czwartek, 30 lipca 2026

Atak żab ninja

 TYTUŁ: Smoczydech. Atak żab ninja 

AUTOR: Ursula Vernon (znana również jako To. Kingfisher)

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 208

Jeszcze więcej smoczych przygód! Tom drugi to prawie 50 stron akcji więcej, a i tak to za mało 🔥.

Tom 1 Smoczydech bardzo przypadł mi do gustu (dzieciakom w bibliotece też) - dla przypomnienia to powieść z elementami komiksu, której bohaterem jest Danni Smoczydech jedyne mityczne stworzenie w szkole dla płazów i gadów. 

W części drugiej pojawia się dziewczyna! Salamandra Suki to uczennica z wymiany zagranicznej, a przyjaciel Danniego, zielona iguana Wendell, od razu traci dla niej głowę. Suki pochodzi z Japonii, więc nie brakuje nawiązań do sztuk walki, którymi Danni jest ostatnio zafascynowany.

Suki musi zdecydować czy chce zostać weterynarką czy władczynią ninjów. Dla Danniego wybór jest prosty, ale to nie on tutaj decyduje. On ze swoją znajomością ruchów kung-fu (oglądało się filmy) i umiejętnością ziania ogniem (przynajmniej w teorii) musi ochronić dziewczynę przyjaciela. A Wendell? „To nie jest moja dziewczyna!” - będzie powtarzał więcej niż raz. 😂

To kolejna lekka i dynamiczna przygoda, w której nie brakuje zwrotów akcji i sympatycznych bohaterów. Podoba mi się, że autorka wplata w fabułę tematy bliskie dzieciom: przyjaźń, pierwsze zauroczenia, odwagę i szukanie własnej drogi.

Nadal jednak miałam ten sam niedosyt co po pierwszym tomie. Po opisie i całym tym zwariowanym pomyśle spodziewałam się znacznie większej dawki humoru. Owszem, zdarzały się zabawne momenty, ale dla mnie było ich po prostu za mało.

Mimo to bawiłam się dobrze i myślę, że seria ma w sobie coś, co przyciąga młodszych czytelników. Świadczy o tym choćby zainteresowanie dzieci w mojej bibliotece. Jeśli szukacie pełnej przygód książki z komiksowymi ilustracjami i wartką akcją, Smoczydech zdecydowanie jest wart uwagi 🔥

piątek, 24 lipca 2026

Czerwona królowa

 TYTUŁ: Zagadki dla wyjątkowych umysłów. Wyzwanie.

AUTOR: Juan Gómez-Jurado

WYDAWNICTWO: SQN

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 142

Nie znam uniwersum Reina Roja, chociaż okładki kojarzę. Książka która trafiła w moje ręce jest wprowadzeniem do serii, wprowadzeniem wyjątkowym. "Czerwona królowa" zawiera wątki fabularne ale jest przede wszystkim książką, w której do rozwiązania jest ponad 100 zagadek. A czytelnik sam staje się uczestnikiem tajemniczego projektu.

Poziom zadań jest bardzo zróżnicowany, są zagadki matematyczne, logiczne, wykreślanki, krzyżówki, na spostrzegawczość. Co ważne do rozwiązania zadań nie trzeba znać książek z tej serii. Najbardziej podobał mi się ten typ zadań w których jedno rozwiązanie było początkiem kolejnego zadania. Dzięki temu miałam wrażenie, że uczestniczę w dobrze przemyślanej grze.

Powiem Wam, że to działa! Telefon został odłożony na bok, nie miałam potrzeby scrollowania, bo dopamina krążyła w moich żyłach szybciej po każdym dobrze rozwiązanym zadaniu. A każde poprawnie rozwiązane zadanie dawało satysfakcję i motywowało, by od razu przejść do następnego. Dawno żadna książka nie wciągnęła mnie w tak interaktywny sposób.

To świetna propozycja dla osób, które lubią łamigłówki, escape roomy i wszelkiego rodzaju logiczne wyzwania. Nawet jeśli – tak jak ja – nie znacie jeszcze świata Reina Roja, ta książka potrafi skutecznie rozbudzić ciekawość.


Polecam 🎲🃏📝




niedziela, 19 lipca 2026

Reszta jest historią

 TYTUŁ: Reszta jest historią 

AUTOR: Tom Holland i Dominic Sandbrook (autorzy najpopularniejszego podcastu historycznego na świecie Goalhanger podcast.

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 503 (Indeks 489-503)

Wiecie, że studiowałam historię? 

Dlatego tak bardzo podpisuję się pod cytatem, który znalazłam na początku tej książki "Rosnąca ekscytacja, która towarzyszy studiowaniu jakiegoś aspektu historii, naprawdę zalicza się do największych przyjemności życiowych."

Uwielbiam historię 😄 przede wszystkim obserwowanie, jak wielkie wydarzenia wpływały na życie zwykłych ludzi. Lubię odkrywać nowe fakty, poznawać mniej znane historie i przekonywać się, że przeszłość często jest znacznie bardziej skomplikowana, niż uczono nas w szkole.

Historia nie jest zbiorem niepodważalnych odpowiedzi. Są wydarzenia doskonale udokumentowane w źródłach pisanych, są takie, które przez lata zostały wygładzone przez tradycję, i takie, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego. Nawet te same fakty można interpretować na różne sposoby, wszystko zależy od źródeł, kontekstu i przyjętej perspektywy. 

Autorzy podcastu, który tutaj dostajemy w formie pisanej, nie ograniczają się do suchego przedstawiania faktów, ale pokazują, jak można o historii opowiadać w angażujący sposób. Znajdziemy tu rankingi, wywiady, listy, notatki prasowe czy wspomnienia. Dzięki temu czytelnik nie ma wrażenia, że czyta podręczniki, lecz z żywą opowieść opartą na źródłach. Myślę, że właśnie taka forma może zainteresować nawet osoby, które na co dzień nie sięgają po książki historyczne.

Nie wszystkie pomysły autorów do mnie trafiły. W większości przypadków forma była ciekawa, ale chyba nie do końca potrafię docenić brytyjski humor, a być może po prostu brakowało mi kulturowego kontekstu niektórych żartów.

