Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book tour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book tour. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 lipca 2018

Płynąc ku przeznaczeniu

TYTUŁ: Płynąc ku przeznaczeniu

AUTOR: Weronika Tomala

WYDAWNICTWO: dla.czemu

ROK WYDANIA: 2018

LICZBA STRON: 322



Blog Weroniki ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ należy do grona tych, które czytam regularnie. Wiem mniej więcej czego ona oczekuje od dobrej książki, dlatego wyczekiwałam jej debiutu. Powieść przeczytałam w ramach book tour i z przyjemnością zostawiłam ślad po sobie na ostatniej stronie wiedząc, że książka wróci do autorki.

Tam gdzie znikają maski, triumfuje prawda.
A prawda może zrodzić miłość.
I może też zabić...

Dominika, Wiktoria i Kasia wyruszają na wakacje życia, do Hiszpanii. Dziewczyny są studentkami, pracują dorywczo, a każdy grosz odkładały na spełnienie marzenia. Wakacje zapowiadają się bajkowo, przyjaciółki korzystają z uroków wybrzeża. Zawierają nowe znajomości, ale nie z mieszkańcami slonecznej Hiszpanii, ale ze swoimi rodakami. Tak, spotkały Polaków i to nie wczasowiczów, a przystojnych ratowników.

Dawid, Tomek i Adam wakacje spędzają pracowicie, od kilku lat przyjeżdżają do Hiszpanii i dorabiają w przyhotelowych basenach.

Przystojny Dawid wpada Dominice w oko. Chłopak niestety nie odwzajemnia zainteresowania, wręcz przeciwnie, swoimi odzywkami nie raz upokarza dziewczynę. Mimo początkowej niechęci Dawid zaczyna uczyć Dominikę pływać. Tak zaczyna się ta romantyczna historia.

Powieść jest romantyczna, ale na pewno nie prosta. Bohaterowie lubią mówić do siebie zagadkami, zbliżać się do siebie i oddalać. Gdy sprawy między nimi się wyprostowały autorka rzuciła im potężną kłodę pod nogi. Czy wakacyjna miłość jest w stanie przetrwać aż takie zawirowanie?

"To nie nauka, a doświadczenia uczą życia. Nie teoria darzy mądrością, a praktyka."

Szybko Dominika określiła swoje uczucia jako zakochanie. To pierwsze w życiu, niezapomniane uczucie, które pamięta się na zawsze. Bohaterka momentami bywała irytująca, ale kreacja tej postaci jest spójna i rzeczywista. Dawid skrywa pewną tajemnicę i boi się otworzyć na miłość. Siła przyciągania jest jednak tak duża, że nie sposób się jej oprzeć. Chłopak zrzuca maskę, pokazuje jaki jest na prawdę i udowadnia, że to co niewidoczne dla oczu warte jest poznania sercem.

Hiszpańska historia okazała się wspaniałą wakacyjną przygodą, jak dla mnie książka idealna na plażę. Lekki styl sprawia że książkę czyta się bardzo szybko. Zakończenie zaskakujące, nic nie zapowiadało tak ostrego zwrotu akcji. Powieść to przyjemna obyczajówka, dla każdego. Na plus również oceniam brak scen erotycznych, tak! Dobra książka nie musi ich mieć. To co działo sie między bohaterami zostało przedstawione głównie z perspektywy uczuć, a fizyczność została subtelnie zaznaczona.

Debiut jak najbardziej udany. Polecam jako przyjemną wakacyjną lekturę. Autorce życzę sukcesów i czekam na kolejną książkę.

Jest to 69 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec

- -#czytambopolskie lipiec

niedziela, 8 lipca 2018

Oczy wilka

TYTUŁ: Oczy wilka

AUTOR: Alicja Sinicka

WYDAWNICTWO: Novae res

ROK WYDANIA: 2017

LICZBA STRON: 440


Książka dotarła do mnie w ramach book tour organizowanego przez Kasię z bloga poligondomowy.pl. Bardzo się cieszę, że dałam się namówić na tę akcję, bo mimo, że książka rzuciła mi się kilka razy w oczy to nie wiązałam z nią swoich czytelniczych planów, a to był błąd.

