Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytam ile chcę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytam ile chcę. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 grudnia 2017

Więcej czerwieni

TYTUŁ: Więcej czerwieni

AUTOR: Katarzyna Puzyńska

WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka

ROK WYDANIA: 2014

LICZBA STRON: 556


Druga część serii o policjantach z Lipowa. Tym razem główny bohater młodszy aspirant Daniel Podgórski zostaje oddelegowany do komisariatu w Brodnicy. Komisarz Klementyna Kopp poleciła go do nowo-powstałej grupy, która ma rozwiązać sprawę morderstw dwóch młodych kobiet.

Sprawa nabiera rozpędu, giną kolejne osoby, a liczba podejrzanych rośnie. Nowe wątki prowadzą do ośrodka wczasowego Słoneczna Dolina, gdzie pracuje dwóch młodych chłopaków. Okazuje się że chodzili oni z zamordowanymi dziewczynami do jednej klasy w szkole w Żabich Dołach - czy to jest trop, który doprowadzi do złapania mordercy? Policjanci zastanawiają się czy mają do czynienia z seryjnym zabojcą, czy też ktoś z otoczenia ofiar mści się za wydarzenie z przeszłości.

Czytelnik na równi z policjantami może prowadzić śledztwo, każda z podejrzanych osób ma coś na sumieniu, a narracja jest tak skonstruowana, że każdy tak na prawdę może okazać się winnym. Rozdziały pisane kursywą to wspomnienia prawdziwego mordercy, ja dałam się zwieść i zakończenie totalnie mnie zaskoczyło.

Po za trójką głównych bohaterów (Daniel Podgórski, Weronika Nowakowska i Klementyna Kopp), pojawia się dużo nowych postaci, psycholog policyjny, dyrektor szkoły i jego syn, asystentka dyrektora, ratownik, właściciel ośrodka wczasowego, pielęgniarka. Jak już pisałam wyżej każda z tych osób ma swoje za uszami, mimo że żyją w małej wiejskiej społeczności ich sekrety wychodzą na jaw dopiero podczas śledztwa - jest to małym minusem jeśli chodzi o warstwę obyczajową, bo z doświadczenia wiem, że takie sekrety na wsi trudno ukryć.

Drugim małym minusem są częste powtórzenia: "młodszy aspirant Daniel Podgórski" - to wyrażenie było w książce użyte chyba z milion razy.

Jaka jest więc ogólna ocena po ujawnieniu dwóch minusów? Mocna 4 w 6-stopniowej skali. Pomysł na fabułę, rozwinięcie i zwodzenie czytelnika za nos, oraz zakończenie, które dla mnie jest bardzo satysfakcjonujące wpływają na ocenę całokształtu. Tytuł adekwatny do treści, bo jest na prawdę krwawo. Drugi tom mnie nie zawiódł wiec z przyjemnością sięgnę po kolejną część.

Polecam.

Jest to 105 książka którą przeczytałam w 2017r
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* #czytambopolskie na Poligonie domowym grudzień
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  grudzień
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja

niedziela, 3 grudnia 2017

Lilka i spółka

TYTUŁ: Lilka i spółka

AUTOR: Magdalena Witkiewicz

WYDAWNICTWO: Od deski do deski

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 214



Pięknie zapakowana przesyłka zaskoczyła moje córki. Zielone pudełko od Poczty Książkowej skrywało w sobie dwie książki o przygodach Lilki i jej rodzeństwa. Dużo i od zawsze czytam moim dziewczynom więc byłam pewna że są już przygotowane na dłuższą lekturę. Książkę czytałyśmy najczęściej do poduszki, ale gdy próbowałam powiedzieć: dobranoc, gasimy światło! kończyło się krzykiem: mamo! jeszcze jeden rozdział!

Właśnie zaczynają się wakacje, dla dzieci najprzyjemniejszy czas w roku. Niestety dla Lilki i jej rodzeństwa tegoroczne lato nie zapowiada się jednak wesoło. Starsza siostra Lili Wiktora skręciła nogę w kostce i zamiast do domku nad jeziorem dzieciaki jadą do ciotki do Jastarni. Ciotka Jadźka nie ma zbyt dużego doświadczenia w opiece nad dziećmi więc w obyciu jest dość surowa, a jej metody wychowawcze raczej nie odnoszą sukcesów.