Niestety podczas lektury wyłapałam też kilka literówek oraz błąd merytoryczny. W książce pojawia się informacja, że „29 września 1945 roku, gdy Rosjanie się zbliżali, Hitler wypróbował na Blondi cyjanek, by sprawdzić, czy działa”. Oczywiście powinien to być rok 1945, ale kwiecień. To niby drobiazg, ale w książce historycznej takie pomyłki nie powinny się zdarzać. Szkoda również, że redakcja i korekta nie wyeliminowały pozostałych literówek.

Jeśli chcecie przekonać się, że historia nie musi być nudna, warto dać tej książce szansę.



wtorek, 14 lipca 2026

Ghostwriterka

 TYTUŁ: Ghostwriterka 

AUTOR: Julie Clark 

WYDAWNICTWO: Otwarte 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 399

Okładka tej książki nie przestaje mnie zachwycać! I te barwione brzegi 😍 ale, uwaga‼️po za świetną obwolutą dostajemy też rewelacyjną historię.

Olivia Dumont jest znaną i cenioną ghostwriterką. A przynajmniej była jeszcze do niedawna. Kiedy odważyła się publicznie powiedzieć, co myśli o mizoginii w świecie wydawniczym, szybko stała się personą non grata. Zleceń brak, konto świeci pustkami, a długi tylko rosną. Wtedy otrzymuje propozycję od Vincenta Taylora - autora bestsellerowych horrorów i jednocześnie swojego ojca. Mężczyzna chce, aby Olivia pomogła mu napisać biografię. Problem w tym, że od pięćdziesięciu lat ciąży na nim podejrzenie zamordowania własnego rodzeństwa.

Pół wieku wcześniej w Ojai w Kalifornii, podczas miejskiego festynu, dochodzi do tragedii. W domu Taylorów ginie dwoje nastolatków. Vincent, znany ze swojej porywczości, od początku znajduje się na celowniku mieszkańców. Choć policja nigdy niczego mu nie udowodniła, dla wielu do dziś pozostaje winny.

Czy Olivia, analizując rękopisy Vincenta, zdoła odkryć prawdę? Umowa zabrania jej rozmawiać z kimkolwiek o książce i o samej sprawie, dlatego początkowo musi polegać wyłącznie na tym, co opowiada jej Taylor. Problem w tym, że jego umysł coraz bardziej pogrąża się w chorobie. Co jest więc prawdą, a co jedynie wytworem pamięci?

Na szczęście Olivia znajduje pewną furtkę. Jako ghostwriterka nie może prowadzić własnego śledztwa, ale jako córka Vincenta może rozmawiać z ludźmi, którzy pamiętają tamte wydarzenia. Czy po pięćdziesięciu latach uda się poskładać wszystkie elementy tej układanki?

"Kiedy grzebiemy w przeszłości, musimy być gotowi na znalezienie czegoś, co nam się nie spodoba".

Jak cudownie odkrywało się tę historię! Krok po kroku odsłaniane tajemnice, retrospekcje, fragmenty pamiętników, urywki wspomnień i amatorskie nagrania sprzed pół wieku - autorka doskonale dawkowała informacje, dzięki czemu napięcie rosło z każdym kolejnym rozdziałem. Kilka razy byłam przekonana, że już wiem, co wydarzyło się tamtej nocy, ale pojawiał się szczegół, który burzył moją teorię i zmuszał mnie do układania wszystkiego od nowa.

To właśnie TA książka, przez którą ciągle powtarzamy sobie: „Jeszcze tylko jeden rozdział…”.

W tej historii nie ma nic oczywistego. Jest troje rodzeństwa, które nie zawsze potrafi się porozumieć, pierwsza miłość, pierwsze zakrapiane imprezy, podróże autostopem i sekrety zbyt ciężkie, by dźwigać je w samotności.

"Informacja to władza. Ale też wielki ciężar, bo gdy już się o czymś dowiesz, nie możesz udawać, że nie masz o niczym pojęcia ."

I właśnie dlatego ta historia zostaje z czytelnikiem na dłużej. Bo czasem największym ciężarem nie jest sama prawda, lecz świadomość, że od chwili jej poznania nic już nie będzie wyglądało tak samo.




sobota, 11 lipca 2026

Sekret willi Carlotta

 TYTUŁ: Sekret Willi Carlotta 

AUTOR: Silvia Montemurro 

WYDAWNICTWO: WAB 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 396

Salony europejskiej arystokracji huczą od plotek. Księżna Marianne, składając pozew o rozwód, wywołała skandal, o którym mówi cała Europa. Zmuszona do opuszczenia dotychczasowego życia, wraz z córkami zamieszkuje nad jeziorem Como. Teraz na barkach księżniczki Charlotty spoczywa ogromna odpowiedzialność musi zawrzeć korzystne małżeństwo i odbudować reputację rodziny.

Charlotta jednak oczekuje od życia czegoś więcej niż pięknych sukien, wystawnych bali i wysokiej pozycji. Jej debiut odbywa się w cieniu rodzinnego skandalu, a ona doskonale zdaje sobie sprawę, że w świecie pierwszej połowy XIX wieku młode arystokratki często traktowano bardziej jak element politycznej i finansowej układanki niż osoby z własnymi marzeniami. Każdy gest, każde słowo i każda decyzja podlegają ocenie, a wartość kobiety wyznacza przede wszystkim to, za kogo wyjdzie za mąż.

Chcąc choć na chwilę uciec od tego, co wydaje się nieuniknione, Charlotta zaczyna zgłębiać tajemnice willi. W jej ręce trafia pamiętnik napisany zaledwie kilka lat wcześniej. Poprzedni właściciele posiadłości zniknęli bez śladu z okolic Como. Kim jest mała zjawa nawiedzająca willę? Czy Elena rzeczywiście zginęła tylko dlatego, że odważyła się sprzeciwić swojemu panu? Ten wątek tajemnicy świetnie przeplata się z historycznym romansem i sprawia, że trudno oderwać się od lektury.

To, co szczególnie przypadło mi do gustu, to sposób poprowadzenia relacji romantycznej. Owszem, pożądanie odgrywa tu ważną rolę, ale nie dominuje całej historii. Uczucie rodzi się powoli, opiera się na zaufaniu, wzajemnym poznawaniu i szacunku, dzięki czemu wypada bardzo naturalnie.

Na uznanie zasługuje również tło historyczne, które zostało odmalowane niezwykle realistycznie zarówno pod względem obowiązujących konwenansów, jak i atmosfery europejskich dworów pierwszej połowy XIX wieku. Autorka bardzo trafnie ukazała ten świat, w którym pozycja i korzystne małżeństwo często liczyły się bardziej niż osobiste pragnienia.