Lena obroniła licencjat i wyjeżdża z Katowic by rozpocząć staż w firmie zajmującej sie opakowaniami. Od teraz dziewczyna będzie wynajmowała pokój u koleżanki w miasteczku w Głębia. Już pierwszego dnia Lena napytała sobie biedy, wjechała w auto miejscowego mafioza. Mężczyzna nie wścieka się (co byłoby naturalna reakcją), ale zaczyna interesować się Leną, od tego momentu robi wszystko by spotykali się jak najczęściej i w efekcie stworzyli związek.

Artur jest nieziemsko przystojny, ma niezwykle hipnotyczne oczy (co doskonale oddaje okładka). Mieszka w willi nad jeziorem i jest właścicielem dwóch firm. Po miasteczku krążą różne plotki dotyczące jego nieoficjalnej działalności. Miałam  co do tego swoje podejrzenia, ale ostatecznie dałam się zaskoczyć.

Przez Artura, Lena nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami, z jednej strony boi się go, a z drugiej czuje do niego dziwne przyciąganie. Dziewczyna czuje, że za błękitnymi oczami Artura kryje sie pewna tajemnica. Ale Lena też coś chowa w zakamarkach swojego umysłu i próbuje od tego uciec.

W powieści cały czas coś się dzieje, nie ma tutaj nudnych przerywników czy niepotrzebnych zapychaczy, mamy wiec ponad 400 stron bardzo dobrej książki. Mały minusik daję jednak z opisy scen erotycznych, są one pozbawione wulgarnych opisów, ale autorka poszła w bardzo plastyczne opisy przeżyć bohaterki, a niestety "Himalaje rozkoszy" do mnie nie przemawiają.

Świetna historia, brak utartego schematu, nieszablonowe rozwiązania i ... oczywisty koniec, ale jakby nie było jest to powieść o miłości, a ten gatunek rządzi się własnymi prawami.
Dobrze wykreowani bohaterowie, tajemniczy Artur i ciekawska Lena, która nie daje sobie zamydlić oczu powierzchownymi wyjaśnieniami. Musicie koniecznie przeczytać tę książkę, bo zapewniam że wciągnie was bez reszty. Jest to kolejny udany debiut polskiej pisarki, który miałam w tym roku przyjemność przeczytać.

Jest to 61 książka przeczytana w 2018 roku.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
- Dziecięce poczytania u Kraina książką zwana lipiec
- Olimpiada czytelnicza u Pośredniczka książek lipiec
-#czytambopolskie lipiec
- Zatytułuj się 2 u ejotkowe postrzeganie świata

środa, 30 sierpnia 2017

Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?

TYTUŁ: Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?

AUTOR: Estelle Maskame

WYDAWNICTWO: Feeria Young

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: 364


Nie lubię czytać trylogii jeśli sięganie po kolejną książkę jest oddalone w czasie. Poprzednie tomy serii DIMILY czytałam już dosyć dawno temu, więc przez pierwsze rozdziały tej książki było mi się trudno przebić i wkręcić na nowo w tę historię.

Recenzję pierwszego tomu, Czy wspominałam, że cię kocham? znajdziecie tutaj <klik>
Recenzję drugiego tomu, Czy wspominałem, że cię potrzebuje? znajdziecie tutaj <klik>

Mija kolejny rok. Eden i Tayler wyznali rodzicom prawdę o swoim związku. Wywołało to rodzinną burzę, której skutki najbardziej odczuła Eden. Tayler znika na rok nie dając ukochanej znaku życia.
Czy to jeszcze jest miłość? Eden pozostawiona sama sobie, gdy zalewa ją fala pogardy ze strony ojca i młodszego przyrodniego brata zaczyna nienawidzić Taylera. Jak to możliwe, w tak ważnym dla nich momencie chłopak ją po prostu zostawił?
Niespodziewanie jednak Tayler wraca, konfrontacja z Eden nie jest najłatwiejsza, a jeszcze gorzej przedstawia się jego relacja z resztą rodziny. Mama Taylera, Ella chcąc za wszelką cenę ratować rodzinę organizuje weekendowy wyjazd do Sacramento. Wycieczka jednak wymyka się spod kontroli i nic nie idzie zgodnie z planem.