Lilka, Wiktoria i Matewka obmyślają plan ucieczki, sprawę jednak komplikuje fakt że na wakacje przyjeżdża również Wojtek "wór cnót". Z czasem jednak rodzeństwo przyjmuje chłopca do swojej paczki i razem odbywają narady wojenne.

Dzieci obserwują świat sąsiadów ciotki Jadźki i trafiają na ślad przestępstwa. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic, więc nasi bohaterowie udają się na policje i tam proszą o pomoc.
Wakacje okazały się pełne niespodzianek, a historia Lilki bawi i dzieci i dorosłych, ja z perspektywy rodzica polecam tę książkę dla dzieci w wieku 6 do 12 lat. A co o tej historii sądzą moje córki:

LIDKA 5 lat (prawie 6):
Podobały mi się obrazki w książce i to że jak ich nie było za dużo trzeba sobie wyobrazić to co przytrafiło się Lilce. Fajnie jest mieć rodzeństwo i poznawać nowych przyjaciół. Książka chociaż trochę długa mnie zaciekawiła, narady jak wyjechać od ciotki, zabawy z psem i kotami, poznanie pana policjanta - podobały mi się wakacje Lilki i spółki.

GABRYSIA 7 lat:
Fajna ta Lilka i Wiktoria (ale trochę mniej), ale najfajniejszy był Matewka, który udawał kota, a potem nazwał go jak tabletki. Bardzo byłam ciekawa jak to się skończy z tym napadem na bank ... (tutaj musiałam ją pohamować, bo byłby spoiler ;) ) Dobrze że mamy też drugą część, bo polubiłam przygody Lilki i jej rodzeństwa, najczęściej były zabawne.


Jest to 103 książka którą przeczytałam w 2017r
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* #czytambopolskie na Poligonie domowym grudzień
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  grudzień
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja



środa, 29 listopada 2017

Monopoly - gra o wszystko + KONKURS

TYTUŁ: Monopoly - gra o wszystko

AUTOR: Anna Partyka - Judge

WYDAWNICTWO: SUITE 77

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 246



Dziś wyjątkowa recenzja, bo 101 książki którą przeczytałam w tym roku. Zakładałam, że w 2017 uda mi się przeczytać 100 tytułów, więc mogę już ogłosić sukces ;) Z tej okazji, pod recenzją książki pani Ani znajdziecie konkurs. Zapraszam :)

"Monopoly - gra o wszystko" to druga powieść autorki. Miałam przyjemność czytania debiutu pt. PUZZLE <klik>, oraz spotkałam się z autorką osobiście, to osoba emanująca radością życia i optymizmem.
Część druga zwraca na siebie uwagę przede wszystkim wydaniem, okładka przemyślana i dopracowana, a wewnątrz kostki z kolorowymi oczkami dzielące podrozdziały.

Główną bohaterką książki jest Maria, którą znamy z poprzedniej części. Kobieta odnalazła swoje miejsce w Anglii, realizuje swoje marzenia. Marysia zaczynała swą emigracyjną przygodę jako opiekunka osób niesprawnych umysłowo. Los jednak się do niej uśmiechnął i na Wyspach znalazła coś więcej niż pracę.
Życie Marii nabiera rozpędu, widać zdecydowaną różnicę między tym co działo się w "Puzzlach" a tym co dostajemy w "Monopoly". Pewne fragmenty mnie zaskoczyły, bo nie spodziewałam się takiego rozwoju akcji. Pani Ania jednak doskonale poradziła sobie tym tematem.

Akcja książek oddaje to jak realnie wygląda życie na emigracji, trudy poszukiwań pracy, kłopoty z mieszkaniem, kontakt z rodakami. Czasem życie prowadzi mozolnie pod górkę, ale mijając pewien punkt, gdy sprawy zaczynają układać się po naszej myśli, można już z tej górki z lekkością zbiegać.