To była cudowna kumulacja moich ulubionych motywów: historycznych tajemnic, rodzinnych sekretów, powoli rozwijającego się romansu i arystokratycznych intryg. Z przyjemnością zostałabym w tym świecie na dłużej i już nie mogę doczekać się kontynuacji. 



poniedziałek, 6 lipca 2026

Pechowe wakcje

TYTUŁ: Pechowe wakcje 

AUTOR: Agnieszka Łepki

WYDAWNICTWO: Replika

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON:

Wakacje życia: spontaniczna decyzja czy wyjazd planowany z najmniejszymi szczegółami? 

Wybierając się na drugi koniec świata (w tym wypadku Filipiny) trzeba mieć plan, a nawet plan B. Trzy słabo znające się pary wyjeżdżają na 2 tygodniowe wakacje do resortu prowadzonego przez Polaka. Niestety od samego początku pojawiają się problemy, a dodatkowo jedną z uczestniczek dręczą złe przeczucia.

Czy to będą udane wakacje? 🏝️👙

Miała być lekka komedia pomyłek, ale niestety nie wyszło. Było chamsko i żenująco (ja nie wiem, ale czy Polacy jeżdżą na wakacje po to żeby pić do oporu i zaliczyć wakacyjny sex z nieznajomym?)

Nie polubiłam żadnego bohatera. Każdy grał na siebie, egoiści do potęgi n. Relacje między bohaterami opierają się na toksycznych schematach, wzajemnym wykorzystywaniu i przedmiotowym traktowaniu kobiet. Wiem, że takie sytuacje zdarzają się również w prawdziwym życiu, ale nie sprawiło to, że czytało mi się o nich z przyjemnością.

Za mało dialogów jak na lekką wakacyjna lekturę. Narracja pierwszoosobowa zmienna, poznajemy bliżej poszczególne bohaterki, które absolutnie na tym nie zyskują. Charakterystyka postaci jest szczegółowa, jest bazą do stworzenia sytuacji w których bohaterowie podejmują skrajnie różne decyzje. Można poszczególne wątki rozbierać na warstwy pierwsze, robić rozkminy psychologiczne - ale nie tego oczekuje się od wakacyjnej lektury.

Ocenę książki ratują jedynie opisy atrakcji turystycznych na Filipinach.

2,25/5 ⭐

Myślę jednak, że czytelnicy lubiący powieści skupione bardziej na analizie relacji i charakterów niż na lekkim wakacyjnym klimacie mogą odebrać tę historię zupełnie inaczej.

środa, 1 lipca 2026

Podsumowanie czerwca

 


Czerwiec to nie był dobry czas na czytanie. Więcej niż chwil na czytanie było udzielanie pomocy okołomedycznej 🩹💉 o ile z opatrunkami jakoś sobie radzę to od igieł wolę się jednak trzymać z daleka. Ale jak już znalazłam ten czas na lekturę to było różnie od zdecydowanie poniżej średniej (i to aż 2 razy 😓) po dość dobre książki, przy których lekturze, mimo trudnych tematów udało mi się odpocząć, aż po książkę która trafiła prosto w moje bibliotekarskie serce ❤️

Audiobooków przesłuchałam 5 i to jest bardzo zadowalający wynik, bo ostatnie audio to nawet jak dwie książki bo tom 1 i 2. To jest książka, która otwarła przede mną nową historyczną kartę, bo nigdy wcześniej nie zgłębiałam tematu handlu działami sztuki po II wojnie. Zainteresowałam się tym na tyle, że planuję tego lata odwiedzić Muzeum Sztuki Użytkowej w Poznaniu żeby zobaczyć fragment tytułowego serwisu "łabędzie". 







Dajcie znać czy czytając z telefonu te kafelki są wyraźne i można z nich czytać 🫣
Życzę udanego, zaczytanego lipca  ☀️


niedziela, 28 czerwca 2026

Pod włoskim niebem

 TYTUŁ: Pod włoskim niebem 

AUTOR: Krystyna Mirek 

WYDAWNICTWO: Luna

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 266



Wakacyjny comfort book ☀️🍋

Na tę pogodę polecam szklankę wody z lodem, cytryną i miętą oraz literacką podróż do Włoch.

Gdybym miała ocenić tę książkę po okładce i włoskim klimacie, spodziewałabym się lekkiego wakacyjnego romansu. Tymczasem dostałam historię o samotności, przemocy psychicznej, rodzicielstwie i drugich szansach.

Ona i on spotykają się w samolocie. Iskrzy, więc można pomyśleć, że za chwilę dostaniemy wielką miłość, spacery po Rzymie i czułe wyznania pod Koloseum. Nic bardziej mylnego.

Autorka stworzyła dwie postacie, które mierzą się z trudną codziennością:

🎤Liwia, światowej sławy sopranistka, ma piękny dom, spełnia się zawodowo i według tabloidów prowadzi bajkowe życie, mając kochanka w każdym kraju. Tylko dlaczego portale plotkarskie miałyby interesować się śpiewaczką operową? Być może dlatego, że jej były mąż, przystojny prawnik, zdobył rozgłos dzięki sprawie, którą prowadził całkowicie za darmo. W oczach opinii publicznej stał się bohaterem uciśnionych, oddanym ojcem i zdradzonym mężem.

Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej.

Autorka bardzo trafnie pokazuje relację oprawcy i ofiary przemocy psychicznej. Marek jest mistrzem manipulacji, a Liwia choć na scenie zachwyca tysiące ludzi to po każdym występie ucieka do domu, by nikt nie zarzucił jej, że przedkłada karierę nad opiekę nad córką. To poruszający obraz kobiety, która przez lata żyła według zasad narzuconych przez kogoś innego.

👨‍💼Artur z kolei łączy pracę zdalną i zagraniczne wyjazdy służbowe z samotnym wychowywaniem syna. Jest wdowcem. Może liczyć na pomoc przyjaciół, ale i ona ma swoje granice. Do perfekcji opanował prowadzenie domu i niewielkiego gospodarstwa, by zapewnić synowi zdrową żywność (rodzice małych alergików wiedzą, ile to wymaga wysiłku). Wszystko działa jak w dobrze naoliwionym mechanizmie, a nadmiar obowiązków skutecznie zagłusza myśl, że obok niego brakuje drugiej osoby. Dopiero jego syn zauważa coś, czego Artur od dawna nie chce przed sobą przyznać, że jest jedynym tatą w przedszkolu, który nie ma kogo przytulić.