W porównaniu do poprzednich części, tom 3 jest bardzo dojrzały. Eden wkracza w dorosłość, panuje nad emocjami i podejmując decyzje stara się wysłuchiwać argumentów innych. Sama też bez podnoszenia głosu potrafi wyłożyć swoje racje.
Tayler przeszedł całkowitą przemianę, jest chłopakiem, którego da się lubić. Walczy o miłość bo ta jest sensem jego życia, ale by ją osiągnąć musi zacząć od naprawy samego siebie.

Piękna trzy tomowa historia nie tylko dla nastolatków. Miłość nigdy nie jest łatwa, często wymaga poświęceń i akceptacji. Polecam wam tę trylogię nie tylko dla tego że jest słodko romantyczna, ale dla tego byście zauważyli jak długą czasami trzeba przejść drogę by tę słodycz osiągnąć.

Książkę przeczytałam dzięki akcji book tour zorganizowanej przez http://cyrysia.blogspot.com/


Jest to 70 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczka-ksiażek.pl sierpień
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja

czwartek, 22 czerwca 2017

Motyle i ćmy

TYTUŁ: Motyle i ćmy

AUTOR: Ewa Przydryga

WYDAWNICTWO: Novae Res

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON:302



Kolejna książka która trafiła do mnie w ramach book tour, tym razem tego który zorganizowany został na blogu Literacki świat Cyrysi. Powieść ta okazała się świetnym debiutem przy którym spędziłam na prawdę miły weekend.

Główną bohaterką jest Julia, wschodząca gwiazda wśród projektantów mody w Paryżu. Julka z determinacją pnie się na szczyt, ale tuż przed pierwszym pokazem jej kolekcji dzieje się coś zupełnie nieoczekiwanego. O Julię dopomniała się przeszłość, a wydarzenia z przed 10 lat zaczynają mieć spory wpływ na teraźniejszość. Cała dotychczasowa praca Juli zostaje zniszczona, dziewczyna prosi o pomoc przyjaciół i zaczyna prywatne śledztwo. Gdy dochodzi do morderstwa sprawą interesuje się policja, a Julka będzie musiała stanąć oko w oko z demonami przeszłości.

Historia zaczyna się mocnym prologiem, zawiera ciekawe wątki, akcja toczy się szybko,a  bohaterowie mają swoje sekrety - książka łączy w sobie elementy dobrego kryminału. Intrygująca zagadka wzbudza ciekawość i nie pozwala przestać czytać. Co do stylu nie mam zastrzeżeń, brak tutaj zbędnych opisów, a część obyczajowa przedstawiona w bardzo plastyczny sposób. Dzięki tej powieść odbędziemy podróż po Francji, Indonezji i Polsce. 

Jestem zadowolona z udziału w tym book tour bo mogę bardzo wysoko ocenić ten debiut. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki. A wam polecam, bo pomimo nie wielkiej objętości książka zawiera w sobie sporą dawkę emocji.


„Czasami świat tak po prostu wypada z rąk, a ty bezradnie zbierasz te jego rozbite kawałki, które już nie chcą się ułożyć. I sama nie wiesz, kim się stałaś , odejmując takie, a nie inne decyzje. Czy nadal niosą cię skrzydła motyla, a może już na stałe wrosły w ciebie te należące do ćmy. Wiele rzeczy mogło potoczyć się inaczej. Nie zmienimy tego co już było.” 