Ciekawym zabiegiem jest odkrycie pewnych kart przed zakończeniem, ale to zdecydowanie zaostrza apetyt na czytanie. Chcemy dowiedzieć sie jak bohaterka dotarła do wyznaczonego celu i poznać osoby, które jej towarzyszą.

Polecam obie książki pani Anny Judge, jeśli interesuje was życie Polaków na emigracji te tytuły na pewno wam się spodobają. 

Jest to 101 książka którą przeczytałam w 2017r
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* #czytambopolskie na Poligonie domowym listopad
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  listopad
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja










A teraz pora na obiecany konkurs. Nagrodą jest kubek z okładką Monopoly-gra o wszystko.



REGULAMIN

1. Rozdanie trwa do 10.12.2017 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego oraz skomentowanie recenzji Monopoly gra o wszystko lub PUZZLE <klik> 
4. Zwycięzcy zostaną wyłonieni w drodze losowania.
5. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście, w ciągu 7 dni od daty  jego zakończenia .6. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 3 dni, wylosuję kolejną osobę.
WZÓR ZGŁOSZENIA

Zgłaszam się!
Mój adres e-mail:
Skomentowałem (am):
Lubię na FB jako:
Udostępniam baner: (link)

niedziela, 26 listopada 2017

Hotel pod jemiołą

TYTUŁ: Hotel pod jemiołą

AUTOR: Richard Paul Evans

WYDAWNICTWO: ZNAK Litera Nova

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 301


E.T. Cowell to wybitnie uzdolniony pisarz romansów, jego powieści sprzedają się w milionach egzemplarzy wiele z nich zekranizowano. Nikt jednak nie wie jak Cowell wygląda, bo bardzo ceni sobie swoją prywatność, nie udziela wywiadów ani nie występuje publicznie. Od pewnego czasu jednak nie wydał żadnej książki. Fanki jednak o nim nie zapomniały i ciągle czekają na kolejną powieść. 

Kimberly nie miała łatwego dzieciństwa, jej mama cierpiała na depresje i cztery razy próbowała popełnić samobójstwo. Za piątym razem w dniu Bożego Narodzenia udało jej się to. Kim nie lubi świąt, bo budzą w niej same przykre wspomnienia. Jako dorosła kobieta może liczyć na przyjaźń ojca, obecnie próbuje poskładać swoje życie po rozwodzie. Marzeniem Kim jest zostać pisarką, napisała książkę, którą jednak odrzucają wydawcy, a to podcina jej skrzydła. 

Dzięki wsparciu ojca Kim zapisuje się na konferencje dla pisarzy, na której pojawić ma się E.T Cowell. Ojciec wierzy w córkę i przekonuje, że : 

"Najlepsze lata są jeszcze przed nami."

Czy wyjazd do Hotelu Pod Jemiołą na konferencje dla pisarzy odczaruje święta Kim i pomoże jej spełnić marzenia?

Książkę czyta się bardzo szybko, lekki styl, genialny pomysł na fabułę. Ja jestem oczarowana. Klimat świąt podany w subtelny, a nie nachalny sposób. Wątek romantyczny pięknie rozegrany. Bohaterka z trudną przeszłością, która nieoczekiwanie znajduje miłość. Zakończenie przewidywalne, ale o to w tej książce chodzi. Książka ma bardzo pozytywny przekaz, wiele w niej złotych myśli, na pewno się nie zwiedziecie. Polecam, a na zachętę cytat:

Jest to 100 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  listopad
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
* Pod hasłem u Ejotkowe postrzeganie świata

niedziela, 19 listopada 2017

6

TYTUŁ: 6

AUTOR: Erica Spindler

WYDAWNICTWO: Edipresse

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 368



Książka należy do gatunku thrillera paranormalnego. Thrillery uwielbiam, a wątki fantastyczne czy paranormalne zdecydowanie mniej, skusiłam się jednak na takie połączenie. W związku z tym czytelniczym eksperymentem mam mieszane uczucia, ponieważ...