Kiedy Liwia i Artur spotykają się w samolocie, oboje grają role narzucone im przez życie. Uchylenie choćby rąbka tajemnicy mogłoby spowodować pęknięcie w murze, który budowali przez lata. A pokazanie swojego prawdziwego „ja” nie jest łatwe, zwłaszcza gdy przez długi czas próbujemy wmówić sobie, że przecież dajemy radę.

Takich chwil nie da się zaplanować. Zbieg okoliczności? Zrządzenie losu? A może przeznaczenie? Czymkolwiek było ich spotkanie, daje nadzieję, że zmiana jest możliwa i często przychodzi wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy.

🇮🇹 Jest spacer po Rzymie. Jest wszechobecny zapach cytryn i pomarańczy. Jest uczucie, które rodzi się powoli i bez pośpiechu. Ale przede wszystkim jest historia o ludziach, którzy muszą najpierw odnaleźć samych siebie, zanim odważą się otworzyć na drugiego człowieka.

Najbardziej ujęło mnie to, że autorka nie próbuje przekonać czytelnika, iż miłość rozwiązuje wszystkie problemy. Pokazuje raczej, że spotkanie właściwej osoby potrafi dodać odwagi, by wreszcie zacząć je rozwiązywać.

📖Lekka, ale nie powierzchowna. Romantyczna, ale daleka od banału. Bajkowa, ale pełna emocji, które mogłyby wydarzyć się każdemu. To właśnie takie książki najbardziej lubię czytać latem: otulające, dające nadzieję i przypominające, że czasem jedno przypadkowe spotkanie potrafi zmienić więcej, niż wydawało nam się możliwe.

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Nie dotykaj mnie

 TYTUŁ: Nie dotykaj mnie

AUTOR: Andrea Camilleri

WYDAWNICTWO: Noir sur Blanc 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 130


Tego kryminału nie da się zaszufladkować. 😍📚

Bardzo lubię, gdy w powieściach pojawia się wątek sztuki, technik malarskich czy symboli ukrytych na obrazach. Laura, pisząc swoją pracę dyplomową, dokonała niezwykłego odkrycia dotyczącego fresków Fra Angelico. Miała szansę rozwijać karierę naukową, ale posłuchała głosu serca.

Kilkanaście lat później jej fascynacja motywem *Noli me tangere* („nie dotykaj mnie”) może okazać się wskazówką prowadzącą do miejsca jej pobytu. Laura znika, a jej mąż zawiadamia policję, która dość rzetelnie zabiera się do pracy. Podróż przez Włochy czy uprowadzenie? A może odwiedzane przez kobietę miejsca są zaszyfrowaną wiadomością?

Laura odbywa swego rodzaju pielgrzymkę. Musi rozliczyć się sama ze sobą. Ci, którzy ją "znają" oceniają ją przez pryzmat licznych romansów. Ale jaka jest prawda?

Wystarczy chwila, by zacząć składać wszystkie poszlaki, a potem być może przejrzeć się w nich jak w lustrze.

Ta książka to same konkrety krótkie rozdziały, rozbudowane dialogi, listy, wartka akcja i dobrze skonstruowana zagadka. Bez zbędnych dygresji, za to z historią, która skłania do refleksji.

„Nie dotykaj mnie” to nieoczywisty kryminał. Skondensowany, zaskakujący i zdecydowanie warty przeczytania.

Polecam.



sobota, 13 czerwca 2026

Ciężar winy

 TYTUŁ: Ciężar winy

AUTOR: Barbara Wysoczańska 

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 444

Odrobina historii:

Po I wojnie światowej Zielona Góra (Grünberg) pozostała w granicach Niemiec. Było to miasto zamieszkiwane głównie przez Niemców -ich dom. Rok 1945 przyniósł jednak ogromne zmiany. Miasto zostało zajęte przez Armię Czerwoną praktycznie bez walk, a na mocy postanowień konferencji poczdamskiej znalazło się w granicach Polski jako część tzw. Ziem Odzyskanych. Rozpoczęły się masowe wysiedlenia ludności niemieckiej, a ich miejsce zajęli Polacy przybywający głównie z Kresów Wschodnich.

Takie są fakty. A na ich podstawie Barbara Wysoczańska stworzyła powieść, która uzmysławia nam, że historia rzadko bywa czarno-biała. Wielkie wydarzenia wpływają na losy zwykłych ludzi, a oni sami tworzą niezliczone odcienie szarości.

Emma Horn kocha swoje miasto, ale już dawno zrozumiała, że wizja Wielkich Niemiec jest jedynie propagandowym mitem. Jej ojciec, szef lokalnego Gestapo, posiada ogromną władzę, jednak im bliżej końca wojny, tym bardziej staje się nerwowy i zdesperowany. Próbuje zapewnić córce i synowi bezpieczną ucieczkę w głąb kraju. Emma ponad własne bezpieczeństwo stawia jednak drugiego człowieka i postanawia zostać w Grünbergu. Jest świadkiem wkroczenia Armii Czerwonej, doświadcza głodu, zimna, przemocy i nieustannego strachu. Zadaje sobie pytanie: dlaczego musi ponosić konsekwencje zbrodni, których sama nie popełniła?

Karol Borkowski trafia do Grünbergu jako robotnik przymusowy. Jest niewolnikiem pozbawionym wolności i godności. Przeżył Powstanie Warszawskie, ale coraz częściej zastanawia się, po co. Czy po to, by dalej być poniżanym i wykorzystywanym?

Spotkanie z Emmą wyzwala w nim coś, co już dawno powinno było umrzeć. Nie wszystko bowiem pogrzebały gruzy Warszawy. Kiedy zmienia się władza, Karol musi podjąć najważniejsze decyzje swojego życia. Szybko dostrzega, że Polska wcale nie odzyskała pełnej wolności, a on sam będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, po której stronie chce stanąć.

To powieść o wojnie, ale przede wszystkim o człowieczeństwie. O tym, jak łatwo oceniać ludzi przez pryzmat narodowości, nazwiska czy historii ich rodzin. Autorka nie próbuje wybielać winnych ani relatywizować zbrodni. Pokazuje natomiast, że za wielkimi wydarzeniami stoją konkretni ludzie, ze swoimi lękami, marzeniami i dramatami.