Jest to 50 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja 
    *wyzwanie na blogu ejotkowe postrzeganie świata
* #czytambopolskie , na blogu poligon domowy czerwiec



wtorek, 20 czerwca 2017

Never, never

TYTUŁ: Never, never

AUTOR: Colleen Hoover i Tarryn Fisher

WYDAWNICTWO: moondrive

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: 383



Dziś recenzja kolejnej książki która budzi skrajne emocje. Powieść trafiła do mnie w ramach book tour zorganizowanego przez książkowa czarno_biała em
Charlie i Silas z niewyjaśnionych powodów tracą pamięć, mają ogólna wiedzę o świecie ale nie wiedzą kim są. Nie znają swojej rodziny i znajomych, nie wiedzą jak funkcjonować w środowisku w którym się znaleźli. Jak więc mają odzyskać swoja tożsamość, i rozwiązać zagadkę zaniku pamięci?
Bohaterowie stworzeni przez autorki wzbudzają sympatię, wyciągają wnioski z wydarzeń które są ich udziałem, zauważają swoje niedoskonałości które można, a wręcz trzeba poprawić. Na jaw wychodzą rodzinne tajemnice, a para nastolatków musi się zmierzyć z czymś więcej niż tylko utrata pamięci.

W trakcie lektury pojawił się jednak moment kiedy się zawahałam i o mały włos nie odłożyłam książki. Po 48 godzinach od rozpoczęcia akcji Charli i Silasowi zdarzyło się coś zupełnie nie przewidzianego, co zupełnie wykracza po za ramy racjonalnego myślenia. Pojawiają się elementy fantastyki, wiara w przeznaczenie i bratnie dusze, a ja nie w każdym przypadku lubię takie dodatki. Dobrze jednak że nie porzuciłam czytania bo finalnie okazała się to być przyjemna przygoda.

Zakończenie, które wywołuje uśmiech, całość która wymaga wyciągnięcia wniosków. Młodzieżówka, przy której i starsi spędzą miłe chwile. Polecam, bo ta książka może was zaskoczyć.


„Nigdy nie zapominaj o tych którzy, utorowali ci drogę. Nigdy, przenigdy nie przestawaj czynić świata lepszym dla tych, którzy przyjdą po tobie.”

Jest to 49 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja 
    *wyzwanie na blogu ejotkowe postrzeganie świata

środa, 12 kwietnia 2017

Mąż potrzebny na już

TYTUŁ:  Mąż potrzebny na już

AUTOR:  Małgorzata Falkowska

WYDAWNICTWO:  Videograf

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: 356


Książkę przeczytałam dzięki akcji book tour, którą zorganizowała miłość do czytania. Tutaj link który podsumowuje całą akcję: <klik>

Bernadetta i jej pięć przyjaciółek zawsze spędzają wspólnie Sylwestra. Tej nocy podejmują postanowienie na którego realizację mają rok. Stawką jest 5 tys. (po tysiącu od każdej dziewczyny). Postanowieniem Bernadetty na 2015 r. jest ślub. Nie byłby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że ona nie ma nawet chłopaka. Od tego momentu robi się wesoło.

Książka to komedia romantyczna, a bohaterka przypomina trochę Bridget Jones. Zakończenie jest przewidywalne, ale… droga do niego wyboista. By utonąć w ramionach ukochanego Berka pójdzie na kilka nieudanych pierwszych randek. Okaże się, że znalezienie męża nie jest wcale takie łatwe, ale za to bardzo zabawne. Bohaterka da się lubić, a jej przyjaciółki to też ciekawe osobowości więc nie ma tutaj miejsca na nudę.

„O miłości napisano już chyba wszystko. Jednak ten, kto jej nie doświadczył, nie jest w stanie zrozumieć potęgi zawartej w jednym słowie, opisywanym czasem przez zbyt wiele słów. Miłości nie da się poznać, ucząc się na pamięć jej definicji, lecz tylko jej doświadczając. Miłość daje nam możliwości, jakich wcześniej w sobie nie odkryliśmy, pozwala frunąć wyżej, niż byśmy byli skłonni chcieć polecieć.”

