TYTUŁ: Najważniejsze to przeżyć
AUTOR: Ałbena Grabowska
WYDAWNICTWO: Rebis
ROK WYDANIA: 2023
LICZBA STRON: 317
TYTUŁ: Najważniejsze to przeżyć
AUTOR: Ałbena Grabowska
WYDAWNICTWO: Rebis
ROK WYDANIA: 2023
LICZBA STRON: 317
TYTUŁ: Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze
AUTOR: Żaneta Pawlik
WYDAWNICTWO: Zysk i S-ka
ROK WYDANIA: 2023
LICZBA STRON: 371
Psychika ludzka jest tak delikatna jak płatki maków, które zdobią okładkę powieści „Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze.” Żaneta Pawlik oddała w ręce czytelników złożoną, niełatwą historię. To nie jest książka, którą czyta się dla samej rozrywki, to jest książka po której zostaje sporo myśli do uporządkowania.Tamaryndowiec to gatunek tropikalnego drzewa, jego nasionka to miękki miąższ okryty twardą skorupką. Dokładnie tacy są bohaterowie tej powieści, w środku delikatni, na zewnątrz, dla świata to silni ludzie, których trudno złamać. Salowa w szpitalu psychiatrycznym, policjant, młoda mama, striptizerka każdy z nich marzy o lepszym jutrze. Nie każdy jednak tego jutra doczeka, bo codzienność bywa trudna do udźwignięcia jeśli musimy się z nią zmagać sami.
Ania pracowała jakiś czas za granicą, pomogła rodzicom uzbierać potrzebną kwotę na operację siostry. Teraz wraca, chce zacząć wszystko od czystej karty zostawiając przeszłość za sobą. Ma pracę, stać ja na niewielkie mieszkanie w obskurnej dzielnicy, chce teraz żyć w zgodzie ze sobą, a przeszłość zostawić daleko w tyle. Pierwsze dni w nowej pracy nie należą do łatwych, zwłaszcza że kobieta nie dogaduje się z jedną z koleżanek, mama ma do niej wieczne pretensje, były narzeczony próbuje odnowić kontakt, a do tego zatrzymała ją policja gdy próbowała wyładować złość na koszu na śmieci. Samo życie bez słodzenia i bez lukru. Sytuacje o których nie chcemy mówić, sytuacje przez które chcielibyśmy się schować do mysiej dziury i żeby wszyscy dali nam święty spokój.
Ta książka wchodzi pod skórę, otwiera oczy na to co na co dzień jest ukryte. Depresja - podstępna franca. A system opieki zdrowotnej jest jaki jest. Pacjent jest kolejnym numerem, brak dobrej opieki psychologicznej i psychiatrycznej to codzienność. Główna bohaterka jest pielęgniarką na oddziale psychiatrycznym, poznajemy więc szpital od wewnątrz. Ania w swojej pracy spotyka i salowe i terapeutów, śledząc akcję powieści mamy okazję spojrzeć na ten świat z kilku perspektyw. O depresji mówi się co raz głośniej, ale czy co raz łatwiej ją zobaczyć?
Tematyka nie jest łatwa, ale czyta się bardzo dobrze. Autorka lekko operuje piórem, powoli buduje relacje między bohaterami, tworzy postacie, którym jesteśmy w stanie uwierzyć. Czujemy ból, który wylewa się z poszczególnych stron, słyszymy wołanie o pomoc, czasami chcemy krzyknąć „weź się w garść”, a czasami po prostu przytulić, przeżywamy emocje wspólnie z bohaterami. Pojawia się w ątek romantyczny ale jest on nienachalny, ale widoczny, taki dający nadzieję. Jest też wątek sensacyjny, którego się nie spodziewałam, ale który jak najbardziej tutaj pasuje, bo nadaje akcji pewnej dynamiki.
Po przeczytaniu tej książki nasunęły mi się pewne wnioski. Jak czasami łatwo wejść nam w rolę sędziego. Jak łatwo ocenić i wydać wyrok. A tak naprawdę nie chcemy pogłębiać relacji, nie chcemy słuchać wyjaśnień, poznać motywacji, szkoda nam czasu na poważne rozmowy, wolimy pędzić dalej, szukając pustych rozrywek. Prawdziwa przyjaźń w XXI wieku to relacja na wagę złota, dbajmy więc o przyjaciół i bliskie nam osoby.
„Tamarynd” t o gorzka, wielowątkowa powieść, która zmusza do refleksji. Po lekturze tej książki wypada zmierzyć swój poziom empatii. I sięgnąć po kolejną książkę autorki.
Moja ocena 5,5 na 6.