WĄTEK KRYMINALNY:
W Nowym Orleanie dochodzi do brutalnych naruszeń miru domowego, banda nastolatków terroryzuje mieszkańców i niszczy ich dobytek. Z mieszkań jednak nic nie ginie. Tym co łączy poszkodowane rodziny jest fakt, że są rodzinami adopcyjnymi. Dzieci zeznają, że podczas "napadu" bawił się z nimi miły 8-letni chłopiec. W toku śledztwa okazuje się że to syn jednego z przywódców gangu. Część kryminalna bardzo mi się podobała, sprawę prowadzi charyzmatyczna policjantka Micki Dear, która nie spocznie nim nie rozwiąże sprawy.

WĄTEK FANTASTYCZNY:
Partnerem policjantki jest Zach - Pół Blask. Zach wyczuwa emocje, przybywając na miejsce zdarzenia potrafi określić co czuli jego uczestnicy. Poprzez dotyk Zach potrafi "czytać" drugą osobę, bez jej udziału odbiera jej myśli i wspomnienia. W swych zdolnościach Zach nie jest osamotniony.
Na świecie żyją Pełne Blaski noszące w sobie światło i Pół Blaski, zrodzone ze związku z człowiekiem. Istoty te stanowią całkiem sporą grupę Strażników Światła, a każde z nich posiada jakąś magiczną moc. Przeciwko nim występuje Zwiastun Ciemności. Celem Zwiastuna jest odnajdywanie Pół Blasków, które nie mają świadomości kim są i wykorzystanie ich zdolności przeciwko światłu.

O ile wątek kryminalny jest fajnie poprowadzony, to ta fantastyka jakoś zupełnie do mnie nie przemawia. Zauważyłam też pewne podobieństwa do Harrego Pottera ( Wybraniec, pół-sierota, Pół Blask) i średnio przypadło mi to do gustu.

Zaletą książki jest to że bardzo szybko się ją czyta, a akcja oparta jest głównie na dialogach. Może wielbiciele fantastyki się skuszą, ja będę miło wspominać ale raczej nie sięgnę po wcześniejszą książkę z tej serii (7 siódemkę), lub kolejne jeśli sie ukażą. Decyzję pozostawiam wam.

Jest to 98 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  listopad
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja

czwartek, 16 listopada 2017

ANANKE

TYTUŁ: Ananke. Zupełnie serio i pół żartem

AUTOR: Andrzej Bielski

WYDAWNICTWO: WFW

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 65



Prezentuję wam dziś niewielką książeczkę, zbiór króciutkich opowiadań. Ten niepozorny z wyglądu tomik przesycony jest treścią i poszukiwaniami Sensu. Filozoficzne rozważania to co prawda niekoniecznie moja bajka, ale tutaj to nie była strata czasu, a wprowadzenie do głębszych refleksji.

"Żyć to dla mnie nie jedynie ciągnięcie tego wózka z napisem "trwanie", nie przygody i zdarzenia tzw. "samego życia", lecz zaduma nad człowieczą dolą i szukanie korzeni swej ludzkiej egzystencji. Szukanie istoty bytu człowieka w Istnieniu w ogóle."

Treść podzielona jest na dwie części - SERIO i PÓŁ ŻARTEM w każdej po 4 opowiadania. Tytuł całego zbioru odnosi się do mitologi greckiej uosobienie konieczności, bezwzględnego przymusu, nieuchronności, siły zniewalającej do podporządkowania się wyrokowi przeznaczenia.
Opowiadania odnoszą się do podstawowych wartości: walki dobra ze złem, wiary w Boga i życie wieczne.

Opowiadania są łatwe w odbiorze, język plastyczny ale nie przesadzony. Autor zręcznie ukrywa główną myśl posługując się symbolami i wielowymiarowością - sens opowiadania trzeba odkryć samemu i odnieść go do swojego życia.

Krótka filozoficzna przeprawa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, warto więc od czasu do czasu sięgać po takie publikacje.

W tym miesiącu pojawi się na blogu recenzja nieco obszerniejszej ksiażki pana Andrzeja "Walka o sens" - tutaj będzie zdecydowanie trudniej przebić się przez treść. 