Dobry humor i poziom przyjemności z czytania 10 na 10 J Rewelacyjna, dowcipna, zachęcająca do przeczytania kolejnych części o perypetiach zwariowanych przyjaciółek. Epilog dosłownie zwala z nóg, tajemnice które wychodzą na jaw zapowiadają, że jeszcze będzie się działo.

Polecam, świetna rozrywka i idealny rozweselacz na smutniejsze deszczowe dni.



Jest to 29 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja kwiecień
*olimpiada czytelnicza na blogu pośredniczkaa.pl kwiecień
* #czytambopolskie , na blogu poligon domowy (kwiecień


środa, 15 lutego 2017

52 kolory życia

TYTUŁ:  52 kolory życia tom III, IV i V

AUTOR: Magdalena Kozioł

WYDAWNICTWO: Pociąg do natury

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: 117, 116 i 126


W pierwszej części Sally przedstawiona jest jako sympatyczna młoda kobieta, którą da się lubić. Pod koniec II tomu żądza wygrywa z rozumem. Recenzję I i II tomu znajdziecie tutaj
Część III i IV to rozkwit romansu. Jacek i Sally są w sobie zakochani, ale mam wrażenie że ich związek opiera się głównie na seksie bo sceny erotyczne pojawiają  się dość często.  Sally uchodziła za osobę która nie potrafiłaby nikogo skrzywdzić, niestety Jacek nie jest wolny, ma żonę i syna. Sally nie chce być tą drugą i wierzy że ukochany odejdzie od żony.
Sprawy jednak się komplikują, wychodzi na jaw że żona Jacka – Aneta jest bardzo chora. Sally zbliżyła się do życiowego zakrętu. Tym razem w podejmowaniu decyzji przewagę będzie miał rozum chociaż nie będzie to przyjemne dla serca.
Pierwszy raz czytam książę gdzie główna bohaterka  jest kochanką, a nie skrzywdzoną, zdradzaną żoną. Znamy myśli i uczucia Sally, jej życie nie jest czarno białe ale mieni się różnymi barwami i odcieniami.
Gdyby człowiek wiedział wszystko od razu, życie pewnie byłoby zbyt proste i nie tak kolorowe. A to właśnie barwy są wspaniałe i to one wypełniają ludzkie dni, malując najpiękniejsze i niepowtarzalne obrazy. Dzieła sztuki naszego życia…
O ile mogłabym zrozumieć Sally to Jacek nie ma u mnie żadnego usprawiedliwienia. Jest więc to para która trudno jednoznacznie ocenić.


Opowieść o Sally nie kończy się na V tomie, z przyjemnością więc czekam na kolejną część i mam nadzieję ze w przyszłości 52 kolory życia uda się wydać jako całość.

Polecam,

Jest to 14 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
*olimpiada czytelnicza na blogu posredniczkaa.pl
* #czytambopolskie wyzwanie na poligonie domowym <luty>

wtorek, 3 stycznia 2017

52 kolory życia

TYTUŁ: 52 kolory życia TOM I i II

AUTOR: Magdalena Kozioł

WYDAWNICTWO: Pociąg do natury

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: Tom I - 97, Tom II 111


Te niewielkie objętościowo książeczki to spełnienie marzeń autorki. I to widać! Już same okładki emanują pozytywną energią, a treść jest wypełniona po brzegi emocjami i kolorami. Widać że pisanie sprawia autorce przyjemność, piękny język, poetyckie opisy kolorów w połączaniu z uczuciami które determinują i ciekawa historia. Książki czyta się bardzo szybko z wielką przyjemnością (oczywiście żałuję że nie miałam od razu pod ręką kolejnych części)

Główną bohaterką jest Sally, spełniona młoda kobieta, która zarządza własną firmą. Jej chłopak Tomek w 3 rocznicę znajomości oświadcza się. Wszystko układa się bardzo dobrze do czasu aż Sally zostaje wplątana w kryminalną aferę. Podczas pobytu nad morzem poznaje Jacka. Od tego czasu robi się coraz ciekawiej. Opisy przeżyć wewnętrznych i monologów które sama ze sobą prowadzi Sally są na prawdę życiowe. Czasami los stawia nas w niezręcznej sytuacji ale od nas zależy czy zwycięży rozsądek czy uczucie.