Najbardziej przerażające w tej historii jest to, że każda ze stron czuje się ofiarą. I każda ma ku temu swoje powody 💔 Po wojnie tysiące Niemców zostało wysiedlonych z terenów, które od pokoleń nazywali domem. Czy była to sprawiedliwość dziejowa, czy kolejna ludzka tragedia?

Bardzo dobrze czytało mi się tę powieść. Nie tylko ze względu na świetnie nakreślone tło historyczne, ale przede wszystkim dlatego, że porusza naprawdę ważne kwestie: sprawiedliwości, odpowiedzialności zbiorowej, zemsty i przebaczenia. To jedna z tych książek, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną. Zostają z czytelnikiem na długo i zmuszają do zadawania trudnych pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi. I do szukania kolejnych książek poruszających właśnie ten konkretny wycinek historii. 


wtorek, 9 czerwca 2026

Co tu robi Margot Robbie?

 TYTUŁ: Co tu robi Margot Robbie?

AUTOR: Piotr Adamczyk 

WYDAWNICTWO: Prozami

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 414

Komedia miłosna czy jednak komedia erotyczna? Zdecydowanie bliżej tej powieści do drugiej kategorii 🌶️🔥

Jakub, wykładowca uniwersytecki, po wypadku samochodowym trafia do szpitala z problemami z pamięcią. Nie poznaje swojej narzeczonej, a lekarze proponują mu nietypową terapię. Margot próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji, przyjaciele Jack i Liza przechodzą kryzys małżeński, a studentka Nastia nieustannie prowokuje zamieszanie. Nad wszystkim czuwa osobisty „anioł stróż”, a gdzieś w tle tajemnicza nieznajoma zasypuje Jakuba odważnymi wiadomościami.

Brzmi jak punkt wyjścia do szalonej, lekkiej komedii? Też tak myślałam.

Problem w tym, że autor wrzucił do jednej książki chyba wszystko, co tylko przyszło mu do głowy. Mamy tu amnezję, pierwszą miłość, kryzys małżeński, erotykę, trójkąty miłosne, spadek, przeprowadzkę, religię, sektę, transplantację i pewnie jeszcze kilka innych motywów, które zdążyły mi umknąć. Zamiast się uzupełniać, wątki walczą ze sobą o uwagę czytelnika.

Najbardziej przeszkadzało mi jednak to, że bohaterowie sprawiali wrażenie, jakby w ogóle siebie nie słuchali. Prowadzą rozmowy, ale często mam wrażenie, że każdy mówi swoje, a nie odpowiada na to, co przed chwilą usłyszał. Przez to trudno było mi uwierzyć zarówno w relacje między postaciami, jak i w rozwój wydarzeń.

Humor opiera się głównie na absurdzie i seksualnych aluzjach. Jeśli lubicie bardzo przerysowane historie, w których wszystko może się wydarzyć, być może odnajdziecie się w tej konwencji. Ja niestety nie kupiłam ani tych żartów, ani samej fabuły. Im dalej czytałam, tym bardziej miałam wrażenie, że chaos bierze górę nad opowieścią.

Tym razem to zdecydowanie nie była książka dla mnie.

wtorek, 2 czerwca 2026

Jak nie teraz, to kiedy?

 TYTUŁ: Jak nie teraz to kiedy?

AUTOR: Jaga Tuliszka

WYDAWNICTWO: Znak

ROK WYDANIA: 2026 (premiera 17.06)

LICZBA STRON: 380


Lubicie chodzić do fryzjera? Dla mnie to prawdziwa kara 🫣 Może dlatego, że podczas wizyty nie mam potrzeby rozmawiać, a te dwie godziny spędzone w fotelu mogłabym przeznaczyć na czytanie. I właśnie dlatego zawsze trochę szkoda mi tego czasu.

Wspominam o tym nie bez powodu, bo Mira, główna bohaterka powieści, jest fryzjerką (co nie jest przypadkiem, ponieważ autorka również zajmuje się stylizacją fryzur ✂️). Prowadzi niewielki salon, do którego wpada się niemal po sąsiedzku. To miejsce, gdzie najlepszą reklamą jest marketing szeptany, a sama wizyta bardziej przypomina spotkanie z przyjaciółką niż zwykłą usługę.

Żeby jednak stworzyć takie miejsce, Mira musiała odważyć się na samodzielne prowadzenie biznesu i skok na głęboką wodę. Dostała szansę, która trafia się raz na milion, a z takich okazji trudno nie skorzystać. Problem w tym, że los nie zawsze współpracuje z naszymi planami, a życie potrafi zweryfikować nawet najlepiej ułożone scenariusze.

Trudne wydarzenia i codzienne zmagania nie zostały tutaj wyolbrzymione. Po prostu są — tak jak w życiu każdego z nas. Najważniejsze okazuje się jednak to, z jakim nastawieniem stawiamy im czoła. Samotnie byłoby trudno, ale Mira ma przy sobie męża (któremu czasami trzeba coś powiedzieć bardzo wprost 😉) oraz przyjaciół. To właśnie dzięki ludziom, którzy otaczają ją życzliwością i wsparciem, znajduje w sobie siłę, by nie poddawać się i wciąż sięgać po marzenia.

„Jak nie teraz, to kiedy?” to prosta historia z ważnym przesłaniem. Autorka mocno akcentuje znaczenie relacji międzyludzkich i pokazuje zwyczajną codzienność, w której każdy z nas może odnaleźć cząstkę siebie. To spokojna, refleksyjna lektura o odwadze, przyjaźni i o tym, że czasem warto zaryzykować, nawet jeśli nie mamy pewności, dokąd zaprowadzi nas obrana droga.

Bo marzenia rzadko spełniają się same — najczęściej wymagają od nas odwagi, by zrobić pierwszy krok


poniedziałek, 1 czerwca 2026

Podsumowanie maja

 


Pierwsza połowa maja upłynęła na świętowaniu :) Dzień bibliotekarza, Tydzień Bibliotek i 80-lecie biblioteki w której pracuje :) 

Z tej okazji miałam przyjemność poprowadzić spotkanie autorskie z Julią Popiel. 




W maju przeczytałam 7 książek, przesłuchałam 4 audiobooki i jedno opowiadanie 📖




Jakoś tak średnio wypadł ten maj. Niby oceny książek wysokie, nie było żadnej czytelniczej wpadki, ale jakiś taki niedosyt mam.