Opis ze strony wydawcy:
Książka zawiera siedem esejów, w których autor prezentuje rozważania na temat hipotezy nieśmiertelności istoty ludzkiej, życia wiecznego, pojętego w różnych aspektach, m.in. filozoficznym, religijnym, naukowym, a także kwestie autentyczności funkcjonowania jednostki ludzkiej w społeczeństwie.


Ananke to to 97 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
* #czytambopolskie na Poligonie domowym listopad
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  listopad
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja

wtorek, 7 listopada 2017

Jad

TYTUŁ: Jad

AUTOR: Jolanta Bartoś

WYDAWNICTWO:  Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 246



Okładka oraz krótki, ale wiele mówiący tytuł zachęcił mnie do czytania, dzięki uprzejmości autorki, książkę dostałam w wersji elektronicznej. Książkę czytało się szybko, intryga jest dobrze skonstruowana, a zakończenie nie jest przewidywalne.

Rodzina Rafalskich to rodzina naukowców. Wojciech to znany profesor, który prowadzi badania nad jadem pszczelim. W pracy naukowej pomaga mu syn Andrzej i siostrzenica Weronika. Żoną Wojciecha jest Maria ceniona pani doktor. Czarną owcą rodziny jest Alicja, która nie bardzo wie co zrobić ze swoim życiem, mocno przeżywa śmierć narzeczonego i uzależnia się od leków i alkoholu.

Podczas ważnej dla Wojciecha gali dzieje się tragedia. Rafalski umiera, początkowo wszyscy uważają, że to zawał. Jednak wnikliwe śledztwo wykazuje, że było to otrucie, ktoś podał profesorowi jad pszczeli.

Wraz ze śmiercią Rafalskiego pęka obraz idealnej rodziny, na światło dzienne wychodzą skrzętnie dotąd skrywane sekrety. Każdy z rodziny jest podejrzany. Autorka wykazała się niesamowitą zręcznością, bo winnym mógł być dosłownie każdy, napięcie wrasta a czytelnik nie ma łatwego zadania w rozwiązaniu zagadki.
Bardzo lubię takie książki, gdzie intryga zaskakuje, a sprawcę nie łatwo wykryć.

Coś mi jednak zgrzytało w fabule. Znacie sytuacje kiedy jedząc ulubioną truskawkę przypadkiem wpada wam między zęby piasek, bo nie dokładnie umyliście owoc? Hm... tak zgrzytał mi tu niestety wątek Weroniki i policjanta prowadzącego śledztwo, za szybko się to rozegrało i nie pasowało do całości.

Po za tym małym minusem powieść oceniam pozytywnie. Tutaj zbrodnia przeprowadzona została w białych rękawiczkach, a nie w sposób krwawy jak najbardziej lubię w powieściach, ale jako czytelnik czuje się usatysfakcjonowana i mogę wam polecić kolejny dobry kryminał polskiej autorki.

Jest to 93 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  listopad
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
* #czytambopolskie na Poligonie domowym listopad



niedziela, 5 listopada 2017

Terapia

TYTUŁ: Terapia

AUTOR: Kathryn Perez

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo NieZwykłe

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 474



Ta książka to emocjonalna petarda, która niszczy system, która nie pozostawia na czytelniku suchej nitki.

Pierwsze rozdziały czytałam z szeroko otwartymi oczami, bo to co działo się z bohaterką dla mnie jest niemożliwe do przyjęcia. A jednak, takie rzeczy się dzieją i nie jest to niestety fikcja literacka.

Jessica Alexander to nastolatka, która nie ma przyjaciół, która nie ma wsparcia w rodzinie. To dziewczyna, która by kontrolować swoje życie zadaje sobie rany żyletką. To dziewczyna, która rozpaczliwie potrzebuje bliskości, która drugiego człowieka potrzebuje jak  powietrza. To pragnienie odwraca się przeciwko niej, bo Jessica wchodzi w skomplikowane związki, których głównym fundamentem jest seks.

W życiu Jess pojawia się jednak ktoś kto wyciąga do niej pomocną dłoń, ktoś kto staje w jej obronie. To Jace Collins, kolega z drużyny pływackiej. Chłopak z zupełnie innego świata, bogaty, pewny siebie z szansą na studia i karierę. To on opiekuje się Jessicą, ale przyjaźń to nie do końca to czego oczekuje dziewczyna. Jace też się zakochuje, ale ten związek musi przetrwać wiele prób, przynosi więcej cierpienia niż radości.

