nadzieję, że młode czytelniczki szybciej niż bohaterka rozpoznają w chłopaku chodzącą czerwoną flagę 🚩

Autorka pokazuje również kulisy życia influencerów. Świat mediów społecznościowych jawi się jako niekończąca się zabawa: imprezy, nagrywki, wspólne projekty, życie „na pokaz”. Jednak pod tą błyszczącą powierzchnią kryje się coś znacznie mniej atrakcyjnego: samotność. Można być częścią ekipy, tańczyć na środku rozświetlonego parkietu, publikować uśmiechnięte relacje, a jednocześnie czuć wewnętrzną pustkę. Relacje bywają powierzchowne, oparte na zasięgach i korzyściach. Pojawia się więc pytanie: ile tak naprawdę wiemy o drugim człowieku  i czy w ogóle chcemy wiedzieć? Czy bohaterowie zdobędą się na odwagę, by wyjść poza pozory i zawalczyć o coś prawdziwego?

Książkę czytało mi się dobrze. Nie zawsze narracja była idealnie płynna, ale jak na debiut to dobra propozycja. To powieść zdecydowanie skierowana do młodszych czytelniczek, choć pod warunkiem, że będą potrafiły wyciągnąć z niej właściwe wnioski.

Bo w gruncie rzeczy ta historia nie jest tylko o sławie, popularności czy miłości, która oślepia. To opowieść o potrzebie akceptacji. O pragnieniu, które kryje się pod wszystkimi wyborami Liv, nawet tymi błędnymi. 

„To chyba największe marzenie każdego człowieka, prawda? Być kochanym takim, jakim się jest”.

 I właśnie to pytanie wybrzmiewa najmocniej: czy w świecie filtrów, kreowanych wizerunków i nieustannego udowadniania swojej wartości naprawdę można być kochanym za prawdziwą wersję siebie?

poniedziałek, 23 lutego 2026

101 dinozaurów

 


Ostatni raz miałam czterolatka pod opieką… dobre dziesięć lat temu. I chyba zdążyłam już zapomnieć, jak to jest żyć w trybie „5 minut na wszystko”.

W weekend siostra podrzuciła mi syna na ferie. To prawdziwy żywioł: 5 minut klocki, 5 minut puzzle, potem kredki, gra, coś nowego… energia w czystej postaci 🫣

Tym, co zatrzymało go na dłużej, okazała się książka „101 dinozaurów”. Nie będę udawać, że siedział nad nią godzinami, bo wcale tak nie było. Ale wystarczająco długo, by przeczytać nazwy najciekawszych gatunków, porównać ilustracje z figurkami, które przywiózł ze sobą, dowiedzieć się kilku faktów o T-rexie i z zaciekawieniem obejrzeć sceny z czasów epoki lodowcowej.

Wyszukiwanie szczegółów na rozbudowanych ilustracjach to absolutne złoto.
– Ciocia, zobacz! Oni jeżdżą na łyżwach!






I właśnie za takie momenty najbardziej lubię książki popularnonaukowe dla dzieci: rozbudzają ciekawość, inspirują do pytań i sprawiają, że nawet najbardziej ruchliwy czterolatek zatrzyma się na chwilę dłużej.

„101 dinozaurów” to książka pełna fascynujących ciekawostek, podanych w bardzo przystępny i atrakcyjny dla dzieci sposób. Autorzy często sięgają po humorystyczne porównania, na przykład zestawiają prehistoryczne życie z… festynem, co sprawia, że nawet trudniejsze informacje stają się zrozumiałe i zapadają w pamięć.

Czy wiecie, że stegozaury i tyranozaury nigdy się ze sobą nie spotkały? Odpowiedzi na to i wiele innych zaskakujących pytań znajdziecie właśnie w tej książce.

Zostań prawdziwym odkrywcą tajemnic dinozaurów! 🦖