Trzymam kciuki za czerwiec 📖







piątek, 29 maja 2026

Na dnie lustra

 TYTUŁ: Na dnie lustra 

AUTOR: Żaneta Pawlik 

WYDAWNICTWO: Replika

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 351

Dawno żadna bohaterka nie wzbudziła we mnie tak skrajnych emocji. Od współczucia, przez kompletny brak zrozumienia, po litość… aż do momentu, kiedy naprawdę zaczęłam trzymać kciuki za jej trzeźwość.

Anita, główna bohaterka książki Żanety Pawlik, pisze reportaż o rodzinach zastępczych ale nie tych z wyboru, ale tych, do których dzieci trafiają, bo życie nie zostawiło im innej możliwości. Rozmawia z ludźmi, zbiera historie, jednak tak naprawdę przez cały czas próbuje zrozumieć własną.

Jej biologiczna matka zrzekła się praw rodzicielskich zaraz po porodzie. Anita dorastała w adopcyjnej rodzinie, która choć dawała jej dach nad głową, nie potrafiła zapewnić poczucia bezpieczeństwa. Alkohol, przemoc i emocjonalny chłód były tam codziennością.

Anita jest ironiczna wobec świata i samej siebie, ale szybko widać, że to tylko mechanizm obronny. Byle nie zajrzeć za głęboko w siebie. Znacznie łatwiej zajrzeć do kieliszka czy puszki piwa.

Ta książka momentami bolała mnie swoją szczerością. Nie dlatego, że dawała proste odpowiedzi, ale dlatego, że ich nie dawała. Zostawia czytelnika z pytaniami: co bardziej wpływa na człowieka geny czy wychowanie? Czy uzależnienie jest skutkiem traum, słabości, wyborów, a może wszystkiego po trochu?

"Każdy człowiek osiąga swoje dno w innym miejscu"

Mam swoje bardzo konkretne zdanie na temat alkoholizmu i nie ukrywam, że miejscami trudno było mi zaakceptować decyzje Anity. A może właśnie dlatego ta historia okazała się tak poruszająca.

To nie jest książka, która daje czytelnikowi komfort. Momentami irytuje, momentami boli, ale jednocześnie zmusza do zastanowienia się, jak mocno dzieciństwo potrafi wpływać na całe późniejsze życie. Żaneta Pawlik stworzyła historię pełną emocji i trudnych pytań, na które nie ma jednej dobrej odpowiedzi. 

Przeczytaj, ale pamiętaj: to nie jest łatwa książka!

Odsyłam Was też do książki Za zasłoną milczenia, bo w "Na dnie lustra" autorka przypomniała o swoich wcześniejszych bohaterkach.

poniedziałek, 25 maja 2026

Kiedyś były tu wilki

 TYTUŁ: Kiedyś były tu wilki 

AUTOR: Charlotte McConaghy

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 301

Wilki w stanie dzikim wyginęły w Szkocji ponad 250 lat temu. Jeśli ginie jeden element łańcucha pokarmowego inny rośnie w siłę, a równowaga ekosystemu zostaje zachwiana. Inti Flynn z grupą biologów sprowadzają wilki do Szkocji. Budzi to ogromny sprzeciw lokalnej społeczności. Albo wilki, albo my! A wiedz Inti, że nie oddamy naszej ziemi bez walki!

Badania naukowe nie są w stanie przekonać mieszkańców, zwłaszcza tych którzy hodują owce. Ich musi być na wierzchu, nie zawahają się użyć broni gdy dzikie zwierzę przekroczy granicę. A co się stanie gdy wilk zaatakuje człowieka? 

Czytając o wilkach, ich zwyczajach, sposobach komunikacji miałam w pamięci książkę, którą czytałam ponad rok temu Co myślą i czują zwierzęta . Polecam Waszej uwadze bo to będzie świetne uzupełnienie tej powieści. 

Populacja wilków i opieka nad nimi to jedno. Inti zajmuje się też siostrą bliźniaczką. Historia sióstr otwiera się przed czytelnikiem powoli. Od dzieciństwa nierozłączne, a mimo to próbują iść każda swoją drogą. Stoją jednak za sobą murem, są gotowe przekroczyć własne granice jeśli tego wymaga uratowanie tej drugiej. 

Ale pozytywne zaskoczenie! Tzn. ja wiedziałam, że ta książka będzie dobra, ale zaskoczyły mnie pojedyncze wątki. Motywów jest tutaj mnóstwo, i każdy można drobiazgowo rozłożyć na czynniki pierwsze. I każdym można się zachwycać. I jeszcze ten sposób narracji, taki który trudno opisać recenzentowi, bo zawiera w sobie to COŚ co nie pozwala się od książki oderwać. 

Polecam, bo ta książka pokazuje jak blisko natury potrafi być człowiek. Ale widzimy też jak łatwo przedłożyć swoje interesy nad bezpieczeństwo ekologiczne. To też powieść szukająca odpowiedzi na pytanie jak daleko możemy się posunąć chroniąc najbliższych. To książka, w której bohaterów nie można podzielić na dobrych i złych, tutaj znajdziecie wszystkie odcienie szarości. 

poniedziałek, 18 maja 2026

W

 TYTUŁ: W

AUTOR: Igor Štiks

WYDAWNICTWO: Noir Sur Blanc

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 307

Wiecie, że uwielbiam historię, ale od momentu kiedy pojawiają się partie polityczne to już przestało mi się podobać. A tutaj proszę bardzo powieść "W" - thriller polityczny. Przyznam szczerze, że skupiałam się przede wszystkim na akcji, nie skupiałam się tak bardzo na poglądach bohaterów. 

Bo w „W” można się momentami pogubić. Ta powieść mocno siedzi w historii Europy i Bałkanów, komunizmie, rozpadzie Jugosławii, lewicowych ruchach studenckich z lat 60., rozczarowaniu ideologiami. Štiks pokazuje ludzi, którzy całe życie wierzyli, że mogą zmienić świat, a potem musieli zmierzyć się z tym, co z tych idei zostało. 

Igor i Tessa zostają wezwani na odczytanie testamentu krytyka ideologii komunistycznej Waltera Stiklera. Igor już wcześniej spotkał się z Walterem i spisuje historię jego życia. Ale kim jest Tessa? Ona dopiero musi usłyszeć kim tak na prawdę był Walter. Do tej pory był jej wrogiem nr 1, człowiekiem którego próbowała zlikwidować. 