Ta historia na pewno nie jest banalna, nie ma tu żadnego schematu, są uczucia i emocje, które falami zalewają czytelnika. To co zafundowała nam autorka jest niesamowite. Bohaterowie są prawdziwi, a ja czytając płakałam razem z nimi. Narracje prowadzi głównie Jessica, ale również Jace i Kingsley, który odegra ważną rolę w życiu dziewczyny.

Każdy rozdział poprzedzony jest cytatem, który zmusza do myślenia, do zastanowienia się jak odnieść go do własnego życia. Ta książka na pewno pozostanie ze mną na długo, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Droga, którą przeszła Jessica by odnaleźć siebie była kręta i bolesna, wymagała poświęceń, ale warto było sprostać temu co los przed nią postawił.

"Brak wiary w siebie może sparaliżować człowieka o wiele bardziej niż strach. Brak wiary w siebie może zabić wszystkie marzenia i okraść cię z twojej przyszłości."

Za książkę dziękuję wydawnictwu.

Jest to 92 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  listopad
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja



czwartek, 2 listopada 2017

BABA Z BABY

TYTUŁ: Baba z baby

AUTOR: Mariola Klink

WYDAWNICTWO: WFW

ROK WYDANIA: 2014

LICZBA STRON: 326


Najlepsze historie pisze samo życie. Pani Mariola Klink (ur. 1946) zdecydowała się spisać sagę swojej rodziny. Krótkie rozdziały i lekki styl mimo poważnych tematów sprawiły że książka czyta się sama. Głównymi bohaterkami tej powieści są kobiety, które wiedziały że prawdziwa siła tkwi w rodzinie.

W 1918r. kowal Jakub wraz z żoną Zofią podjęli decyzje o przygarnięciu pod swój dach noworodka. Matka maleńkiej dziewczynki zmarła przy porodzie a ojciec się jej wyrzekł. Ta decyzja znacznie wpłynęła na losy rodziny Lubelskich. Gdy Marysia miała zaledwie miesiąc cała rodzina przeniosła się na drugi koniec Polski, do Łodzi. Tam kowal rozpoczął nowe życie, ciężką pracą i życzliwością dla drugich znalazł swoje miejsce na ziemi. Rodzina żyła w miłości i zdrowiu, do czasu wybuchu II wojny światowej. Zawierucha wojenna odcisnęła swe piętno na Lubelskich zabierając ich starszego syna. Marysia również nie miała łatwo, przy pomocy rodziców wychowywała synka czekając na powrót męża z niewoli.
Małżeństwo Marysi i Jerzego to była istna sinusoida. Maria jednak była ambitna kobietą i sięgała w swych marzeniach daleko. Studiowała, pracowała w punkcie aptecznym, skończyła kurs felczerski. Dzieci Marysi to Bodek i Basia. 
Każdej osobie z rodziny autorka poświęciła w tekście odpowiednią ilość miejsca. Postacie są dobrze scharakteryzowane, widać ich dojrzewanie, walkę z życiem i przeciwnościami które niesie.

" Z losem nie masz szans, nie ma co z nim walczyć, ale my możemy podjąć albo mądrą albo głupią decyzję. Trzeciego wyjścia to ja nie widzę." - mądre słowa seniora rodu kowala Jakuba, to do niego mogła przyjść córka, syn, a także wnuki szukając zrozumienia i akceptacji.

Z kart tej powieści przebija przede wszystkim miłość. Miłość rodziców do dzieci, miłość rodzeństwa i życzliwość okazywana nie tylko rodzicom ale też sąsiadom i znajomym. Piękna historia, która chwyta za serce, w krytycznych momentach mocno trzymałam kciuki za bohaterów. To historyczne nie jest mocno zarysowane, ale rzeczywistość w której przyszło żyć rodzinie Lubelskich pozostawiła na nich swoje ślady i wpływała na kolejne życiowe decyzje.