Każdy tydzień upływa pod znakiem innego koloru np. biały, fioletowy, burgund, czekoladowy czy bursztynowy. Każdy kolor z czym innym się kojarzy. Autorka doskonale zastosowała paletę barw i dostosowała ją do wydarzeń które przytrafiły się bohaterom.

Akcja zmierza w kierunku którego się nie spodziewałam, ale ciekawa jestem co będzie dalej.

Książkę przeczytałam dzięki udziałowi w book tour, który zorganizowała Kasia z poligonu domowego

Zapraszam was również do sklepu, który prowadzi autorka http://pociagdonatury.com/




Jest to 1 książka którą przeczytałam w 2017r.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*#czytambopolskie na poligonie domowym
*ma w tytule KOLOR, wyzwanie u wiedzmowa głowologia
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
*olimpiada czytelnicza na blogu posredniczkaa.pl

niedziela, 27 listopada 2016

Miłość i aspiryna

TYTUŁ: Miłość i aspiryna

AUTOR: Małgorzata J. Kursa

WYDAWNICTWO: LUCKY

ROK WYDANIA: 2016

LICZBA STRON: 528



Marta i Michał nie widzieli się ładnych parę lat, do spotkania dochodzi gdy Marta wpada chłopakowi pod samochód. M. i M. są sąsiadami - poznali się mając 2 lata w piaskownicy, chodzili razem do szkoły a po liceum ich drogi się rozeszły. Przez te wszystkie lata byli przyjaciółmi, kumplami - tak przynajmniej było ze strony Marty. W wieku 16 lat Michał zauważył że jego najlepszy kumpel to dziewczyna i zakochał się.  Chcąc zwrócić na siebie uwagę Marty chłopak zaczyna spotykać się z Sylwią, Marta odbiera to jako zdradę ich przyjąźni i zapieka się w swej złości.
Spotkanie po latach uświadamia dziewczynie jak wiele Michał dla niej znaczył/

Michał to chłopak cierpliwie dążący do celu, kocha Martę i jest w stanie zrobić dla niej wszystko. Zna ją od podszewki (czym niesamowicie ja denerwuje), zna jej poczucie humoru i chęć bycia niezależną.
Marta najmniejsza z rodziny, już od najmłodszych lat walczyła o swoje (najczęściej krzykiem) ma ostry język i czasami szybciej coś robi niż pomyśli ale ma złote serce. Chce żyć na własnych zasadach  i nie uznaje podporządkowania się.

Czy ta para ma szansę? Czy ta miłość znajdzie finał przed ołtarzem?

Nie mogłam przebrnąć przez pierwsze 100 stron, bo... Michał bardzo mi się kojarzył. Co chwila odrywałam się od książki by sobie westchnąć i powspominać. Mój Michał to taka platoniczna miłość, dziś już wyidealizowany obrazek ale wywołuje ciepło w okolicy serca i tym bardziej z rozrzewnieniem czytałam o ideale jakim był dla Marty jej Michał.

Jest to książka bardzo przyjemna w odbiorze, pełne humoru dialogi i sytuacje, ale też samo życie. Budowanie związku, zaufanie, plany na przyszłość - wszystko to podane w bardzo przystępnej formie (i niech was nie zraża ilość stron)

Bardzo spodobał mi sie również wątek przyjaźni z liceum i odnowienie tych znajomości. Bohaterowie wybierają się na zjazd klasowy, konfrontują swoje wspomnienia i świetnie się bawią,

Spędziłam przyjemny czas z tą książką za co dziękuję Magdzie z bloga jeszcze tylko rozdział która zorganizowała book tour.

