niedziela, 8 stycznia 2017

Kurhanek Maryli

TYTUŁ: Kurhanek Maryli

AUTOR: Ewa Bauer

WYDAWNICTWO:  Szara godzina

ROK WYDANIA: 2014

LICZBA STRON: 255


Gdy Marta ma 3 lata jej rodzice giną w wypadku, dziewczynką od tego czasu opiekuje się babcia Rozalia. W wieku 17- lat Marta ucieka z domu i szuka swojej drogi do szczęścia. Niestety kolejne decyzje które podejmuje dziewczyna okazują się mieć poważne konsekwencje. Wtedy pojawia się Piotr – „książę na białym koniu”. I na tym kończy się bajka, bo życie u boku męża, znanego w środowisku kardiologa zaczyna zmieniać się w koszmar.
 To co dzieje się za drzwiami ich domu nie ma prawa wydostać się na zewnątrz. Gdyby jednak Marta próbowała szukać pomocy, Piotr i tak wyprzedzi każdy jej ruch. To mąż decyduje o studiach, pracy czy znajomościach Marty. Dziewczyna, a właściwie kobieta znalazła się w klatce, a jej poczucie własnej wartości jest równe zero. Presja, wymagania bycia dobrą i posłuszną żoną, wypominanie przeszłości – słowa Piotra najczęściej wypowiadane z premedytacją trafiają w najczulsze miejsca i zadają ogromny ból.
Po wielu latach od ucieczki z domu , Marta postanawia odnowić kontakt z babcią. Robi to w odpowiednim momencie, bo kobiecie nie zostaje już wiele czasu,  potrzebuje wsparcia i opieki. Marta wbrew mężowi wyrusza na wieś by pomóc babci. Tam wśród wiejskiej ciszy odnajduje spokój i siebie, ale wie że musi wrócić do miasta bo tam czeka na nią córka.
Dziecko to najczęstsza karta przetargowa w kłótniach między małżonkami. W książce doskonale pokazane są złe emocje, manipulacje, brak szacunku  wszystko to co niszczy małżeństwo od środka.
Książka porusza ważny temat przemocy psychicznej, zagubienia i kruchości życia. Gwarantuje że ostatnie rozdziały przeczytacie ze łzami , które popłyną ciurkiem; no bo ile jest w stanie znieść jeden człowiek, którego życie od najmłodszych lat naznaczone jest stratą i cierpieniem.

Czy zakończenie jest optymistyczne? Nie wiem  - długo się nad tym zastanawiałam i wydaje mi się że w ostatecznym rozrachunku tak, ale droga ku temu była bardzo kręta i zależna raczej od losu niż od świadomych wyborów bohaterki.

Polecam jako książkę bardzo emocjonalną, poruszającą najczulsze struny. 


Jest to 2 książka którą przeczytałam w 2017r.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
*#czytambopolskie na poligonie domowym
*ma w tytule OSOBĘ, wyzwanie u wiedzmowa głowologia
* Czytam ile chcę na blogu książko miłości moja
*olimpiada czytelnicza na blogu posredniczkaa.pl
*Grunt to okładka wyzwanie na blogu nieperfekcyjnie.pl (motyw: zamknięcie - zamknięta walizka)



1 komentarz:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnych książek tej autorki. Bardzo mnie zaintrygowała ta lektura.

    OdpowiedzUsuń