Książka została wydana w 2014r, a na lubimyczytać,pl znalazłam tylko jedną opinię, szkoda bo to na prawdę wartościowa książka i przydałaby jej się większa promocja. Okładka nie jest zbyt zachęcająca, ale treść na prawdę wartościowa. Polecam.

Jest to 91 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  listopad
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
* #czytambopolskie na Poligonie domowym listopad

niedziela, 29 października 2017

NIEPEWNOŚĆ

TYTUŁ: Niepewność

AUTOR: Waldemar Andrzej Brewiński

WYDAWNICTWO: WFW

ROK WYDANIA: 2013

LICZBA STRON: 302


Rok 1981, Kacper ma 25 lat, jest studentem politechniki lubi rockową muzykę. 
Magda, ma 29 lat samotnie wychowuje synka, bo jej mąż pracując za granicą urwał kontakty z rodziną.

Magda i Kacper poznają się autobusie, dziewczyna robi na chłopaku spore wrażenie. Znajomość rozwija się powoli, rodzi się między nimi więź. Synek Magdy akceptuje Kacpra i cała trójka spędza ze sobą miło czas. Gdy Magda postanawia wyznać chłopakowi miłość niespodziewanie do kraju wraca jej mąż. Wszystko teraz w rękach dziewczyny, czy zdecyduje się budować nową relację, czy wróci do męża?

Książka mogłaby być po prostu romansem, ale nie jest. Tłem dla historii Magdy i Kacpra jest Historia przez duże H. Rok 1981 to wprowadzenie stanu wojennego, to strajki i niepokoje, braki w zaopatrzeniu i przygnębienie społeczne. Realia, w których żyją bohaterowie nie są łatwe, muszą się oni dostosować do nowych warunków które stworzyła władza. Warszawa, opisana niezwykle plastycznie, autor dużą uwagę skupił na komunikacji publicznej, opisuje również przyległe do miasta tereny w których młodzież lubiła spędzać czas.

Opisy wydarzeń historycznych bardzo przyciągają uwagę, nie ma tu suchej wiedzy podręcznikowej, bo wszystko to opisane jest z perspektywy młodego chłopaka. Komentuje on rzeczywistość i próbuje się w niej odnaleźć. Nie ma tu mowy o wielkiej polityce, ale o tym jak wydarzenia z grudnia 1981 wpłynęły na zwykłych obywateli. 

Tytuł książki można odbierać na dwóch płaszczyznach: tej dotyczącej życia społeczeństwa w trudnym historycznym czasie, oraz jako uczucia Kacpra, któremu na drodze do szczęścia stanie przeszkoda nie do przebycia.

W książce dobrze oddane są realia epoki, to była ciekawa podróż w czasie. Całość oceniam pozytywnie i polecam, bo to kawałek smutnej, ale nie bardzo odległej historii naszego kraju. 

 Na zdjęciu akcja ZOMO, bohater książki też doświadczył takiego spotkania.

Jest to 90 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  październik
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
*#czytambopolskie na poligonie domowym październik

czwartek, 26 października 2017

48

TYTUŁ: 48

AUTOR: Andreas Gruber

WYDAWNICTWO: Papierowy Księżyc

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 465



Po wielu książkach, których głównym wątkiem była miłość przyszedł czas na kryminał, mocno krwawy kryminał. Brakowało mi ostatnio takich emocji, których dostarcza ten gatunek. W książce zatytułowanej "48" krwawo robi się już od samej okładki, więc moje oczekiwania były spore.

"Jeżeli w przeciągu czterdziestu ośmiu godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie - zginie."