Ta powieść to powrót do przeszłości. Do kształtowania się charakteru i poglądów. Od działalności aktywnej, po tę bierną gdzie bronią jest słowo. Akcja jest dynamiczna, przeplatane są wspomnienia i wydarzenia z teraźniejszości. A Walter jest właściwie symbolem całego pokolenia: najpierw buntownika i rewolucjonisty, później człowieka rozliczanego z własnej przeszłości. Autor bardziej pokazuje ewolucję ludzi niż „kto miał rację” w tej ideologicznej walce. 

Ze wspomnień, z opowiedzianych historii usłyszanych z drugiej ręki składamy całość. Podążamy śladem bohaterów, wszystko zaczyna nam się w głowie układać. A potem jedno zdanie wywraca cały stolik. Gdy pionki wrócą już na plansze następuje kolejny zwrot. Manipulacja pierwsza klasa.

Można w różny sposób walczyć ze społeczną niesprawiedliwością. Jedni wychodzą na ulice, inni chwytają za broń, a jeszcze inni próbują zmieniać świat słowami. „W” pokazuje, że za wielkimi ideami zawsze stoją konkretni ludzie ze swoimi błędami, rozczarowaniami i pragnieniem, by po prostu zostawić po sobie coś więcej.

To książka dla osób, które lubią thrillery z tajemnicą, ale jednocześnie chcą dostać coś więcej niż samą akcję: historię o ideach, pamięci i ludziach uwikłanych w wielką historię.

piątek, 15 maja 2026

Nie uwierzysz, kto zabił

 TYTUŁ: Nie uwierzysz, kto zabił 

AUTOR: Max Czornyj

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 310

Książki Maxa Czornyja są specyficzne. Absolutnie nie wiadomo, czego się spodziewać. Ta konkretna powieść intryguje już od samego tytułu, jest wyzwaniem rzuconym czytelnikowi. Bo któż z nas wielbicieli thrillerów nie złapie się na ten haczyk? Kto, jeśli nie ja rozwiąże tę zagadkę przed wielkim finałem?

Z podekscytowaniem zaczęłam lekturę, ale skrzydełka nieco mi opadły, bo pierwsza część niestety mnie nie zachwyciła. Była trochę przekombinowana, ale nie fabularnie ale narracyjnie. Krótkie zdania, niekiedy urywane, niedopowiedzenia, domysły - to wszystko okazało się nieco męczące, bo nie mogłam się skupić na faktach. A fakty były mi potrzebne do rozwikłania zagadki, wiadomo. 

Część druga, kiedy wydarzenia zostają przedstawione z perspektywy innego bohatera, jest już zupełnie inna. Wtedy na prawdę weszłam w ten klimat. Wyczuwalna była determinacja ale też pewne szaleństwo. Cały czas towarzyszyła mi myśl: kto tutaj kogo widzi za nos? Kto przed kimś ucieka, a kto jest tym który kogoś goni? Co jest prawdą, a co urojeniem? 

Ostatnie 50 stron czytałam na bezdechu. I oczywiście, że musiałam głośno zapytać CO TU SIĘ ZADZIAŁO !?

A tutaj do głosu doszła po prostu ludzka natura. Taka, która pod wpływem strachu, obsesji i skrajnych emocji potrafi odsłonić swoje najciemniejsze oblicze. I właśnie to zostaje w głowie najmocniej. 

To jedna z tych książek, po których człowiek siedzi chwilę w ciszy i próbuje poukładać sobie wszystko. Właściwie to najlepiej byłoby tę książkę przeczytać jeszcze raz wiedząc KTO z@bil. 

Polecam wielbicielom psychologicznych zagadek. 

wtorek, 12 maja 2026

Szantaż

 TYTUŁ: Bestseller. Szantaż 

AUTOR: Katarzyna Michalak 

WYDAWNICTWO: Znak Jednym Słowem 

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 291

Wielkich pieniędzy, rodzinnych porachunków i bezwzględnej walki o sukces ciąg dalszy! Zapraszam na recenzję 2 tomu serii Bestseller Katarzyny Michalak.

Bardzo się cieszę że nie trzeba było na ten tom długo czekać, bo szczegóły dotyczące Skandalu <klik> nie zdążyły się zatrzeć w  mojej pamięci.

Presja by znaleźć się na szczycie listy bestsellerów nadal jest ogromna. Każda z bohaterek ma inną motywację by na ten szczyt dotrzeć. Ale łączy je jedno, osoba agenta Roberta McLarena. Reprezentuje on Amandę i Holly, ale ma świadomość że to Kayla będzie kurą znoszącą złote jajka. On też prowadzi swoją grę, a stawką są wielkie pieniądze. 

W tym tomie ponownie jest intensywnie, poznajemy tajemnice z przeszłości, ale nie wszystkie karty zostały jeszcze odkryte. Napięcie cały czas jest utrzymywane, a czytelnik ma poczucie że najważniejsze dopiero nadejdzie. 

Książkę czyta się szybko, głównie za sprawą krótkich, dynamicznych rozdziałów i dialogów pełnych emocji. Bohaterowie są sfrustrowani, impulsywni, często działają pod wpływem strachu albo ambicji i bardzo mocno czuć te emocje w ich rozmowach.

Wątek sensacyjny został rozbudowany. Wkraczamy na grząski grunt porachunków mafijnych. Rodzina przede wszystkim? Czy jednak ród Carrera wybierze pieniądze? 

Szantaż ma tutaj wiele twarzy. W świecie wielkich pieniędzy i wpływów manipulacja wydaje się czymś naturalnym. Ale są granice, których przekroczenie naprawdę robi wrażenie. Szczególnie wtedy, gdy kartą przetargową staje się dziecko.

"Brała udział w grze, w której posłuszeństwo wymusza się najprościej: w chwili gdy uwierzysz, że za każdy fałszywy ruch zapłaci ktoś tobie drogi, najdroższy, będziesz posłuszna. "

„Szantaż” jeszcze mocniej niż pierwszy tom pokazuje, że w tej serii sukces nigdy nie jest tylko sukcesem. Zawsze stoi za nim jakiś koszt: kłamstwa, manipulacje, utracone relacje albo decyzje, których nie da się cofnąć.

I choć momentami miałam wrażenie, że emocji oraz zwrotów akcji jest naprawdę bardzo dużo, to trudno odmówić tej historii jednego: wciąga. A zakończenie ponownie zostawia czytelnika z pytaniami i skutecznie zachęca, by sięgnąć po kolejne tomy  „Spisek” i „Sukces”.



niedziela, 3 maja 2026

Podsumowanie kwietnia

 


Absolutnie nie mam pojęcia gdzie się podział kwiecień 🫣 jak się człowiek zakopie w książkach to nie zauważa tego upływu czasu.