Jest to 65 książka którą przeczytałam w tym roku. 
książka bierze udział w wyzwaniu Olimpiada czytelnicza na blogu posredniczkaa.pl
książka bierze udział w wyzwaniu Zaczytajmy się, na blogu Kraina książką zwana


środa, 5 października 2016

Zanim się pojawiłeś

TYTUŁ: Zanim się pojawiłeś
AUTOR: Jojo Moyes
WYDAWNICTWO: Świat Książki
ROK WYDANIA: 2016
LICZBA STRON: 382


Louisa Clark 26 -letnia zwariowana dziewczyna, żyjąca w cieniu swej ponadprzeciętnie inteligentnej siostry, zamknięta w swej skorupie, nie wychyla nosa z angielskiego miasteczka. Gdy traci pracę w kawiarni nie widzi szansy na poszerzenie horyzontów i zmianę życia. Wie że musi pracować bo na jej barkach spoczywa utrzymanie rodziny. Niespodziewanie dla niej samej otrzymuje pracę jako opiekunka osoby niepełnosprawnej. Coś jest jednak bardzo nie tak skoro nie wykwalifikowana Lou, która nie ma bladego pojęcia o opiece nad chorymi dostaje tę pracę. Sęk tkwi w czasie na który została zawarta umowa...

Will Traynor na wskutek nieszczęśliwego wypadku zostaje sparaliżowany od szyi w dół. Mężczyzna czerpiący z życia garściami zostaje przykuty do wózka. Nie może zrobić nic co fascynowało go przed wypadkiem, nie może sam o sobie decydować, jest zależny od innych a to doprowadza go do skrajnej depresji.

Dzień w którym życie Louisy i Willa się krzyżuje ma na nich wielki wpływ, odtąd już nic nie jest takie samo. Ciekawość drugiej osoby zwycięża nad chłodnym dystansem, jaki początkowo towarzyszył tej relacji. Na okładce widnieje slogan: Najpiękniejsza historia miłosna ostatnich lat! W trakcie czytania opowiadałam przyjaciółce o tej książce i zapewniałam ją że to żadne romansidło, tylko książka którą dobrze się czyta opowiadająca o przyjaźni z której możliwe że zrodzi się coś głębszego.

Czytając książkę nieźle się ubawiłam - wątki humorystyczne nadają powieści niebywałą lekkość, która zostaje przekreślona ostatnim rozdziałem i po prostu wyciska łzy. Uważam jednak że to dobry zabieg, bo zupełnie niepostrzeżenie są nam przekazywane istotne fakty i przemyślenia.
  Podczas czytania przychodzi refleksja, bo jak mawiał Will:
                                             "Trzeba korzystać z życia. Co cię powstrzymuje?"
Czy robisz wszystko by wykorzystać czas który jest ci dany, czy korzystasz z wszystkich możliwość które masz wokół, czy raczej szukasz tanich wymówek podobnie jak Lou która mówi że to nie dla niej?

Dodatkowym ważnym aspektem poruszonym na łamach tej powieści jest prawo do decydowania o sobie, robienie tego co się chcę nawet jeśli tym czymś jest samobójstwo. Życie bez perspektyw jest nie do zniesienia, z medycznego punktu widzenia nie ma szans na poprawę, dlaczego więc rodzina robi wszystko by odwieść Willa od jego zamiarów?

Książka ma swoją kontynuację: Kiedy odszedłeś - kiedy ochłonę po emocjach które zafundowała mi ta powieść na pewno przeczytam kolejną część.

Książkę przeczytałam dzięki Monice z bloga kanapa literacka, która zorganizowała book tour.



Jest to 53 książka którą przeczytałam w tym roku.
książka bierze udział w wyzwaniu Olimpiada czytelnicza na blogu posredniczkaa.pl