TYTUŁ: Kopnij w kalendarz
AUTOR: Monika Wawrzyńska
WYDAWNICTWO: Lekkie
ROK WYDANIA: 2023
LICZBA STRON: 332
Wiecie, że październik jest miesiącem walki z rakiem piersi? 🩷 nieprzypadkowo wywołuję tutaj ten temat, bo autorka w swojej powieści zwraca uwagę na to jak ważna jest profilaktyka. A wczesne wykrycie zmian może uratować życie. Mimo lekkości jaką charakteryzuje się ta książka, to temat ten został potraktowany poważnie i brawo za to :)
Pozostałe tematy okraszone czarnym humorem. Pogrzeby świeckie, zwiedzanie domu pogrzebowego, ślub w stylu gotyckim, wyprawa na żagle, prawo jazdy na motocykl, napad na kwiaciarnię i jakżeby inaczej zagubiona trumna.
W części drugiej cały rok spędzimy z Jagną, Magdą i Martą. Poszczególne rozdziały to 12 miesięcy w czasie których ludzie zakochują się, pobierają, rozwodzą i umierają, a nasze bohaterki zmagają się z osobistymi problemami. Nie ma nudy, ale zabrakło tego swobodnego humoru z tomu pierwszego.
Klątwa drugiego tomu? Trochę tak, ale mimo to lektura przyniosła sporo przyjemności.
To zdecydowanie dobry wybór na to by nie dać się jesiennej nostalgii. To książka o tym jak z przymrużeniem oka brać życie i śmierć, i o tym że kobieta w średnim wieku jeszcze dużo może.
Dla mnie osobiście nie było przerażająco śmiesznie, ale też nie było żenująco. Było znośnie, jak na przerywnik między poważniejszymi tematami idealnie. Takie książki też są potrzebne.
Recenzję pierwszego tomu znajdziecie <tutaj> . Ja czekam na tom 3 :)
TYTUŁ: Gniazdowanie
AUTOR: Kasia Jurczyk
WYDAWNICTWO: Na Szczęście
ROK WYDANIA: 2023
LICZBA STRON: 362
Rzadko czytam opisy książek po które sięgam. Tutaj przeczytałam i dobrze, bo nastawiłam się na to z czym przyjdzie mi się zmierzyć. A mimo to kilka pierwszych rozdziałów budziło we mnie taki sprzeciw jakiego dawno nie czułam. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak współczułam bohaterce.
Ala chciała stworzyć szczęśliwą rodzinę, była żoną, która robiła wszystko pod dyktando męża, była mamą która bezgranicznie kochała swojego synka. Marek chciał mieć wszystko pod kontrolą, gdy Janek chorował Ale stawiała chłopca na pierwszym miejscu, ciągle chciała pieniędzy na leki. Przemoc psychiczna, ekonomiczna i fizyczna. To działo się za drzwiami małego mieszkania.
Ala miała wsparcie w sąsiadce, mogła na nią liczyć, ale nie mogła się tam wiecznie ukrywać byle przeczekac kolejny napad szału. Musiała zarobić pieniądze by móc odejść. Znalazła w sobie dość siły by to zrobić.
Czy można zacząć wszystko od nowa , z czystą kartą? Czy nasza bohaterka nauczyła się wyciągać wnioski z popełnionych wcześniej błędów? Czy schemat zawsze jest ten sam?
Kasia Jurczyk w swojej powieści wykreował dwie postacie, które świetnie posługują się manipulacją. Trzeba być na prawdę silnym by nie pozwolić innym sterować naszym życiem. Z perspektywy czytelnika można wypunktować błędy Ali, ale czy w prawdziwym życiu tak łatwo byłoby podjąć inne decyzje gdy słyszy się całe życie, że jest się nieudolnym, za słabym by decydować samemu o sobie (całe życie tzn. już od rodziców płynął taki przekaz).
Czy umiemy zareagować na przemoc, która dzieje się w domu/mieszkaniu obok? Czy zapukalibyśmy słysząc krzyki? Przemoc domowa to nadal temat tabu. Dlatego takie książki są ważne. Zwraca na to uwagę również wydawczyni, która zostawiła na końcu książki spis kontaktów gdzie można zgłosić się po pomoc.
Odniosę się jeszcze do drugiej części książki. Wyjazd na wieś nie okazał się złotym biletem (tak jak to najczęściej bywa w polskich obyczajowkach). Alicja co prawda poznała dobrych ludzi, znalazła przyjaciół ale oni też mierzą się z problemami. Codzienność potrafi przygnieść, ale jeśli dzieli się ją z życzliwymi osobami jest trochę łatwiej.
Cichym bohaterem tej książki jest Janek. Autorka poświęca mu uwagę, ale trzeba wyczytać między wersami jak sytuacja między rodzicami wpływa na tak małe dziecko. Ala walczy o szczęśliwe dzieciństwo dla syna, ale chłopiec ma też ojca który powinien czuć się za niego odpowiedzialny.
Nie łatwa lektura tematycznie ale napisana w bardzo dobry sposób. Takie opowieści lubię i takie wam polecam. O życiu bez cukru i lukru. Bo takie książki też trzeba czytać.