Przewaga to kryminały i thrillery i oceny powyżej 4 💪🔥 oby więcej takich książek

9 książek 


#oszast Świetnie połączenie wątków historycznych, współczesnych, górskich, psychologicznych i tych z pogranicza horroru. Jak dla mnie wszystko się spinało.

#dwadzieścia Córka seryjnego m0rdercy, a przy tym była żona nadinspektora prowadzącego śledztwo próbuje pomóc rozwiązać sprawę brutalych zab0jstw. Trzyma w napięciu, bo śledztwo to walka z czasem.

#nieplanowane Przejmujące świadectwo wiary i siły modlitwy

#itakzostawiszmnienalodzie Pasja kontra nauka. Ambicja kontra relacje.

Bo tam, gdzie zaczyna się rywalizacja… często kończy się przyjaźń. Mimo że bohaterowie są licealistami, książka jest „bezpieczna”: bez wulgaryzmów, przemocy i odważnych scen, a jednocześnie nadal atrakcyjna i angażująca.

#ciepłedłonie To opowieść o kobietach, tajemnicach, stracie i nadziei. O tym, że czasem jedno odkrycie potrafi przewrócić całe życie do góry nogami. I o tym, że nawet po największych burzach człowiek wciąż szuka ciepła, bliskości i miejsca, które będzie mógł nazwać domem.

#uśpionepragnienia Powieść o tym, jak bardzo pragnie się pełnej szczęśliwej rodziny, a jednocześnie o tym jak taka szczęśliwa rodzina potrafi uwierać i ograniczać. Wspaniałe portrety psychologiczne.

#Alfa Lichy niby marzy o spokoju, o żeglowaniu z aparatem po jeziorach ale gdy tylko nadarza się okazja rzuca się w wir pracy. A my jako czytelnicy mamy szansę zbierać tropy razem z nim, odkryć lokalną legendę, wytypować sprawcę (połowicznie mi się udało), przy okazji rozwiązać jeszcze jedną mniejszą sprawę.

#Zdradzona Kiedy rutyna staje się wrogiem namiętności, a małżeństwo zbudowane na zaufaniu i miłości chwieje się w posadach przychodzi pora na przeorganizowanie swojego życia, szkoda jednak że na tym racą najwięcej dzieci kiedy zaburzone zostaje ich poczucie bezpieczeństwa.

#złamamusia Ale to było mocne!,

tym bardziej że raz zdarzyło mi się zgubić dziecko w sklepie - najgorsze 10 minut mojego życia. Sara uznaje że lepiej zajmie się dziewczynką, której matka w kolejnej ciąży, pchająca wózek z małym chłopcem próbuje zrobić zakupy. Ale nic nie jest tak jak w marzeniach Sary, a ja każdą stronę czytałam z szerzej otwartymi oczami.

I 3 audiobooki:




#gonitwachmur Wspaniały obraz Warszawy lat 30 (mnóstwo szczegółów architektonicznych), a do tego historie młodych ludzi, którzy mają marzenia i ambicje, którzy dopiero zaczynają żyć.

#Whiteshirt Świetne zakończenie trylogii, w tej serii jest tyle wątków, tyle motywów i spraw bliskich współczesnym nastolatkom, że zupełnie się nie dziwię że cieszy się taką popularnością.

#dobremanieryamorderstwo Połączenie powieści kostiumowej, kryminału i komedii - bardzo dobrze to wypadło, a zagadki kryminalne są nawet dwie!

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Demony Lichego

 TYTUŁ: Alfa (Demony Lichego tom 1)

AUTOR: Grzegorz Brudnik 

WYDAWNICTWO: Filia

ROK WYDANIA: 2026

LICZBA STRON: 523

Komisarza Rafała Lichego kocham od 2 tomu (po pierwszym nasza relacja miała status "to skomplikowane" ➡️  Szafarz, ale to tom 3 ugruntował tę miłość Ceremoniarz ❤️)

Świetnie, że autor zdecydował się kontynuować, ale poprzeczkę postawił sobie wysoko. Ja oczekiwałam, męskiej, surowej, mocnej lektury. Początek był nieco poetycki, mnóstwo porównań i personifikacji, nie powiem ale zbiło mnie to z pantałyku.

Mroźna zima, tym razem na Mazurach (ogólnie miejscówka dla kryminału świetna), 7 dni pościgu za m0rdercą, nowe znajomości i stare przyjaźnie. I akcja, która na 500 stronach nie zwalnia nawet na chwilę. 

"- Jesteś tu gliną od... Ilu? Godziny? I już ci ktoś powiedział o czymś, czego nasze służby usiłują się dowiedzieć od kilku miesięcy?

- Pytanie zatem: czy to świadczy dobrze o mnie? Czy raczej marnie o was? " CAŁY LICHY 😅

Lichy niby marzy o spokoju, o żeglowaniu z aparatem po jeziorach ale gdy tylko nadarza się okazja rzuca się w wir akcji. A my jako czytelnicy mamy szansę zbierać tropy razem z nim, odkryć lokalną legendę, wytypować sprawcę (połowicznie mi się udało), przy okazji rozwiązać jeszcze jedną mniejszą sprawę. 

Pani prokurator Ewa Chmurny zostaje niejako zmuszona do powrotu nad mazurskie jeziora. Wcale nie chce tu być. Mimo to, mocno angażuje się w sprawę. Sprawdźcie jak dogada się z Lichym, który najchętniej pracowałby sam pomijając procedury, oczywiście.

➡️ Bohaterowie na 5+

➡️ Dialogi na 5

➡️ Zagadka kryminalna (połączenie mazurskiego folkloru i tajemnic sprzed lat) na 5

➡️ Narracja i tempo akcji na 5

➡️ Klimat na 5

➡️ Znaczenie tytułu na 5

 ➡️ Zakończenie? to taka wisienka na torcie! Z tym, że zaraz po niej ma się ochotę na kawałek kolejnego tortu 😂

Moim ulubionym tomem pozostaje Ceremoniarz, ale Alfa plasuje się na drugim miejscu ;) gorąco polecam, z tym że koniecznie zacznijcie od Szafarza, bo żeby spróbować zrozumieć Lichego trzeba poznać całą jego historię.