Telefon od porywacza, pudełko z "prezentem niespodzianką" i rozpoczyna się akcja. Terapeutka Helen Berger mieszkająca pod Wiedniem podejmuje wyzwanie i próbuje rozwiązać zagadkę. 
W tym samym czasie w Monachium policjanci odnajdują zwłoki kobiety. Zamordowana okazuje się być matką policjantki Sabine Nemez. Ojciec dziewczyny przed 48-godzinami otrzymał telefon od porywacza, ale nie był w stanie podać rozwiązania zagadki.
Rozpoczyna się oficjalne śledztwo, ale Sabine próbuje dowiedzieć się czegoś na własną rękę, takie działanie jednak może zaważyć na jej dalszej karierze. Dziewczyna mimo to próbuje znaleźć odpowiedź dlaczego jej matka stałą się celem ataku.
Sprawę przejmuje irytujący holenderski profiler Maarten S. Sneijder. Postać niezwykle barwna, doskonale scharakteryzowana, to on nadaje akcji tempa.
W toku śledztwa okazuje się że policjanci mają do czynienia z seryjnym mordercą. Helen Berger udaje się odkryć tożsamość sprawcy, czytelnik również ją poznaje. Najważniejszym pytaniem w tej sprawie jest zatem nie kto zabija, tylko dlaczego to robi i co łączy ofiary? Motywacja mordercy jest złożona, dobrze opisana i przekazywana stopniowo.

Książka trzyma w napięciu, nie brak mocnych scen. Powieść wielowątkowa, ale nie zaplątana, brak zbędnych opisów Każdy kawałek układanki trafia na swoje miejsce tworząc spójną całość. 

Krótkie rozdziały sprawiają że czyta się szybko. Motyw zbrodni i schemat według, którego postępował morderca trafiają w mój czytelniczy gust. Książka zaspokoiła moją potrzebę przeczytania mocnego, trzymającego w napięciu kryminału.

Polecam wielbicielom gatunku.







Jest to 89 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  październik
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja


niedziela, 22 października 2017

Zdążyć z miłością

TYTUŁ: Zdążyć z miłością

AUTOR: Beata Majewska

WYDAWNICTWO: Publicat

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 351





Recenzję zacznę od tylnej części okładki. Opis okazuje się być małym spoilerem, ale pobudza apetyt na lekturę. Zignorowałam tez ostrzeżenie tam zawarte sądząc że nie dam się wzruszyć. I co się okazało? W sobotę zastała mnie północ, chusteczki się skończyły a ja wycierałam łzy w rękaw piżamy...

"Zdążyć z miłością" śmiało mogę uznać za NAJLEPSZĄ książkę przeczytaną przeze mnie w 2017. Trzeci tom cyklu Konkursu na żonę, bije na głowę dwie pierwsze części. Już w trakcie lektury zastanawiałam się jak zarekomenduje tą książkę siostrze i na pewno powiem jej tak: gdybym nie wiedziała, że autorką jest Beata Majewska posądzałabym o to Nicolasa Sparksa.

Olgę poznaliśmy już w poprzednich tomach trylogii, ale jeśli ich nie czytałyście, nie jest to problem by przeczytać Zdążyć z miłością, bo to zupełnie odrębna historia. We wcześniejszych książkach Olga to czarny charakter, bodźcem do zmiany zachowania była jej choroba i osoby, które los postawił na jej drodze.

Kamil, Maksiu i Faustyna to rodzina Polskich, która z impetem wkroczy w życie Olgi i całkowicie je zmieni. Dzieci mają w sobie ogromne pokłady miłości, wprowadzają też sporo dobrego humoru w dotychczas smutne życie kobiety. Kamil, od 4 lat jest wdowcem, jest pogodzony ze swoim życiem, jednocześnie otwiera się na Olgę i znajduje też drogę do jej serca.

Czy szczęście jest jednak dane raz na zawsze? Bohaterowie tej powieści nie raz przekonali sie boleśnie, że nie. Trzeba jednak umieć żyć chwilą, łapać okruchy szczęścia.

Autorka, doskonale włada piórem, umie opisać i te bolesne i te wzniosłe chwile. Nie zabrakło też scen erotycznych, ale są one niezwykle subtelne, opowiedziane w taki sposób by podkreślić że to co łączy bohaterów to nie tylko pożądanie, ale przede wszystkim miłość.

Szczerze polecam, a grafikę podkradłam z profilu facebookowego autorki <klik> bo jest rewelacyjna.

Recenzja Konkursu na żonę <klik>
Recenzja Biletu na szczęście <klik>


Jest to 87 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl  październik
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
*#czytambopolskie na poligonie domowym październik
* wyzwanie Zatytułuj się